pimpek_sadelko 26.08.05, 11:12 kolezanka poleca mi pure lan medeli, ktos uzywal? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anulaaa Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:14 nie wiem ale musiałam wejść zobaczyć co też tu sie znajduje Odpowiedz Link Zgłoś
black_currant Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:18 Używałam i w 100% zgadzam się z koleżanką Też polecam --------------------------------------- Ania - podwójna mama październikowa Emilka (1.10.2001) Grześ (18.10.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:18 dzieki. chiba kupje Odpowiedz Link Zgłoś
lirio Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:37 Teraz pojawił się krem Maltan. Ja go sobie kupiłam bo Medela zabiła mnie ceną. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:38 lirio napisała: > Teraz pojawił się krem Maltan. Ja go sobie kupiłam bo Medela zabiła mnie ceną. a ile? bo moja kolezanka za mala tubke placila 20 zl. Odpowiedz Link Zgłoś
patoga Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:40 Ale chodzi o taki na bolące brodawki? Mnie znajoma poleciła Bepanthen i już kupiłam nie sprawdzę jednak ceny bo już leży w torbie na dnie Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:43 W szkole rodzenia polecali bepanthen. Podobno możńa posmarować i karmić dziecko bez zmywania - nie wiem jak z innymi. Koszt 13,81 zł za 30 g. Odpowiedz Link Zgłoś
shamsa Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:47 mamy mowily ze bephanten, bo nie szkodzi dziecku i nie trzeba go scierac z brodawek Odpowiedz Link Zgłoś
lirio Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:48 Obejrzyj sobie małą tubkę, ona ma 7 gram - taka tyci tyci i kosztuje ok. 23 zł. Duża 37g kosztuje około 42 zł. Maltan normalna duża tubka kosztuje 13,50. A z drugiej strony Purelan to czysta 100% lanolina, może w aptece mają to w tańszym odpowiedniku. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:53 chyba wydam te 43 zlote, bo moja kolezanka kupila te masc u kresu sil ( jak alatan i bepanten nie pomagal i chciala przejsc na butle. polozna wtedy pradzila jej pure lan i cycki wrocily do normy) i do dzis dnia pieje na jej czesc.odpowiednikow nie lubie... generyki z reguly gorzej dzialaja niestety! Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:47 ja też kupiłąm bepanthen za radą koleżanki i położnej ze szkoły Rodzenia (mówiła,że tez dobry jest Alantan). Bepanthen kosztuje ok.14 zł za maść... Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:48 Nigdy nie używałam maści, bo wg położnej to tylko zmiękcza brodawki a chodzi o to żeby je zahartować. Wg niej i wielu innych najlepszą metodą jest hartowanie brodawek przed porodem (np. poprzez nienoszenie biustonosza) i po karmieniu rozprowadzanie odrobiny pokarmu na brodawkach i pozostawienie do wyschnięcia. Nie miałam żadnych problemów z piersiami. Odpowiedz Link Zgłoś
patoga Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:53 No z tym nienoszeniem biustonosza to ja wole nie próbować bo by mi chyba cyce do ziemi opadły, noszę a i tak się rozstępki pojawiają i raczej to brodawkom nie pomoże, to zależy od kobiety moim zdaniem, jednej nic nie będzie dolegać a druga będzie niestety cierpieć Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:54 sabi35 napisała: > Nigdy nie używałam maści, bo wg położnej to tylko zmiękcza brodawki a chodzi o > to żeby je zahartować. > Wg niej i wielu innych najlepszą metodą jest hartowanie brodawek przed porodem > (np. poprzez nienoszenie biustonosza) i po karmieniu rozprowadzanie odrobiny > pokarmu na brodawkach i pozostawienie do wyschnięcia. Nie miałam żadnych > problemów z piersiami. >hmmmm a u mnie w poradni laktacyjnej zabraniaja hartowania brodawek. w poradnikach o ciazy tez o tym dobrego zdania lekarze nie maja. Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 11:58 W szkole rodzenia mówili, że się od tego hartowania piersi odchodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 12:08 Zdecydowanie polecam krem Bepanthen, nie trzeba zmywać przed karmieniem, szybko się wchłania. U nas okazał się do tego świetny na dzieciecą pupę gdy coś powyskakuje znienacka Odpowiedz Link Zgłoś
dariaza Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 12:18 ja też swojego czasu rozpracowywałam sprawę hartowania. To bzdura, mnie po jednej próbie zrobiły się takie jazdy,że dałam sobie spokój a potem lekarz powiedział, że brodawka powinna być miękka,żeby dziecko się umiało nią obsłużyć. Z tym hartowaniem to teorie starych położnych, które robią wiele rzeczy, bo zawsze tak było, ale dlaczego ipo co to nie wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
martwod Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 13:26 zgadza się - wszyscy lekarze i poradnie laktacyjne stanowczo odradzają hartowanie brodawek. za to rozprowadzanie własnego mleka po nich jest w porządku. nienoszenie stanika może być podobno niebezpieczne - jeżeli mleko wycieka - koleżanka w nocy przemarzła i dostała jakiegoś fatalnego zapalenia. ale opinii specjalisty na ten temat nie znam. od koleżanek wysłuchałam peanów na temat bepanthenu. dostałam też zestaw muszli laktacyjnych aventu - przyjaciółka twierdzi, że to pomogło jej najbardziej - chroni brodawki przed ocieraniem o bieliznę, a jednocześnie mogą oddychać, mleko nie wycieka poza stanik. ceny nie znam, ale wiadomo, że avent tani nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
bazylea1 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 12:06 ja uzywałam Purelanu i była to rewelacja na wymęczone brodawki. bepanthen jednak bym sie bała zostawic bez zmywania a i nie pomagał mi tak dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 12:10 Kurcze, a ja nic a nic z brodawkami nie robilam, nie mialam z nimi najmniejszego problemu i bez bolu karmilam rok. Moze te masci w ogole nie beda potrzebne? Odpowiedz Link Zgłoś
agaoswiecim Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 12:12 Używałam Bepanten, szybko wyleczył moje ranki... Odpowiedz Link Zgłoś
kajtanka Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 12:20 Najleprzą i niezastąpioną "maścią" na popękane brodawki podczas karmienia jest własne mleko. MI tylko to pomogło w zagojeniu ran a i dziecko może bez przeszkód pić , a Ty nie musisz ich myć przed każdym karmieniem co tez ie jest zabardzo wskazane bo wysusza i pekają na nowo. Pozatym mleko działa jak najleprzy balsam i jest antybakteryjne. POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 12:12 e_r_i_n napisała: > Kurcze, a ja nic a nic z brodawkami nie robilam, nie mialam z nimi > najmniejszego problemu i bez bolu karmilam rok. Moze te masci w ogole nie beda > potrzebne? juz teraz mam wysuszone brodawki:/tylko patrzec jak popekaja. smarowanie oliwka nic nie dalo. zatem chyba jednak masc kupie. Odpowiedz Link Zgłoś
velopedus Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 12:15 Potwierdzam, Purelan 100 Medeli. Ja mialam okropne problemy z brodawkani i czesto smarowalam, a zostala mi jeszcze 1/3 malej tubki. Sie zuzyje w pazdzierniku . Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 12:22 Aha. No chyba, ze tak Odpowiedz Link Zgłoś
monika9710 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 12:17 z "hitów i kitów" spisałam bephanten i purelan, obie maści dziewczyny zachwalały. ja kupiłam bephaten. Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 12:21 bephanten maść - 3 dni smarowania i się zagoiło a żeby nie pękało to zdrowe cycki smaruję po każdym karmieniu kremem "maltan" i nie pękają dlatego polecam te dwa specyfiki na zmianę Odpowiedz Link Zgłoś
sabi35 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 13:30 Dziewczyny, ja nie mam monopolu na absolutną wiedzę, nie nosiłam biustonosza przed porodem (potem tak, ze względu na wyciekające mleko) i nie smarowałam brodawek niczym, szczególnie w ciąży i nie miałam najmniejszych kłopotów. Możliwe że teraz wszystko się robi inaczej )))) Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 13:42 kupilam pureLan. na ulotce napisali, ze przy karmieniu najpierw brodawki smraowac pokarmem a dopiero potem mascia. no ale ja jeszcze nie karmie... wyprobuje i dam znac za dzien lub dwa czy mi pomoglo Odpowiedz Link Zgłoś
wielorybka Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 16:12 Jest jeszcze czysty olej palmowy też rzecz godna polecenia. Niestety nie wiem, skąd zdobyć (dostałam w prezencie). Odpowiedz Link Zgłoś
beti1970 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 16:21 najlepsze własne mleko. raz lub dwa razy na dobę myję sutki mydełkiem dla dzieci i tyle. po karmieniu lub ściaganiu pierś do biustoniosza i tyle. nie wycieram ani nie myję przed i po karmieniu. tylko ręce trzeba oczywiście przed karmieniem umyć. robiłam przy pierwszym synku błąd - przed każdym karmieniem myłam brodawki i po karmieniu też i bardzo wysuszyłam skórę. Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 16:30 Nie zawsze własny pokarm jest najlepszy. Dla bardzo popękanych piersi to za mało. Mnie akurat to guzik pomogło. Natomiast pomógł mi bepanten maść. O purelanie też słyszałam dużo pozytywnych opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
bazylea1 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 27.08.05, 06:40 no właśnie, mi też własny pokarm nie pomoagał - za bardzo wysuszał, dopiero po purelanie poczułam ulgę. napiszcie gdzie to kupic bo tamtej tubki chyba już nie znajdę. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 27.08.05, 10:37 bazylea1 napisała: > no właśnie, mi też własny pokarm nie pomoagał - za bardzo wysuszał, dopiero po > purelanie poczułam ulgę. napiszcie gdzie to kupic bo tamtej tubki chyba już nie > > znajdę. apteka za mala tubke zaplacilam 27 zl. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko ps. 27.08.05, 10:38 posmarowalam moje brodawki dwa razy... a sa nie do poznania. jestem w szoku, bo wczesniej natluszczalam je oliwka, balsamami i nic a tu dwie kropki masci i luzik Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 18:58 Ja też gdzieś czytałam, że od hartowania brodawek piersiowych się odchodzi, bo to nie stal do hartowania. Po tych wszystkich wypowiedziach dopisałam sobie kremik bepanthen do mojej "różowej" listy zakupów. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ruda773 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 21:06 JA na początq tak nieumiejetnie karmiłam Franka, że moje brodawki to były same strupki> Smarowałam Bepantenem, ale nic mi nie dało. Położna kazała wycisnąć po pare kropli maleka, posmarowac brodawki i wietrzyć. Po paru dniach juz nie karmiłam mlekiem z krwią. U mnie ta metoda sie sprawdziła, więc polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksaa1 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 26.08.05, 21:11 Zdecydowanie Bepanten! Jest niezastąpiony nie tylko w przypadku poranionych brodawek ale i odparzeń u dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiawm Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 27.08.05, 10:46 Polecam bephanten, ale nie maść tylko krem. Maść mi wcale nie pomagała, a krem jest świetny i na odparzony tyleczek również. Odpowiedz Link Zgłoś
igulinda Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 27.08.05, 11:13 polozne mi doradzaly wlasne mleko w ciaglej dostawie i za darmo Odpowiedz Link Zgłoś
gabi67 Re: BEPANTHEN 27.08.05, 11:20 Pimpek ta masc mi uratowała cycuszki moge polecic ja w 100% ze jest najlepsza Dzięki niej moge spokojnie Kasieńke karmić Pozdrawiam Gabi Odpowiedz Link Zgłoś
sylka75 Re: BEPANTHEN 27.08.05, 16:52 Purelan polecam absolutnie. I nie martwcie sie cena - ta malenka tubeczka wystarczy na pol roku I jeszcze jedno a propos bolacych, popekanych brodawek... Bol jest potworny, odechciewa sie karmic, serio. Zeby sie tego pozbyc nie wystarczy masc. Trzeba pilnowac zeby dziecko dobrze sie przysysalo, a nie chwytalo za brodawke, smarowac mascia, nie uzywac przez caly czas wkladek laktacyjnych (bo sie w nich cycki po prostu zaparzaja, niezaleznie od marki wkladek) i wietrzyc, wietrzyc, wietrzyc. Po prostu chodzic bez stanika po domu. To jest bardzo trudne, bo cycki bola, zwlaszcza jak jest ciutke chlodniej, no i mleko sie leje na podloge. Wyc sie chce. Ale mija - w moim przypadku po 3 tygodniach Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka naturalnie :) 27.08.05, 21:20 Ja na popekane brodawki stosowałam własne mleko plus wietrzenie- działało super i jakie tanie I prawda o tym prawidłowym przystawianiu, aczkolwiek brodawki sie chyba jednak hartują, bo przy drugich dzieciach to nic mi nie było, mimo, ze dziwnie, oj dziwnie one sie przystawiały Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Bepanthen 27.08.05, 21:24 ...ale nie martw się na zapas, są kobiety, które nie wiedzą co to popękane brodawki. Może do nich należysz. Ja niestety nie... Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: Bepanthen 27.08.05, 22:11 andaba napisała: > ...ale nie martw się na zapas, są kobiety, które nie wiedzą co to popękane > brodawki. Może do nich należysz. Ja niestety nie... no juz lepiej jak smaruje purlenen, ale ja na koniec ciazy mialam juz przesuszone i popekane! a pokarmu jak wiecie jeszcze niet Odpowiedz Link Zgłoś
tunia30 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 27.08.05, 22:47 Ja z początku też naczytałam się, by smarować brodawki tylko własnym mlekiem, ale jak mi się krew puściła to szybko zmieniłam zdanie. Spróbuj na początku może karmić bez, a w razie czego (czyt. popękane brodawki) gorąco polecam Purelan Medeli. Mi położna środowiskowa kazła robić tak: po karmieniu wyciskałam jeszcze kilka kropli mleka, smarowałam brodawki i czekałam aż wyschnie. Na to maść Medeli, a potem (koniecznie!) wkładka laktacyjna wysmarowana w środku oliwką dziecięcą i na to trochę kremu Bepanthen, chodzi o to, by się Ci popękana brodawka nie przylepiła do wkładki (boli przy odlepianiu!!!). Ja dostałam opieprz od mojej położnej, że latam po domu bez stanika, kazała mi w nim nawet spać. Pomogło super i jestem jej wdzięczna. Jeśli chodzi o nawał mleczny, to pewno metodę z białą kapustą znasz? Polecam również. Pozdrawiam Tunia Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 27.08.05, 22:49 o te kapuste pytalam lekarke... miala ze mnie ubaw. czulam sie jak przyglup, powiedziala, ze to jedno z tych prawidel ludowych. Odpowiedz Link Zgłoś
tunia30 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 27.08.05, 23:06 To dziwne, bo ja to słyszałam i od ginekologa i pediatry, a położna przyszła i w praktyce pokazała mi jak to sę robi. Wiesz jaka ulga Ja stosowałam zaraz po porodzie przy nawale - pomogło, i potem kiedy miałam zastój, też pomogło. Nawet na spacery chodziłam z tą kapustą. Tylko trzeba brodawki omijać. A z drugiej strony metody naszych babek czasem działają. Polecam Tunia Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 27.08.05, 23:08 jak mnie zlapia dolegliwosci bolowe to pewnie wszystkiego sprobuje Odpowiedz Link Zgłoś
tunia30 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 27.08.05, 23:11 Życzę żadnych dolegliwości bólowych Tunia Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 27.08.05, 23:14 tunia30 napisała: > Życzę żadnych dolegliwości bólowych > Tunia AMEN Odpowiedz Link Zgłoś
gabi67 Re: masc na cycki...tzn na brodawki-jaka? 28.08.05, 11:42 Kapusta swietnie wyciąga i pomaga przy nawale pokarmu Sprawdziłam to na sobie za to witrzenie oraz smarowanie mleczkim nic nie pomogłozato masc Bepanthen pomogła mi zpeknietymi brodawkami bo wyłm z bólu Pozdrawiam Gabi Odpowiedz Link Zgłoś