Dodaj do ulubionych

Pimpku Sadełko, czy karmisz metodą mieszaną??

05.10.05, 11:29
Tak podpatrzyłam na "Niemowlaku", że karmisz i butelka i piersią. Napisz mi coś więcej, gdyż
interesuje mnie to niezmiernie! Sama mam zamiar stosować metodę mieszaną.
Jak w końcu udało Ci się przekonać samą siebie do karmienia piersią- miaąłś z tym duże problemy...
jak się teraz z tym czujesz? Bo ja sobie narazie NIE WYOBRAŻAM siebie karmiącej... Mam nadzieję, że
to się zmeini kiedy urodzę.
Czy stosujesz jakieś specjalne butelki i smoczki, aby Kajtek nie odzwyczaił się od piersi?
Obserwuj wątek
    • martusia251 Re: Pimpku Sadełko, czy karmisz metodą mieszaną?? 05.10.05, 11:31
      Pimpusia przepraszam że się wtracam, ale zainteresowało mnie dlaczego nie
      wyobrażasz sobie karmienia piersią. Pytam się o to ponieważ kiedyś też nie
      mogłam sobie tego wyobrazić że bedę karmić piersią.
      • pimpek_sadelko Re: Pimpku Sadełko, czy karmisz metodą mieszaną?? 05.10.05, 11:46
        ano mieszam pimpusiu.
        jakos moje cycki nie produkuja duzo mleka. po przerwie w karmieniu ( na kuracje
        antybiotykiem) kajtek ciezko przezywa kazde przystawienie do piersi.zatem
        zastanawiam sie czy nie odciagac i nie dawac mu rowniez tego pokarmu z butelki.
        na forum karmienie butelka gastroenterolog dzieciecy zapewnil mnie, ze od
        sztucznego pokarmu moje dziecko nie bedzie mniej zdrowe/udane od dzieci na
        cycu. powiedzial, ze obecnie mleka sztuczne sa tak dobre, ze naprawde terror
        laktacyjny mozna odlozyc miedzy bajki.
        jakos lzej mi sie zrobilo.
        moje karmienie wyglada tak: jak mam pokarm a syn chec do ssanie to dostaje
        cyca. jak maly nie daje sie przystawic i slyszy go cale osiedle to daje mu
        butle a pokarm odciagam i podaje mu go na nastepne karmienie.
        moze jestem pokrecona.... ale dla mnie wygodniejsze jest karmienie butelka niz
        piersia.
        • pimpek_sadelko ps. 05.10.05, 11:48
          doradczynie laktacyjne mowia mi, ze mam malego "przetrzymac" tzn: przeglodzic,
          pozwolic mu na placz w nieboglosy do skutku.
          nie umiem i nie chce tak. nie sadze zeby byl szczesliwy placzac, nie chce tak
          postepowac. w imie czego?
          • martusia251 Re: ps. 05.10.05, 11:50
            W szpitalu ja małego również dokarmiałam ponieważ nie mogłam znieść płaczu oraz
            tego że muj mały ma być głodny. Jednak mnie się udało wygrać walke z piersiami
            i małym i teraz tylko karmie piersią. Jednak ma teraz tyle pokarmu że narawdę
            czuje się jak krówka
            • pimpek_sadelko Re: ps. 05.10.05, 11:53
              gratulujesmile
            • kruffa Re: ps. 05.10.05, 11:55
              Miałam dokładnie tak samo. Kosztowało to trochę wysiłku i cierpliwości, ale się
              opłaciło smile))

              Kruffa
          • karolina10000 Re: ps. 05.10.05, 15:25
            Dokładnie, tak radzą ci "specjaliści". Też to przerabiałam, ale poszłam po
            rozum do głowy i nie skorzystałam z tych cudownych rad.Dziecku nie chodziło o
            pierś, bo na jej widok wyłosmile, tylko o zaspokojenie głodu.A pokarm
            miałam.Musiałam "popracowac"nad zahamowaniem laktacji.
            Też zadawałam sobie pytanie "w imię czego?".Tyle, ze do mnie nie przemawiało to
            całe odciąganie i mieszanie mlek. Podobno wg opinii tego samego lekarza, lepiej
            nie mieszać tylko dawać osobno, jesli już.
            Moja córcia ma 9, 5 mca,jest na butli od 3 tyg. Potwierdzam słowa Pana Doktora,
            ma się świetniesmileOby tak dalej!

        • ruda773 Re: Pimpku Sadełko, czy karmisz metodą mieszaną?? 05.10.05, 11:54
          Po pierwsez Pmpku gratuluje synusia. Pamietam jak wypowiadałaś sie na forum o
          karmieniu piersią, byłaś zdecydowanie za. JA tez przed porodem, ale gdy moje
          dziecko wyło z głodu jakos przestawałam być fanatyczka karmienia piersię.
          Dzisiaj nikt mi nie powie że każda matka wykarmi sowje dziecko. Mój synek tez
          był troche na miesznym, ale straciłam pokarm. CZułam sie winna. Synus jest
          teraz na butli i jest zd5owym szczęśliwym bobasem, a ja od czasu gdy pogodziłam
          sie z tym faktem jestem coraz szczęśliwszą mamą. Pozdrawiam
          • pimpek_sadelko ruda:) 05.10.05, 11:59
            mi tez lepiej odkad pogodzilam sie z tym w swojej glowiesmile
            wlasnie skonczylam oprozniac cyckismile
            za jakies dwie godzinki replay i bedzie cala dawka dla synka.
            na niemowlakach czytalm, ze ktoras dziewczyna wychodzac z domu zostawila ok 25
            ml odciagnietego pokarmu i starczylo.... moj syn na raz wciaga ok 120 ml! zatem
            zbieram w butelke lbo jak kjtek da sie przystwic to podaje z oryginalnego
            opakowaniasmile
            u mnie z pokarmem byly problemy od samego poczatku. mimo kilkugodzinnych sesji
            na cycu nie mialam pokarmu! siara byla dopiero w drugiej dobie po cc, a mleko
            polecialo ok 5 dnia, ale slabiutko. 7 dnia bolaca piers, goraczka,
            antybiotyk... nawet nie bylo jak rozhustac tej laktacji. no coz... wazne, ze
            syn zadowolonysmile
            • martusia251 Re: ruda:) 05.10.05, 12:04
              ja dwa razy wychodziłam i musiałam zostawić odciągnięty pokarm. Raz zostawiłam
              40ml i nie starczyło, mały musiał być dokarmiony, a na drugi raz 100 ml i było
              akurat. Mnie udało się wygrać walke o pokarm ale nie każda kobieta ma tyle
              szczęścia, więc myśle że nie ma co mnieć wyrzutów, najważniejsze aby maleństa
              były zadowolone i mamusie też.
              • pimpek_sadelko Re: ruda:) 05.10.05, 12:05
                martusia251 napisała:

                > Mnie udało się wygrać walke o pokarm ale nie każda kobieta ma tyle
                > szczęścia, więc myśle że nie ma co mnieć wyrzutów, najważniejsze aby maleństa
                > były zadowolone i mamusie też.
                dokladnie tak powinno byc. macierzynsto ma byc szczeciem a nie tylko
                meczenstwem. dziecko ma byc najedzone i szczesliwe, mama usmiechnieta.
            • pimpusia77 Re: ruda:) 05.10.05, 12:05
              > mi tez lepiej odkad pogodzilam sie z tym w swojej glowiesmile

              To super! niepotrzebne frustracje nie są wskazane smile

              Jeszcze tylko powiedz jak twoje samopoczucie? Depresyjka minęła? smile
              • pimpek_sadelko Re: ruda:) 05.10.05, 12:09
                mija... i mysle, ze w 90% byla ona spowodowana tym cycemsad
                odkad jestem z butelkami i cyckiem raem jest o niebo lepiej. mnijszy stres, syn
                wiecej spi, mniej nerwowy. kochaniutki.
        • kruffa Re: Pimpku Sadełko, czy karmisz metodą mieszaną?? 05.10.05, 12:12
          Sama jestem zwolenniczką "cyca", ale nie za wszelką cenę. Czasami matka nie
          moze karmic np. ze względów psychicznych.
          Oczywiście, że niejedno dziecko chowało się zdrowo na butelce i było ok.
          Jednak opowieści o doskonałości mieszanek niech sobie taki lekarz sam wmawia. A
          powtarzanie takich opowieści matkom, które jeszcze mogą karmić piersią, ale np.
          mają deresję poporodową lub problemy z laktacją powoduje tylko, że się szybciej
          poddają.
          Sama miałam koszmarne początki karmienia - dziecko miała szczęki jak u rekina,
          depresja poporodowa, kryzys laktacyjny itp itp. Moja matka gdy mnie widziała,
          powiedziała, że już dawno dałaby butelkę, ale własnie dzięki temu że nie
          słuchałam takich rzeczy, a posłuchałam mądrej lekarki z poradni - udało mi się
          i było w końcu super.
          Jeszcze człowiekowi nie udało się wymiślić czegoś równie dobrego jak zrobiła to
          natura. Mleko matki zawiera parę składników, których koncernom farmaceutycznym
          nie udało sie wymyślić i chyba nie uda - choćby immoglobulinę A.

          Kruffa
          • pimpek_sadelko Re: Pimpku Sadełko, czy karmisz metodą mieszaną?? 05.10.05, 12:16
            kazdy ma jakies pojecie o tym co robi.
            nie mam powodow by nie ufac lekarzwi. naprawde. krzywdy dziecku nie robie.
            ze swojej perspektywy moge powiedziec, ze bardziej mnie i syna krzywdzily
            osoby wmaiajace, ze bede zla matka nie dajac cyca a syn bedzie chory,
            wybrakowany, nieszczesliwy. kady ufa wlasnemu rozsadkowi i jakims autorytetom.
            jedynie slusznej drogi nie ma.
            • karolina10000 Re: Pimpku Sadełko, czy karmisz metodą mieszaną?? 05.10.05, 15:29
              nic dodać nic ująćsmile
      • pimpusia77 Re: Pimpku Sadełko, czy karmisz metodą mieszaną?? 05.10.05, 12:00
        Tu musiałabym się wdać po pierwsze w bardzo intymne szczegóły... upraszając chodzi o to, że moje
        piersi były, są i chyba będą dla mnie związane tylko z sexem. Dlatego dziwnie mi na myśl, że mój syn
        ma je wykorzystać do jedzenia... Mam jakieś takie opory psychiczne...
        Poza tym chciałabym nie być tak bardzo "przywiązana" do maleństwa. Chciałabym móc wyjść sobie
        sama gdzieś z domu i aby mój mąż również mógł uczestniczyć w tym cudownym wydarzeniu jakim jest
        karmienie. Chciałabym go widzieć trzymającego naszego synka w ramionach i podającego mu
        butelkę smile A poza tym zupełnie nie wyobrażam sobie karmienia w miejscach publicznych! I absolutnie
        nikt mnie nie przekona do tego, że jest to normalne, że nie ma się czego wstydzić itd. Ja po prostu nie
        wyjęłabym cycka publicznie. Ani przy rodzinie, ani przy znajomych, ani tym bardziej przy obcych
        ludziach. Dlatego chciałabym w dzień, kiedy jestem w domu karmić synka piersią, ale przy gościach, w
        miejscach publicznych butelką. Na noc też chciałabym mu podawać butelkę- będę wiedziała ile zjadł i
        będę mogła przewidzieć, czy czeka mnie nocne wstawanie z powodu głodu dziecka. I marzy mi się, że
        kąpać będzie mój mąż i podawać będzie tą wieczorną butelkę. Bardzo bym chciała aby wytworzyła się
        między naszym synem, a moim mężem bardzo silna więź. Poza tym mój mąż sam bardzo chce jak
        najwięcej uczestniczyć w życiu małego i już dawno mi powiedział, że to niesprawiedliwe, że tylko
        kobieta może karmić dziecko.
        To po krótce tyle smile
        W każdym razie wałkowałam ten temat już wiele razy na tym forum, bo chcę dla mojego dziecka jak
        najlepiej, ale sama też chcę czuć się szczęśliwa. Więc jeśli chcesz wiedzieć więcej, to wpisz sobie w
        wyszukiwarkę "Pimpusia77" i zapewne odnajdziesz wiele moich wypowiedzi, pytań, wątpliwośći.

        Pozdrawiam smile
        • pimpusia77 To było oczywiście do Martusi :-) 05.10.05, 12:03

          • pimpek_sadelko Re: To było oczywiście do Martusi :-) 05.10.05, 12:04
            ja tez jestem martusiabig_grin
        • ruda773 Re: Pimpku Sadełko, czy karmisz metodą mieszaną?? 05.10.05, 12:04
          U mnie tez piersi były atrybutem kobiecości a potem stały sie po prostu butlą
          na mleko. Karmiłam i wszyscy wchodzili mi do pokoju i patrzyli, bo to przecież
          nic wstydliwego a takie urocze... Przeszkadzało mi to. Ale dobre chęci miałam.
          • pimpek_sadelko mnie tylko jeszcze wkurza 05.10.05, 12:06
            jak slysze teksty typu: bedziesz mila slbsza wiez z dzieckiem. bzdura. sma
            jstem butelkowa i wiezi z rodzicami mialam i mam zdrowe, cieple.
            • kruffa Re: mnie tylko jeszcze wkurza 05.10.05, 12:15
              I dzieki temu możesz mieć dużo czasu na formu winkp

              Kruffa
              • pimpek_sadelko Re: mnie tylko jeszcze wkurza 05.10.05, 12:18
                kruffa napisała:

                > I dzieki temu możesz mieć dużo czasu na formu winkp
                >
                > Kruffa
                zazdroscisz, ze moj syn jest aniolkiem i nie musze non stop czegos przy nim
                robic?wink))) spi slodko, spokojnie, jak sie obudzi to lezy grzecznie w lozeczku
                ok 15 minut i sam powoli sie rozbudza... zlote dzieckosmile
                coz... jako zwolenniczka natury powinnas wiedziec, ze noworodki glownie spiasmile
                • kruffa Re: mnie tylko jeszcze wkurza 05.10.05, 12:25
                  MOje pierwsze dziecko jadło i spało - dosłownie - 20-30 minut karmienia a potem
                  2-3 godziny przerwy, więc wiem co to znaczy złote dziecko.
                  Jest jednak parę ciekawszych rzeczy, które mozna robić będąc z dzieckiem na
                  macierzyńskim, niż przesiadywać przy kompi. smile))

                  Kruffa
                  • pimpek_sadelko Re: mnie tylko jeszcze wkurza 05.10.05, 12:29
                    ech... zawisc, albo mala wyobrazni. czy kazdy musi lubuic to co ty?smile
                    nie mozna byc innym? to tak Cie boli?wink
                    • kruffa Re: mnie tylko jeszcze wkurza 05.10.05, 15:44
                      Mnie nie boli, ale to już chyba podpada chyba pod uzaleznienie? wink))
                      Świat realny jest naprawdę bardzo interesujący. smile))

                      Kruffa
              • pimpusia77 Re: mnie tylko jeszcze wkurza 05.10.05, 12:19
                Otórz to! Przecież podobnie jak przy karmieniu piersią trzymasz malucha przy sobie, wasze spojżenia
                się spotykają, on czuje ciepło Twojego ciała, jest W Ciebie wtulony. Tylko, że zamiast sutka ma w buzi
                smoka! Ot i cała różnica- jeśli chodzi o więź.
                Tak jak już pisałam wiele razy mój mąż był karmiony butelką, a jest związany ze swoimi rodzicami
                bardzo (aż za bardzo, bo moja teściowa do nieskazitelnych nie należy smile
                • pimpek_sadelko Re: mnie tylko jeszcze wkurza 05.10.05, 12:20
                  moj syn wie co to mama i tata. u nikogo tak slodko cicho nie siedzi jak u nas!smile
                  jak nie spi to naprawde sama rozkosz sie nim zajmowacsmile moge godzinami patrzec
                  na jego buzke, na to jak mcha lapkami i nozkamismile
              • martusia251 Re: mnie tylko jeszcze wkurza 05.10.05, 12:29
                Nie zabardzo rozumiem, czyli jak dziecko śpi to każda matka powina pełnić warte
                przy łóżeczku maluszka!!!. Jakiś absurd. Ja przez takie myslenie o mało nie
                doprowadziłam się do depresji, ponieważ nic prawie nie byłam w stanie robić
                tylko cały czas czuwać przy małym aby nic mu się nie stało. Po dwóch tygodniach
                o mały włos nie padłam.

                Jeżeli chodzi o karmienie to w szpitalu widziałam właśnie obraz karmienia za
                wszelką cene aby tylko nie dokarmiać malca. Dziewczyna obok miała problemy z
                laktacją dodatkowo piersi strasznie popekane a małe nie chciał ssać.
                Pielegniarka kazała jej przystawiać aby tylko nie dokarmić, pieknie to
                wyglądało, maleństwo płakało w niebogłosy a matka wraz z nim.
                • pimpek_sadelko alez martusiu:) 05.10.05, 12:33
                  zle zrozumialas. ja powinnam pelnic warte, bo osmielam sie karmic inaczej niz
                  natura przykazala. nie rozumiesz tego?smile
                  albo zmiast miec czas na rozmowe z wami powinnam na sile przystawiac syna do
                  cyca, walczyc, plakc, zaiskac zeby itd...mam to w glebokim powazaniu. nikt nie
                  bedzie mi mi wytyczal postepoani z moim dzieckiem itd...
                  niektorym jest przykro, ze ktos ma czas. obiad jest, porzadek w domu jest,
                  synek spi... a ja moge w tym czasie siedziec tu albo zrobic cos innego.
                  • martusia251 Re: alez martusiu:) 05.10.05, 12:36
                    Ja właśnie też mam juz wszystko zrobione i wreszcie mogę odsapnać i wypić kawke
                    ( Inke hihihi) i pogadać, ale pewnie jako Matka Polka powinnam wypic tą kawke i
                    pogadać z parapetem.
                    • pimpek_sadelko Re: alez martusiu:) 05.10.05, 12:49
                      jako matka polka powinnas myslec o wszystkich, tylko nie o sobiewink. zero
                      przyjemnosci, idz sie umartwiac, a ja lece na spacer z synkiem.
                      ps. moj synek jest jak mis koalasmile
                      alez ja go kocham!!!
                      • martusia251 Re: alez martusiu:) 05.10.05, 12:54
                        Moje szczęście jeszcze spi ale też czekam na spacerek.
        • martusia251 Re: Pimpku Sadełko, czy karmisz metodą mieszaną?? 05.10.05, 12:10
          Pimpusia, ja miałam podobne odczucia, po porodzi się dużo zmieniło. Jednak
          jeżeli chodzi o karmienie w miejscach publicznych nie wyobrażam sobie tego ani
          również przy jakiś ciotkach i wujkach. Teraz jak chce wyjść to ściągam pokarm i
          zostawiam, jednak nie dłużej niż 3 godziny ponieważ nie daje rady ściągnąc aż
          tyle na raz aby małemu zostawić taki zapas.
          • justa781 Re: Pimpku Sadełko, czy karmisz metodą mieszaną?? 05.10.05, 12:25
            Też przeszłam kryzys laktacyjny. Było ciężko. A, że ze mnie jest uparte babsko,
            walczyłam tak długo, aż zwycieżyłam. Poprostu bardzo chciałam karmić piersią.
            Stosowałam też buteleczkę (ale nie karmiłam mleczkiem zastępczym)z swoim
            mlekiem, miałam go dużo, ale chciałam dać "odpocząć" piersiom, by się wygoiły.
            Należę do tych kobiet, które nie mają oporów by karmić w publicznych miejscach.
            Wyciągałam cyca gdzie popadnie. W parku, na deptaku, u fryzjera a nawet w
            hipermarkecie się zdarzyło, gdy znienacka synuś obudził się głodny. Fakt, ludzie
            się gapili i robili z tego sensację (nie wiem dlaczego?), ja byłam totalnie
            wyłączona i nie interesowało mnie czy ktoś sie gapi czy nie. Teraz będzie cieżko
            bo urodze w grudniu.
            Pozdrawiam mamusie.
    • ffrez-ja Re: PIMPEK, NIE DAJ SIE!! 05.10.05, 14:33
      dziewczyny, nie dajmy sie zwariowac.
      wiadomo, ze maleńkie dziecko głównie śpi,a mama przez cały dzień nie musi
      siedzieć obok łóżeczka.
      jeżeli dziecku nic się nie dzieje, to dlaczego ona sama nie moze sobie pozwolic
      na troche relaksu?
      a skoro Pimpek chce siedzieć przy komputerze, to niech siedzi.
      jezeli ktos chce czytac książki lub oglądać tv to niech to robi!!
      co za różnica o się robi w wolnej chwili?
      dajcie spokój z tymi tekstami typu" to tymasz czas siedziec na forum?"
      a dlaczego ma nie miec czasu?
      dziewczyny, troche luzu?
      pimpek, jesli mały Ci na to pozwala, to rób w wolnej chwili co Ci się tylko
      podoba!
      jeszcze kilka miesiecy i nie bedziesz sobie mogła na to pozwolic.
      tak więc korzystaj ile się da i nie zwracaj uwagi na podobne komentarze.
      a poza tym, to oprócz tego, ze jestesmy lub bedziemy matkami, to jestesmy
      ludźmi i jeżeli dziecku nie dzieje się krzywda,to pozwólmy sobie na chwile
      oderwac się od obowiązków
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka