jaonna1 01.09.05, 16:44 dziewczyny ktore rodziły na polnej w poznaniu jakie macie wrażenia z pobytu polecicie ten szpital czy może jednak nie. jakies miłe, niemiłe sytuacje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monia0000 Re: szpital na polnej 06.09.05, 11:33 Mam również dylemat czy rodzić na Polnej czy wybrać inną klinikę, jak jest na lutyckiej już wiem z doświadczenia kilku koleżanek niedawno rodzących, na engla będzie rodzić moja bratowa za 2 tygodnie to się dowiem ale tak praktycznie nie wiem nic na temat polnej! znajoma niedawno rodziła ale miała męża przy boku, zapłaconą położną i zzo za kasę więc chyba nie za dużo ma do powiedzenia a mnie interesuje jak to jest bez tych wszystkich płatnych "przywilejów"? Czy któraś wie? Odpowiedz Link Zgłoś
mamuskap Re: szpital na polnej 06.09.05, 11:59 Witajcie! Ja rodziłam na polnej w styczniu. W czasie porodu czuwała nade mna położna, niestety opłacona, poród był długi bez większych komplikacji. Zszyto mnie poprawnie, bardzo szybko wróciłam do siebie. Mam trochę zastrzeżenia co do opieki po porodzie. Połozne w pokojach pojawiają się bardzo rzadko, ja wprawdzie ich nie potrzebowałam, ale były panie, które gorzej zniosły poród i miały problemy... Cięko im było samodzielnie zjąć się bobaskiem. W maju przyszłego roku znowu będę rodzić i z pewnoscią wybiorę polną. Duży komfort zapewnia świadomość dobrego sprzętu i niezłych fachowców. pozdrawiam Mamuśka P Odpowiedz Link Zgłoś
ann99 Re: szpital na polnej 06.09.05, 14:16 Ja wybrałam Polną i pewnie najpozniej za 3 tyg sie tam "pojawie"- planuje co prawda porod z mezem (ktory bardzo chce byc przy narodzinach swojej coreczki) i "swoja" polozna...odezwe się jak bede "po" Odpowiedz Link Zgłoś
budzik11 Re: szpital na polnej 06.09.05, 14:48 Parę miesięcy temu był tu taki wątek "Koszmar z ulicy Polnej" czy jakos tak - mąż opisywał "tragiczny" poród swojej żony - zaczęła zdaje się Lutyckiej, ale stamtąd uciekli i trafili na Polną. Facet opisywał cały poród jako traumę, koszmar, tortury żony itp. - bo żonie nie chcieli zrobić cc na żądanie, bo długo rodziła i nie miała już siły, oni próbowali przekupić lekarzy, przekonać ich przez jakieś tam znajomości, itd. itd. Wiekszość dziewczyn na forum wysmiała faceta i w końcu wątek usunięto. Odpowiedz Link Zgłoś
bebe73 Re: szpital na polnej 06.09.05, 15:23 Moja ginka jest z Polnej, więc zamierzam tam rodzić. poza tym, tam jest najbardziej specjalistyczna opieka neonatologiczna. Dużo sie nasłuchałam o Polnej i pozytywnych i negatywnych opini. Myślę, że dużo zależy (jeżeli nie ma się nic "ustawionego") od zespołu dyżurującego. Moje dwie koleżanki rodziły na Polnej, nie miały stamtąd lekarza, nie miały położnej, nic opłaconego i były zadowolone. Choć słyszałam również od innych wiele niepochlebnych opini. Co do opieki poporodowej to słyszałam właściwie same złe opinie (jeżeli chodzi o położne), ale stwierdziłam, że jakoś wytrzymam na położnictwie te 3 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
jaonna1 Re: szpital na polnej 06.09.05, 18:01 no własnie zależy na kogo sie akurat trafi na zmiane, i jaki bedzie miał humor!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marybg Re: szpital na polnej 06.09.05, 18:20 Byłam wiele razy i na Polanej i w Św.Rodzinie(zawodowo na szczęście)i osobiście wybieram Polną-lepsze warunki,czysto,intymnie(CHOC ZE WZGLĘDU NA DUZY "PRZERÓB"mniej rodzinnie).Na Jarochowskiego tez są bardzo dobrzy i mili lekarze ale za osobną salę na tzw.poród rodzinny trzeba płacic bo inaczej rodzi sie w trójkę z innymi paniami na wspólnej sali przedzielonej takimi śmiesznymi pół-sciankami-wszystko słychac,czuc itp.Dla mnie koszmar!!! Poza tym sale poporodowe są maleńkie!Więc o intymnosci nie ma mowy.A poza tym pamietajcie dziewczyny jak coś złego się dzieje to i tak wiozą na Polną.Tez głupio jak coś z dzidzia nie tak i Ty zostajesz w Sw.Rodzinie a dziecko i tak ląduje na neonatologii na Polnej. Odpowiedz Link Zgłoś
bebe73 Re: szpital na polnej 07.09.05, 11:45 marybg napisała A poza tym > pamietajcie dziewczyny jak coś złego się dzieje to i tak wiozą na Polną.Tez > głupio jak coś z dzidzia nie tak i Ty zostajesz w Sw.Rodzinie a dziecko i tak > ląduje na neonatologii na Polnej. też sobie własnie o tym myslałam, że jak cos pójdzie nie tak, to i tak wyląduję na Polnej. Odpowiedz Link Zgłoś