Dodaj do ulubionych

płacić położnej?

01.09.05, 10:47
dziwczyny co myslicie na temat zapłacenia położnej za opieke przy porodzie?
niby to jej praca ale boje sie ze jak nie wrecze koperty bedzie mnie
ignorować i robic tylko to co co ona uważa za słuszne. wsumie to kilka
dobrych godzin~~stresujacych. nie chce sie dodatkowo stresować opieką
położnej. co myslicie. jakie macie doswiadczenia? pozdrawiam i dziękuje
Obserwuj wątek
    • karolinazajac Re: płacić położnej? 01.09.05, 10:53
      Zależy co rozumiesz przez "płacić". Masz na myśli łapówkę czy podpisanie z
      położną umowy o tym że będzie się Tobą zajmować w trakcie porodu? Bo moim
      zdaniem KAŻDA łapówka jest zła, natomiast wynajęcie położnej to inna sprawa.
      • margotta_van_der_nijkt Re: płacić położnej? 01.09.05, 10:59
        a jaka jest różnica jeżeli to jest polożna która pracuje w tym samym
        szpitalu??? prosze, napiszcie jaka jest różnica między lapówką a wynajęciem bo
        do tego mojego zakutego łba jakoś to nie dociera sad
        • laminja Re: płacić położnej? 01.09.05, 19:18
          różnica jest taka, że zazwyczaj (ale co szpital to inne obyczaje) podpisuje się
          umowę, która zobowiązuje położną do masy różnych rzeczy. W szpitalu na Żelaznej
          położna już miesiąc przed terminem porodu jest dostępna telefonicznie dla
          swojej pacjentki, również po porodzie pacjentka może prosić ją o pomoc. Kiedy
          zaczyna się poród położna przyjeżdża specjalnie do pracy i jest do dyspozycji
          tylko swojej pacjentki przez cały czas trawania porodu oraz dwie godziny po
          porodzie. To ona nacina i szyje krocze. Dba również o to, żeby pacjentka czuła
          się jak najlepiej. Czasem pacjentka zaczyna rodzić podczas dyżuru swojej
          położnej. Wtedy położna schodzi z dyżuru. Położne mają miesięczne limity ilości
          podpisanych umów. Prawo do indywidualnego prowadzenia porodów mają położne
          doświadczone z odpowiednim stażem pracy. Położne przed porodem spotykają się z
          parą na podpisanie umowy, rozmawiają o oczekiwaniach względem prowadzenia
          porodu. Wtedy też położna zakłada dokumentację medyczną.

          Jeśli uważasz, że to wszystko jest możliwe do wprowadzenia w standardzie to
          jesteś naiwana. Owszem za kilkanaście lat do tego pewnie dojdziemy, ale póki co
          za takie podejście trzeba ekstra zapłacić. Na szczęście nie wszyscy tego
          potrzebują. O szpitalu na Żelaznej różnie się pisze, ale wśród pozytywnych
          opinii są głosy dziewczyn, które były zadowolone mimo że nie wynajęły położnej.
          W innych szpitalach jest podobnie. Jednak te które położną wynajęły są zazyczaj
          bardzo zadowolone. Na Żelaznej stanowią jednak mniej niż jedną czwartą kobiet.

          Aaaa no i wynajmowanie położnej jest korzystne dla wielu stron. Dla samej
          położnej, dla pacjentki potrzebującej szczególnego podejścia (czasem kobiety
          chcą poprostu wiedzieć, że przy porodzie będzie znajoma osoba) dla szpitala,
          który ściąga "prowizję" i dla innych kobiet, bo jeśli jedna rodząca ma własną
          położną z poza dyzuru reszta ma więcej personelu do dyspozycji.
          • hanna26 Re: płacić położnej? 01.09.05, 23:00
            Wynajęcie położnej nie ma nic wspólnego z łapówką. Jest to po prostu
            oficjalna usługa ponadstandardowa, za którą płaci się oficjalnie w kasie
            szpitala.
            My, gdy rodziła się nasza córka, mięlismy właśnie taką opłaconą
            położną. Była przy nas przez całe 12 godzin porodu, przez ten czas zajmowała
            się wyłącznie mną i dzieckiem. Patrzyłana zapis ktg, interweniowała, gdy przez
            pewnien czas odeszły skurcze, a dziecku spadło tętno. Dzięki niej nasza córka
            jest zdrowa i oczywiście do następnego porodu (juz za kilka dni, mam nadzieję!)
            również wynajęlismy tę samą, sprawdzoną osobę.
            Oczywiście, gdybyśmy nie opłacili położnej, moglibyśmy mieć szczęście
            natrafić na wspaniałą zmianę na dyżurze, niewielką ilość pacjentek itd itp.
            Jasne, dlaczego nie, mogło by tak być. Tyle że wcale tak być nie musiało. Są
            rzeczy, których na pewno nie kupimy, bo nie mamy pieniędzy. Ale akurat na tę
            sprawę przeznaczymy każde pieniądze. Bo nie ma dla nas nic ważniejszego, niż
            zdrowie naszego dziecka. I dlatego zrobimy wszystko, żeby ryzyko (które i tak
            zawsze będzie istaniało, obojętnie czy z wynajętą położną, czy też bez niej)
            zminiejszyć do minimum. Wolimy, żeby czuwała przy nas i naszym dziecku jedna,
            konktretna osoba, której zadaniem będzie pilnowanie wyłącznie nas - a nie
            jeszcze kilkunastu/dziesięciu innych pacjentek na dyżurze.
            Oczywiście to sparawa bardzo indywidualna i naprawdę nie zamierzam tu nikogo
            do niczego przekonywać.
    • budzik11 Re: płacić położnej? 01.09.05, 10:58
      Brzydzę się wszelkimi formami łapownictwa czy "wyrazami wdzięczności" za to, że
      ktoś wykonuje dobrze swoje obowiązki!!!
    • margotta_van_der_nijkt Re: płacić położnej? 01.09.05, 11:02
      różne "chore" sytuacje w szpitalach mamy m.in dlatego że są ludzie którzy w
      płaceniu nie widzą nic złego. Mówią i piszą o tym bez skrępowania. Troszkę
      jescze mnie to szokuje ale chyba powinnam przywyknąć, prawda?
      • karolinazajac Re: płacić położnej? 01.09.05, 11:05
        Lepiej nie przywykać. Jakoś to się stało, że ludzi już nie razi łapówkarstwo.
        Ale im mniej osób daje tym mniej lekarzy tego oczekuje.
        • survvivve Re: płacić położnej? 01.09.05, 11:25

          w "moim" szpitalu indywidualna opieka położnej jako usługa ponadstandardowa
          jest w cenniku - kosztuje 1000zł; płaci sie w kasie szpitala, mysle, ze to
          uczciwe postawienie sprawy...
    • jolekk1 Re: płacić położnej? 01.09.05, 11:48
      Też mam ten problem. Jestem ostrą przeciwniczką łapowek ale jak sobie pomyślę
      ile od niej zależy to chyba wolę zapłacic i mieć spokojne sumienie....
      • pimpek_sadelko Re: płacić położnej? 02.09.05, 08:25
        jolekk... powiedz mi prosze skad masz te wiesci, ze od lapowki cos zalezy?
        nigdy niomu jej nie dalam, laze juz 28 lat po swiecie i nikt w zadnym szpitalu
        bez lapowy mnie nie zabil, nie zrobil zadnego uszczerbku na zdrowiu itd... moze
        nie powtarzaj wyswiechtanych frazesow zaslyszanych na ulicy, ze jak nie dasz w
        lape to nic nie masz?
        bylam wczoraj w szpitalu na ktg, bo nie czulam ruchow przez caly dzien, skakly
        kolo mnie dwie polozne, az mi bylo glupio. pocieszaly, gadaly, uspokajaly...
        super babki! usmiechniete, przemile... jak pomysle sobie ile nasze panstwo im
        za swoja ciezka prace placi to dostaje bialej goraczki.
    • brzossi Re: płacić położnej? 01.09.05, 12:16
      Osobiście nie mam jeszcze żadnych doświadczeń (18 tc wink))
      Ale z widzenia wiem, że można do opieki przy porodzie "wynająć" własną położną,
      która jest z Tobą od momentu wejścia do szpitala na poród, aż się zakończy i
      zostaniesz zawieziona na salę "po". Z tego co wiem, taka opieka kosztuje ok.
      300 zł i z opinii moich znajomych wynika, że niby w szpitalu jest oki, ale
      zostawialiby swoich ciężarówek na pastwę losu.....bądź przypadku.
    • marcysia801 Re: płacić położnej? 01.09.05, 12:20
      Nie mam najmniejszego zamiaru płacić położnej!!!Co jeszcze?!!!
      • anita.anita80 Re: płacić położnej? 01.09.05, 13:09

        a ja płaciłam przy pierszym porodzie i tak zrobię w lutym ( następny poród)
        warto płacić lepiej się tobą zajmują ( sprawdzone )
        • jaonna1 Re: płacić położnej? 01.09.05, 14:29
          no niby to ich praca!! i mają ta to płacone, ale ryzykować ze bedzie dla mnie
          nimiła i stresująca?? troche do tego dylemau jeszcze mam bo to dopiero 6tydz,
          no ale jakoś to rozwiązać musze.
          • anita.anita80 Re: płacić położnej? 01.09.05, 16:43
            no to ich praca i mają płacone ,ale widzisz ludzie nauczyli dawać i tak jest
            jak dostaną to się starają (miałam przykrą sytuację jak leżała ze mną
            dziewczyna której nie było stać ,żeby dała nikt się nią specjalnie nie
            przejmował widać było kto dał bo tylko te dziew pytali o samopoczucie itp)
            WSZYSTKICH POWINNI TRAKTOWAĆ NA RÓWNI NIE ZALEŻNIE OD PORTWELA -bo to
            przykre.......
    • betelguese Re: płacić położnej? 01.09.05, 17:19
      Posluchaj Jaonna. Jesli masz na zbyciu pieniadze, jesli wiesz o fantastycznej
      poloznej, przy ktorej rodzilo juz z pol tuzina kolezanek i kazda z bombowym
      rezultatem, jesli uwazasz, ze ta osoba zapewni Ci komfort psychiczny, pomoze,
      wesprze, ze jest absolutnie sprawdzona i najlepsza - umow sie z nia wczesniej-
      tak jak pisaly dziewczyny-przez kase szpitala.
      Ja bedac( pol roku temu) w ciazy tez sie martwilam o polozna, szczegolnie po
      lekturze niektorych postow....Poszlismy z mezem ogladac sale do porodow
      rodzinnych i przy okazji zapytalismy przelozona wszystkich pan poloznych o
      mozliwosc wczesniejszego umowienia sie z jakas wybrana pania. I wtedy ta osoba
      najzwyczajniej i najspokojniej w swiecie nam to odradzila. Powiedziala, zeby
      sie nie martwic, ze jest tu wiele wspanialych pan poloznych i kazda zadba o nas
      jak bedzie umila najlepiej, bo to ich obowiazek. Zaufalismy jej i bardzo sie z
      tego ciesze. Rodzilismy przy absolutnie fantastycznej poloznej - pani Agacie z
      Narutowicza. Trafilismy na jej dyzur. Po prostu. Nad ranem dziela dokonczyla
      juz inna pani polozna. Rowniez mila i profesjonalna.
      Moja rada-nie placic i sie na zapas nie martwic!!!
    • amwaw Re: płacić położnej? 01.09.05, 17:33
      Wszystko zależy. Ja podpisuje z położną umowę na asystowanie przy porodzie.
      Chce, żeby była przy mnie osoba którą lubię,której ufam,która daje mi poczucie
      bezpieczeństwa i która w razie czego szybko zareaguje. Ale- z drugiej strony-
      należe do osób, które chcą mieć wszystko zapisane na piśmie,a konkretna kwota
      za konkretną usługę- więc chcę,żeby wszystko było lege artis. Może masz
      możliwość podpisania z położną takiej umowy?
      Pozdr
    • pimpek_sadelko Re: płacić położnej? 02.09.05, 08:21
      jaonna1 napisała:

      > dziwczyny co myslicie na temat zapłacenia położnej za opieke przy porodzie?
      > niby to jej praca ale boje sie ze jak nie wrecze koperty bedzie mnie
      > ignorować i robic tylko to co co ona uważa za słuszne. wsumie to kilka
      > dobrych godzin~~stresujacych. nie chce sie dodatkowo stresować opieką
      > położnej. co myslicie. jakie macie doswiadczenia? pozdrawiam i dziękuje

      a nie wstydzisz sie dawac lapowek? potem wcala polska pieprzy, ze polska sluzba
      zdrowia jest skorumpowana... masz okazje nie przykladac reki do korupcji.
      • mika993 Re: płacić położnej? 02.09.05, 08:29
        Nie dawno urodziłam dzieciaczka i lezałam na sali z baba z Urzedu Miejskiego i
        latał jak debilka to z kawka to z torcikiem to z wódeczka.Do lekarzy położnych
        i pielęgnirek i to jest chore !
        A co do łapówek to w Polsce jest to karalne.Dla tego co daje i dla tego co
        bierze !
        Co innego jak sie rodzi w prywatnej klinice i sie otrzymuje rachnek za
        wykonana usłóge,a co innego jak sie daje pod stołem bo to jest obrzydliwe!
      • luna333 Re: płacić położnej? 02.09.05, 08:42
        ja wynajęłam położną - tak się składało że ona szła już do domu po dyżurze
        kiedy ja zaczęłam rodzić - więc normalnie przypadła by mi inna położna - ale że
        ją "wynajęłam" to rodziłam z tą konkretną wybraną i nie uważam żebym postąpiła
        nieetycznie. Aczkolwiek dziewczyna która rodziła bez wynajętej położnej też
        mówiła że miała dobrą opiekę - mi zależało po prostu żeby przy mnie była
        konkretna osoba i tyle. Może powinnaś zapytać jeszcze z miesiąc czy 2 tyg przed
        planowanym porodem jakiejś położnej albo na izbie przyjęć czy w tym konkretnym
        szpitalu można sobie wynająć konkretną położną do porodu - wtedy uniknęłabyś
        faktycznie głupiej sytuacji "koperty do łapy" czego chyba ja bym nie zrobiła bo
        ani nie umiem ani bym nie chciała. Nie uważam że wynajęcie położnej to to samo
        co łapówka bo płaci się za opiekę pozadyżurową również przed porodem kiedy
        można zadzwonić o każdej porze z każdym problemem, nie tylko w dniu i w czasie
        porodu, również po nim. Gdybym miała jeszcze raz rodzić to zrobiłabym tak samo
        bo czułam się psychicznie - bezpieczna choć jak już wspomniałam opieka bez
        wynajętej położnej w szpitalu gdzie rodziłam z opinii koleżanek z sali była
        równie dobra i nikt nikogo ani lepiej ani gorzej nie traktował ze względu na
        kasę lub jej brak.
        pozdrawiam cieplutko i życzę łatwych, szybkich porodów i zdrowych
        dzieciaczków smile
        • anita.anita80 Re: płacić położnej? 02.09.05, 09:24
          są szpitale że wszystko jest legalne jest określona kwota ile kto bieże i sobie
          dorabia taka położna czy lekarz ,których na dużo wczesniej przed porodem się
          wynajmuje i czy to są łapówki? jak wszystko odbywa się legalnie i wszyscy o tym
          wiedzą kto daja ten daje !!
          • pimpek_sadelko Re: płacić położnej? 02.09.05, 09:26
            anita.anita80 napisała:

            > są szpitale że wszystko jest legalne jest określona kwota ile kto bieże i
            sobie
            >
            > dorabia taka położna czy lekarz ,których na dużo wczesniej przed porodem się
            > wynajmuje i czy to są łapówki? jak wszystko odbywa się legalnie i wszyscy o
            tym
            >
            > wiedzą kto daja ten daje !!

            dla mnie "danie koperty" to lapowka. wynajecdie poloznej/lekarza legalnie, na
            umowe jest normalne.
            z tego co wyczytlam autorka pisze o kopercie.
            • mika993 Re: płacić położnej? 02.09.05, 09:47
              Dokładnie
            • anita.anita80 Re: płacić położnej? 02.09.05, 10:06
              to zle wyczytałaś o żadnej kopercie nie ma tu mowy PIMPEK SADEŁKO
              • pimpek_sadelko Re: płacić położnej? 02.09.05, 10:08
                anita.anita80 napisała:

                > to zle wyczytałaś o żadnej kopercie nie ma tu mowy PIMPEK SADEŁKO

                ytuje autorke watku:"ale boje sie ze jak nie wrecze koperty bedzie mnie
                > ignorować i robic tylko to co co ona uważa za słuszne"
                zatem zanim nastepnym razem bedziesz na mnie krzyczec za pomoca caps locj\ka to
                pomysl lub poczytaj tekst ze zrozumieniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka