usg połówkowe - dylemat

15.10.05, 13:12
Witam wszystkie przyszłe mamusie. Byłam wczoraj na usg połówkowym (23tydzień)
i mam wątpliwości odnośnie lekarza. Badanie trwało może 15 minut,
dowiedziałam się, ile dziecko mierzy cm, wiem, jakie ma rozmiary główki i
właściwie to wszystko. Lekarz twierdzi, że wszystko jest w porządku, ale ja
oczekiwałam czegos więcej. Nie mówiąc o tym, że nie był w stanie określić
płci dziecka, twierdząc, że jest na to za wcześnie. Mam wiec pytanie - czy
podczas zwykłego badania USG lekarz może zdradzić wiecej informacji i od
czego to zależy? Od jego doświaczenia, jakości sprzętu? Będę wdzięczna za
jakieś informacje.
    • diament79 Re: usg połówkowe - dylemat 15.10.05, 13:37
      Co do płci, to może rzeczywiście dziecko tam się ułożyło, ale jeszcze nie było
      widać dokładnie a po co miał cokolwiek wymyslać, nie? Co do lekarza, to jego
      badanie chyba głównie zależy od sprzętu i od czasu jaki może Ci poświęcić. Mój
      nieraz ma tyle pacjentek, że bardzo się streszcza i to czuc na wizycie sad
      niestety.
      A poza tym to czego oczwkiwałam po "połówkowym" to badanie jak każde inne...
      tyle, że w połowie ciąży tongue_out
      Ja ide na takie w poniedziałek, też bym chciała dowiedzieć się jak najwięcej
      ale szykuję się na standard.......
    • paycza Re: usg połówkowe - dylemat 15.10.05, 13:50
      Ale czego wlasciwie chcialas sie wiecej dowiedziec? Przeciez powiedzial, ze
      wszystko w porzadku. Gdyby bylo cos nie tak, to pewnie by Cie poinformowal,
      albo dal skierowanie na dalsze konsultacje. Z plcia roznie bywa, czasem trudno
      jest cos strwierdzic na 100%. Moj lekarz robi tak samo, mowi po prostu, ze
      wszystko OK. Pytalam go nie raz, o jakies choroby itp., wtedy kategorycznie
      zabronil czytania na ten temat, bo przeciez nie jestem lekarzem! Chyba wie, co
      mowi, bo jest ordynatorem w jednym z najwiekszych krakowskich szpitali.
    • bonnie75 Re: usg połówkowe - dylemat 15.10.05, 13:59
      A ja uwazam, ze jesli przyszla matka nalezy do tych, nazwijmy to dociekliwych
      to ma prawo wiedziec WSZYSTKO i to z najdrobniejszymi szczegolami (a nie tylko
      ile dziecko mierzy i jaki ma obwod glowki). Doswiadczony lekarz z podejsciem,
      ktory poswieci pacjentce odpowiednia ilosc czasu, wszystko wyjasni skrupulatnie
      i odpowie na kazde pytanie jest, niestety na wage zlota. Warto sie jednak do
      takiej wizyty przygotowac i zadawac samej pytania i jesli lekarz Cie zbywa to
      dac sobie z nim spokoj i poszukac innego. Inna sprawa sie ma, kiedy Ty o nic
      nie pytasz, a gin nalezy do tych mniej wylewnych i mowi Ci tylko to, co sam
      uwaza za stosowne.
      Ja naleze do grupy dociekliwcow i przed polowkowym dokladnie przygotowalam sie.
      Moja ciekawosc zostala rowniez zaspokojona w 100%.
      • paycza Re: usg połówkowe - dylemat 15.10.05, 15:01
        No ale co konkretnie? Wymiar zoladka, watroby, czy poszczegolnych kosci??? Czy
        zdanie ze wszystko jest w porzadku, czyli rozumiem, ze: ma odpowiednia dlugosc,
        szerokosc itp., nie wystarczy?
        • bonnie75 Re: usg połówkowe - dylemat 15.10.05, 16:03
          Mnie sama dlugosc i szerokosc (!) nie wystarczyla, chcialam wiedziec i widziec
          dokladnie, co w danym momencie jest mierzone, chcialam zobaczyc dokladnie ile
          komor ma serduszko, czy pepowina jest mocna, zobaczyc nerki, zoladek, policzyc
          paluszki, znac doladne pomiary glowki, brzuszka, kostki udowej. No. Samo
          zdanie "wszystko w porzadku" wcale mnie nie uspokaja, jestem niewiernym
          Tomaszem, jak nie zobacze to nie uwierze, malo tego, musze zawsze zobaczyc dwa
          razy smile
    • galia29 Re: usg połówkowe - dylemat 15.10.05, 14:15
      Mój lekarz prowadzący też jest bardzo oględny, ale miałam robione usg w 14
      tygodniu przy okazji testu PAPP, przez śliczną młodziutką panią doktor i byłam
      zachwycona- pokazała mi komory serca, mózg, pomierzyła wszystkie kosteczki,
      sprawdziła czy nie ma wytrzewień ani przepuklin i o wszystkim mi
      opowiadała.Wyszłam taka naprawdę podniesiona na duchu,że póki co wszystko jest
      dobrze.Nawet płeć zaspekulowała- choć przyznała ,że pewna absolutnie nie
      jest.Jej spekulacje potwierdzają się z moim silnym przeczuciem, ale to się
      dopiero okaże.Jeśli miała rację - to jest niezła!!ewa
    • simonkapl Re: usg połówkowe - dylemat 15.10.05, 16:51
      Ja bede miala USG polowkowe w 23 tyg.Z tego co wiem badanie to bedzie trwac
      okolo 50 minut, ja akurat wykonuje w szpitalu, gdzie bede rodzic.Lekarz bada
      cala morfologie, pokazuje komory serca, mozg, informuje o wymiarach, wykrywa
      ewentualne deformacje plodu i , jesli dizecko sie odpowiednio ulozy, informuje o
      plci.Moim zdaniem lekarz twoj poszedl na latwizne.Pozdrawiam
      • efk17 Re: usg połówkowe - dylemat 15.10.05, 17:00
        jak ktoś jest tu z Krakowa, prosze o namiar na jakieś dobre prywatnie USG.
        Wiem, w Krakau nie ma 3d, ale wybrałabym się właśnie na takie połówkowe czy
        genetyczne. Proszę o jakiś telefon i adres.
        Ja miałam robione ostatnio w Ośrodku Zdrowia i też zostałam "niebardzo"
        potraktowana i dalej nic nie wiem, bo nawet nie dostałam wyniku i zdjęć do ręki
        tylko zostały przesłane lekarzowi prowadzącemu.
        • agnieszka-anna Re: usg połówkowe - dylemat 15.10.05, 18:13
          Na usg połówkowym nie wystarczy powiedzieć, że wszystko w porządku, bo nie po
          to płaci się ciężkie pieniądze, żeby się potem jeszcze zastanawiać i martwić.
          Jak ja robiłam takie usg lekarz poinformował na ustnie oraz dał specjalny
          dokument, na którym były informacje na temat: płci, wymiaru dwuciemieniowego
          główki, długości kości ramiennej, kośći udowej, kości nosowej, obwodu brzuszka
          i wagi.Na podstawie takich informacji można określić wiek ciąży, czy wszystkie
          części ciała dziecka rosną miarowo. Moja mała miała jeszcze badane tętno, nerki
          oraz badanie przepływu krwi w organizmie.
          Jeśli jesteś niezadowolona z badania, to je powtórz dla świętego spokoju. To
          nieprawda, że w 23tc jest za wcześnie na określenie płci- dziecko albo się
          odwróciło, albo lekarz się po prostu za mało w temacie orientuje.
          Pozdrawiam
    • martina.15 Re: usg połówkowe - dylemat 15.10.05, 18:20
      prawda ze plci czesto nie mozna okreslic, ale nie dlatego ze jest na to za
      wczesnie, tylko dltaego ze nie zawsze dzidzia tak sie ustawi. mi babka mowila
      wszystko po kolei, a trwalo to krocej- popatrzymy teraz na pepuszek czy nie ma
      rpzepukliny... juz spojrzalam na zoladek i nerki, teraz zmierzymy brzuszek itd.
      ale mysle ze nie kazdy lekarz musi byc taki fajny jak moja doktorka od usg, bo
      nie kazdy ma dzien na gadanie do brzucha smile moze dla swietego spokoju pojdz do
      kogos innego?
    • zuczek29 Re: usg połówkowe - dylemat 16.10.05, 12:39
      Dzięki dzziewczyny za wszystkie opinie. Moje dylematy wynikają przede wszystkim
      z faktu, iż mam wątpliwości co do kompetencji lekarza, który wykonywał USG.
      Gdyby był znanym i cenionym fachowcem, na pewno słowa "wszystko w porządku"
      usatysfakcjonowałby mnie, ale tak chyba nie jest. Pozdrawiam.
      • majan2 Re: usg połówkowe - dylemat 16.10.05, 12:55
        Jezlei dziecko dobrze sie ulozy to juz powinnno byc widac plec. O ile masz
        watpliwosci to idz do innego lekarza, twoj spokoj jest bardzo cenny i nie warto
        na nim oszczedzacsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja