w 28 tyg ciąży lekarz po usg wewn stwierdził że szyjka ma 37 mm i wewnętrzne
rozwarcie na 1cm. stwierdził że jest ok- no ale teraz 30tc pobolewa mnie
podbrzusze i nie wiem czy to wewnętrzne rozwarcie jest niebezpieczne (czy np.
gorsze od zewnętrznego?) i czy właśnie mi się nie powiększa? w badaniu
zewnętrznym tez nie jestem ponoć "żyrafą"

nie wiem czy iść do niego teraz
szybciej czy po prostu zawierzyć że mam szyjkę ok i spory zapas

?