Dodaj do ulubionych

psychoza poporodowa

26.06.13, 23:45
Przeszłam przez piekło po porodzie - zaczęło się 4 doba po urodzeniu. Trwało prawie rok. Miałam halucynacje, głos (mój) w głowie, który non stop kazał mi zabić dziecko. Natrętne myśli o śmierci mojego dziecka. Zrobiłam błąd, że nie poszłam od razu do lekarza. Ale zależało mi na tym, by dziecko było karmione piersią. Poszłam po 2 m-cach choroby. Leczyłam się prawie rok. tygodnie temu odstawiłam leki. Chorobę pokonałam. Jestem zdrowa.
Jeżeli któraś z was, ma podobny problem, proszę niech napisze do mnie. Ja nie miałam żadnej koleżanki, która by mogła mnie wspierać. Ponieważ, oprócz najbliższej rodzinie nikomu nie powiedziałam. Chciałabym pomóc jakoś kobietom, które cierpią, na tą przypadłość. Mieszkam w Warszawie, mogę się też czasem spotkać, porozmawiać. Mój mąż pracuje 14godzin dziennie, więc nie miałam z kim o tym rozmawiać. Wiem jak jest ciężko samemu z tym się uporać.
Obserwuj wątek
    • tulipka32 Re: psychoza poporodowa 28.10.14, 12:54
      Hej, wspolczuje problemu, dobrze ze juz po. Chcialam tylko spytac czy cos sie dzialo niepokojacego przed ciaza albo w ciazy? Chorowalas wczesniej albo ktos z Twojej rodziny na depresje, schizofrenie etc? Bralas tylko leki czy na psychoterapie chodzilas? I kiedy objawy zaczely sie zmniejszac? Bylas w szpitalu? Bede wdzieczna za informacje. Pozdrawiam!
    • aguu17 Re: psychoza poporodowa 29.10.14, 10:30
      Współczuję przejść i cieszę się, że już po wszystkim smile



      Korzystając z okazji pozwolę sobie wkleić mini opracowanie zaburzeń poporodowych, na które trafiłam jakiś czas temu. Warto się orientować w temacie, by pomóc sobie czy najbliższym.


      0. Baby blues – to jest to, co przytrafia się kobietom po porodzie najczęściej. W zasadzie, to stan fizjologiczny, dlatego opatrzony numerem "0". Przyczyną są poporodowe zmiany w gospodarce hormonalnej. Przypadłość łapie bardzo wiele z nas (wg niektórych szacunków,
      nawet ponad 80%) zaraz po porodzie – zwykle w drugim lub trzecim tygodniu ale bywa, że już w pierwszych dniach. Trwa zazwyczaj od 2-6 tygodni. Wiąże się z wahaniami nastroju, drażliwością, brakiem energii, niechęcią do życia, niepewnością w roli matki, skłonnością do płaczu z byle powodu, czasem z nadpobudliwością i nadaktywnością, czasem z zaburzeniami lękowymi. Na szczęście rzecz ma przebieg raczej łagodny i ustępuje samoistnie bez potrzeby leczenia – zwyczajnie, w którymś momencie organizm łapie znów równowagę hormonalną i wychodzi na prostą. W potocznym odbiorze często stan ten nie jest odróżniany od depresji poporodowej, przez co ta druga bywa lekceważona. Co może prowadzić do tragedii…

      1. Depresja poporodowa – rzecz znacznie poważniejsza. Problemy zaczynają się do roku po porodzie ale zwykle znacznie wcześniej – mogą się zacząć już w pierwszych tygodniach po porodzie, przez co utrudniają odróżnienie początków depresji od stanu fizjologicznego, jakim jest baby blues. Problem może trwać od kilku miesięcy do kilku lat (bywa, że nieleczona depresja poporodowa przechodzi w depresję reaktywną). Objawy są charakterystyczne dla depresji: brak apetytu, znaczny spadek energii życiowej, obniżenie nastroju, płaczliwość, zaburzenia snu, stany lękowe, niska samoocena, brak zainteresowania seksem, utrata sensu życia, bierność, problemy w nawiązaniu więzi z dzieckiem i w karmieniu piersią. Różnie szacuje się częstość występowania depresji poporodowej, zwykle wskazuje się na odsetek z przedziału 10-25% kobiet. Przyczyny depresji poporodowej są wielorakie. Korzystne podłoże dla jej rozwoju stwarzają poporodowe zaburzenia gospodarki hormonalnej i poziomu neurotransmiterów. Na to nakładają się przyczyny psychologiczne (wcześniejsza skłonność do depresji, doświadczenia traumatyczne, niedojrzałość
      emocjonalna, skłonność do poczucia winy, niska samoocena, negatywne doświadczenia związane z ciążą, porodem i macierzyństwem) i społeczne (samotne rodzicielstwo, zła sytuacja materialna, brak wsparcia w rodzinie lub otoczeniu).

      Przebieg zaburzenia może mieć różne nasilenia od łagodnego do bardzo poważnego. W stanach bardzo poważnych kobieta zagraża sobie i dziecku.

      2. Poporodowy zespół stresu pourazowego – dotyka kobiet, dla których w ich odczuciu poród był wydarzeniem traumatycznym. Zwykle pojawia się zaraz po porodzie (choć bywa, że dopiero kilka miesięcy po nim) i może utrzymywać się przez wiele miesięcy. Często wygasa samoistnie ale bywa, że wymaga profesjonalnej pomocy. Objawy są spójne z objawami zespołu stresu pourazowego spowodowanego innymi wydarzeniami (np. gwałtem, klęską żywiołową). Należą do nich: uporczywe nawracające myśli dotyczące porodu, bezsenność, koszmary o tematach okołoporodowych, stany lękowe pojawiające się w sytuacjach mających jakiś (nawet pośredni) związek z doświadczeniem porodu (np. spacer w okolicy szpila, wizyta u lekarza, poród w rodzinie itp.), amnezja dotycząca fragmentów porodu, problemy w opiece nad dzieckiem i w karmieniu, lęk przed zajściem w ciążę, żal do siebie lub otoczenia o traumatyczne doświadczenia, których nie udało się uniknąć, poczucie winy. W różnych badaniach odsetek kobiet doświadczających poporodowego zespołu stresu pourazowego określa się jako 1,5-5,5%.

      Do wystąpienia traumy poporodowej predysponują trzy kategorie czynników: związane z samym przebiegiem porodu (długi i bolesny, pojawienie się zagrożenia życia matki lub dziecka, zabiegowy, nagłe cięcie cesarskie, unieruchomienie, narzucona pozycja horyzontalna, rozdzielenie z dzieckiem), czynniki emocjonalne związane z przebiegiem porodu (brak wsparcia, wrogość personelu, lęk przed śmiercią lub okaleczeniem, brak poczucia kontroli), osobowość rodzącej (wrażliwość na ból, lękowość, silna potrzeba kontroli, podatność na stres, wcześniejsze traumatyczne porody).


      3. Psychoza poporodowa – to bardzo poważne zaburzenie psychiczne. Na szczęście występuje znacznie rzadziej niż omawiane powyżej – dotyczy 0,1-0,2% położnic. Problemy pojawiają się wcześnie, zwykle między 3 a 14 dobą po porodzie. Część objawów psychozy poporodowej jest podobna do objawów depresji, stąd problem bywa ignorowany. Jednak w przypadku psychozy ważnym elementem są urojenia. Kobieta w takim stanie widzi, słyszy lub czuje coś, czego obiektywni e nie ma. Z tych doznań wynika, że często zachowuje się w sposób dziwaczny, niezrozumiały dla otoczenia. Często urojenia koncentrują się na dziecku, matka może odczuwać obsesyjny strach o to, że coś się jej dziecku stanie. Urojenia te mogą prowadzić do dziwnych, a nawet groźnych zachowań wobec dziecka. Ok. 4% kobiet w trakcie trwania psychozy poporodowej próbuje zabić swoje dziecko. Stosunkowo częste jest też usiłowanie samobójstwa lub samobójstwa rozszerzonego. Psychoza poporodowa zwykle dotyczy kobiet, które wcześniej przebyły jakieś zaburzenia nastroju lub w ich rodzinach były diagnozowane zaburzenia psychiczne. Ryzyko wystąpienia psychozy zwiększa
      się w przypadku: pierwszego porodu, porodu w starszym wieku, cięcia cesarskiego lub porodu powikłanego, okołoporodowej śmierci dziecka, stosowania niektórych leków.
    • chyba.ze Wszelkie psychozy 29.10.14, 17:32
      ... leczy się w trybie nagłym u specjalisty, nie u forumowej koleżanki!
      • rotkaeppchen1 Re: Wszelkie psychozy 29.10.14, 18:20
        Masz swieta racje. Jednak w przypadku tego typu lub innych zaburzen psychicznych kontakt z lekarzem nastepuje czesto (z roznych wzgledow) z opoznieniem a czasem w ogole. Nie kazdy ma swiadomosc, ze to, czego doswiadczaja, to urojenia a nie rzeczywistosc. Dlatego dobrze, jezeli ktos z podobnym problemem przeczyta pare zdan na forum, moze poprosi o pomoc, moze osobie, ktora pomoc zaoferuje, uda sie osobe chora sklonic do wizyty u specjalisty.
        • mamablizniakow81 Re: Wszelkie psychozy 01.11.14, 21:32
          ja mam tak ze codziennie płacze wydaje sie ze zycie sobie zmarnowałam, martwie sie z czego dziecko wychowam, ze za stra jestem na rodzenie, wstydze sie z domu wychodzic , panicznie boje sie porodu i sama sie juz zastanawiałąm czy poporodzie nie przekształci sie to w cos gorszego moze lepiej juz isc do lekarza? wstydze sie powiedziec ginekolog ---wstydze sie ciązy, swojego wyglądu, mam do wszystkich pretensje, nie umiem rozmawiac tylko krzykiem ......są dni ze plackiem na złosc innym leze w łózku cały dzien, nie odbieram telefonów ani domofonu.......tłumacze sobie to hormonami i tym ze sama jestem sobie winna całej sytacji moze to ze siedze w domu całymi dniami, nie spotykam sie towarzysko
          • alienka20 Re: Wszelkie psychozy 10.11.14, 00:55
            To bardzo możliwe, że masz takie dolegliwości z powodu braku kontaktu z ludźmi.
            Mieszkam za granicą - UK - i health visitor trzy miesiące po porodzie zachęcała mnie do wychodzenia z dzieckiem na różne playgroupy, żebym przebywała z ludźmi, bo idzie zwariować siedząc cały czas w domu i nie mając z kim porozmawiać.
            Choroby
          • auni9 Re: Wszelkie psychozy 25.01.15, 20:51
            hej,
            jesli chcesz napisz do mnie prosze!
    • auni9 Re: psychoza poporodowa 25.01.15, 20:48
      Hej Luizka!

      Tez przez to przeszlam. Chetnie pogadam, pozdrawiam
    • auni9 Re: psychoza poporodowa 25.01.15, 20:53
      hej,
      napisz do mnie prywatnie
      • ma_dzik2512 Re: psychoza poporodowa 08.08.24, 12:51
        Cześć. Też chorowałaś? Czy możesz do mnie napisać prywatnie?
    • natalia1495 Re: psychoza poporodowa 17.05.24, 21:19
      Hej , jak udało Ci się z tego wyjść i jakie brałaś leki ?
    • ma_dzik2512 Re: psychoza poporodowa 08.08.24, 12:46
      Czy możesz do mnie napisać ? Też przez to przechodzę ale to już trwa ponad 1,5 roku. Wydaje mi się , że jestem źle zdiagnozowana i leki nie pomagają. Jakie Ty brałaś leki? Polecasz jakiegoś specjalistę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka