Dodaj do ulubionych

mdłości w pracy

20.07.05, 11:17
jak dajecie sobie radę? ja nic nie mogę zrobić, wymiotowałam pół nocy, ledwo
dotarłam do pracy. Mdli mnie cały czas, w pracy juz też oddałam zawartość
żołądka do toalety (mam tylko nadzieję, że nikt nie słyszał).
Nic nie jadłam od wczoraj, nic nie piję, bo od razu ląduje w wc.

HELP
Obserwuj wątek
    • mea8 Re: mdłości w pracy 20.07.05, 11:28
      Hihi, skąd ja to znamsmile. Tylko, że mój organizm jest na tyle mądry, ze doszedł
      do wniosku, że to nieładnie wymiotowac w pracy. I u mnie zaczyna się po powrocie
      do domutongue_out. Wczoraj w wc spędziłam cały wieczór i juz nie miałam czym wymiotować.
      A jakie zabiegi czynię, zeby nie oddac połkniętych tabletek, hoho. Mam tylko
      nadziję, że niedługo sie to skończy, jestem w 9 tc i czekam na koniectongue_out
    • esse1 Re: mdłości w pracy 20.07.05, 11:29
      Miałam tak od ok. 8 tygodnia, dopiero w 15/16 zaczęło przechodzić. Na dłuższą
      metę nie da się normalnie pracować, 2 miesiące spędziłam na zwolnieniu. Jak nic
      nie można utrzymać w żołądku to się po niedługim czasie kompletnie nie ma siły,
      10 minut na nogach i mdlałam. Pić musisz, bo się odwodnisz błyskawicznie,
      spadną Ci elektrolity i wylądujesz pod kroplówką. Takie wymioty sa jak
      najbardziej wskazaniem do zwolnienia. Zgłoś się do lekarza i lez w domu,
      inaczej tylko zaszkodzisz sobie albo i dziecku - W kazdej chwili możesz
      zasłabnąc, upaść, jeszcze coś Wam się stanie. A w pracy za chwile i tak nie
      będzie z Ciebie pożytkuwink Na takie mdłości domowe sposoby raczej nie pomogą,
      choć oczywiście możesz próbować, oby choc słabsze były smile
    • hanka45 Re: mdłości w pracy 20.07.05, 11:30
      Ja bym na Twoim miejscu poszla na zwolnienie dopoki mdlosci i wymioty nie miną.
      Zaraz mnie koleżanki z forum skrzyczą, że proponuję komuś pójscie na L4 uncertain
      Sprobuj pić herbatkę imbirową, podobno pomaga. Powodzenia
      • nan78 Re: mdłości w pracy 20.07.05, 11:36
        Moja Pani Doktor dziewczyny z uporczywymi mdłościami i wymiotami kładzie do
        szpitala. Wiem bo leżałam z taką na sali. Zmieniono jej leki, dodatkowo dostała
        jakieś lekarstwa przeciw tym mdłościom i jak wychodziła do domu to było już
        znacznie lepiej. Więc może lepiej nie lekceważyć problemu i zgłosić to
        lekarzowi. On zadecyduje czy powinnaś odpocząć na zwolnieniu czy jesteś na tyle
        silna żeby biegać do pracy. Pozdrawiam.
        Ania
      • dazzle hanka45 20.07.05, 13:55
        to byłoby zwolnienie ze wskazań zdrowotnych a nie na "bolącą główkę" to o co
        tu krzyczeć? smile)
        • hanka45 Re: hanka45 20.07.05, 14:31

          Żartowalam wink) Ale swoją drogą nie sadziłam, ze na tamtym wątku zrobi sie taki
          kociołek. Pozdrawiam!

          lilypie.com/days/060101/4/0/1/+10[/img][/link][/center]
    • aga.79 Re: mdłości w pracy 20.07.05, 11:40
      Wykończysz się w pracy. Ja miałam takie wymioty, że tylko zdołałam wstać z łóżka
      i pójść do łazienki zwymiotować. To był koszmar. Ja nie pracuję, ale wiem, że w
      tamtym okresie nie dałabym rady. Mogę Ci jedynie polecić czopki Torecan (mi
      trochę pomagały), ale musisz poprosić lekarza o receptę. Ja je brałam ponad
      miesiąc. iNNE SPOSOBY NIC NIE DZIAŁAŁY.
      Aga 39tc
    • saskiaplus1 Re: mdłości w pracy 20.07.05, 12:05
      Ja w takiej sytuacji poszłam na zwolnienie i spałam do 13.00, bo najgorsze
      mdłości miałam z rana, a w ten sposób je przesypiałam smile
      • kadewu1 Re: mdłości w pracy 20.07.05, 12:36
        Mdłości chyba nie można lekceważyć. MOja koleżanka miała takie uporczywe
        wymioty do 6 miesiąca, odwodniła się, lądowała kilkakrotnie w szpitalu. Więc
        idż do lekarza po poradę
        Ka
      • tweety_bird Re: mdłości w pracy 20.07.05, 13:39
        saskiaplus1 napisała:

        > Ja w takiej sytuacji poszłam na zwolnienie i spałam do 13.00, bo najgorsze
        > mdłości miałam z rana, a w ten sposób je przesypiałam smile<

        smile)) Ja robiłam to samo. Jednak mnie męczyło cały dzień, włącznie z wymiotami,
        dlatego 2 miesiące byłam na zwolnieniu. Jednak rano było najgorzej, więc taki
        tryb życia był dla mnie najlepszy. Na szczęście około 11tc zaczęło przechodzić smile
        W takiej sytuacji zwolnienie jest niezbędne. Długo tak się nie pociągnie, a poza
        tym - jak już dziewczyny tu wspomniały - trzeba pilnować, żeby się nie odwodnić.
        Można rozglądnąć się za jakąś zaprzyjaźnioną pielęgniarką, która poda kroplówkę
        odżywczą w domu. Moja koleżanka tak zrobiła. Wymiotowała prawie przez całą ciążę
        (pod koniec rzadziej, ale jednak bez kilku serii kroplówek się nie obyło, bo się
        odwadniała straszliwie - nawet nie mogła czasem nic wypić, bo zwracała). Lepiej
        wtedy dożylnie coś podać niż męczyć się z wpychaniem na siłę do ust i wymiotowaniem.

        Pozdrawiam i życzę wytrwałości!
    • sylka75 Re: mdłości w pracy 20.07.05, 13:46
      Ja mialam potworne mdlosci przez 6 tygodni (w 12 tc przeszlo jak reka odjal),
      ale nie wymiotowalam wcale. Jak patrze na to z perspektywy czasu, to sama nie
      wiem, jak to znioslam - przychodzilam do pracy, kladlam glowe na biurku i
      jeczalam, ze mi niedobrze, a czasem udawalo mi sie zdrzemnac. Szczyt luksusu -
      gdy szefowej nie bylo w biurze, natychmiast ladowalam sie do jej pokoju i
      lezakowalam na kanapie. A koledzy i kolezanki pilnowali, zeby mnie nikt nie
      budzil i nie zawracal glowysmile I nie opuscilam ani jednego dnia pracy! Na
      zwolnienie poszlam dopiero 4 tygodnie przed terminem porodu. W 7 miesiacu
      jeszcze bylam w delegacji. Smiali sie ze mnie, ze chce jakis rekord pobic -
      wszyscy chorowali, szli na zwolnienia, a ciezarna pracowalasmile)
    • dazzle Re: mdłości w pracy 20.07.05, 13:47
      dostajesz od organizmu sygnał, że czas zwolnić. lekarz na pewno da Ci
      zwolnienie, bo takie mdłości są do tego wskazaniem. koniecznie dopilnuj też
      badań - łatwo się odwodnić. dużo śpij i po prostu przeczekaj ten okres - na
      pewno się poprawi, nawet jeśli jesteś z tych ciążówek, co wymiotują do konca,
      to i tak będzie lepiej.

      aha, zapytaj lekarza o takie czopki przeciwwymiotne - w Twoim przypadku chyba
      są wskazane.
      trzymaj się, to mija... kiedyś smile)))
    • ewik35 Re: mdłości w pracy 20.07.05, 13:57
      Wlasnie siedze w pracy... (7tc) i zmuszam sie do jakiegos myslenia i pisania
      jakiegos tam nudnego dokumentu..a tu muli i mdli mnie niewiarygodnie juz drugi
      tydzien. Nie wymiotuje, ale jestem senna i jest mi USTAWICZNIE caly dzien
      niedobrze (najlepije rano stosunkowo). Duzo pije, jem w malych ilosciach, co i
      rusz cos przegryzam bo zaladek pracowal.... Wszystkie dobre rady mile widziane.
      Imbir i herbatki imbirowe na mnie NIE DZIAŁAJĄ. Poprzednio miałam podobnie -
      trwało do 12 tygodniasmile
      • 99maja Re: mdłości w pracy 20.07.05, 14:06
        Czytałam gdzieś, kiedyś, że trzeba dużo spacerować, ale niestety nie mogę tego
        jeszcze potwierdzić z autopsji : )
      • karolinazajac Re: mdłości w pracy 20.07.05, 16:11
        Mam dokładnie tak samo! Cały dzień niedobrze i mdłości. Babcia dziś stwierdziła
        że wyglądam jakby przejechał po mnie walec... Koszmar!!! A w jaki sposób można
        próbować ratować się imbirem? Kupiłam korzeń imbiru ale nie wiem co z nim
        robić.
        A swoją drogą to dziewczyny wymiotują same z siebie czy wolą się do tego zmusić
        żeby mniej cierpieć?
    • espressoo Re: mdłości w pracy 20.07.05, 17:14
      no nie wytrzymałam tego cierpienia i poszłam się zwolnic do domu. Po drodze
      oczywiscie zlapały mnie atrakcje żołądkowe i musiałam stawać samochodem na
      poboczu i oddawać zawartość żołądka, dodam że niestety byłam zmuszona zrobić to
      na ulicy pełnej ludzi (co za wstyd).

      Teraz mi lepiej, po tzrygodzinnej drzemce!

      Dziś mam wizytę u lekarza zobaczymy co będzie.
      • gusia29 Re: mdłości w pracy 20.07.05, 20:10
        Mnie tez mdli calymi dniami i kreci mi sie w glowie. Nie wymiotuje na
        szczescie, staram sie duzo pic wody i jesc w malych ilosciach, troche pomaga.
        Nastepna rzecza, ktora juz wyprobowalam w pierwszej ciazy to migdaly. Mnie
        bardzo pomogly a mdlosci w pierwszej ciazy przeszly mi okolo 12 tygodnia czyli
        jeszcze piec i moze bedzie spokoj. Do pracy niestety musze chodzic, tutaj nie
        ma czegos takiego jak zwolnienie lekarskie przez dwa miechy, wiec nie mam
        wyjscia. Staram sie nie przepracowywac. Byle do 12 tygodnia smile
        • annam21 ja myslalam ze to oknie ale jednak nie 20.07.05, 20:17
          hej dziewczyny, mi wlasciwie przechodzily,zwracalm raz na 3 dni, a na poczatku
          codziennie,ale tylko napoje jedzeni rzadko,a od poniedzialku, zjem tylko cos
          grubszego.to pleze na kanapie i sie mecze,az w koncu zwraca.ciagle jedzeni,ale
          raz,dwa dziennie.Pocieszam sie ze dzidzia rosnie i staram sie mniej martwic,moj
          lekarz mowi ze to bardzo dobre objawy, z tym ze nie do przesady,jak zwracsz
          kazdy posilek niech zrobia ci wyniki ,moze sie przydac szpital.pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka