Dziewczyny, moze ktoras z Was miala podobnie.
Jestem teraz w 35tc + 3 dni. W 31 tc. przebywalam w szpitalu ze wzgledu na
nieprawidlowy wynik po 50 glukozy. Krzywa cukrzycowa po 75 glukozy wyszla
prawidlowo, ale lezalam jeszcze troche ze wzgledu na wahania cisnienia krwi.
Wypuszczono mnie ze szpitala z wynikiem kwasu moczowego (we krwi) 8,7 - gdy
gorna granica wynosi 5,7.
Badam ten poziom kwasu co jakies 10 dni - kiedy duzo leze, poziom sie
stabilizuje (teraz mam 5,9), obrzeki rak i nog sa malutkie lub wcale, a
cisnienie krwi mierze kilka razy dziennie - i jest dobre, a nawet niskie.
Niepokoi mnie, ze moja pani doktor nie bardzo reaguje na to moje zatrucie
ciazowe - bo sama mowi wyraznie o gestozie trwajacej u mnie juz przeszlo
miesiac - zaleca tylko lezenie i diete.
W poniedzialek zas poinformowala mnie, ze moga wystapic komplikacje
okoloporodowe w postaci niedotlenienia. Ale ani slowem nie wspomniala o
koniecznosci cc lub jakiejs innej interwencji !
Co o tym sadzicie ? Czy ktoras z Was byla w podobnej sytuacji ??
Zastanawiam sie, czy tych wynikow nie powinnam pokazac jeszcze jakiemus
innemu lekarzowi