Diphergan i Relanium w ciąży?

30.08.05, 09:44
Hej
Jestem w 6 tc, wczoraj lekarz przepisał mi diphergan 2*1 i relanium 2*1 oraz
nos-pa forte na bezsenność i bóle podbrzusza. Czy to aby nie przesada?
Diphergan to lek przeciwalergiczny i przeciwhistaminowy, a Relanium
przeciwlękowy, uspokajający, nasenny itp. Co mam o tym mysleć?
    • kokons Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 09:49
      Ciekawy zestaw lekow!
      Nawet jesli czujesz wszystkie te dolegliwosci zrezygnowalabym z czegos...czy na
      prawde nie mozesz spac,nie mozesz tego pokonac sama?
      Oczywiscie skonsultuj swoje zdziwienie z zapobiegliwym lekarzem!
    • kokons Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 10:00
      RELANIUM:
      Ostrzeżenia i środki ostrożności
      Stosowanie leku podczas ciąży i karmienia piersią.
      Leku nie należy podawać w ciągu 4 pierwszych miesięcy ciąży!
      W późniejszym okresie ciąży i w czasie porodu podanie leku jest dopuszczalne
      • beata_czajka Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 10:06
        Owszem w ulotce jest ostrzeżenie że nie stosowac w ciąży ale mi nawet w
        szpitalu już w 2-3 miesiacu to podawali.
    • beata_czajka Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 10:03
      Ja brałam relanium i nospa w poprzedniej ciązy bo miałam bóle podbrzusza i
      skurcze. Sama je sobie dawkowałam według potrzeby, oczywiście starałam sie to
      robic jak najrzadziej. Malenstwu to nie powinno zaszkodzic. Pozdrawiam.
      • amwaw Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 10:16
        Bardzo mądrego miałaś lekarza- relanium MA udowodniony wpływ na płód ludzki,
        poza tym uzależnia i przepisywanie go do stosowania wg uznania jest czystą
        głupotą- można za to wsadzić.
        • misia9939 Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 10:35
          Ja dostawałam relanium i nospe w szpitalu na Polnej w Poznaniu, o tym
          dipherganie nic mi nie wiadomo. Nie sadze aby lekarze chcieli zrobic mi
          krzywde, a poza tym moja mała była całkiem zdrowa, co oznacza ze jej nie
          zaszkodziło.
          • amwaw Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 10:51
            Może i nie chcieli. Natomiast- to, że akurat nie wpłynęłona Twoje dziecko nie
            oznacza, że nie wpływa. Jest UDOWODNIONE, że owszem wpływa- powoduje takie
            fajne rzeczy jak rozszczep podniebienia, wargi, w późniejszych okresach ciąży(
            jeżeli był stosowany w 1szym trymestrze)zaburzenia prawidłowej fukcji rozwoju
            mózgu, stosowany w 3-cim objawy uzależnienia u dziecka(drażliwość, niepokój,
            nadpobudliwość)- to wszystko są dane medyczne.Oczywiście- nie jest to 50%
            przypadków stosowania tylko mniej. Natomiast- czy mądre jest narażać swoje
            dziecko na takie wady, licząc, że "na koleżanki nie wpłynęło" albo czy to, że
            podano Ci to w szpitalu spowoduje, że właśnie dlatego te wady nie wystąpią?A
            gdyby wystąpiły to co?Bo jest udowodnione, że w części przypadków powoduje te
            wady...Czy wytłumaczeniem dla matki na której dziecko wpłynie ten lek, że - no,
            ale przynajmniej lekarz mi przepisał ten lek. Tym bardziej- relanium powoduje
            uzależnienie i gdyby izba lekarska o przepisaniu leku- do stosowania wg uznania
            kobiecie w ciąży o tym się dowiedziała- zostałby prawdopodobnie pozbawiony
            prawa wykonywania zawodu.W wielu szpitalach stosowany jest dolargan, który może
            powodować zapaść oddechową u dzieci, choć nie sądze, żeby lekarze CHCIELI
            zaszkodzić dzieciom- ignorują po prostu fakty o szkodliwości, bo "tyle lat już
            stosują", tak się nauczyli i są przywiązani do tych leków. Nadal podaje się też
            fenoterol( i lościach hurtowych), który nie ma żadnego wpływu na podtrzymanie
            ciąży, a przy odstawianiu może spowodować odwrotnie- przyśpieszony
            poród.Dlaczego? Bo, ktoś stosuje od lat.Bo jego kiedyś uczono, że działa tak a
            nie inaczej...
    • amwaw Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 10:09
      Wg mnie- pójdź do innego lekarza. Diphergan ma udowodniony wpływ na płód
      ludzki, podobnie zresztą jak relanium. Lekarz do którego chodzisz należy do
      bardzo starej szkoły. Co to za uczulenie, żeby leczyć prometazyną w 1-szym
      trymestrze ciąży i przy ciąży niezagrożonej relanium?:-o
      Idź jak najszybciej do innego, dobrego lekarza( sprawdź sobie na białej liście
      ginekologów).Nospa owszem może być na skurcze macicy- na bezsenność napewno nie
      ona tylko diphergam, bo ma jako działanie uboczne zwiększoną senność. Aż takie
      masz problemy z nerwami, silnymi skurczami macicy i ciągłą bezsennością??
      No- spę jak trzeba to trzeba brać,ale relanium- tylko w naprawde wyjątkowych
      przypadkach, natomiast dipherganu w zasadzie się już wogóle nie podaje kobietom
      w ciąży na uczulenie.
      pozdr
      • lodziasta Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 10:48
        Moja ciąża jest do granic obrzydliwości prawidłowa. Mam zalecenia brania relanium doraźnie z powodu problemów ze spaniem i nerwobólami. Dawkę konsultowało dwóch lekarzy - ginekolog i psychiatra (mój mąż i ojciec dziecka). Nie czuję się skrajnym przypadkiem, natomiast wiem, że dużo więcej złego może zdziałać złe samopoczucie matki niż sam lek. Sama jestem bardzo sceptycznie nastawiona do zaleceń ulotkowych, bo wiem jak one powstają i jak są przeprowadzane badania kliniczne, które podpierają te zalecenia. Ocniasz postępowanie lekarza, mimo, że nie znasz, ani jego przesłanek, ani dokładnej sytuacji pacjentki. Nawet gdybyś była lekarzem, to nie miałabyś postaw do wydawania takiej oceny.

        Wracając do głównego tematu wątku - uważam, że skoro zlecone leki wywołują zdenerwowanie przyszłej amy, to powinna ona dokładnie wypytać prowadzącego lekarza o co chodzi. Jeżeli jego wyjaśnienia to za mało - konsultacja z innym, np. internistą.
        • amwaw Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 10:56
          Ile razy trzeba coś powtarzać- relanium ma udowodniony wpływ na płód- JEST
          PRZEBADANE.Zajrzyj do książek medycznych stojących na półkach- skoro masz do
          nich dostęp.Sorry, nie znam natomiast badań mówiących,że nerwobóle powodują
          wady wrodzone płodu w przeciwieństwie do relanium.Ale- to kwestia wyboru matki.
          • lodziasta Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 11:05
            amwaw napisała:

            > Ile razy trzeba coś powtarzać- relanium ma udowodniony wpływ na płód- JEST
            > PRZEBADANE.Zajrzyj do książek medycznych stojących na półkach- skoro masz do
            > nich dostęp.Sorry, nie znam natomiast badań mówiących,że nerwobóle powodują
            > wady wrodzone płodu w przeciwieństwie do relanium.Ale- to kwestia wyboru matki.
            >

            Oprócz tego, że ktoś coś kiedyś napisał, trzeba także kierować się zdrowym rozsądkiem. Skoro uważasz, że masz taką rozległą wiedzę, to zastanów się przez chwilę czy na ciążę i dziecko nie ma wpływu ból trwający kilkadziesiąt godzin non-stop, nie pozwalający poruszać się, spać i normalnie funkcjonować. Do tego dołóż sobie dodatkowe wskazania jak np. choroby przebyte przed ciążą, skłonność do depresji/nerwicy/...

            W każdym przypadku zapisanie leku, który może powodować wady płodu powinien wynikać z doświadczenia lekarza, który dokona bilansu za i przeciw zgodnie ze swoją wiedzą i sumieniem, a nie tylko ulotek. Bo to lekarz bierze odpowiedzialność za mój stan, a nie ulotka. Ja wolę wierzyć lekarzom, nie podręcznikomk, bo zbyt wiele razy spotkałam się z sytuacją, gdy podręczniki medyczne mówiły coś zupełnie przeciwnego, a wydane były w odstępie kilku miesięcy. I właśnie to jest kwestią mojego wyboru, a nie to, którego zalecenia mojego lekarza będę przestrzegac.
            • amwaw Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 11:22
              OK-w tym przypadku tak. Ale ja opierałam się na tym co napisałaś- że masz "do
              bólu prawidłową ciążę" z "bezsennością" i "nerwobólami"- to o czym piszesz to
              nie są potoczne nerwobóle, tylko ból psychogenny o całkiem niezlym wywiadzie.
              Lekarz tylko teoretycznie bierze odpowiedzialność za Twój stan, powinnaś o tym
              wiedzieć będąc z rodziny w której są lekarze i jak wygląda sprawa IL, nie
              bierze natomiast odpowiedzialności za niepełnosprawne dziecko- za to bierzesz
              Ty odpowiedzialność.
              Ja mówiłam o badaniach medycznych, a nie ulotce- na ulotce masz wyraźnie
              napisane - kat C i firma farmaceutyczna umywa rączki.

              Ja wolę wierzyć lekarzom, nie podręcznikomk, bo zbyt
              > wiele razy spotkałam się z sytuacją, gdy podręczniki medyczne mówiły coś zupeł
              > nie przeciwnego, a wydane były w odstępie kilku miesięcy.
              Ja się z tym nie spotykam. Owszem- badania medyczne mogą najpierw sugerować
              jedną rzecz, a potem drugą, natomiast w książce medycznej zawsze jest
              wspomniane- jakie badania sugerują to, ile badań, na ile to jest pewne itd Nikt
              nie twierdzi, że jest coś bezpieczne, lub nie, na podstawie przesłanek.
              Spotkałam się natomiast wiele razy z sytuacją odwrotną-mimo, że badania
              potwierdzone mówiły co innego lekarze i tak trzymali się jak pijani płotu
              wiedzy sprzed 20 lat. Lekarze opierają się na książach- stąd czerpią wiedze, do
              tego dochodzi doświadczenie- ale ginekolog nie ma doświadczenia jak wpłynął
              dany lek na płód- dzieckiem po urodzeniu zajmuje się pediatra, on może tylko
              bazując na wiedzy książkowej wiedzieć lub nie( w zależności od tego do książek
              z którego roku zagląda) jak ten lek wpłynie. Także- wszystko sprowadza się
              właśnie do książek i badań.

              Pozdrawiam
              • lodziasta Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 13:51
                Heh, moja ciąża jest prawidłowa, tylko inkubator szwankujewink Nie chcę rozpisywać się, bo nie ma to sensu, ale ja mam bezsenność i nerwobóle na podłożu psychicznym. Zaczęło się od podejrzenia neuralgii nerwu trójdzielnego, a skończyło na zaburzeniach oddychania związanych właśnie z nerwobólami. Zresztą nawet nie wiem dokładnie, od tego lekarza mam. Biorąc różne świństwa uspokojające i nasenne, które nawiasem mówiąc dobierał mi mąż, miałam świadomość, że wybieram de facto między zwiększonym ryzykiem wad dziecka, a poronieniem... Tak, że widzisz, pełny obraz sytuacji, wywiad nie tylko ginekologiczny, ale w moim przypadku także psychiatryczny, kazał wybrać mniejsze zło.

                Natomiast rozbieżności w podręcznikach medycznych są. Najwięcej z dziedziny kardiologii i hematologii. Osobiście zaufania do badań medycznych publikowanych nawet w renomowanych czasopismach nie mam, ponieważ sama popełniłam kilka i wiem jak się takie badania przeprowadza i potem ich wyniki opracowuje. Za leczenie odpowiedzialność bierze lekarz, który zleca terapię, pacjent, który się na nią zgadza, ale na pewno nie autor publikacji naukowej, który dla przeciętnego pacjenta jest anonimowy.

                >Także- wszystko sprowadza się
                > właśnie do książek i badań.

                Ja bym do tego dodała (na 1 miejscu) - współpraca i wymiana poglądów między lekarzami różnych specjalności.
    • elap5 Re: Diphergan i Relanium w ciąży? 30.08.05, 13:19
      Hej
      Dziękuję za tak szybką odpowiedź! Nie mam żadnego uczulenia, nie jestem też
      nerwowa (chyba, że burzę hormonów weźmiemy pod uwagę ale nic ponad to), jedyne
      problemy to bezsenność ale też sądzę, że relanium to aż nadto. Piję melisę
      (działa średnio)ale na razie mam zamiar na tym poprzestać. Jutro idę do innego
      lekarza i na USG zobaczymy co on na to. Pozdrawiam
Pełna wersja