Szwagier (ojciec dziecku i majsterkowicz-amator)wymyślił i zaproponował
wykonanie bezpiecznego przewijaka i miejsca do wycierania po kąpieli
jednocześnie. Otóż miałaby to być taka nakładka na pralkę zrobiona na wymiar,
żeby nie miało to szansy przesuwania się, i z bokami dla zabezpieczenia
dzidziusia. Moje mieszkanie jest dość ciasne i zimne, więc przewijanie
dziecka w łazience, którą łatwo szybko ogrzać, to nie jest taki zły pomysł.
Co myślicie? Jak się nie przyda, to się przerobi na stoliczek, albo na opał