Dodaj do ulubionych

W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie?

26.09.05, 19:04
pytanie j/w.
Moja żona jest w 12 i nie jej lekarz nie chce puścić na zwolnienie. Chciała
dać gdzieś tak w 7/8 tygodniu, ale żona nie wzięła, nie pytajcie dlaczego, bo
do dziś toczę boje o to. Wściekam się na nią za każdym razem jak o tym
pomyślę. pozdrawiam radośniesmile
Obserwuj wątek
    • phantomka Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 26.09.05, 19:13
      Nie napisales na co zona choruje.
    • amwaw Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 26.09.05, 19:16
      W 36tcsmile- czyli dokładnie w ten wtorek.
      Pozdrawiam
      • ulkaka1 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 28.09.05, 12:21
        jestem w 30tc i narazie nie zamieżam iść na zwolnienie. Chce pracować dopuki
        będe mogła. Narazie oprocz bólu kości ogonowej nic mi niedolega. Oczywiście
        jeśli lekarz stwierdzi że powinnam więcej odpoczywać i nie mogę chodzić do
        pracy to napewno się do tego dostosuje. Gdybym musiała cały czas isedzieć w
        domu to bym zwariowała. Dobierała bym sobie do głowy różne głupoty i cały cza
        sbym sie martwiła.
    • michalina761 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 26.09.05, 19:19
      Od pozytywnego testu (podaję Ci od OM), na 3 i 4tc wzięłam zaległy urlop. A od
      5tc byłam już na druku. Muszę dodać, że już od testu miałam przykre
      dolegliwości ciążowe, i przeboje przez całą ciążę. Oczywiście nie obyło się bez
      niespopdzianek na koniec. A poza tym wykonuję pracę, która stwarza wysokie
      ryzyko dla rozwijającego się maluszka.
      Jeżeli Twoja żona czuje się na tyle źle, że czuje dyskomfort idąc do pracy, to
      powinna zmienić lekarza na takiego, który wypisze jej ten druk. Ja tak
      zrobiłam. Pewnie wywołam burzę wśród wzorcowych obywatelek i pracownic, ale
      takie jest moje zdanie.

      Pozdrawiam Tatusia serdecznie.
      • michalina761 Pomyliłam tygodnie 5 i 6 urlop, od 7tc druk. 26.09.05, 19:21
        smile
    • rybalon1 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 26.09.05, 20:20
      ciąża to nie choroba i jeśli żona czuje sie dobrze to może pracować czemu nie , ja poszłam na zwolnienie w 8 m-cu bo czułam sie już zmęczona - zpstaw żonie wybór może tak jak ja woli iśc do pracy niz siedzieć w domu i rozmyslać dzięki temu, że pracowałam szybko zleciała mi cała ciąża i nie załuje że nie wzięłam zwolnienia odrazu , pozdr
      • naturella Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 26.09.05, 20:39
        Do konca tego tygodnia pracuję, od przyszłego idę na zwolnienie. To będzie 33
        tydzień. Myślę, że to dobra pora, czję się już zmęczona. Przez calą ciążę nie
        byłam ani dnia na zwolnieniu, pracowałam 10 lub więcej godzin dziennie, równie
        efektywnie jak przed ciążą.
        Myślę, że jak ktoś się dobrze czuje, to nie ma pwoodu iśc na zwolnienie - bo to
        rozleniwia i powoduje, że człowiek gnusnieje...smile
        • lodie Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 26.09.05, 20:56
          Ja poszłam na L4 w 22 tc, ale jestem narazie na zwykłym zwolnieniu od lekarza
          rodzinnego, dlatego że wizyte u gin mam dopiero 6 października. Moja praca to
          stanie po 8h przed komputerem w Dziale Obsługi Klienta, do tego obsugiwanie
          punktu reklamacyjnego, kasy, gdzie przyjezdzaja klienci ze skrzynkami z
          butelkami które my mamy niby przewalac i sprawdzac czy są dobrze poukładane...
          smiechu warte... mam nadzieje ze jak pojde teraz do gin to dostane L4 bez
          problemu. dodam ze od tego 8h patrzenia w monitor zniszczył mi się z lekka
          wzrok, ciągle boli mnie głowa, a od stania wysiada kręgosłup... czy to
          wystarczające powody żeby iść na zwolnienie?
        • ankekon Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 14:11
          zgadzam sie w zupełności. Obecnie jestem w 25 tygodniu, ze zwolnienia
          skorzystałam w 12 tygodniu - po krótkim pobycie w szpitalu. Nie ma nic co
          wspominałabym równie źle - zaznaczam, że jestem raczej domatorką i8 zawsze
          marzyłam o czasie dla siebie - ale te kilka tygodni wyczerpało mnie bardziej
          niż dojazdy codzienne do pracy (1,35 h). Zamierzam pójść na zwolnienie od
          grudnia - wiadomo zimowe warunki pogodowe niesprzyjają kobiecie w zaawansowanej
          ciąży (i chyba nie znajdę w swojej szafie płaszcza o tych rozmiarachsmile)- a
          będzie to ostatni miesiac przed rozwiązaniemsmile
    • gagunia Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 26.09.05, 21:01
      ok 35 tygodnia. Nie widzialam potzreby wczesnieszego siedzenia w domu.
    • mbartoszew Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 26.09.05, 21:17
      Ja kończę 19 tc. i jeszcze sie na zwolnienie nie wybieram. Pracuje w szkole i
      na pytania kolezanek, jak długo chcę pracować, mówię, że to zależy - od pogody,
      a co za tym idzie, ilosci krążących wśród młodziezy zarazków, od tego co wykażą
      badania i powie lekarz itd. Wiem, że siedząc w domu wymyślałabym bzdury i
      wpadała w panikę. I jeszcze taki powód, kótry zabrzmi dziwnie: u mnie w
      mieszkaniu jest gorąco. A w szkole nie. Więc dopóki jest tak ciepło, to wolę
      wyjść z domu. A w szkółce i tak mam luksus - w ciąży nie trzeba dyżurować na
      korytarzach w czasie przerw. Zupełnie inaczej się pracuje, kiedy co godzinę
      jest 10 minut oddechu.
      Minty, najwazniejsze jest to, jak żona się czuje i co konkretnie musi robić w
      pracy. Naprawdę, sam fakt bycia w ciąży nie jest jeszcze powodem do zwolnienia.
      Po prostu oboje trzymajcie rekę na pulsie - chyba nie jest dobry ani nadmiar
      ambicji i lojalności wobec pracy - ani przesadna panika. A w ogóle miło czytac
      post troskliwego taty. Pozdrawiam, M.
    • oliwka29 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 26.09.05, 22:09
      ja poszłam na zwolnienie w 10 tygodniu i byłam juz do rozwiazania.
      • malgolkab Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 26.09.05, 22:21
        ja jestem na zwolnieniu od tygodnia(za 2 dni koncze 19), ale ze wskazania
        lekarza (mam skurcze macicy i moja lekarka kazala mi duzo odpoczywac). na razie
        L4 jest na miesiac, ale mam nadzieje, ze wroce do pracy, bo bardzo ja lubie, a
        ile mozna siedziec w domu?? na szczescie nie musze lezec plackiem, jak niektore
        dziewczyny.
    • justa781 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 26.09.05, 22:38
      jestem na zwolnieniu, od 20 tc. Z powodu bólów kręgosłupa i jak się później
      okazało skrócenia szyjki macicy. Nie musze leżeć, ale już z trudem chodzę bo
      jestem w 30 tc.
      Podczas pierwszej ciaży byłam na zwolnieniu od 3 miesiąca. To była ciąża
      wysokiego ryzyka, brałam fenoterol i przeleżałam swoje na patologii. Synka
      urodziłam w 41 tc.
      Jeśli żona czuję się dobrze i jej praca nie jest szkodliwa dla niej i dziecka,
      to może niech popracuje jeszcze. Siedzenie w domu to wcale nie jest fajna
      sprawa. Byłam trochę zdołowana. Bardzo brakowało mi kontaktu z ludźmi. Teraz się
      nie nudzę, bo mój synuś jest bardzo absorbujący i pilnuje, żeby mama się nie
      nudziła. Pozdrawiam serdecznie
      • survvivve Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 09:07
        a ja jak dobrze pójdzie dociągnę do konca 38 tc smile))))))))pójde na wesele do
        kumpla z pracy, oddam głos w wyborach prezydenckich i wtedy moge rodzić...ale
        to tylko plany smile)))
        • eps Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 09:26
          Ja ze względu na niewielkie problemy jestem na zwolnieniu od 8tc. Będę do 14tc i
          póxniej wracam do pracy (mam taką nadzieję). W domu można wg mnie po prostu
          zwariowac. Czas się ciągnie jak nie powiem co i wogole szkoda gadać.
          póxniej chcę pracowac praktycznie do końca, no chyba że brzulo będzie ogromy i
          bede miała problemy z chodzeniem.
    • 19maj Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 09:41
      a ja poszłam od 11tc i mi się w domu wcale nie nudziło za swoją pracą nie
      przepadam gdyby było inaczej to pewnie bym popracowała dłużej jak lekarz mi
      dawał zwolnienie to brałam czemu nie
      • majan2 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 09:58
        Bylam na kilkudniowych zwolnieniach w miedzyczasie, teraz od 32 TC jestemw domu,
        ale jeszcze koncze jedna rzecz do pracy. Mysle, ze warto zwolnic troche przed
        pordem wyspac sie, poczytac, pospacerowac. Ciesze sie jednak ze mam jeszcze jask
        prace wiec staram sie codziennie na 2 godziny zmobilizowac, bo godzina P sie
        zblizasmile
    • budzik11 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 09:48
      Ja właśnie kończę 35tc i jestem właśnie w pracy smile W ogóle nie wybieram się na
      zwolnienie.
    • izzunia Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 10:07
      lekarz mnie wyslal na zwolnienie w 28 tygodniu, a kiedy powiedzialam, ze
      powinnam jeszcze miesiac pracowac to powiedzial, ze w takim tempie to za 2
      tygodnie wyladuje w szpitalu. do konca zostalo mi jeszcze 32 dnitongue_out
      • zizi1978 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 10:17
        Zaczynam 22 tc i od tygodnia jestm na L4, ktore dostałam po tym jak wyladowałam
        w szpitalu. Miałam zamiar wrocic do pracy, ale wczoraj zadzwonił moj szef i
        powiedział, ze przyszło jakies pismo z centrali z polecenim wykorzystania
        zaległego urlopu, ktorego mam 20 dni. I dał mi wybór albo wracam do pracy i ide
        na przymusowy urlop albo siedze na L4 do rozwiazania i urlop odbieram po
        urodzeniu maleństwa. Wybrałam oczywiscie 2 opcję. Jak na razie JESZCZE sie w
        domu nie nudzę, dziś zagoniłam męza do przemeblowania. W październiku zaczne
        powoli rozgladać sie za wyprawka i jakos czas mam nadzieje zleci.

        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20716;19/st/20060131/k/a5d5/preg.png[/img]
        [/url]
        • niunia792 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 10:25
          Ja jestem w 21 tc i planuje L4 pod koniec pazdziernika...
          W pracy za duzo stresu-wczoraj sie rozchorowalam a szefowa nawet nie puscila
          mnie szybciej o pol godzinki do domu (biuro) choc wszystko bylo zrobione...
          Dzis powinnam miec wolne-ale szefowa piecze ciasto dla tesciowej i musi byc w
          domu... zalosne, co?
          A tak w ogole to do konca wrzesnia jestem tu tylko praktykantka bo umowa o
          pracy zaczyna sie od 1.10... To sie wkopalam ....
          • kamilka_sit W 30 tyg. ciąży 27.09.05, 10:33
            Dobrze się czułam przez całą ciążę, około 30 tyg. zaczęłam się męczyć. Lekarz
            bez problemu dam mi zwolnienie. Taki odpoczynek w domku dobrze mi zrobił.
            Pozdrawiam!
            • asiulka1976 Re: W 30 tyg. ciąży 27.09.05, 10:36
              ze wzgledow zdrowotnych od 11tc
    • gogo2 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 10:46
      W 36tc, a pierwszego dnia 38tc urodziłam syna
    • kasiulka82 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 10:49
      Ja jestem za zwolnieniu od 8 tygodnia ciąży...i pewnie już zostanę do końca w
      domu.
    • espressoo Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 10:58
      ja stety niestety jestem na zwolnieniu dokładnie od 12 tygodnia, kiedy to chyba
      z przemęczenia bo sama już nie wiem, wylądowałam w szpitalu. Chciałam być taka
      hop siup i trochę przegięłam z ilością godzin w pracy (przez kilka dni), do
      tego doszły imprezki u znajomych i organizm po tak ciązkim tygodniu dał o sobie
      znać.
    • asca25 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 12:43
      Od jutra mam zwolnienie - 36tc
    • barszczyk75 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 13:19
      wiele zalezy od lekarza... ja poszlam w 6tyg .... i tak mi dobrze
      • niunia792 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 13:27
        dziewczyny-jesli nie przyczyny medyczne L4, to jakie???
        bo ja mam zamiar podac... stres w pracy... czy to nie dziecinne?
        ja tu jestem szykanowana za swoja ciaze...
        • azija1 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 13:57
          Ja jestem na zwolnieniu od 8 tygodnia,z powodu plamień i pobytu w szpitalu, na
          razie na miesiąc, a co dalej to lekarz zdecyduje. O ile wiem stresująca praca
          też może być wskazaniem do L4. Pozdrawiam
          • martika06 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 14:01
            Ja jestem od 6tc- czyli od samego początku.
        • aliszka25 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 29.09.05, 12:13
          ja tak właśnie powiedziałam mniej więcej lekarzowi a był to ludzki człowiek i
          zwolnienie dał... nie wymyślałam głupot choć czułam się fatalnie ale na fatalne
          samopoczucie w ciąży nikt zwolnienia nie da. jak jeden lekarz ci nie da idź do
          innego.
    • przeciwcialo Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 27.09.05, 14:01
      5/6 tydz i byłam na zwolnieniu całą ciążę bo pracuje w szpitalu w szkodliwych
      warunkach. A czy żonie cos dolega? Bo jesli tak to zmieńcie lekarza.
    • tnxalot dzuo zalezy gdzie sie pracuje 27.09.05, 14:16
      bo jesli w szkole czy przedszkolu tudziez szpitalu gdzie syf w powietrzu lata
      to po jakiego gwinta narazac ja na infekcje?
      jesli nie zwariuje w domu (czyt. bedzie miala duzo ciekawych zajec a nie tylko
      wsluchiwanie sie w wlasny brzuszek) to chyba lepiej niech odpoczywa.
      tnx
    • minty Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 28.09.05, 09:51
      Ale Wy dzielne jesteściesmile Szacunek dla Pań co to biegają do pracy w 7 czy 8
      miesiącu do pracy.
      A z moją żoną jest tak, że pracuje w xiegarni- stojąca praca, do tego jesień za
      pasem - infekcje. No i co mnie przeraża najbardziej, to ludzie, którzy nie są
      tacy mili i grzeczni jakby się mogło wydawać w xięgarni, kiedyś jeden klient ją
      uderzył!!!
      • survvivve Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 28.09.05, 10:14
        a w 9? smile))))))))

        pozdr
        • minty Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 28.09.05, 10:19
          o Boże! a w 9 to należy się podwójny szacunek i stówa nagrodysmile codziennie
          stówa nagrody! aż do rozwiązania, a potem po 50.
          • dorro1 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 28.09.05, 11:09
            Ja jestem na L4 od 20 tc, pracuję w szkole i myślałam, że znajdę zrozumienie
            wśród uczniów biegając z brzuszkiem, ale nie rozumieją... W szkole oprócz
            zarazków i tłumów dzieciaków jest jeszcze brak dyscypliny i chamstwo młodzieży.
            Miałam dosć nerwów i 45 minut krzyku (mojego na nich) na każdej lekcji. Lekarz
            chciał dać zwolnienie od 1 września ale ja chciałam spróbować... i wytrzymałam
            3 tygodnie w pracy. Nie znajduję zrozumienia i poparcia u dyrekcji, wiec
            wolałam się ewakuować, wybrała zdrowie własnego dziecka.
            To, kiedy kobieta idzie na L4 zależy od niej samej, jeśli nie ma wskazań
            lekarskich co do stanu zdrowia. Chętnie pracowałabym ale nie w takich warunkach
            jak polska szkoła. Lekarze coraz częściej proponują zwolnienia pacjentkom i
            wydaja je na życzenie.
          • aliszka25 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 29.09.05, 12:19
            na porodówce ze mną leżała dziewczyna z cukrzycą. Na zwolnienie poszła dwa
            tygodnie przed porodem i to tez tylko dlatego, że te dwa tygodnie spędziła w
            szpitalu. Na sali już w dzień porodu (po wszystkim) dzwonili do niej z pracy i
            ona telefonicznie "pracowała" bo jakas tam dziewczyna, która ją zastępowała nie
            potrafiła sobie poradzić. Wiecie to było chore. Ona po cc malutka obok a ta
            zamiast się cieszyć macierzyśtwem... Było mi jej żal ale widac było, że ona aż
            się pali żeby do pracy wrócić. Moja malutka ma 4 miesiące chciałabym wrócić do
            pracy ale nie chcę oddawać jej do żlobka. Uważam, że ten pierwszy rok jej się
            ode mnie po prostu należy jak psu zupa. Jka tylko skończy mi się urlop
            wypoczynkowy zacznę udzielać korepetycje będę wstawała nocą i robiła kanapki
            dla bufetów. Byle tylko być z malutką. Zawieszam swoją karierę i ambicję
            odkładam do września 2006smile
    • christych Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 28.09.05, 11:18
      Pod koniec 6 mies. ciąży. Był to grudzień a ja pracuję w hipermarkecie. Nie
      wytrzymałabym tej "przedświątecznej gorączki".
    • kssia Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 28.09.05, 12:36
      Witajcie

      W pierwszej ciązy czułam sie rewelacyjnie więc pracowałam do dnia
      porodu.Odpoczywałam sobie po południu. W piątek byłam w pracy a zaczełam
      rodzic w niedzielę w nocy. Teraz jestem w 9 tc i jestem w domu na
      zwolnieniu.Tym razem zle sie czuje mam problemy z popekaną szyjką macicy a do
      tego mam w domu 2,5 latke więc nie mam za duzo czasu na odpoczynek. Kiedy
      lekarz zapytał jaką mam sytuacje w pracy i czy chcę iśc na zwolnienie , nie
      namyslałm sie długo.

      pozdrawiam
      Kasia
    • jakasik Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 28.09.05, 13:23
      Ja poszłam w 37 tygodniu, bo szefowe kazały siedzieć w domu i czekać na
      maluszka!
    • kasiulek81 Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 28.09.05, 13:29
      w skończonym 37tc - strasznie zaczęła boleć mnie kość łonowa co właściwie
      uniemożliwia mi normalne poruszanie się
    • minty Re: W którym tygodniu poszłyście na zwolnienie? 29.09.05, 09:52
      A to ci niespodzianka, wczoraj moja brzemienna żona poszła do rodzinnego
      (wysłała ją tam jej lekarka)z ekg, bo podobno cos tam podskakuje. I co się
      okazało? Natychmiast wypisała zwolnienie, bo po pierwsze, nie wiadomo co z
      sercem i trzeba powtórzyc badania, a po drugie podejrzenie wystąpienia rwy
      kulszowej !!! I teraz wściekłość ma skierowana do lekarzy, że trzeba objeździć
      pół miasta nim ktoś się zorientuje co jest grane. Ale nic to, mam nadzieję, że
      wszystko będzie ok i za pół roku będę miał piękną Antoninę, czyli Tośkę, albo
      innego Mikołaja bądź Franka. Pozdrawiam i dzięki za tak liczne posty.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka