Dodaj do ulubionych

synek się nie rusza

18.09.05, 10:38
zostało nam już tylko 10dni. normalnie małpka rzucała się od 8rano jak
wściekła, wczoraj tylko leniwie machnął nóżką kilka razy. dziś to samo..
napewno żyje, próbowałam "wytrzęść" go trochę, wtedy coś tam pomachał, al
egeneralnie żywotność chłopca jest jakieś 10%tego co zwykle.
czy faktycznie mam powód do niepokoju?? czy tylko panikuję..?
okropnie spuchły mi dziś dłonie, nie mogę zacisnąć palców. utrzymanie
czegokolwiek też nie jest łatwe, nawet szczoteczka do zębów była jakby za
ciężka.. stopy też jakies takie grube..
Obserwuj wątek
    • radowinkaala Re: synek się nie rusza 18.09.05, 10:44
      Ja z doświadczenia wiem, że pod koniec ciąży Ania mniej się ruszała - czasem -
      przy marudnej pogodzie ruchy były niewyczuwalne. Jednak w związku z tym, że to
      już końcówka spróbuj najpierw Małemu dostarczyć energii - banan, czekolada, sok
      Kubuś - poczekaj na Jego reakcję, jeśli nadal będzie się ociągał moze dla
      spokoju wybierz się do szpitala i poproś choć o ktg - tego Ci nie mogą odmówić.
      Pozdrawiam - Alina
      • miimiimii Re: synek się nie rusza 18.09.05, 10:57
        wiesz, tak zrobię. nie chciałabym panikowac jak jakaś durna..smile al enaprawde
        niepokoję się o naszego małpiatka..
        dzięki za odpowiedź
    • kuncwotek Re: synek się nie rusza 18.09.05, 10:57
      Witaj! Zacytuje ci wyjasnienie z ksiązki pt. W oczekiwaniu na
      dziecko" ..."Mogło się zdarzyć, że dziecko własnie się zdrzemneło lub byłaś
      zbyt zajęta, by zauważyć jego ruchy...Dziesięć lub więcej zauważonych ruchów
      płodu w każdym okresie obserwacji świadczy o jego prawidłowej aktywności.
      Mniejsza liczba ruchów świadczyć może o konieczności przeprowadzenia
      dodatkowych badań i wyjaśnienia przyczyny małej aktywności dziecka. Skontaktuj
      się szybko ze swoim lekarzem. Chociaż dziecko względnie mało ruchliwe w macicy
      może być zupełnie zdrowe, to jednak ustanie ruchów i szybka interwencja
      lekarska mogą często zapobiec groźnym skutkom"... Ja Ci moge tylko powiedzieć,
      że maluszki w 9 mies. są mniej aktywne, bo mają już mało miejsca. Martwią mnie
      tylko Twoje spuchnięte dłonie. Może powinnaś jechać do szpitala. Powiedz,że
      martwisz się o Dzidzię to zrobią Ci KTG, bo czasami nie chcą odmawiają. Trzymam
      kciuki - napewno wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam
      Ada i Zuzia 38 tydz.
      • magda_f1 co jesc a czego nie jesc.... 18.09.05, 13:05
        jestem alergikiem moj maz tez co robic aby zmniejszyc szanse na alergie u
        dzieciaczka??
    • amwaw Re: synek się nie rusza 18.09.05, 11:32
      Jeżeli jest 10 ruchów dziennie nie masz się czym martwić. Ręce mogą puchnąć na
      tym etapie- jeżeli opuchlizna schodzi koło południa albo wiesz, że ciśnienie
      jest OK- też nie ma powodu do zmartwień. A jeżeli nie daje Ci to spokoju, masz
      złe przeczucia..po co masz się stresować?Wsiadaj w samochód, jedź na izbę
      przyjęć zrobią Ci ktg i będziesz spokojna..
      Pozdrawiam
    • e-go Re: synek się nie rusza 18.09.05, 12:09
      wiesz, ja też zauważyłam od kilku dni,że malutki mniej się rusza w brzuszku...
      a mamy jeszcze 7 dni smile i czasami ogarnia mnie panika, zaczynam wsłuchiwać sie
      w siebie i okazuje się, że maluszek coś ta wystawi pod żebro, ale jest to
      zdecydowanie mniej niż kiedyś
      tydzień temu byłam iu gina i stwierdził, że wszysko jest ok i żeby nie
      panikować... dobrze mu mówić
      cóż, może tak ma być - w końcu malutki ma już niewiele miejca do poruszania
      się, podobno ilość wód sie zmniejsza przed porodem i w ogóle macica trochę mu
      już utrudna przez swoje "trenowanie" do porodu...
      co do opuchlizn, to trzeba uważać - ale przed porodem to też podobno standard
      (wyczytałam w książce wink
      pozdrawiam
      już niedługo wszystko miniesmile

      • miimiimii Re: synek się nie rusza 18.09.05, 13:01
        smile)) mój boże, już tak niedługo..smile))
        nie, no pewnie, że ma mniej miejsca.. tylko jakoś jakby z dni na dzień się
        zreflektował, że mu ciasno i postanowił odpoczywać po 9miesiącach szaleństw..?wink
        al erzeczywiście pożarłam twixa i "wypłoszyłam go z trzęsawiska"smile)big_grin
        teraz już tylko martwią mnie moje opuchnięte "kończyny"..smile ale jakby trochę
        odpuchamsmile
        jeny jeny.. będziemy mieli chłopczyka.. smile))
        • radowinkaala Re: synek się nie rusza 18.09.05, 19:43
          Echhhhh - pamiętam te noce przed rozwiązaniem - kiedy to wstawałam zlana potem
          ze strachu, że mała się nie rusza - miałam cykora bo byłyśmy po terminie. Wtedy
          zawsze kilka łyków Kubusia, małe potrząśnięcie brzusiem - i córcia obudzona -
          po co ja ją budziłam? No kurczę - stracha miałam i tyle. A jak w szpitalu
          lezałam przed narodzinami to kazali wpisywać ilość ruchów kontorlowaną 3x
          dziennie - prócz tego było robione ktg i pomiar tętna płodu na każdym obchodzie
          i 2 razy w nocy - wtedy byłam już całkiem spokojna.
          Grunt, że Twój Synuś się zreflektował smile Jednak kontroluj go - a jakbyś bardzo
          spuchła, to zaraz się z ginem kontaktuj.
          Pozdrawiam
          • miimiimii Re: synek się nie rusza 18.09.05, 20:01
            dzięki, dzięki!smile qrcze, bo wiesz, już sobie myślałam, że panikuję i durna
            jestem wogóle..smile
            • lusia79 Re: synek się nie rusza 18.09.05, 22:29
              Matką jesteś!! Wspaniałą, czułą kobietą - i dobrze świadczy o Tobie strach o
              nienarodzone jeszcze Maleństwo.
              Nie dziwię się ani Tobie, ani radowince smile
              3maj się - i powodzenia życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka