elennara
26.08.05, 23:05
Nie wiem za bardzo co ze sobą zrobić. Od 15 czerwca nie mam okresu, zawsze
miałam bardzo nieregularne miesiączki, ale 2 testy ciążowe wyszły pozytywnie.
Udało mi się zapisać do ginekologa dopiero 1.5 tyg temu. Powiedziałam co i
jak, a on, zbadał mnie, powiedział, że macica jest za mała i wysłał na usg.
Podczas badania inny lekarz, powiedział, że widzi pęcherzyk i że na 99% to
ciąża, ale nie wie czy wszystko jest ok, bo powinien być 6 tydz a jest 4.
Dziś wróciłam z wynikiem do pierwszego ginekologa i powiedział, że wynik
badania jest dziwny, że pęcherzyk też nie taki jak trzeba. Podczas badania
powiedział również, że on nie wie co ma ze mną zrobić, bo macica jest trochę
wieksza, ale ma nieodpowiednią strukturę, że jak jest pełna (ciąża) to
powinna być miękka, a jak pusta to twarda, a ja mam taką ni w pięć ni w
dziesięć, leków też mi żadnych nie zapisał, bo podobno nie ma podstaw.
Podobno mój przypadek nie wygląda ani na ciążę, ani na zatrzymanie okresu.
Nie wygląda na nic. Nie mam żadnych krwawień, objawów ciążowych też właściwie
nie. Mam się zgłosić za 2 tyg. Ze zdenerwowania kupiłam 3 test, wyszedł
również pozytywnie.
Nie wiem co mam zrobić, zmienić lekarza?