pimpek_sadelko
13.08.05, 21:28
wlasnie maz mi zakomunikowal, ze zona kolegi zlatwila sobie cc. wskazan nie
ma. boi sie.
ocene zostawiam wam... mnie interesuje cos innego.
mimo tego, ze sama sie boje porodu, bolu, tego, ze bede jedna wielka
fizjologa do ktorej moje czlowieczenstwo bedzie tylko malym dodatkiem( chodzi
mi o robienie pod siebie podczas porodu, o darcie buzi, o niepanowanie nad
wlasnym cialem i emocjami)... to chce jednak probowac rodzic naturalnie. nie
wiem dlaczego ( bo doswiadczen nie mam zadnych), ale czuje, ze wybierajac
sobie "dla kaprysu" cc wiele bym stracila.to tak jakbym sama nie przygotowala
sie na przyjscie dziecka na swiat, tylko ktos zrobil to za mnie. a ja jakos
czuje, ze musze wszystko SAMA. taka zosia samosia sie we mnie obudzila...
w mojej glowie kwestie porod-dziecko sa nierozerwalne, ale porod to dla mnie
psn, cc to jakies dziwadlo, operacja... ale nie porod. wiem, ze tak nie jest
z medycznego punktu widzenia, ale w glowie tak mam.zatem boje sie jak 150,
czytalam mase rzeczy o porodach, troszke filmow i zdjec z porodow obejzalam,
ale i tak jest to zjawisko niewyobrazalne do konca. w kazdym razie co tkwi w
kobiecie, ze nawet takie tchorze jak ja ( panicznie boje sie bolu i nie
jestem na niego odporna) czuja, ze MUSZA rodzic jak bozia przykazala?