Witajcie dziewczyny

i prosze od razu z gory o wyrozumialosc...
Nie mam jeszcze dzieci wiec...
POwinnam 10.10 dostac okres.. a tu do tej pory nic...
Czuje sie tak jak bym wciaz byla przed miesiaczka...bola mnie piersi, dol
brzucha...
Ogolnie jakos jestem jakby"polamana"...biegam wciaz do lazienki, chce mi sie
siusiu i..nie tylko
Mam wrazenie jakbym sie czyms zatrula..tak jak by mi jedzenie lezalo na
zoladku...
Sama nie wiem... moze to po prostu grypa zoladkowa jakas czy co?
W sumie nie mam goraczki- tylko jakies marne 37'0...
U mnie zero doswiadczenia w kwestii ciazowej, a nie chce robic sztuycznego
zamieszania, wiec z nikim na ten temat jeszcze nie rozmawialam...
Zaczne podejrzewac ciaze (to baaardzo podniesie zapewne cisnienie w rodzinie)
a to sie okaze falszywy alarm..
wiec czekam...
a jesli jednak mimo negatywnego testu jestem w ciazy i jestem lekko
przeziebiona?
To jakie leki powinnam brac? A moze wogole nie brac- tylko jak sie wtedy
pozbyc przeziebienia?
Prosze poradzcie mi i pomozcie jak umiecie- bede naprawde bardzo wdzieczna

POzdrawiam Wszystkie!
Miodynka
Test nic nie wykazal