Dodaj do ulubionych

nadmierny apetyt

14.07.05, 09:36
jestem w ciazy 5 tydzien,od jakichs 2 tygodni jem 2 razy tyle co zwykle . Jak
to jest? czy ten apetyt i zachcianki pojawiaja od razu, czy dopiero w
zaawansowanej ciazy? Troche sie boje nie chcialabym wazyc 30 kilo wiecej.
Moze to moja podswiadomosc: "skoro jestem w ciazy to nie musze sie pilnowac i
ograniczac" -stad ten wzmozony apetyt ,a tak na prawde nie powinno go byc.
Jak to wygladalo u Was? czy kontrolujecie jedzenie?
Obserwuj wątek
    • gagunia Re: nadmierny apetyt 14.07.05, 09:45
      Ja w tym okresie ciazy nie odczuwalam zmian. Mniej wiecej od 6 tygodnia zaczal
      mnie dopadac wstret do smazonego - szczegolne kurczaka i mielonych smile
      powodowalo to u mnie mdlosci i musialam sie wtedy polozyc, zrobic kilka
      glebokich wdechow i przechodzilo smile)
      Apetyt mialam dobry przez cala ciaze, ale w normie. Jadlam tyle, ile
      potrzebowalam i to na co mialam ochote - bez specjalnych ograniczen. Potrafilam
      np zjesc cale pudelko lodow, ale wtedy przez pol dnia w ogole juz na nic innego
      nie mialam ochoty. Organizm jakos sam to sobie uregulowal. Przytylam 10,5 kg
      przez 9 miesiecy.
    • nicol.lublin Re: nadmierny apetyt 14.07.05, 09:45
      ciesz się tym. ja miałam zabójczy apetyt tylko przez dwa tygodnie. i te
      śmieszne zachcianki śledziowe. np. podczas imprezy z okazji urodzin mojego
      męża, po kryjomu w kuchni dopychałam kanapkami z pasztetem i ogórkiem kiszonym.
      niestety potem przyszły mdłości, które były najokropniejsze. teraz niby
      ustąpiły, ale nadal nie mam apetytu, ani na nic ochoty. tak, że ciesz się tym
      co masz i uszy do góry smile
    • michalina761 Re: nadmierny apetyt 14.07.05, 09:59
      Pierwszą mają zachcianką były ogórki kiszone, na widok których miałam ślinotok.
      Owa zachcianka pojawiła się w dniu, w którym powinna nadejść @. Jadłam je
      codziennie, po pół kilo. I tak dopóki jadłam te ogórki i piłam sok z kiszonej
      kapusty (polecam-pycha), miałam też mdłości. W piątym miesiącu zniknęły razem i
      mdłości i ochota na kiszonki. Pojawił się zwyczajny apetyt. Teraz jem
      zwyczajnie, ale mam też takie dni, kiedy zjadam więcej niż powinnam. Jako
      takich zachcianek nie mam. Tyję książkowo (póki co).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka