27.09.05, 14:53
Jakie są konsekwencje tego dla matki i dziecka? Czy wywołuje się wczesniejzy
poród w przypadku stwierdzenia gestozy?
Podpowiedzcie coś, bo troche sie boje...
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: gestoza 27.09.05, 15:00
      A masz gestozę?
      Jeśli tak to jakie objawy?
      Jasnowidzem nie jestem bez podania żadnych faktów.
      Pozdrawiam Gosia
    • kati1982 Re: gestoza 27.09.05, 15:07
      ja mialam gestoze i bylam w szpitalu przez tydzien, w pierwszy dzien kazali mi
      podpisac zgode na cc ale sie obylo bez tego, poniewaz byla poprawa. Bylam wtedy
      w 36tc. Do dzis nie urodzilam, do terminu zostalo mi 11 dni. Z malenstwem jest
      wszystko ok.
      Zycze szybkiego powrotu do zdrowia!

      Pozdrawiam
      Kasia
      • ledzeppelin3 Re: gestoza 27.09.05, 15:15
        Gestoza = nadciśnienie tętnicze + obrzęki + białkomocz występujące w ciąży. W
        porę uchwycone i leczone, jeśli dobrze poddaje się leczeniu, mogą nie mieć
        wpływu na przyspieszenie zakończenia ciąży, jednak jeśli gestoza narasta
        przyspiesza się decyzję o zakończeniu ciąży (przez cc najczęściej), bo gestoza
        może prowadzić do niekorzystnych zmian naczyniowych w łożysku, czego skutkiem
        jest zahamowanie wzrostu płodu i mieć też inny niekorzystny wpływ na matkę
        (zagrożenie stanem przedrzucawkowym- na szczęście w dzisiejszych czasach to
        baardzo rzadko występujące powikłanie, bo leczenie jest zazwyczaj skuteczne).
        leczenie- siarczan magnezu, leki hipotensyjne (obniżające ciśnienie) z grupy
        dehydralazyny.
    • gogo2 Re: gestoza 27.09.05, 15:13
      Napisz coś więcej. Jak zaawansowaną masz gestozę, w którym tc jesteś?. U mnie
      pojawiła się w 35tc. Bardzo silna gestoza, na szczęście wszystko skończyło się
      dobrze, miałam cc, dziecko zdrowe -10pkt(ale małe-2400). Dziś to wielki, zdrowy
      facet ma 11m-cy. Napisz konkretnie czego się obawiasz. Jakie masz ciśnienie,
      białko w moczu?
      • yagooda Re: gestoza 27.09.05, 16:03
        Dzięki za odpowiedzi smile
        Nie stwierdzili u mnie gestozy pytam a wyrost, bo mój gin mnie wczoraj mocno
        nastraszył - mam duże obrzęki, nawet rano, po wstaniu z łóżka, na całym ciele i
        bardzo wysokie ciśnienie. Nie mam białka w moczu. Gin kazał mierzyć ciśnienie w
        domu, zmierzylam dzisiaj i nie ma poprawy. Dzwonilam do niego - jesli jutro
        bedzie tak samo skieruje mnie do szpitala. Zaczełam szukać w necie czego to są
        objawy, bo był bardzo mocno zaniepokojony i tak mi wyszło, wole sie przygotowac
        psychicznie, niż dowiedzieć sie tego w szpitalu i potem łamać sobie nad tym
        głowę, leżąc sama, bez żadnej przyjaznej duszy w poblizu.
        Pozdrawienia!
        • malgosiek2 Re: gestoza 27.09.05, 16:16
          Hm dziwne.nie stwierdził gestozy pomimo obrzęków i wysokiego RR.
          A jakie masz ciśnienie?
          Gestoza może wystąpic w pojedyńczych objawach,nie musi byc wszystkich trzech.
          Może też różnie

          się"łączyc"np.obrzęki+nadciśnienie,obrzęki+białkomocz,nadciśnienie+białkomocz
          etc.
          Są leki na obniżenie ciśnienia podawane w domu jak również w szpitalu.Czy
          bierzesz jakieś leki?
          Pozdrawiam Gosia
          • yagooda Re: gestoza 27.09.05, 16:20
            Jeszcze nie, dopiero wczoraj wieczorem powstało takie podejrzenie, a ja zawsze
            miałam przy mierzeniu ciśnienia "syndrom białego fartucha", więc pewnie dlatego
            lepeij to zweryfikować w domu. Cisnienie mam w granicach 150 na 100, dzisiaj
            145 na 95...
            • malgosiek2 Re: gestoza 27.09.05, 16:23
              No to ciśnienie niezbyt dobre.
              Napewno zrobia Tobie usg z przepływami.
              Trochę to dziwne,że lekarz od razu posyła Ciebie do szpitala zamiast np.wdrożyc
              leczenie farmakologiczne w domu.
              Może tak bardzo boi się,ze coś przeoczy.
              Pozdrawiam gosia
    • gogo2 Re: gestoza 27.09.05, 15:16
      Gestoza jest dużym zagrożeniem dla matki i dziecka. Przeważnie dzieci rodzą się
      małe z powodu złego odżywiania przez łożysko, mało wód płodowych. W ciężkich
      przypadkach wywołują poród a w jeszcze cięższych tną, czyli cc(jak u mnie).
      Stwierdzili u ciebie początki gestozy?Może nie ma się czego obawiać?
    • sunflower Re: gestoza 27.09.05, 15:59
      Mialam gestoze od 32 tc. do 38 tc. tj. do dnia porodu. Bylam hospitalizowana, a
      ta moja gestoza miala przebieg lagodny - tj. wahaniom ulegalo cisnienie i
      poziom kwasu moczowego we krwi. Moj najwyzszy wynik (przy normie 5,7) to 8,7 w
      32 tc. Mialam przepisany dopegyt na zbicie cisnienia, ale go nie bralam - po
      prostu trzeba lezec ! Wtedy cisnienie sie normuje w miare.

      Urodzilam normalnie, bez problemu, choc bardzo balam sie tego skoku cisnienia
      jaki moze sie pojawic w gestozie przy porodzie.
      Syn jest zdrowy, wazyl 4160, choc dostal 8 pkt Apgar ze wzgledu na brak oddechu
      i zasinienie, ktore nie ustepowalo. Podano mu tez tlen. Sadze jednak, ze to
      raczej wina ciezkiego porodu bardziej niz gestozy. Ale jest z nim OK !

      Razem ze mna hospitalizowano dziewczyne tez z gestoza. Spedzila w szpitalu
      podobnie jak ja ostatni miesiac przed porodem. Kiedy nastapil u niej wzrost
      poziomu kwasu moczowego w 38 tc. wywolano u niej porod podajac oksytocyne.
      Ja urodzilam bez oksytocyny tez w 38 tc.

      Cesarke wykonuje sie w stanach b. ciezkich. Moja przyjaciolka miala ja robiona
      przy gestozie - rodzila bliznieta, a byla juz w stanie tak ciezkiego zatrucia,
      ze jej watroba przestawala funkcjonowac. Wygladala tezjak balonik - obrzeki
      miala potworne.

      Urodzisz normalnie, nie niepokoj sie !. Ja tez bardzo sie balam ! Wszystko sie
      dobrze skonczy !

      Trzymam kciuki !

    • karolinajk Re: gestoza 27.09.05, 18:30
      Ja miałam bardzo silną gestozę i stan przedrzucawkowy, wystapiły u mnie obrzeki
      i cisnienie w granicach 195/120 a pozniej nawet 220/140 dostawałam wszystkie
      możliwe leki cisnienie nie chciało spadać tylko jeszcze rosło, po trzech dniach
      meczarni i kłucia mnie po 10 razy dziennie lekarze zdecydowali ze nie mozna
      czekac ani chwili dłużej i zrobiono mi cc, był to 35tydzien, synek urodził się
      zdrowy ważył 2600g i 51cm, na całe szczęście wszystko skonczyło się dobrze ale
      lekarze nie chcieli mowic co by się stało jakbym w porę nie trafiła do szpitala!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka