Dodaj do ulubionych

opis cc/mala07

28.09.05, 07:33
przepraszam, ze tu pisze, ale poczta mi szwankuje od wczoraj i pozera
wszystko co probuje wyslac.
u mnie cc bylo wynikiem braku postepu porodu i niedobrym ulozeniem glowki
kajtka ( glowka przy badaniu caly czas odchodzila w lewo, zamiast prosto w
kanal rodny).
poniewaz mialam miec porod silami natury, to pozwolono mi jesc niewielkie
ilosci lekkostrawnych posilkow( kanapka na sniadanie, kawalek miesa i surowka
na obiad). kolacji juz nie bylo bo zapadla decyzja o cieciu. nie wiem zatem
ile przed planowanym cc sie nie jje.
przed zabiegiem przychodzi polozna, zacewnikuje( nie boli, ale nie jest to
super uczucie), podgoli owlosienie lonowe. potem wioza na sale operacyjna.
anestezjolog wytlumaczy Ci co bedzie robil i jak sie mozesz po tym czuc.
najpierw czyms zimnym dezynfekuje odcinek kregoslupa, w ktory pozniej poda
znieczulenie podpajeczynowkowe ( no chyba, ze bedziesz miala ogolne, wtedy
spisz). zastrzyku sie nie boj. nic nie boli. naprawde.
po zastrzyku poczujesz jak dretwieja Ci nogi, przestaniesz czuc, ze od pasa w
dol istniejeszsmile

anestezjolog uprzedzil mnie, ze po znieczuleniu moj organizm moze zareagowac
na nie mdlosciami i uczuciem pieczenia i ciezkosci w klatce piersiowej. wtedy
musisz powiedziec o tym anestezjologowi.

naciecia brzucha nie poczujesz( tzn skory brzucha), potem bedzie dosc
nieprzyjemne ( ale nie bolesne) "grzebanie" ( ja tak to odczulam) ginekologow
w Twoim wnetrzusmile
chwile potem rozleja sie wody plodowe i wyjma maluszka. pokarza mamie a
nastepnie zaaopiekuja sie nim neonatolodzy.
U ciebie w tym czasie ginekolodzy spradza jajniki, macice itd... potem Cie
pozszywaja. pojedziesz na sale, polozna poinformuje Cie o tym, ze co 4
godziny masz p[rawo dostac srodek przeciwbolowy.
w moim szpitalu podaali na zmiane w kroplowce ketonal i trmal.
nie wiem jak na Ciebie podzialaja anestetyki, kiedy zaczniesz odczuwac bol,
ale od razu to zglaszaj.
mozesz czuc nieprzyjemne skurcze ( obkurcza sie macica). przez najblizsze
dwie doby po cc polozna raz-dwa razy dziennie sprawdzala mi palpacyjnie
macice ( nieprzyjemne, ale do zniesienia).
nie mialam duzego krwawieia. zwykle podpaski mi wystarczyly.
cc bylo po 19 w piatek a w sobote rano polozne mnie umyly, uczesaly, pomogly
usiasc ( trudno mi bylo zlapac oddech i cokolwiek powiedziec), potem na
sekunde musialam stanac na podlodze.
ciezko zmieniac pozycje ciala, bo wtedy boli, ale niestety trzeba siadac,
wstawac.
polozne i pediatrzy powiedzieli mi, ze po cc nawal najczesciej pojawia sie ok
4-5 doby. ja go nie mialam w ogole.
kup sobie w aptece podklady higieniczne na lozko. lepiej spac na czystym
przescieradle niz na zakrwawionym.

jak cos sobie przypomne to dam znacsmile
acha! zdjecie szwow na 4 dobe. wypis ze szpitala tez, no chyba, ze cos nie
tak z Toba lub maluchem.
Obserwuj wątek
    • bambinek Re: opis cc/mala07 28.09.05, 15:26
      mialam 2 cesarki i wspominam je naprawde super.To jak opisalas dziewczynie jak
      wyglada cc to to wyglada jak rzeż jakiegos zwierzecia.
      • pimpek_sadelko Re: opis cc/mala07 28.09.05, 15:47
        zadna rzez. chyba Cie pozajaczkowalo.
    • laminja Re: opis cc/mala07 28.09.05, 17:26
      jeszcze wlewają płyn i płuczą narządy wewnętrzne, a potem go odsysają - przed
      szyciem smile) Czasem też dochodzi do uczucia bardzo silnego nacisku na klatkę
      piersiową - to moment dekompresji po wyjęciu dziecka. Da się przezyć, ale miło
      nie jest. Choć kiedy rozmowa się toczy, a przy głowie siedzi tatuś z
      dzieciątkiem przyciśniętym do maminego policzka, jest łatwiej.
      • malgosiek2 Re: opis cc/mala07 28.09.05, 17:36
        No i kto wie,czy to mnie nie spotkasad((((((((
        Ponieważ z powodu dużego mięśniaka-5 cm.i rozciągającego się ku dołowi macicy i
        jeszcze mały ułozył sie miednicowo i może nie miec miejsca na obrót.
        Pierwsze dziecko psn i to też chciałam tak samo.
        Wiem dokładnie jak wygląda c.c i niezbyt mnie ta prespektywa cieszy,zwłaszcza p
        Pzdr.Gosia
      • pimpek_sadelko Re: opis cc/mala07 28.09.05, 17:43
        laminja napisała:

        > jeszcze wlewają płyn i płuczą narządy wewnętrzne, a potem go odsysają - przed
        > szyciem smile).
        no to przeoczylamsmile

        Czasem też dochodzi do uczucia bardzo silnego nacisku na klatkę
        > piersiową - to moment dekompresji po wyjęciu dziecka.
        mialam to, przez chwile wpadlam w panike, ze schodze z tego swiatauncertain
        dodatkowo polecialo mi cisnienie. anestezjolozka powiedziala, ze wszystko jest
        pod kontrola, mam sie nie bac itd. byla cudna.gdyby nie ona to bym zawalu ze
        strachu dostala.... ale ja w ogole bojazliwa jestem.

        Da się przezyć, ale miło
        > nie jest. Choć kiedy rozmowa się toczy, a przy głowie siedzi tatuś z
        > dzieciątkiem przyciśniętym do maminego policzka, jest łatwiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka