Dodaj do ulubionych

czy nalezy mi sie zwolnienie

02.08.05, 13:36
jestem w 27 tc. pracuje 8 godzin dziennie przed komputerem (prywatna firma,
co tam dla nich przepisy BHP, nie to ze mi groza zwolnieniem, bo przeciez nie
moga mnie zwolnic, ale "delikatnie" sugeruja, ze oczekuja ode mnie pracy w
normalnym wymiarze czasowym).
nie daje rady wysiedziec z reszta nawet 4 godzin. jest mi strasznie
niewygodnie - cisnie mnie caly czas jak siedze miedzy brzyszkiem a
zebrami.jest mi tam prostu ciasno. juz lepiej sie czuje jak stoje.

wiec czy jakikolwiek lekarz na podstawie tego moze mi wystawic zwolnienie?
Obserwuj wątek
    • yoko2 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 02.08.05, 14:35
      obawiam się że nie.
      podstawą do wydania zwolnienia lekarskiego jest naprzykład zagrożenie
      przedwczesnym porodem, skrucenie się szyjki macicy itp.
      jednak nie jest podstawą do wydania zwolnienia lekarskiego to że Ci niewygodnie.

      Pozdrawiam
      • onom Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 02.08.05, 14:38
        witaj, najlepiej zapytaj swojego lekarza. Moja gin. za każdym razem pyta jak mi
        się pracuje i podejrzewam, ze w razie gdybym miała takie problemy jak Ty to być
        może udało by sie coś wykombinować!
    • budzik11 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 02.08.05, 14:39
      To, że komuś jest wygodnie lub nie to jego subiektywne odczucie. To nie jest
      wskazanie do zwolnienia lekarskiego. Swoją droga, to ja też pracuję 8 godzin
      przed komputerem + 3 godziny w sumie dziennie dojeżdzam do pracy i nie
      spodziewam się zwolnienia, ale każdy inaczej przechodzi ciążę.... Zawsze jednak
      mi powtarzano, że ciąża to nie choroba.
      • kanga_roo Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 02.08.05, 14:45
        Drogie panie, to cudownie, że tak Wam dobrze w pracy, ale nie wszystkim, jak
        widać. Siedzenie na tyłku osiem godzin, nieważne, przed komputerem czy w
        kawiarni, nie jest w ciąży zalecane. A ja niestety wiem, jak taka praca
        wygląda - nie zawsze da sie robić przerwę co godzinę. Najlepiej porozmawiać z
        lekarzem - że odczuwasz dyskomfort fizyczny - i psychiczny też, bo stresujesz
        się, że nie jesteś wystarczająco wydajna. On zadecyduje, co jest w tym momencie
        wskazaniem do zwolnienia. A co nie.
        • tromysza Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 02.08.05, 16:17
          Zgadzam się z przedmówczynią w 100 proc. moja lekarka za każdym razem pyta
          mnie: chce pani zwolnienie? odpowiadam, że nie, ale wiem, że gdybym chciała
          wypisałaby mi je z miejsca. Wystarczyłoby, żebym powiedziała, że czuję się
          zmęczona. Ja chcę pracować, bo lubię swoją pracę, ale rozumiem, że komuś może
          być źle, niewygodnie, niefajnie. i uważam, że ma prawo do zwolnienia.
          Ale to moja opinia.
          • nan78 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 02.08.05, 16:32
            To chyba w dużej mierze zależy od lekarza. Ale sądzę, że jesli powiesz
            lekarzowi to samo co nam (że firma ma w nosie przepisy a Ty masz problem, żeby
            wysiedzieć te 8 godzin) to nie powinno być problemu. Przecież nie musisz iść na
            zwolnienie już do końca. Może kilka tygodni odpoczynku dobrze Ci zrobi a potem
            sama bedziesz chciała wrócić do pracy? Porozmawiaj z ginem bez tego ani rusz smile
      • pimpek_sadelko Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 08:13
        budzik11 napisała:

        > To, że komuś jest wygodnie lub nie to jego subiektywne odczucie. To nie jest
        > wskazanie do zwolnienia lekarskiego. Swoją droga, to ja też pracuję 8 godzin
        > przed komputerem + 3 godziny w sumie dziennie dojeżdzam do pracy i nie
        > spodziewam się zwolnienia, ale każdy inaczej przechodzi ciążę.... Zawsze
        jednak
        >
        > mi powtarzano, że ciąża to nie choroba.

        zapomnialas tylko, ze w tak duzej ciazy nie mozna siedziec 8 godzin za biurkiem.
        uciska sie tetnice, zyly, tworza sie obrzeki itd... to nie jest dobre dla ciazy!
        pewnie, ze ciaza to nie choroba, ale siedzaca praca moze powodowac niekorzystne
        dla zaawazsoanej ciazy objawy. wtedy l4 sie nalezy. nie przeginaj w druga
        strone bo nie o to chodzi. trzeba umiec wywazyc sprawy w zyciu.
    • tromysza a już gadanie Budzika 02.08.05, 16:38
      że ciąża to nie choroba wyjątkowo mnie irytuje. Może i to nie jest choroba, ale
      kobiety różnie się czują. ja przez 3 m-ce wymiotowałam non stop. nie poszłam na
      zwolnienie, ale to była dla mnie męczarnia. prawie każdy wywiad musiałam
      przerywać- i wymiotować. śmierdziało mi wszystko. było mi źle i słabo. zebrania
      to też był koszmar. Dałam radę, ale gdybym miała b. ciężką pracę nie wiem czy
      bym dała. nie oceniajmy innych tak radykalnie. A Ty, budzik, widzę, że jesteś
      panna Radykalna. Na wielu wątkach czytam Twoje mądrości. i nie widzę w Tobie
      żadnej tolerancji dla innych.
      • budzik11 Re: a już gadanie Budzika 02.08.05, 17:00
        Owszem, jestem radykalna, mam swoje zdanie. Ale przecież napisałam, że każdy
        inaczej znosi ciąże, czy ja każę wszystkim pracować? Jasne jest dla mnie, że
        różnie się kobiety czują. Nie wiem, o co ci chodzi. Napisałam tylko SWOJE
        zdanie.
        • bonnie75 Re: a już gadanie Budzika 02.08.05, 17:18
          Ten slogan, ze ciaza to nie choroba - wytarty, wyswiechtany i zdezelowany -
          wymyslil pewnie albo jakis wyjatkowy szowinista, albo babochlop, ktory nigdy w
          ciazy nie chodzil. No w kazdym razie dla mnie jakis przyglup (ale podkreslam to
          moja subiektywna opinia).
          Ja osobiscie w zyciu nie czulam sie bardziej chora jak podczas tych pierwszych
          trzech miesiecy. Zadna grypa, zadna inna przypadlosc nie kosztowala mnie tyle
          sil. Wiec niech nikt juz sie nie wymadrza, w kolko powtarzajac to haslo!!!!!!!
          I jesli kobieta czuje jakikolwiek dyskomfort zwiazany z ciaza to wg mnie ma
          pelne prawo isc na zwolnienie i odpoczac!!!!!!!
    • wiki1976 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 02.08.05, 17:32
      Mnie lekarz zaproponował już zwolnienie od 10tc ale ja sama niechciałam
      ponieważ dobrze się czułam mimo ,że pracuje 8 godz przy komputerze.W pracy
      Prezes sam mnie poinformował ,że przy komputerze mogę pracować tylko 4 godz i
      na zwolnienie powinnam iść tak od 4 miesiąca ale,że ja chce pracować bo mi na
      tej pracy bardzo zależy a mam na czas określony i mimo zapewnien Prezesa ,że mi
      przedłuży chce pracować i mam zamiar pracować do paxdziernika.Ale jak tylko
      poczuje ,że juz nie mogę idę na zwolnienie jestem w 18tc .
      • elenka21 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 02.08.05, 22:05
        Zgadza się ciąża to nie choroba bo choroba trwa przeważnie tydzień bądż dwa a
        wiele kobiet przechodzi żle całe 9 miesięcy,ja sama mam za sobą już dwa
        tygodnie pobytu w szpitalu,ciągłe wymioty,bóle brzucha a każde moje wyjście
        kończy się omdleniem.Nie rozumiem jak jedna kobieta dla drugiej kobiety może
        być tak niewyrozumiała,siedzenie przed komputerem 8 godzin dziennie napewno nie
        jest wskazane dla kobiety w ciąży(kobieta w ciąży nie może przebywać przed kom.
        dłużej niż 4 godziny) i to kobieta nie lekarz powinna decydować co dla niej i
        jej malenstwa jest najlepsze jeżeli gin. sie z tym nie zgadza to poprostu
        trzeba isć do innego,który to zrozumie.
        Pozdrawiam i mam nadzieje że nie będziesz dłużej się zastanawiała tylko
        pójdziesz na to zwolnienie tym bardziej że masz tak nie wyrozumiałych
        pracodawców-nie lituj się nad nimi skoro oni nie lituja sie nad tobą,tylko myśl
        o sobie i maluszku masz do tego teraz pełne prawo.
    • gonia26 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 08:06
      ja też się zastanawiam nad tym samym: dzisiaj idę do gina i nie wiem nawet jak
      sie go o to zapytać (jeszcze nigdy sama nie prosiłam o L4). Z pracy szef
      ostatnio mnie puszcza sam, bo widzi że nie da się wytrzymać (mam bardzo duszno
      w pokoju teraz, siedzę przed kompem 8 godzin i to od 9.00 do 17.00 - najgorsze
      godziny:do domu przychodzę wypluta, kompletnie do niczego sie już nie nadająca,
      męczy mnie to bardzo). Tak jak mówiłam dyrektor powiedział, np w poniedziałek,
      żebym do końca tygodnia nie przychodziła już, żebym se odpoczęła, ale on idzie
      od przyszłego tygodnia na urlop i wiem że z z-cami dyr. juz nie będzie tak
      ładnie, dlatego mam zamiar prosić o L4 przynajmniej do końca sierpnia. Ja
      jestem na stażu, umowę mam do końca października. Zus mi nie płaci tylko urząd
      pracy za L4 też do końca umowy...
      • gonia26 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 10:04
        dodam jeszcze, że do pracy dojeżdżam godzine w jedną stronę autobusami (z jedną
        przesiadką).. Dojazdy nie są tak uciążliwe, ale długie i w sumie tak jakbym w
        pracy była 10 godzin bo wychodzę o 8 a wracam na 18..
    • pimpek_sadelko Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 08:11
      jesli mialabys obrzeki np. na nogach od pracy siedzacej to na pewno. w
      zwansoanej ciazy odpada praca:8 godzin na dupie. musisz miec mozliwosc
      pochodzenia, postania... nie darsz rady wydebic tego od pracodawcy?
      poza tymzaraz bedziesz w 3 trymestrze... nie dasz rady juz pracowac, wierz mi!
    • budzik11 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 09:33
      Nie wiem, dlaczego zostałam tak zjechana przez was.
      1. To jest forum, każdy ma prawo wypowiedzieć swoją opinię, która niekoniecznie
      jest identyczna z autorką wątku. A poza tym w tytule było pytanie, autorka
      oczekiwała odpowiedzi.
      2. Jestem w takiej samej, a nawet gorszej sytuacji niż autorka, bo nie dość, że
      pracuję tak samo jak ona 8 godzin przed komputerem, to jeszcze dojeżdzam 1,5
      godziny w jedną stronę pociągiem.
      3. Mnie też jest często bardzo niewygodnie, ja nie jestem w stanie wysiedzieć
      nie tylko 4 godziny, ale nawet godzinę, bo robi mi się duszno i drętwieją mi
      nogi. Nie wspominając o tym, że w pociągu najczęściej stoję w tłoku, bo miejsca
      nikt nie ustępuje.
      4. Czy należy mi się zwolnienie lekarskie? JA uważam, że nie, że na zwolnienie
      idzie się, kiedy trzeba leżeć, kiedy ciąża jest zagrożona. Bo - dla mnie to
      jest normalne i naturalne, że ciąży towarzyszą pewne dolegliwości, typowe
      objawy utrudniające normalne życie, jak wymioty, czasem złe samopoczucie,
      opuchlizna, ból kręgosłupa i stawów itp. Ale to, przepraszam, mamy wszystkie
      pójść na L4? Nic dziwnego, że pracodawcy mają taki stosunek do młodych kobiet.
      5. Ciąża to cudowny okres, bo nosimy w sobie nasze dziecko. Ma to swoje ciemne
      strony, czasem przykre i bolesne, a mimo to jest to ogromne szczęście. Nie
      rozumiem ciągłego użalania się nad sobą i robienia z siebie Madonny Cierpiącej.
      6. Czy ja jestem nienormalna, że traktuję ciążę jako naturalny, fizologiczny
      stan, chociaż oczywiście odmienny, a nie patologię? Czy tylko ja normalnie
      żyję, funkcjonuję, robię to samo, co przed ciążą - pracuję zawodowo i w domu,
      myję okna, pielę ogródek, sprzątam, prasuję, ćwiczę, czytam... normalnie żyję.
      Czy to jest takie dziwne? I powtarzam - mnie tez nie jest łatwo, też często
      jest mi "niewygodnie", czasem coś boli, ale... to jest przecież ciąża. Czy mamy
      sie wszystkie położyć plackiem i uskarżać, że musimy chodzić, siedzieć, stać?
      • saskiaplus1 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 09:44
        Budzik, jak Ci dobrze, to po co te wywody? Mnie też dobrze, więc się nie
        wymądrzam. Niektóre babki ciążę znoszą ciężko nie tylko fizycznie, ale i
        psychicznie, więc po co je dodatkowo wkurzać? Ja też uważam, że ciąża to nie
        choroba tylko stan cudownie błogosławiony, ale jak w pracy zaczęłam więcej
        czasu poświęcać na zapobieganie moim ciążowym dolegliwościom niż swoim
        obowiązkom służbowym to też poszłam na zwolnienie ku uldze szefów i
        współpracowników...
        • budzik11 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 09:51
          Po to te wywody, że autorka zadała pytanie, opisała swoją sytuację i czekała na
          opinie. Opisałam swoją sytację, która jest chyba gorsza, wcale nigdzie nie
          piszę, że jest mi dobrze, bo wcale nie jest mi dobrze. I napisałam, co ja o tym
          sądzę - że nie należy się zwolnienie lekarskie. I rozpętała się burza. Jak
          widzę, to na tym forum nie ma za grosz tolerancji dla kogoś kto ma inne zdanie.
          Najlepiej pisać tylko "Tak, kochana, masz rację, idź koniecznie na zwolnienie i
          się nie przemęczaj". Nie można mieć po prostu swojego zdania. To po co to
          forum? Po co zadawać pytanie, jak się spodziewa usłyszeć nie prawdziwe opinie
          innych a tylko potwierdzenie własnych słów?
          • pimpek_sadelko Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 09:58
            budzik... a nie mozesz spokojnie pisac, az kipisz. raz na jakis czas kazdemu
            nerwy siada, ale piszesz nabuzowana non stop. nie wierze, ze na wszystko tak
            emocjonalnie reagujeszsmile
            zeby bylo sprawiedliwie: ja tez potrafie dopiec... najbardziej wkurzaja mnie
            posty o beta hcg na wlasna reke i lamenty, ze w 4 czy 5 tc nic na usg nie widac
            i porady: zmien lekarza!
            no ale sa tez tematy, w ktorych mozna wyluzowac.
            tak samo jak Ty uwazam, ze ciaza to nie choroba, ale nie pamietam tez choroby,
            ktora znosilabym tak ciezko jak pierwsze tygodnie ciazy.
            w ciazy zaawansowanej oprocz dolegliwosci ze strony ciala kobietom siada tez
            psychika ( moze nie wszystkim), ale czesci tak... to tez jest wskazaniem do
            l4/. naprawde. bez naciagania.
            gdybym nie fakt, ze mam l4 i "siedze" (czytaj poleguje w wyrku ) w domu to w 3
            trymestrze na 100% lekarz wyslalby mnie na l4 albo mialabym wybor: zastrzyki z
            heparyny do konca( wlasnie przez to uciskanie zyl, tetnic kiedy sie siedzi, a
            to powoduje mniejsze dotlenienie dziecka, ucisk macicy itd... sama
            wiesz...). ;4 w ciazy nie nalezy sie ty;lko wtedy jak grozi poronienie czy
            porod przedwczesny, te dwie sytuacje sa ekstremalne a pomiedzy nimi sa jeszcze
            zwykle sprawy.
            • budzik11 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 10:11
              Może i mi siadła psychika i powinnam pójśc na L4... wink))))))))))))))
              • pimpek_sadelko Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 10:13
                budzik11 napisała:

                > Może i mi siadła psychika i powinnam pójśc na L4... wink))))))))))))))

                ja nic takiego nie sugerowalam, ale jak chceszsmile)))))))))
            • bonnie75 Wybacz, ze sie wetne... 03.08.05, 10:19
              ... ale nie rozumiem Twojej niecheci do postow na temat badan beta hcg? Albo
              zaniepokojeniem dziewczyn, ze w 5 tygodniu nic nie widza. To moja pierwsza
              ciaza i w naprawde wielu rzeczach jestem kompletnie zielona. O badaniu beta hcg
              dowiedzialam sie na tym forum dzieki kilku postom na ten temat. Robilam ow test
              i wiem o nim wszystko. Wyobrazmy sobie, ze wchodzi na to forum inna "zielona"
              dziewczyna, a za jakis czas kolejna i kolejna i zadaje pytanie o bete. I co mam
              sie irytowac, wyzywac ja od tepakow, wkurzac sie, ze zasmieca forum, odsylac ja
              do wyszukiwarki? A nie lepiej to cierpliwie odpowiedziec? Raz dostalam taka
              bure od "bardzo doswiadczonej forumowiczki:, ze zdaje po raz setny to samo
              pytanie i zrobilo mi sie bardzo przykro. I sama zadalam sobie pytanie; Po
              cholere ja tu wchodze, skoro wszystkie takie madre a nie chca udzielic
              odpowiedzi?
              Ech.....wkurzaja mnie takie wkurzajace sie z byle powodu....
              • bonnie75 P.S. 03.08.05, 10:22
                Pimpku, zauwazylam, ze sama zalozylas watek, ze nienawidzisz byc w ciazy. A
                takich watkow o "uzalaniu sie nad soba" chyba od groma i troche bylo. Wiec moze
                tez to kogos wkurzylo? smile

                P.S.2 Zaznacze bardzo mocno, ze w zaden sposob nie chcialam Cie swoimi wywodami
                urazic...
                • pimpek_sadelko Re: P.S. 03.08.05, 10:36
                  bonnie75 napisała:

                  > Pimpku, zauwazylam, ze sama zalozylas watek, ze nienawidzisz byc w ciazy. A
                  > takich watkow o "uzalaniu sie nad soba" chyba od groma i troche bylo. Wiec
                  moze
                  >
                  > tez to kogos wkurzylo? smile
                  >wisi mi to czy kogos wkurzylo. mialo prawo. kazdy reaguje jak uwaza za
                  stosowne lub jak mu hormony pozwola.
                  jesli ktos niezyt milo przechodzi w ciaze i mu sie topodoba to ok. mi nie i nie
                  jestem na tyle zaklamana zeby sie zachwycac kiedy zachwytu nie czuje. nie
                  wstydze sie tez tego, ze jest mi w ciazy zle, bo to zadna ujma na honorze.
                  > P.S.2 Zaznacze bardzo mocno, ze w zaden sposob nie chcialam Cie swoimi
                  wywodami
                  >
                  > urazic...
                  • pimpek_sadelko Re: P.S.2 03.08.05, 10:41
                    boze nie dojde do sklepusmile
                    niczym mnie nie obrazilassmile
              • budzik11 Re: Wybacz, ze sie wetne... 03.08.05, 10:25
                Bonnie, a pamiętasz super-listę wyprawkową, którą zrobiłaś a dziewczyny Cię
                wyśmiały (nawet mi dziekowałaś za poparcie)? Widzisz, każdy inaczej reaguje na
                różne tematy, inne rzeczy ludzi wkurzają. Mnie np. strasznie wkurzają wyłudzane
                zwolnienia i to nie tylko kobiet w ciąży, ale w ogóle. I wkurza mnie też ludzka
                głupota, ignorancja i brak elementarnej wiedzy (jak np. pytanie, czy będąc w
                ciąży ma się normalną owulację). Każdy ma jakieś drażliwe tematy i każdy czasem
                nie trzyma ciśnienia.
                • bonnie75 budziku! 03.08.05, 11:37
                  Wiesz, wlasnie widze tu pewna analogie: lista wyprawkowa, ktora ulozylam
                  wzorujac sie na milionach porad moich doswiadczonych kolezanek - mam i to, ze
                  na jej temat, wielce krytykujac i wysmiewajac sie, czesto w bardzo brzydki
                  sposob wypowiedzialy sie inne doswiadczone - przyszle mamy, oraz nabijanie sie
                  z laikow w kwestii ciazowej, ktorzy po raz ktorys tam zadaja to samo pytanie na
                  forum, zeby porownac, upewnic sie, uspokoic swoje nerwy. Wlasnie to
                  wysmiewanie, sie nabijanie, malo konstruktywne krytykowanie, obelgi,
                  wywyzszanie sie potepiam w czambul, a nie brak doswiadczenia i moze, jak Ty to
                  nazwalas "elementarna glupota", a ja "brak wiedzy" w pewnych dziedzinach
                  zycia.
                  Sama naleze do osob, ktore potrzebuja tysiaca potwierdzen jakiejs diagnozy. I
                  to, ze moj gin wyjasni mi pewne rzeczy, ja musze sprwadzic te jego diagnoze w
                  kilku innych zrodlach. Tacy sa ludzie. A szczypta tolerancji i poblazliwosci
                  chyba jeszcze nikomu krzywdy nie zrobila? Natomiast przytyki na temat glupoty
                  osob, ktorych tak naprwde nie znamy, a oceniamy na podstawie jednego pytania -
                  jak najbardziej
                  • budzik11 Re: budziku! 03.08.05, 12:04
                    Nie krytykuję nigdy człowieka. Krytykuje brak wiedzy, albo głupie pytanie. A
                    głupi człowiek a głupie pytanie to dwie różne rzeczy. A poza tym, są różni
                    ludzie, różne mają poczucie humoru, inny sposób myślenia i pisania. Coś, co dla
                    jednych jest ironią i żartem, dla innych jest kpiną i obrazą. Dlatego nie ma co
                    brać do siebie wszystkiego, co się czyta pod swoim adresem.
              • pimpek_sadelko Re: Wybacz, ze sie wetne... 03.08.05, 10:32
                wybacz, ze nie odpowiem, bo musialabym caly elaborat napisac a wychodze na
                zakupy. w duzym skorcie: badanie beta hcg nie daje zadnej wiedzy oprocz tego
                jaki jest jego poziom.
                to bardzo potrzebne badanie, ale TYLKO w konkretnych przypadkach, wskazaniach.
                jak kolejna zada Ci pytanie o beta hcg to pomysl najpierw czy masz wiedze
                wystarczajaca, zeby ODPOWIEDZIEC nie wprowadzajac w blad. gdsybys naprawde
                wiedzila to co trzeba o oznaczaniu i celowosci beta hcg, nie pisalabys, ze to
                wkurzanie jest bez powodu.
                co do latania na usg w 5 tc bez koniecznosci ( krwawienia, plamienia, leczenie
                nieplodnosci)to glupota w najczystrzej postaci, bo nic sie wtedy nie zobaczy.
                pewnie, ze nie kazdy wszystko musi wiedziec, ale powinien zdawac sobie sprawe
                gdzie ta wiedze zdobyc ( to cecha ludzi inteliogentnych) a wlasciwym zrodlem
                wiedzy nt ciazy jest polozna/lekarz( jesli sie to zrobi, to lekarz powie, kidy
                sie zapisac na pierwsza wizyte/pierwsze usg), nie forum, tu mozna jedynie sobie
                polotklowac, porownac swoja zgage do zgagi kolezanki , wage swojego dziecka do
                innego...,. nic wiecej!
          • saskiaplus1 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 10:00
            W takim razie niezupełnie zrozumiałaś prośbę autorki wątku: dziewczyna chciała
            wiedzieć, czy jej problemy są wystarczającym powodem, aby lekarz dał jej
            zwolnienie. A inne babki odpisały, czy w takiej sytuacji je dostały. Nie
            oczekiwała moralizowania na temat swojego (w domyśle) wygodnictwa i braku
            odporności na trudności. Tolerancja dla osób mających inne zdanie jest na forum
            dość powszechna, tyle, że trzeba pisać na temat...
          • so7b Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 10:16
            A ja bym się założyła, że na innym wątku piszesz budziku że ciążę znosisz
            dobrze... zatem jak jest naprawdę? Bo po Twoim nabuzowaniu wnioskuję że
            przynajmniej psychicznie to siadasz... jeśli tak samo reagujesz na
            współpracowników w pracy (na zasadzie - ja mam gorzej a on narzeka że go głowa
            boli) to zastanawiam się dlaczego jeszcze Twój szef nie każe ci iść na
            zwolnienie...
            • budzik11 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 12:21
              Bo nie narzekam, nie użalam się nad sobą, jestem ogromnie szczęśliwa, że w
              ogóle jestem w ciąży. Mogłabym się rozpisywać, jakie to mam przykre
              dolegliwości, ale po co? To jest najszczęśliwszy okres w moim życiu. Co z tego,
              że ważę ponad 80kg, mam płaskostopie i zwyrodnienia kręgosłupa, że nie mogę
              długo ani stać, ani siedzieć? Ze drętwieją mi nogi i ręce, krwawią dziąsła,
              wypadają włosy, dziecko kopie mnie w żołądek tak, że aż mi się wraca wczorajsza
              kolacja... Co z tego? I tak jestem bardzo, bardzo szczęśliwa, i chyba dzięki
              temu promienieję, wszyscy prawią mi komplementy, że wyglądam doskonale, nie
              poddaję się, robię wszystko, co przed ciążą a nawet więcej. I jest SUPER. Mimo,
              że czasem boli.
              • so7b Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 04.08.05, 08:36
                No to się ciesz że w pracy pozwalają ci "nie za długo" stać czy siedzieć. I że
                masz wystarczającą konstytucję psychiczną - oraz zapewne wsparcie otoczenia -
                żeby przejść przez owe dolegliwości z uśmiechem. Nie wszystkie kobiety mają
                taki komfort - vide - mają gorzej od ciebie. I nie Tobie sądzić co jest wówczas
                autentyczną potrzebą zwolnienia życia a jak to określiłaś "wyłudzaniem
                zwolnienia".
                • budzik11 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 04.08.05, 16:51
                  To po co autorka wątku zadaje takie pytanie na forum internetowym? Skoro inni
                  jego uczestnicy nie mają tego osądzać? Jeśli nie chce wiedzieć, co o tym
                  myślimy, to niech sama sobie na to odpowie w zaciszu własnego domu. Nie
                  rozumiem więc sensu istnienia takich wątków, jeśli nie wolno nam się
                  wypowiadać. Ups... nie wolno się wypowiadać tym, co mają inne zdanie.
                  AAAAAAA... teraz kumam!
    • martusia251 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 09:44
      Każda kobieta przechodzi ciąże inaczej, mozna tylko podziwiać twoją siłę
      budzik, ale troszkę tolerancji. Wielokrotnie zdarza się ze w ciązy jest się
      tylko raz, szczególnie w dzisiajszych czasach. Ciąża to wyjatkowy okres,
      oczywiście nie popieram chodzenia na zwolnienie od pierwszego miesiąca ale
      sorki w ostanich miesiącach kobieta ciężarna ma prawo odpocząć i przygotować
      się do nowej roli.
    • kokons Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 10:17
      Na pocieszenie napisze ci, ze ja pracuje po 12 godzin projektujac na komputerze
      a do tego w przerwach biegam po budowach i drabinach... jak na razie w 14 tc
      wyniki mam dobre ale bywa, ze padam ze zmeczenia - maz zalamuje rece, lekarz
      tez ale nie da sie inaczej. Dostalam od pracodawcy panel zamiast zwyklego
      monitora - ponoc nie emituje promieni, milo z jego strony.
      Jesli czujesz sie zle i niekomfortowo to powiedz o wszystkim lekarzowi i choc
      na niemoznosc siedzenia przy komputerze nie wypisze ci zwolnienia na pewno cos
      wymysli. Popros go ze to dla ciebie bardzo wazne i ze czujesz, ze potrzebne...
      Powodzenia!
    • mr12ab Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 10:53
      Oczywiście, że możesz dostać zwolnienie, jeśli się źle czujesz. Ja w pierwszej
      ciąży pracowałam do końca, także w pozycji siedzącej, strasznie mnie bolał
      kręgosłup, ale chciałam pokazac wszystkim, że jestem TAKA DZIELNA. Myslałam, że
      zostanę doceniona jako dobry pracownik. Przyjaciele radzili mi, żebym tego nie
      robiła, ale byłam uparta. Ginekolog powiedział, ża mam podpisać, że pracuję na
      własna odpowiedzialność - ale ja nadal byłam twarda. Zaniosłam zwolnienie na
      tydzień przed porodem - i usłyszałam (zresztą nie po raz ostatni), jaka to
      jestem z tego powodu zła i nieodpowiedzialna i dezorganizuję pracę w firmie.
      Dziś tego, że pracowałam już nikt nie pamięta, a moje koleżanki, które poszły
      na zwolnienia już we wczesnych miesiącach wcale nie usłyszały więcej niemiłych
      słów ode mnie. A przynajmniej się tak nie urobiły. Więc radze ci odpocząć -
      choćby przez tydzień czy dwa. Pozdrawiam.
      • izzunia Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 11:15
        dokladnie. jesli tylko sie zle czuje powinna isc na to zwolnienie. ja mezowi marudze, ze mam juz dosc, ze jestem zmeczona, wszystko mnie boli, ostatnio zaczelam miec zaslabniecia, bole brzucha, a on sie dziwi, ze nie ide na zwolnienie i mowi, zebym poszla. na razie twardo sie trzymam, ale podejrzewam, ze pewnie dluzej niz do konca sierpnia nie wydole sad. zobaczymy co na to lekarz.
        • perpetum Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 12:43
          dzieki za odpowiedzi.
          zadnego zwolnienia nie chce wyludzac. dlatego pytam czy sa to podstawy do
          zwolnienia.
          jak bym chciala to juz dawno bym na nim byla - poprzedni lekarz (zmienilam go),
          do ktorego chodzilam na kazdej wizycie mnie pytal jak sobie radze w pracy.
          zawsze mowilam, ze dobrze. wiec podejrzewam, ze jak bym powiedziala, ze zle to
          z miejsca by mi wypisal zwolnienie. a bylo to przeciez w pierwszym trymestrze i
          troche w drugim.
          no ale nie powiem by moje samopoczucie po 8 godzinach (a zdazaly sie tez
          nadgodziny) bylo super. w pewnym momencie klade sie juz na oparciu krzesla,
          zeby chociaz troche zmienic pozycje.
          zapomnialam wspomniec ze w pokoju w ktorym pracuje jest za duzo komputerow (wg
          przepisow BHP)jak na taka powierzchnie. nie wspominajac ze zaden z nich nie ma
          monitora LCD, a dwa z nich maja po dwa "normalne" monitory.
          troche szkoda ze moja praca polega na siedzeniu przy kompie i ze nie moge sie
          przejsc chociazby dwa pietra wyzej. na pewno czulam bym sie lepiej. bo z
          chodzeniem nie mam problemow.
          dzieki paapapapapa. pozdrowienia
        • izzunia Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 04.08.05, 15:54
          no i dostalam opier... od lekarza, ze sie przemeczam i mam lezec w domusad
    • diament79 Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 12:20
      Zwolnienie nalezy się każdej! Jeżeli praca Cię męczy to czemu nie? Nikt nie
      jest w stanie udowodnic czy Cię coś tam boli czy nie, njie chodzi wcale o
      jakies tam zagrożenia! Ciążą rządzi się innymi prawami jesli chodzi o
      zwolnienia niż każda inna choroba! KAŻDY lekarz da Ci zwolnienie! KAŻDY i to
      bez względy czy prywatnie czy na fundusz! Męczy Cię praca i juz masz prawo iść
      na zwolnienie! Ja jestem dopiero w 11 tygodniu a już siedzę sobie w domku...
      Specyfika pracy taka sobie, ale wcale nie musiałam nic tłumaczyć. Jesli trafisz
      na opornego lekarza, bo pewnie i tacy się zdarzają, to zawsze możesz
      powiedzieć, że w pracy palą, a Ty mdlejesz siedząc przy komputerze dwa razy
      dziennie i potem słabo Ci i nie możesz sama wracac nawet do domu. Nikt nie
      sprawdzi!!!! Pozdrawiam. Napisałabym krócej, ale rzuciła mi sie w oczy pierwsza
      odpowiedź, że zwolnienie Ci się nie należy i chciałam to wytłumaczyć nie tyle
      Tobie co innym "opornym"
      • perpetum Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 03.08.05, 12:57
        aha dziewczyny.
        po co ta awantura?
        zapytalam zeby poznac opinie.
        a tak po prostu jest, ze opinie sa rozne.
        przeciez nie spodziewalam sie wszystkich opini na tak, bo wtedy wcale bym nie
        pisala.

        papa, nie denerwujcie sie za bardzo
        • tromysza Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 04.08.05, 11:11
          autorka postu ma rację smile) przeczytałam nasze posty i sama się uśmiałam.
          Jesteśmy ciężarne- nabuzowane. hihihi- oczywiście, piszę to też o sobie.
          Wczoraj np. zrobiłam koszmarną awanturę mojemu mężowi, który upił się z
          kumplem. Robi to raz na rok. Ale miał być o 24- nie było go o 1. Zrobiłam mu
          taką awanturę jak nigdy chyba. smile))) A on tak się stara.
          pozdrawiam was wszystkie ciepło.
          • nicol.lublin Re: czy nalezy mi sie zwolnienie 04.08.05, 12:15
            a ja myślę, że te kłótnie wynikają troszeczkę z pobieżności w czytaniu i braku
            logiki smile ja zrozumiałam post założycielki wątku tak: czy opisane dolegliwości
            są uzasadnioną podstawą do zwolnienia lekarskiego? i obiektywnie nie są!!! ale
            nikt nie mówi przecież, że dziewczyna ma się męczyć jeśli się źle czuje, albo,
            że ginekolog jej zwolnienia nie wystawi, to jest całkiem inna para kaloszy.
            do założycielki wątku: jeśli to możliwe poproś o takie miejsce w pracy aby za
            twoimi plecami nie znajdował się monitor kolegi, bo to własnie tył monitora
            wysyła najwięcej promieniowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka