gerdzia2
17.10.05, 17:51
CZeść dziewczyny
Chciałabym się dowiedzieć czy też macie fazę ciągłego płaczu. Ja jestem już
na końcówce -został mi niecały miesiąc. Mam fazę ciągłego beczenia. Nie ryczę
przy mężu bo mi głupio, ale za to prawie przez cały dzień zanim on
wróci.Płaczę o wszystko: jak sobie pomyślę jak to bedzie jak się urodzi
dzidziuś, jak oglądam głupie seriale, jak czytałam wątek o poinformowaniu
męża o ciąży,jak widziałam pielęgniary z wcześniakami......Mam już dosyć
wszystko mnie rusza i wzrusza, chciałabym żeby było już po, ale strasznie się
boję(oczywiście ryczę ze strachu)