Dodaj do ulubionych

porod w domu

26.10.05, 13:28
Dziewczyny, czy ktoras z Was rodzila w domu? Czy znacie polozna, ktora
przyjmuje porody w domu? Szesc miesiecy temu urodzilam nasza ukochana coreczke
Zosie w szpitalu na pl. Starynkiewicza. Do dzisiaj porod wspominam jako
koszmar, czasem sni mi sie po nocach, chce mi sie plakac, kiedy go wspominam.
Chcialabym nastepne dziecko urodzic we wlasnym lozku lub na wlasnej podlodze,
w pozycji, ktora wybiore sama, bez nacinania krocza, przy pomocy przyjaznej
poloznej, dla ktorej ja i moje przyszle dziecko bedziemy wazne. Chcialabym moc
wejsc do wanny wtedy, kiedy bede miala na to ochote, pic podczas porodu, a nie
wysychac przez kilka godzin, moc sie ruszac, a nie lezec jak nieboszczyk na
diablo niewygodnym (mimo ze nowoczesnym) lozku porodowym, no i ani chwili nie
lezec w szpitalu, gdzie jestem zdana tylko na siebie, a za pobyt w
jednosobowym pokoju z lazienka trzeba placic 200 zl na dobe. Licze na Wasza
pomoc i pozdrawiam wszystkie mamy spodziewajace sie dzieci. Zadbajcie o to,
zeby urodzic Wasze maluszki w przyjaznych warunkach. Mnie sie nie udalo, ale
mimo to bylo warto byc w ciazy i miec takiego cudnego szkrabka jak Zosiaczek.
Obserwuj wątek
    • jedynaa Re: porod w domu 26.10.05, 13:47
      z tego co się orientuję to w Fundacji "rodzić po ludzku" można uzyskać namiar
      do położnej która przyjmuje porodu w domu
      pozdrawiam,
      jedyna
      • falafala Re: porod w domu 26.10.05, 14:06
        Gdzies czytalam, ze oficjlnie w Polsce zarejestrowane sa dwie polozne, ale duzo
        przyjmuje nieoficjalnie, trzeba rozeslac wici i subtelnie wypytywac w srodowisku
        wsrod zyczliwych osob.
    • aisza75 Re: porod w domu 26.10.05, 14:32
      Hej!

      Najpierw linki, żeby się nie powtarzać:
      1) z 24.08.2005
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=28091401&a=28091401

      2) z 17.10.2005
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=30542586&a=30544610
      Jabyś również chciała jakieś artykuły lub potrzebujesz po prostu porozmawiać -
      służę, chętnie też dowiem się jak to wyględa w Warszawie.

      Pozdrawiam
      Aisza
      • zetla Re: porod w domu 26.10.05, 15:01
        Dzieki za odzew. Od zawsze marzylam o porodzie w domu, sporo czytalam na ten
        temat. Niestety, jak zaszlam w ciaze, troche sie przestraszylam ryzyka (moj
        partner przekonywal mnie, ze gdyby cos sie stalo podczas takiego porodu, nigdy
        bysmy sobie nie wybaczyli, ze sie na to zdecydowalismy). Zupelnie bez sensu, bo
        cala ciaze znioslam wzorcowo, Zosienka urodzila sie zdrowa i do tej pory nie
        choruje. Jeszcze w ciazy napisalam do Fundacji RPL z prosba o kontakt do
        poloznej przyjmujacej porody w domu, ale nikt sie do mnie nie odezwal. Dzwonilam
        tam kilka razy, ale nikt nie odbieral telefonu. Poniewaz mialam zaufanie do gin,
        ktory prowadzil moja ciaze, zdecydowalam sie rodzic w szpitalu, w ktorym
        pracuje, czego teraz bardzo zaluje. Gin jest mezczyzna, nastawionym na szybkie i
        latwe rozwiazania (jego zona rodzila przez cc, mimo ze nie bylo zadnych
        medycznych wskazan - woleli blizny na brzuchu, niz w kroczu). Moze byloby
        inaczej, gdybym oplacila polozna albo lekarza. Jakos zabraklo mi odwagi i
        energii na dalsze poszukiwania. Obiecuje sobie, ze nastepnym razem bedzie
        inaczej. Zycze Ci wspanialego porodu. Trzymam kciuki. Jak bedzie po wszystkim,
        opisz, jak poszlo.
        • aisza75 Re: porod w domu 26.10.05, 15:27
          Ja gó..e korespondowałam z nimi (FRPL) mailowo.

          A na kiedy Ty masz termin ? Trzeba trochę wcześniej zacząć o tym myśleć ...
          (nie tak jak ze szpitalem, że jedziesz jak się już zaczęło i tyle praktycznie
          od Ciebie zależy ...)

          My spotkaliśmy sie już raz z położną przyjmująca takie porody(październik) na
          rozmowie wstępnej - coś a'la kwalifikacja (bo nie tylko wzorcowy przebieg ciąży
          i stan zdrowia decyduje o "zakwalifikowaniu" sie na taki poród (ważne też dla
          naszej położnej było z jakich powodów chcemy rodzić w domu,
          uzasadnienie "psychologiczne", obie strony muszą sobie też przypaść do gustu...
          żeby móc dobrze współpracować itd.).
          Ryzyko jest zawsze, decydując się na poród w domu musisz także wziąć je pod
          uwagę (może okazać się, że mimo rozpoczęcia w domu, trzeba będzie pojechac do
          szpitala) no i sami jesteście za wszystko odpowiedziali - nie rozmywa się to,
          jak w szpitalu przy odpowiedzialnoci zbiorowej...

          Jak masz ochotę to pisz do mnie na skrzynkę gazety.

          Aha - finansowo to też "nie najtańsze" rozwiązanie - mam nadzieję, że o tym
          wiesz...

          Jeszcze raz pozdrawiam
          Aisza
    • bazylea1 Re: porod w domu 26.10.05, 15:06
      tak jak ktos pisał są w W-wie 2 położne i powinni Ci podac namiary w fundacji -
      trzeba dzwonic miedzy 10 a 15. ja sie nie zdecydowałam bo mam za daleko do
      szpitala w razie czego. ale dziwię się ze takie miałas straszne warunki porodu,
      mi pozwalano pic wodę, ruszac się, brac prysznic a rodziłam na Solcu bez
      opłaconej położnej czy sali. fakt że za przyzwoite warunki po porodzie trzeba
      słono zapłacić, szkoda że to nie standard.
      • zetla Re: porod w domu 26.10.05, 15:12
        DZieki, bede szukac. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka