Pytanie do mam po cc-prosze o radę

04.10.05, 14:51
Jestem w 12tc i jednak zdecyduję się na cesarkę jeśli będę musiala zaplacic
zrobię to po prostu boję się porodu naturalnego,boję się że zrobię coś nie
tak i to zaszkodzi mojemu maleństwu.Dodam że mam skolioze i dodatkową
hiperkifoze piersiową wykonuję cwiczenia od 12 roku zycia i jest ok nawet nie
widac z emam krzywy kręgosłup.Czyz ztgeo powodu ortopedycznego mogę miec
planowaną cesarkę?Na forum czytalam o takich ortopedycznych przypadkach.i
bylabym wdzięczna gdyby mamy po cc napisały jak się czuly po cc i po jakims
znieczuleniu najszybciej dochodzi sie do siebie bo chcialabym jak najszybciej
po porodzie przytulić moją kryszynkę...mąż teżsmileBędę wdzięczna za wszelkie
informacje z jakich przyczyn miałyście cesarkę jak się czułyście i czy nie
lepiej pocierpieć i urodzić dziecko naturalnie.pozdrawiamsmile
    • emilka001 Re: Pytanie do mam po cc-prosze o radę 04.10.05, 15:39
      Cześć!!
      Ja właśnie 3 tygodnie temu miałam cc, 15 lat temu miałam operacjęna kręgosłup i
      tylko tak mogłam urodzić. Chciałam rodzić ze znieczuleniem zewnątrzoponowym,
      niestety już na sali porodowej okazało się że miałam straszne zrosty i nie
      udało się wkłuć w kręgosłup, zrobiono mi znieczulenie ogólne. Trwało to
      najwyżej 40 minut i zaraz po tym trzymałam mojego malucha w ramionach. Wbrew
      obiegowej opinii że będę miałą problemy z karmieniem, dojściem do siebie i
      wogóle że będę się czuła o wiele gorzej niż po naturalym porodzie ja poprostu
      czułam się świetnie. Wstałam 12 godzin po cesarce i poszłam się umyć. Rana
      oczywiście bolała mnie i wszystkie mięśnie brzucha ale z dnia na dzień było
      coraz lepiej, nie miałam problemów ani z karmieniem ani z chodzeniem, a tydzień
      po cc już prawie mnie nic nie bolało. Teraz 3 tygodnie po, czuję się bardzo
      dobrze , nie mówiąc o tym że rana to tylko mała cienka kreseczka. Mały rośnie
      jak na drożdżach a ja jestem bardzo zadowolona że miałam cc i nie wyobrażam
      sobie rodzić naturalnie. Ale wydaje mi się że to jak szybko dochodzisz do
      zdrowia po porodzie zależy od indywidulanego nastawienie kobiety. Ja bardzo
      chciałam szybko wstać i zajmować się małym, bardzo też chciałam karmić piersią,
      więc chyba to mi dużo pomogło. Życzę Ci wszystkiego dobrego i pozdrawiam.
    • bbb21 forum 04.10.05, 17:02
      cesarskie cięcie, zajrzyj tam ! pzdr
      • karolinka123 Re: forum 04.10.05, 17:25
        hej! ja tez mialam operacje na kregoslup 2 razy( skolioza) mam duze
        skrzywienie i pojechalam do lekarza ktory mnie operowal po zaswiadczenie ze
        nie moge rodzic naturalnie bo tak myslalam) a on mi powiedzial ze kregoslup nie
        ma nic do tego i ze moge rodzic naturalnie. jak to w koncu jest?????
        • iwonkasion Re: forum 04.10.05, 17:33
          ja tez miałam operacje na skoliozę 15 lat temu, teraz jestem w 21 tc. Mój
          ginekolog cos juz wspominał ze jednak będe miała cc. poszłam z ciekawosci do
          ortopedy a ten z kolei powiedział, ze owszem moge miec cc ale równie dobrze moge
          urodzic naturalnie tyle, ze bedzie bardziej bolał mnie kręgosłup. Strasznie sie
          wkurzyłam, on chyba nie wie jak boli kręgosłup !! Wiec teraz musze rozmawiac z
          moim ginekologiem i jesli on uważa, ze jest mozliwosc cc to ja wolę tp przejsc
          niz oprócz bóli porodowych jeszcze przezywac ból kręgosłupa.
          pozdrawiam iwona
        • bbb21 Re: forum 04.10.05, 17:35
          nie będę się wypowiadać, bo nie jestem specjalistką. Proponuję zapytać jeszcze
          jednego lekarza. Ja tylko Ci coś opowiem: gdy leżałam w ub roku na patologii, na
          szczęście krótko, ale to też stres- była ze mną w pokoju dziewczyna, która była
          przygotowana na cc z powodu wady wzroku. Nagle okazało się, że lekarze z
          placówki, w której przebywałyśmy powiedzieli jej, że może rodzić naturalnie.
          dziewczyna była bb zaskoczona. Wypuścili ją na przepustkę na weekend. Nie wiem
          jak sprawa się skończyła. Ale nasuwa mi się myśl, aby pytać, pytać, nie jednego
          lecz kilku lekarzy. Dbajcie o siebie! Powodzenia.

          Ja pytałam o siebie wszystkich.
        • emilka001 Re:Do karolinki123 08.10.05, 22:04
          Hej!!! No właśnie z tą operacją na kręgosłup jest różnie, tzn jaki lekarz
          ortopeda taka opinia, jedni mówią że można rodzić naturalnie a drudzy że raczej
          jest to ryzykowne nie tyle dla dziecka co dla Ciebie i że operacja na kręgosłup
          jest jak najbardziej wskazaniem do cc. Ja miałam operację w Trzebnicy i na
          tamten czas była to najnowsza metoda leczenia skoliozy, ale jednak profesor
          który tę metodę sprowadził do Polski powiedział mi że nikt mi nie da 100%
          procentowej gwarancji że w czasie porodu naturalnego wszystko będzie dobrze i
          że nic się nie stanie. Mój lekarz ginekolog nie robił żadnych problemów jeśli
          chodzi o cc. Operacja na kręgosłup była wystarczającym argumentem i wskazaniem
          do cc. Na Twoim miejscu jednak bym nie ryzykowała i zrobiła wszystko żeby poród
          zakończył się cc. Życzę Ci wszystkiego dobrego i pozdrawiam.
    • gwiazdeczka181 Gwiazdeczka :) 04.10.05, 18:26
      Zajrzyj tutaj do mnie smile jak poczytasz to napisz jak wrażenia smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=29451089
    • bomba001 Re: Pytanie do mam po cc-prosze o radę 08.10.05, 22:20
      Jestem 3 tyg po cc, a 4 lata temu rodziłam sn. I nie ma porównania: wiem, że co
      organizam to reakcja, ale ja czułam sie o niebo lepiej po cc! Miałam
      znieczulenie podpajęczynkówkowe, tylko ukłucie i trwało to 17 min (sic!). Mała
      była razem ze mną, a potem opiekował się nią tatuś, co jest tez ważne. Potem
      nieciekawe 20 godz: sala pooperacyjna, o leżenie z kroplówkami, potem baaardzo
      nieciekawe wstawanie ale potem ok! Ja juz chciałam, żeby mnie wypuścili na 3
      dobę, ale wyszłam w 4. Zajmowałam sie od razu dwójka dzieci, domem etc, a po
      tygodniu uczyłam synka jeździc na rowerze latając za nim z patykiem. Nijak się
      to ma do obolałego krocza poporodzie sn, problemów z trzymaniem moczu i jeszcze
      ewentualnymi problemami z dzieckie, które ja niestety wcześniej miała. A blizna
      juz jest piękna, poniżej linii włosów, goi sie duuużo lepiej niż nacięcie
      krocza. Jeżeli mas zwskazanie, to sie nie bój, jest ok- ale wcale cię nie
      na,mawiam do rodzenia w ten sposób, Bóg miał inny zamysł
    • tuptus001 Re: Pytanie do mam po cc-prosze o radę 09.10.05, 00:38
      witam serdecznie!
      mialam cesarkę blisko 5 m-cy temu. wskazań nie było. po prostu panicznie balam
      się porodu silami natury i tego, że coś spartaczę, bałam się o dziecko,
      chodziły mi po glowie różne wizje niedotlenienia i porażenia. byłam nastawiona
      na zaplacenie za cesarkę w normalnym szpitalu, ale ostatecznie zdecydowałam się
      na prywatną klinikę.
      samopoczucie po cesarce było ok, nie było bólu nie do wytrzymania, problem
      mialam tylko taki, że nie potrafiłam samodzielnie zaopiekować się córeczką,
      wstać do niej, ale pomogły wspaniałe polozne no i tatuś malej musial wziąść
      opiekę. Z karmieniem początkowo były problemy ale sytuacja się ustabilizowała w
      ciągu kilkunastu dni. Już w drugim m-cu zycia córeczki wprowadziłam karmienie
      mieszane, co dla mnie jest bardzo rozsądnym i wygodnym rozwiązaniem. Obecnie
      jestem już na etapie odstawiania małej, chciałabym juz zakończyc karmienie,
      wprowadzamy nowe pokarmy. Moje doświadczenia z cc są jak najbardziej pozytywne.
      • ekan13 Re: Pytanie do mam po cc-prosze o radę 09.10.05, 00:49
        Jestem mamą trójki dzieci.
        Pierwszy poród - odwrócona fizjologia porodu, twarzyczkowy- naturalnie.
        Drugi poród - dziecko4800, naturalnie
        Trzeci poród cc. Nie jestem ani zwolenniczka, ani przeciwniczka cc na życzenie, wiem jedno nigdy więcej nie chciałabym cesarki. Mimo iz dwa naturalne porody były skrajnie ciężkie to i tak lepiej to wspominam niz cesarkę. Cesarka była planowana, duze dziecko i ułożenie pośladkowe. Zero emocji towarzyszących porodowi naturalnemy, ot poprostu czysty medyczny zabieg. Miałam znieczulenie zewnątrzoponowe.
        samopoczucie po porodzie jak 10:0 na korzyść porodu naturalnego.
        Gdybym była w czwartej ciązy i miała możliwośc wyboru- poród naturalny, mimo wielkiego strachu po dwóch pierwszych.
        • helga1970 Re: Pytanie do mam po cc-prosze o radę 13.10.05, 16:16
          jestem po cesarce trzy lata temu w bielanskim. Wczesniej 10 lat temu urodzilam
          naturalnie i dosc latwo corke. teraz chce rodzic w bielanskim ale nie ma tam
          juz mojej lekarki dr. Rogalskiej. Troche pekam. Ciecie mialam zpowodu polozenia
          posladkowego. Boje sie byc zdana na nieznajomych lekarzy dlatego wezme polozna.
          Ale czy to wystarczy?
    • agikom Re: Pytanie do mam po cc-prosze o radę 13.10.05, 16:50
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=30282275-przeczytaj koniecznie smile powodzenia!
    • pimpek_sadelko Re: Pytanie do mam po cc-prosze o radę 13.10.05, 17:44
      generalnie juz zapomnialam, ze mialam cc. syn jest zdrowy i o to chodzilo. cc
      mialam bo porod nie postepowal i glowka synka zle sie wstawiala w kanal rodny (
      nie naciskala na szyjke tylko skrecala w lewy talerz biodrowy).
      nie wiem czy to wina cc czy czegos innego, ale pokarm mialam pozno (7 doba),
      siara pojawila sie dopiero w drugiej dobie po cc i to w takich ilosciach, ze
      syn byl glodny, w efekcie polozne daly mu butle. efekt? strajk malca, nie
      chcial nigdy cyca i juz, uzywal go tylko jako smoczka, nie jako zrodlo pokarmu.
      maly strajkowal u mnie zrobil sie zastoj ( nie czulam tego, bo piersi nie byly
      obrzmiae ani twarde) i mialam zapalenie piersi. 6 dni antybiotyku, maly na
      butli... teraz na widok cyca odkreca glowe. udaje mi sie go przystawic do
      piersi jakies dwa razy dziennie i pije tylko do momentu, w kltorym mleko leci
      szybko i nie musi sie wysilac na mocne ssanie.
      bol po cc. ja jestem nadwrazliwa na bol i czulam sie parszywie dlug. gdyby nie
      ketonal i tramal to bym zdechla z bolu. przez kilka pierwszych dni nie mialam
      sily na samodzielna opieke nad dzieckiem, malo tego.... sama soba kiepsko sie
      zajmowalam. ani sie wyprostowac ( boli rana), anio szybko wstac jak dziecko
      placze, ani swobodnie zmienic bok podczas snu.
      rozumiem strach przed porodem silami natury, zrob jak chcesz, ale pamietaj, ze
      cc to operacja i jazda zaczyna sie po porodzie... a psn to ciezkie chwile
      porodowe a potem dobra kondycja.
      na poloznictwie golym okiem widac, ktora kobieta miala cc, a ktora rodzila sn.
      pierwsze chodza jak babcie, zgiete w pol, niektore jedna reka lapia za sciane.
      cc to wcale nie taki rarytas.
    • aqua21 Re: Pytanie do mam po cc-prosze o radę 17.10.05, 22:37
      10 miesięcy temu również miałam cesarkę ponieważ poród momo zastrzyku z
      oksytocyny i wcześniejszego odejścia wód nie postępował. Nie wiem jak boli
      poród naturalny, ale wiem jak boli później rana po cesarce i jak człowiek jest
      bezradny w opiece nad samym sobą nie mówiąc już zupełnie o opiece nad dzidzią,
      jej karmieniem, czy choćby przekręceniem się na bok. Przez 6 dni pobytu w
      szpitalu po cesarce spałam na wznak bo gdy chciałam się przewrócić na bok to
      wydawało mi się, że szew mi pęknie tak piekielnie bolał. Potwierdzam to co
      koleżanka powyżej - bez ketonalu też bym nie wyrobiła przez pierwszą dobę po
      cc. Jeśli nie musisz - zrób to zgodnie z naturą.Cc to też operacja, a jak każda
      operacja może mieć różne powikłania. Jeśli coś będzie nie tak z naturalnym
      porodem to zawsze zdążą Ci zrobić cesarkę.
    • kasiakown Re: Pytanie do mam po cc-prosze o radę 19.10.05, 14:35
      Cześć. Ja miałam cesarkę 5 m-cy temu. Mój synek ułożył się pośladkowo, więc
      lekarz skierował mnie na cc. Anestezjolog wybrał dla mnie znieczulenie
      podpajenczynówkowe. Chyba najlepsze z możliwych. Nic Cię nie boli i jesteś
      świadoma przez cały porób. Zaraz po możesz zobaczyć i przytulić dzidziusia, ale
      24 h po cc trzeba leżeć plackiem. Nie przeszkadza to jednak w karmieniu
      piersią. Ale nie o tym chciałam. Ja też jestem nieodporna na ból, ale już nigdy
      w życiu nie chcę mieć cc. Ból, który odczuwa się jak mija znieczulenie i
      jeszcze wiele dni po cięciu jest okropny. Masz wrażenie, że już nigdy nie
      będziesz mogła się wyprostować. Jak patrzyłam na te wszystkie kobiety, które w
      6 godzin po porodzie naturalnym chodziły po korytarzu to, aż serce ściskało z
      zazdrości. Poza tym nie możesz się sama umyć. Zakładają Ci cewnik. Czułam się
      zażenowana jak położne przychodziły mnie podmywać, a ja leżałam jak kłoda. Jak
      tylko masz wybór to zdecyduj się na poród naturalny. Może boli w trakcie
      porodu, ale potem jest o wiele lepiej. Moja szwagierka ma termin na dziś. Też
      jest wielką panikarą, ale jak się na mnie napatrzyła, to stwierdziła, że nigdy
      w życiu cesarki na własne życzenie. Przemyśl to jeszcze. Pozdrawiam.
    • shaktic Re: Pytanie do mam po cc-prosze o radę 19.10.05, 15:13
      Ja miałam cc 13 miesięcy temu - mały ułożony był pośladkowo i za nic nie chciał
      się obrócić. Miałam znieczulenie podpajęczynówkowe, 24 godziny później wstałam
      (bo wtedy cewnik wyjęli i pozwolili), od razu śmigałam, sama 2 piętra niżej
      zeszłam, czułam się dobrze. Wprawdzie od następnego dnia przez dwa kolejne dni
      głowa mnie bolała okropnie ale kroplówy pomogły. Małego dostałam 2 godziny po
      porodzie i od momentu jak wstałam to sama się nim zajmowałam. Był problem z
      karmieniem bo nic zupełnie nie leciało, ale małemu wystarczało to, że ciumkał
      mojego cyca i po 2 dniach pojawił się pokarm. Próg odporności na ból mam wysoki
      (wcześniej miałam różne zbiegi na "żywca" i było oki), ale to cesarskie cięcie
      mi się nie podobało. Po pierwsze albo środek znieczulający nie trafił tam gdzie
      trzeba, albo go było za mało bo mogłam ruszać stopami, czułam co mi robią
      (kłucie podzczas sprawdzania czy już znieczulenie działa, potem cięcie) ja
      wyłam, anastezjolog bluzgał, zastanawiał się głośno czy się dobrze wkłuł, a
      lekarze robili swoje bo przestawał środek znieczulający działać. A jak już
      małego wyjęli to się okazało, że jednych szczypiec brakuje więc intensywnie
      przeszukiwali wnętrze mojego ciała. Okazało się, że sprzęt zaplątał się w
      serwety. Jeszcze na stole zaczęłam mieć dreszcze (zwykle występują później), na
      sali szybko mi kroplówki dawali ze środkiem przeciwbólowym w wyniku czego
      przestałam okropny ból odczuwać po jakiejś 1,5 godzince. Powiem tyle, że
      następnym razem jak by było trzeba to o znieczulenie ogólne poproszę.
Pełna wersja