jagoda39 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 16:01 Pimpuś, wielkie gratulacje, byłaś bardzo dzielna. Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
kubusiowa78 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 16:10 O rany,ale sie porobiło. Dzielna dziewczyna jesteś Pimpek, trzymam kciuki za ciebie i Kajtka )))) Odpowiedz Link Zgłoś
tweety_bird Re: watek szarpany:) 21.09.05, 16:14 Serdeczne gratulacje! Dużo zdrówka dla całej Waszej rodzinki Odpowiedz Link Zgłoś
myszunia1982 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 16:52 gratuluje i nie martw sie bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
samanta25 Wszystkiego dobrego 21.09.05, 17:02 Pimpku życzę wszystkiego dobrego i dużo zdrówka dla Kajetana )) ******** 46 cykl starań - w moim sercu jest ból każda nowa możliwość przynosi mi nadzieję ...i cierpienie kiedy znowu się nie powiedzie Odpowiedz Link Zgłoś
kalejdoskopik Re: watek szarpany:) 21.09.05, 17:09 Witaj Pimpku! Jaja się już Ciebie nie trzymają Gratulacje serdeczne. Jeśli chodzi o Twój stan to z każdym dniem będzie lepiej. Wkrótce będziesz biegać z małym. Ściskam i wszystkiego dobrego tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;0;96/st/20051228/dt/7/k/db5f/preg.png Odpowiedz Link Zgłoś
dazzle a propos CC 21.09.05, 17:09 Pimpuś, jakbym siebie czytała, w tym co piszesz o cc zgadzam się w 100 procentach. Gdyby nie ketonal, to bym pewnie przez pierwsze dwie doby ducha wyzionęła... a na tramal okazało się mam uczulenie i o mało nie zeszłam po nim położnym, bo "zapominało mi się" oddychać, więc 2 godziny na zmianę mnie budziły i cuciły, bo jak zasypiałam, to przestawałam oddychać... uroczo a ból przy pierwszym wstawaniu - jesteś w stanie go opisać? jakby mi ktoś gorącym nożem ciął brzuch. zaparło mi dech, ledwo dolazłam do toalety. no i ta blokada przy siusianiu, nie mówiąc o czymś więcej... nie, dziękuję, sama bym się na to nie pisała. Zosia ma już 4 tygodnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: a propos CC 21.09.05, 18:19 No nie wiem..jakos srednio jestem przekonana..Mysle, ze duzo zalezy od motywacji kobiety, zeby szybko czuc sie dobrze, szybko byc zdolna do samoobslugi i obslugi dziecka.. Ja bylam bardzo motywowana, mialam 2 razy cc i za kazdym razem w ciagu kilku godzin wstalam, a do 18 godzin po cc bylam juz zdolna do calkowitej samoobslugi i odtad juz pies z kulawa noga (mam na mysli personel) do mnie nie zagladal, zeby sie spytac, czy czegos potrzebuje...A bol pooperacyjny byl leczony wylacznie paracetamolem w tabletkach..przy czym jedno cc bylo w Polsce, drugie nie..To samo dotyczy laktacji.. Mysle, ze niepotrzebnie straszy sie kobiety po cc problemami z karmieniem- jesli szpital w Olsztynie na dzien dobry daje noworodkom mieszanke i wzbudza w matkach watpliwosci co do skutecznego karmienia piersia, to nie dziwota, ze wiele mam szybko sie poddaje. To taka samospelniajaca sie przepowiednia.. BTW gratulacje, Pimpku! Odpowiedz Link Zgłoś
nikki Re: jeszcze a propos CC 21.09.05, 21:27 Witajcie, Ja bym nie demonizowała cc. Wiem, że istnieją co najmniej 2 różne sposoby cięcia - szczegółów nie znam, ale po jednym łatwiej sie pozbierać, a po drugim trochę trudniej. Ja miałam to drugie, 3 lata temu, i rzeczywiście sporo czasu sie zbierałam, ale nałożyły sie na to też inne czynniki: kiepska morfologia, kiepski stan psychiczny po leżeniu na patologii, ogólne wymęczenie organizmu. Natomiast dziewczyna, która 3 dni po mnie urodziła bliźniaki przez to pierwsze cc, na drugi dzień chodziła już sama po korytarzu. Znam też osoby, które po kilkunastogodzinnym wyczerpującym porodzie naturalnym dochodziły do siebie dłuższy czas - to naprawdę sprawa indywidualna. Ja chyba drugim razem w pełni świadomie wybiorę znowu cc. Dziewczyny, które mają mieć cc: nie bójcie sie. Po cc nie ma prawa nic boleć (tylko szwy ciągną bardzo) ale dostaje sie przecież środki przeciwbólowe. Na sali pooperacyjnej położna powiedziała nam, żeby od razu mówić, gdy brzuch zaczyna boleć choćby troszkę. Nie czekać aż zacznie boleć porządnie! Prosić o środki i już. Z laktacją po cc też nie jest tak strasznie. Ja karmiłam swego małego "na pół gwizdka" gdy leżał w szpitalu (cały pierwszy miesiac). Pokarmu miałam mało, trochę mi pomógł odciągacz elektryczny. Po wzięciu małego do domu okazało sie, że jego zapotrzebowanie jest znacznie wieksze niż moja "podaż". Zawzięlam sie, że nie dam mu sztucznego mleka. I co? Po 2 dniach (a miesiąc po cc) mleko płynęło już strumieniem i tak było aż do 11 miesiąca. Gratulacje dla Pimpka i pozdrowienia dla wszystkich przyszłych i obecnych mamuś. nikki Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia801 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 18:03 I ja dopisuję się do gratulacjiTeż bym chciała już urodzić,a tu jeszcze tyle czasu!Duuużo zdrówka i wytrwałości w karmieniu piersią Odpowiedz Link Zgłoś
azja811 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 18:17 Gratuluje i dużo zdrowia życzę...kurcze blade ale mnie zdołowalaś tym cc.Ja je musze mieć i nic na to nie poradzę.Tez slyszalam o tych poroblemach z karmieniem i już się boję.Ciesz się ,że masz to za sobą...mnie to czeka w przyszlym tygodniu i juz z tego powodu mam dola!!!Trzym,ajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
izoldziak Re: watek szarpany:) 21.09.05, 18:20 Pimpku nasz drogi, gratulacje i trzymaj się. Ale jesteś typowym przykładem, że nie ma co się nastawiać na jakiś poród, bo nigdy nie wiadomo co będzie. Grunt to być dzielnym i twardym))) Pozdrowionka dla całej Waszej rodzinki. Odpowiedz Link Zgłoś
anusia151 gratulacje 21.09.05, 18:22 Pimpku,gratulacjeja też wypatrywałam wiadomości od Ciebie.Aż tu nareszcie pojawiły sie Trzymajcie sie ciepło.papa Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise3 Re: gratulacje 21.09.05, 18:36 Przylaczamy sie do gratulacji :0)) Mam nadzieje, ze oczywiscie w miare mozliwosci bedziesz tu zagladac )) Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluje i zazdroszcze, ja jeszcze musze "troche" poczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
annam21 Re: gratulacje 21.09.05, 18:44 serdecznie gratuluje! powiem ci teraz ze tak cos czulam ze sie to u ciebie cesrka skonczy.Kochana dochodz szybko do siebie, dla malego duze buziaki i zycze mu jak wszystkim nowonardzonym maluchom,duzo szczesci w zyciu,niewielu lez,wielu przyjaciol,zaznaia milosci i slonca,ktore bedzie rozswietlac kazdy pochmurny dzien.Pozdrawiam i sciskam-ania Odpowiedz Link Zgłoś
oliwe Re: watek szarpany:) 21.09.05, 19:38 Cieszę się, że wreszcie masz już synka. Serdecznie ci gratuluję. Mówisz, że cc takie straszne? A ja wciąż powtarzam ,że jesli jeszcze raz to tylko cesarka... Juz sama nie wiem, no po tym pieronskim sn tez nie czułam się kwitnąco. Zresztą do dzis mi się paprze. Ciężko ci teraz jak wszystkim początkowo ale juz wkrótce mały ci to cierpienie wynagrodzi najpiękniejszym w świecie bezzębnym uśmiechem, intensywnym, bezbolesnym ssaniem, gdy będzie przy tym patrzec ci w oczy i małą łapką głaskac pierś. Pochwal się nim. Czekamy na fotki. Odpowiedz Link Zgłoś
espressoo Re: watek szarpany:) 21.09.05, 19:47 oj aż mam łzy w oczach, jak czytam ten post. Pimpek byłaś jedną z pierwszych osób, która odpowiedziała na moje pytanie, a propos pierwszej wizyty u lekarza i z wielkim sentymentem czytam większość twoich wypowiedzi. Czas biegnie niesamowicie skoro już Kajtek jest przy tobie. Gorące gratulacje i buziaki dla synka) Odpowiedz Link Zgłoś
jaonna1 Re: watek szarpany:) 21.09.05, 20:11 gratuluje ci. życze szybkiego powrotu do normalnego funkcjonowania no i dużo zdrowia dla dzidziusia Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka-anna Re: watek szarpany:) 21.09.05, 21:00 Gratuluję synka!!! Mam nadzieję, że poświęcisz teraz mniej czasu na internet! Niech się mały zdrowo rozwija! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandraeva Re: watek szarpany:) 22.09.05, 08:36 Jeszcze raz gratuluje sliczngo Kajtusia! Odpowiedz Link Zgłoś
kokons Re: watek szarpany:) 22.09.05, 09:32 Gratuluje Kajeta z meskim charakterem - nie chce cyca...no, moze jeszcze dorosnie do tych rozskoszy Samych pozytywnych emocji, bo po przecztanym opisie porodu ciarki mi przeszly... Obiecuje osaczac cie od czasu do czasu na Priva, jesli pozwolisz?! Serdecznie pozdrawiam cala rodzinke i jeszcze raz Gratulacje!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
99maja Re: watek szarpany:) 22.09.05, 09:45 Gratuluję z całego serca, wiem ile znaczy dla Ciebie synek. Życzę Wam dużo zdrówka i wytrwałości, niczym się nie martw teraz jesteście już razem więc wszystko będzie dobrze. Mam nadzieję, że mi tez uda się niedługo "zaskoczyć" i kiedyś opowiem wszystkim o mojej dzidzi. Jeszcze raz gratuluję : ) Odpowiedz Link Zgłoś
jennefer3 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 11:39 Kochana,szczere naprawdę gratulacje!Bardzo Ci(Wam) kibicowałam.Widzisz,odnośnie cc miałam bardzo podobne odczucia-nigdy chyba nie zrozumiem jak można tego chcieć na życzenie a mam porównanie bo za pierwszym razem rodziłam "normalnie",bez znieczulenia niestety.Trzymajcie się cieplutko! pozdrawiam jescze raz.Marta.P.S.Pimpek,napisz proszę,gdzie będzie Cie można znalezć tzn. na którym forum-nie ukrywam,ze choć urodziłam Maję już prawie 3 miesiące temu, zaglądam ciągle na to forum ,głównie ze względu na Twoje posty i poczucie humoruBrakowało by mi tego-chyba sama wiesz jak nużąca,nudna może być rzeczywistość domowa -na dzieciach,domu życie się nie kończy,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
jennefer3 P.S. do powyższego... 22.09.05, 11:51 Twoja obecność była dla mnie szczególnie ważna,kiedy mniej więcej w połowie ciązy dowiedziałam się,że choruję na nowotwór złośliwy-taka odskocznią od strachu i stresu.I nie chcę na razie pisać więcej,bo nie ma byc to kolejna powieść z cyklu"wzruszyła mnie Twoja historia",nie chcę Cię obarczać w trudnych poczatkach z dzieciątkiem.Chciałam tylko powiedziec,że było to dla mnie ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
magdulka26 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 12:44 Miałam cc ale znieczulenie po 2 h przestało działac i miałam czucie w nogach.Po 12 h siedziałam juz na łózku.Ogólnie wspominam dobrze cc.Wiem co to bóle porodowe bo po 30 m parcia zrobiono mi cięcie -za wąska miednica. Odpowiedz Link Zgłoś
masza76 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 14:47 ogromniaste gratulacje dla Ciebie i Męża i wirtualne buziaki dla Kajtusi! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonek34 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 14:50 widocznie przeoczylam ten post. Gratulacje jak nie wiem co!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
madelaine6 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 15:01 Ja rowniez gratuluje!!! Jesli zas chodzi o CC,to tez mialam i naprawde chwale sobie- w porownaniu do moje go pierwszego porodu sn,kiedy miesiac nie moglam na tylku siedziec Teraz bylo super-najgorsze dwie pierwsze doby,ale pozniej juz coraz lepiej.Przynajmniej nie mam zmasakrowanego krocza (a synkowie niezlej wagi-4100 i 4520). Jesli niektorym wydaje sie,ze po porodzie naturalnym wszystko jest bajkowo,to sie grubo myla. A na brak pokarmu polecam pobudzanie laktacji elektryczna medela-u mnie zadzialalo rewelacyjnie+czeste przystawianie synka do piersi. Odpowiedz Link Zgłoś
arsen1983 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 15:11 Witam Wielke gratulacje !!! Cieszę, sie strasznie, tyle musiałaś przejść. Ale opłacało się !!! Wyczuwa sie wielki optymizm z Twojej strony. Powodzenia z maleństwem w domku Odpowiedz Link Zgłoś
isia_50 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 15:37 Wielkie gratulacje Pimpku!!!. Mamy maluchy w mniej więcej tym samym wieku Mój jest z 11.09. Zgadzam się z Tobą co do cc. Pierwsze dziecko urodziłam siłami natury w 4 godziny. Po kolejnych 4 godzinach już biegałam po oddziale (ubikacja, prysznic, noworodki) i mogłam wszystko sama zrobić przy dziecku. To było 5 lat temu. Teraz podczas ostatniego USG okazało się że synek będzie baaardzo duży (między 4100-4400g). Było już tydzień po terminie. Lekarze podjęli decyzję o cc dla dobra dziecka. Zgodziłam się, bo dobro dziecka najważniejsze, ale wszystkie pozostałe wrażenia to koszmar: - stres związany z operacją, potem leżenie, leżenie i leżenie całą dobę (dla mnie wieczność). Nie mogłam się z bólu ruszyć, mąż cały czas musiał przy mnie siedzieć podając mi dziecko, to z jednej strony to z drugiej, bo sama nie byłam w stanie. - pokarm dostałam dopiero w 3 dobie (znowu stres, że nie będę go miała w ogóle). I nie z winy personelu, bo mąż cały czas przerzucał synka od jednego cyca do drugiego, mały dobrze chwytał sutek, położne zaglądały, mąż pomagał ściągać laktatorem, ale pokarmu nie było i już. Na pocieszenie powiem, że jak pokarm się pojawił już w szpitalu od 3 doby zabroniłam dokarmiania synka i teraz jesteśmy tylko na cycu, a mały super przybiera. Trzymam kciuki by i Tobie się udało. - w pierwszych dwóch dobach nie pojawiły się odchody, podobno szyjka była zamknięta, na zmianę dostawałam kroplówkę z oksytocyną i No-spę. Znowu się stresowałam widząc miny lekarzy. Co godzinę przychodzili i pytali czy już są odchody. A najlepsze, że ja sama czułam kurczącą się macicę, i miałam świadomość, że to wszystko siedzi we mnie i nie schodzi... - po dobie od cc kazali mi wstawać, ból w środku brzucha nie do opisania, wszystko mnie ciągnęło, najpierw prosiłam położną by mi pomogła, potem ją przegoniłam, że ja jednak sama, bo każdy ruch był zakończony ogromnym bólem. Wiem, że ten poród był najlepszy dla mojego olbrzymka, bo mógł utknąć (w końcu miał 4350g i 56 cm), ale wcale nie najlepszy dla mnie. Już nie chcę więcej cc Pozdrawiam serdecznie Iza Odpowiedz Link Zgłoś
martina.15 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 17:32 wielgachne gratulacje tez ode mnie i od calej rodziny bo od dwoch tygodni mowie- jest taka fajna dziewczyna na forum, moze juz urodzila jestes baaardzo dzielna! teraz zycze tylko duuuuzo szczescia zdrowka i... zeby Kajtek spal spokojnie trzymaj sie mocno i wpadnij czasami Odpowiedz Link Zgłoś
asiul_78 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 17:45 cóż, to chyba indywidualna sprawa i każdy przechodzi cc inaczej, ja wspominam ją bardzo, bardzo dobrze... we wtorek rano cc a w czwartek śmigałam jak młody Bóg :o) Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 18:46 Gratuluję Wam i cieszę się że Kajtek zdrowy. Również ci kibicowałam (jak większość na tym forum) Pozbierasz się i zobaczysz świat w kolorach. Początki zawsze są trudne, a póżniej wspomina się je z rozrzewnieniem. Przystawiaj Kajtka jak najczęściej do piersi (żaden laktator ci nie da tego co mały ssaczek) nie dokarmiaj bo może on nie chce ssać bo nie głodny. Jak już z laktacją i karmieniem będzie ok. to będzie dobrze. Psychika siada na początku -to hormony. Wypłakać się trzeba to póżniej lżej. Trzymamy za Was kciuki. Agnieszka i mała Monika. Odpowiedz Link Zgłoś
monika450 Re: watek szarpany:) 22.09.05, 18:48 aha ranę po cc przemywaj Tantum rosa - pomaga na wszystko i łagodzi ból. Odpowiedz Link Zgłoś
an_ni Re: watek szarpany:) 23.09.05, 12:16 chwile mnie nie bylo i Pimpek wreszcie urodzila!! cale szczescie ze teraz wiecej jej bedzie na Niemowleciu Odpowiedz Link Zgłoś
robbea1 Re: watek szarpany:) 23.09.05, 14:25 Moje gratulacje PImpek dla ciebie, mężą no i oczywiście całuski dla małego Kajtka. Niech zdrowo rośnie i nie daje za bardzo "popalić" swojej mamie. Zaglądaj czasem do nas w wolnej chwili, bo smutno nam będzie bez ciebie ) Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: watek szarpany:) 23.09.05, 21:42 Gratuluję i ściskam Cię a Synka ucałuj w pachnącą główkę A teraz dość tego słodzenia i parę słów cholernie serio: Kobiełko, nie daj się zwariować!!Co jest przykrego w tym, że dokarmiasz, no co? Dajesz cycka i swoje mleko? Dajesz. To o co chodzi? Nie radzę zamartwiać się, kombinować, że "nie wyłącznie pierś", to Ci może zepsuć pierwsze chwile z synem! Uda się samym cyckiem- w porządku, będziesz musiała dokarmiać-drugie w porządku, nie daj się wpuścic w gadki, że sztuczne to trucizna i że przy dokarmianiu pokarm zaniknie! Te palce-sondy, strzykawki,to dla mnie był horror, który o mało nie skończył się utopieniem dzieciaka (wtedy mąż to wypierdzielił do śmieci). Docenisz Ty jeszcze możliwość dokarmienia i podania butli, docenisz...Na razie oczywiście masz fazę na "będe walczyć o pokarm, żeby tylko cycusiem, będę walczyć", ale dobrze radzę...Odpuść sobie, będziesz spokojniejsza, weselsza, a Twoja wartość nie będzie mierzona ilością wydzieliny gruczołu sutkowego, i od razu lepiej się poczujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: watek szarpany:) 24.09.05, 08:35 juz jest lepiej))) mam wiecej pokarmu. wczoraj byla u mnie polozna. polozna powiedziala, ze jak padam na pysk po calym dniu to w nocy moge spokojnie dokarmic mlekiem ( nawet jak mam ilosc pokarmu ok), kiedy malemu zechce sie wisiec godzinami przy cycu. najpierw cyc, potem troszke butelki i maly szybko zasnie. na samym cycy moze wisiec do rana, bo mu dobrze. a ja mam spac i odpocywac, zeby byc dobra, zadowolona matka.... hmmm pierwszy raz ktos tak powiedzial. w szpitalu byl ped na cyca, jak nie cyc to jest sie zla matka nie powinno sie tak nas traktowac. opieka nad noworodkiem to kamienilomy. mam spokojnego syna a mimo to w polowie dnia brakuje sil! dzieki dziewczyny.... jeszcze troche i minie deeprecha i bedzie git. na razie wszystkie uczucie do malego sa za mgla.... no ale coz ja mam z tymi hormonami zrobic? musze przeczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
anusia151 i tak trzymac! 24.09.05, 09:05 a z dnia na dzień bedzie jeszcze fajniej.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: watek szarpany:) 24.09.05, 10:57 Mądra położna Cieszę się, że jest lepiej...A ta osławiona wielka miłość do dziecka przyjdzie pomalutku, z czasem...Najgorszy jest 1 miesiąc, potem jest coraz lepiej- nauczysz się organizować sobie czas, żeby móc i wypocząć, i mieć czas dla siebie, obok ogromu obowiązków, i odczuć wreszcie, że dziecko Cię cieszy, że jego narodziny to niekoniecznie koniec dawnych przyjemności, a w dodatku cały nowy kosmos. A tak na marginesie - ta moda na "wyłącznie pierś na żądanie" jest trochę nieludzka, matki są żywym smoczkiem i latają całą dobę z cyckiem na wierzchu(słowa mojej pediatry- asystentki na studiach ze szpitala w Wawie przy Litewskiej). Dokarmisz nan noc, i śpicie spokojnie- Ty i dziecko, a nie przewracasz się półprzytomna całą noc w łóżku z noworodkiem przypiętym do piersi. Pozdrawiam, będzie coraz lepiej- Trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: watek szarpany:) 24.09.05, 17:55 Pimpek nie daj sie wrobic z tym karmieniem na żadanie,moja sasiadka nic innego nie robiła tylko łaziła z cycem na wierzchu i dzieciakiem doczepionym do niego:- ),jakis koszmar,malec ma sie najesc i spac,a karmienie w odpowiednich porach,jak głodny to daj mu 1dno karmienie butlą,zreszta zrobisz jak bedziesz uwazała ale ja tego na żadanie nie rozmuniem,dzieciak zakwili a matka trach mu cyca i tak naokragło,daj sopkój),w koncu matka tez musi byc wypoczeta zeby mogła produkowac wartosciowy pokarm a nie tam byle co))) caluski i pozdrowienia)) Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: watek szarpany:) 24.09.05, 18:18 Nie demonizujcie. Zawsze karmilam na zadanie i nigdy nie lazilam "z cycem na wierzchu", jak to okreslacie. Dla mnie dobrym wyjsciem bylo spanie z niemowleciem przy piersi, wowczas ja moglam sie wyspac, a dziecko przetrwac noc bez dokarmiania. Ale kazdy lubi inaczej Z tym "cycem na wierzchu" pojawia sie problem, gdy na kazdy placz dziecka oferuje sie mu piers, a dziecko placze z roznych powodow- czasem po prostu chce byc przytulone i ponoszone, nawet do zasniecia. Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: watek szarpany:) 24.09.05, 20:12 pimpek, z dnia na dzien jest coraz lepiej zobaczysz, a jesli karmisz piersia to przy tym pozostan, po co dokarmiac, moj tez z poczatku strasznie "wisial" ale po tygodniu dwoch mu przeszlo... zaczely sie kolki, kolki sie skonczyly sa zeby ... luz, po paru tygodniach przywykniesz, z poczatku moje najwieksze marzenie to bylo zeby przespac ciurkiem 6 godzin Odpowiedz Link Zgłoś