przepraszam, ze tu pisze, ale poczta mi szwankuje od wczoraj i pozera
wszystko co probuje wyslac.
u mnie cc bylo wynikiem braku postepu porodu i niedobrym ulozeniem glowki
kajtka ( glowka przy badaniu caly czas odchodzila w lewo, zamiast prosto w
kanal rodny).
poniewaz mialam miec porod silami natury, to pozwolono mi jesc niewielkie
ilosci lekkostrawnych posilkow( kanapka na sniadanie, kawalek miesa i surowka
na obiad). kolacji juz nie bylo bo zapadla decyzja o cieciu. nie wiem zatem
ile przed planowanym cc sie nie jje.
przed zabiegiem przychodzi polozna, zacewnikuje( nie boli, ale nie jest to
super uczucie), podgoli owlosienie lonowe. potem wioza na sale operacyjna.
anestezjolog wytlumaczy Ci co bedzie robil i jak sie mozesz po tym czuc.
najpierw czyms zimnym dezynfekuje odcinek kregoslupa, w ktory pozniej poda
znieczulenie podpajeczynowkowe ( no chyba, ze bedziesz miala ogolne, wtedy
spisz). zastrzyku sie nie boj. nic nie boli. naprawde.
po zastrzyku poczujesz jak dretwieja Ci nogi, przestaniesz czuc, ze od pasa w
dol istniejesz
anestezjolog uprzedzil mnie, ze po znieczuleniu moj organizm moze zareagowac
na nie mdlosciami i uczuciem pieczenia i ciezkosci w klatce piersiowej. wtedy
musisz powiedziec o tym anestezjologowi.
naciecia brzucha nie poczujesz( tzn skory brzucha), potem bedzie dosc
nieprzyjemne ( ale nie bolesne) "grzebanie" ( ja tak to odczulam) ginekologow
w Twoim wnetrzu

chwile potem rozleja sie wody plodowe i wyjma maluszka. pokarza mamie a
nastepnie zaaopiekuja sie nim neonatolodzy.
U ciebie w tym czasie ginekolodzy spradza jajniki, macice itd... potem Cie
pozszywaja. pojedziesz na sale, polozna poinformuje Cie o tym, ze co 4
godziny masz p[rawo dostac srodek przeciwbolowy.
w moim szpitalu podaali na zmiane w kroplowce ketonal i trmal.
nie wiem jak na Ciebie podzialaja anestetyki, kiedy zaczniesz odczuwac bol,
ale od razu to zglaszaj.
mozesz czuc nieprzyjemne skurcze ( obkurcza sie macica). przez najblizsze
dwie doby po cc polozna raz-dwa razy dziennie sprawdzala mi palpacyjnie
macice ( nieprzyjemne, ale do zniesienia).
nie mialam duzego krwawieia. zwykle podpaski mi wystarczyly.
cc bylo po 19 w piatek a w sobote rano polozne mnie umyly, uczesaly, pomogly
usiasc ( trudno mi bylo zlapac oddech i cokolwiek powiedziec), potem na
sekunde musialam stanac na podlodze.
ciezko zmieniac pozycje ciala, bo wtedy boli, ale niestety trzeba siadac,
wstawac.
polozne i pediatrzy powiedzieli mi, ze po cc nawal najczesciej pojawia sie ok
4-5 doby. ja go nie mialam w ogole.
kup sobie w aptece podklady higieniczne na lozko. lepiej spac na czystym
przescieradle niz na zakrwawionym.
jak cos sobie przypomne to dam znac

acha! zdjecie szwow na 4 dobe. wypis ze szpitala tez, no chyba, ze cos nie
tak z Toba lub maluchem.