Dodaj do ulubionych

przedwczesna ciąża :((((

09.11.05, 19:13
Witam!!!
Mam 25 lat, 4 miesiące po ślubie i jestem w 2 tygodniu ciąży. Był to dla mnie
szok, gdyż obiecałam mojemu pracodawcy przy przyjęciu mnie do pracy - odłożyć
dzieci na później. Niestety stało się. Szef zainwestował we mnie, w moje
szkolenie, obiecał umowę na rok na niezłą stawkę. Co mam teraz zrobić?? Jest
mi bardzo wstyd, że zawiodłam zaufanie. Czekam teraz na podpis szefa na umowie
na rok, a on nie wie o mojej ciąży. Mam mu teraz powiedzieć?? Boję się
konsekwencji, że będę znienawidzona, bo zwolnić wg prawa mnie nie może, ale
ciężko będzie pracować dalej z poczuciem winy, że zawiodłam zaufanie, bo
sprawdziłam się w pracy i szef bardzo na mnie liczył. Jak mam dalej żyć??
Poradźcie coś, proszę. Sumienie nie daje mi spokoju, a jednocześnie boję się
stracić tę wymarzoną dla mnie pracę.Po porodzie już się tu nie odnajdę, na
pewno będą szukać kogoś innego. Pozdrawiam. Asia.
Obserwuj wątek
    • kellss Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 19:18
      Co Ty pieprzysz??????
      • aska80 Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 19:24
        Nic nie pieprzę, dla mnie jest to bardzo poważny problem, codziennie płaczę i
        nie mogę sobie z tym poradzić. Co złego napisałam?? Proszę kogoś życzliwego o
        parę słów porady. Dziękuję.
    • hanka45 Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 19:23
      Byłam w podobnej sytuacji. Po 3 miesiącach pracy i aktywnym szkoleniu zaszłam w
      ciąże. Czułam się nie fair, podobnie jak Ty. Powiedziałąm szefowi o ciąży. Był
      niezadowolony, czego nie ukrywał. Pracowałam po 11, 12 godzin dziennie, żeby
      wiedział, że sie staram. Przypłaciłam to w 11 tygodniu zagrożeniem poronienia.
      Teraz jestem na zwolnieniu i jest mi dużo łatwiej. Myslę głównie o tym, zeby
      dziecko było zdrowe, a co będzie potem, to pomyślę pózniej. Na pewno nie będzie
      łatwo, może po macierzyńskim przyjdzie mi szukać nowej paracy. Ale trzeba sobie
      ustalic priorytety, a w tym wypadku najwyższym jest zdrowie mojego dziecka. Nie
      martw się, może Twój szef będzie bardziej wyrozumiały. Może zrozumie, że życie
      czasem jest po prostu nieprzewidywalne. Trzymam kciuki.
    • leni_wa Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 19:23
      bylam w podobnej sytuacji. po slubie zaraz zaszlam w ciaze. nie wiedzialam, ze w
      niej jestem gdy szefowa podpisywala ze mna umowe na czas nieokreslony.
      wiedzialam, ze nie moge teraz zachodzic w ciaze zwlaszcza, ze przede mna byl
      wyjazd na festiwal, a za 4 dni mam premiere przedstawienia. wtedy zaczynaly sie
      proby. ale ja bardzo pragnelam i nadal pragne tego dziecka. i jest ono dla mnie
      najwazniejsze! wazniejsze od obietnic zlozonych w niewiedzy. musisz chyba
      porozmawiac sama ze soba. macierzynstwo jest piekne. ciaza jest niezwyklym
      stanem, a nie pisze ci tego nawiedzona Matka Polka. teraz moja Mala ma czkawke.
      brzuch mi podskakuje. cudnie jestsmile. ciaza w niczym nie przeszkadza (jesli
      oczywiscie jest zdrowa), w niczym nie zatrzymuje. na poczatku tez bylam
      przerazona. jak powiem tym wszystkim ludziom, ktorzy pisali teksty piosenek,
      ktorzy poswiecili mi czas. nikt sie nie denerwowal, nie wsciekal gdy o tym
      powiedzialam. mnie to wiecej nerwow kosztowalo niz bylo wartesmile. pokochaj to
      zycie, to szczescie, ktore sie w Tobie rozwija i rosnie. ale sie rozpisalam!
      Trzymaj sie i usmiechnij sie do siebie!
    • martina.15 Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 19:32
      twoje pytanie jak mam teraz zyc nie wyraza we mnie wspolczucia tylko wscieklosc.
      jak mozesz tak powiedziec?? ja jutro koncze 18 lat, zostawil mnie chlopak, z
      ktorym planowalismy cale zycie, matura i reszta zycia przede mna w pojedynke, a
      dziecko pojawi sie w lutym. cholera, nie lubie sie uzalac ale mam wrazenie ze
      jestem w gorszej sytuacji niz ty!

      i wcale nie musialas zawiesc szefa, wroc sobie do pracy jak najwczesniej i
      bedziesz boska
      • leni_wa do martina 15 09.11.05, 19:43
        martina! Dzielna jestes dziewucha!!!! powodzenia! i trzymam kciuki! nie
        zapominajmy tylko, ze dla kazdego jego problem jest duzy. i to martinko nie jest
        argument. nie krzyczmy na dziewczyne skoro i tak juz zle sie czuje.
        zdrowego dzieciaczka Ci zycze! zycie samo sie uklada! Pozdrawiam Cie goraco!!!
      • aska80 Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 19:45
        Bardzo ci współczuje. Zdaję sobie sprawę, że ludzie mają poważniejsze problemy,
        zawsze będą inni, co mają się gorzej co nie znaczy, że nie mam prawa się użalać.
        To jest moja pierwsza praca po studiach, nie mam za wiele perspektyw w
        zawodzie, a firma jest tego typu, że nie będzie szans wrócić po porodzie. Za
        szybko się rozwija i muszą znaleźć kogoś na moje miejsce, nie mają innego
        wyjścia. Nie zbyt kolorowo. Oczywoście cieszę się z dziecka, choć planowałam go
        za rok. Pozdrawiam. Życzę Ci aby ci się powiodło.
        • aska80 Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 19:46
          sorki za błędy
    • marybg Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 19:46
      Rozumiem Twój niepokój,ale spróbuj się cieszyć z Maleństwa!Ja popełniłam bład-
      to wiem dziś!I chcąc być lojalna powiedziałam szefowi o ciąży na 2 dni przed
      podpisaniem umowy-"pracowałam" na nią bardzo ciężko i pół darmo cały zeszły rok
      i co...Oczywiście nie doszło do podpsiania umowy!Dziś po prostu powiedziałbym
      po podpiasaniu umowy!Ale to moja opinia.Ja po prostu bardzo zaiwodłam sie na
      szefie.A tak wogóle to kazdy pracodawca musi mieć swiadomośc ,że zamężna
      dziewczyna w kazdej chwili może zajść w ciąże-nie ma przecież 100%antykonepcji!
      Pozdrawiam Cie serdecznie!!!I życze łagodnego rozwiązania Twojego problemu!
    • wejda Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 19:50
      Asiu! Przede wszystkim nie mozesz sie denerwować i zadręczać!Im szybciej
      powiesz szefowi,tym mniej będzie bolało...walka z sumieniem jest bardziej
      męcząca,niż pogodzenie się z myślą,że mozesz stracic pracę.Przede wszystkim
      warto być w takiej sytuacji szczerym i powiedzieć co czujesz,że Ci przykro,że
      go zawiodłaś....itd.(Nawet szef jest tylko człowiekiem)... Moja rozmowa z
      szefem też nie była łatwa.Ale cholernie lepiej się poczułam wyrzucając to z
      siebie. Poza tym popatrz na to tak: w ostateczności pracę zawsze mozna zmienić,
      a nie zawsze można mieć szansę na dziecko...
      Powodzenia! Zacznij się cieszyć świadomością,że pod Twoim sercem rozwija się
      człowiek...On ci wynagrodzi wszystko!
      dorota
    • martina.15 Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 19:53
      taki drobiazg- czemu masz rezygnowac z pracy? chcesz wziac zwolnienie lekarskie?

      moze moja sytuacja inna, ale tez tuz przed matura duzo strace ze szkoly. chce
      chodzic do niej do konca, do samego porodu, jezeli tylko mi sie uda, a z pomoca
      rodzicow byc z malenstwem tylko 4 tygodnie i wrocic do szkoly by dojsc normalnie
      do matury. nie mozesz zrobic tego samego?? masz sporo czasu zeby pomyslec jak to
      bedzie, jak ulozyc, ale czemu od razu masz rezygnowac z pracy? jak szef zobaczy
      ze wciaz ci zalezy na robocie, ze sie starasz to o co chodzi? inni noge zlamia i
      nie ma ich miesiac, a ty dziecko bedziesz miala za ponad 8 miesiecy, a to szmat
      czasu.

      wiele sie moze zdarzyc ale nie wszystko musi byc zle.

      acha, sorka za ten moj wybuch ale to pytanie normalnie mnie rozsierdzilo
    • cn_tower Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 20:16
      witaj, bylam w bardzo podobnej sytuacji, podjelam prace tuz po studiach i po
      tygodniu zaszlam w ciaze(z moim partnerem jestem juz 6 lat i sie zabezpieczamy)
      czulam sie fatalnie gdyz to dobra praca, nie chcialam byc odebrana jako osoba
      nieodpowiedzialna, niewdzieczna, i ukrylam ciaze dopoki nie wyladowalam w
      szpitalu z zagrozeniem ze wzgledu na trudne warunki pracy, powiedzialam o ciazy
      po dwoch mc-ach , nie zoostalam odebrana pozytywnie, pewnie ciagle o mnie
      gadaja ale wiesz co doszlam do wniosku ze MOJE DZIECKO jest wazniejsze niz obcy
      ludzie ktorzy i tak przede wszystkim mysla o sobie, szef w Ciebie zainwestowal
      ale liczyl tym na profity w firmie, powiedz mu ze zle sie z ty,m czujesz i
      napewno nie planowalas tego ale tak sie stalo, nie zamierzasz rezygnowac z
      pracy i bedziesz pracowac dopoki mozesz, wykaz sie w tym czasie ze Jestes warta
      tej pracy to potem bedziesz miala gdzie wracac, szef to tez czlowiek naprawde
      bedzie dobrze ale przyznaj sie jak najszybciej to bedzie to z dobrem dla Ciebie
      gdyz bedziesz spokojniejsza... zycze Ci teraz duzo sily i odwagi , teraz
      bedziesz mama, wiec walcz o swoje dobro...pozdrawiam
    • maribor2 Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 20:19
      Moja droga pomysl, ze teraz z mezem bedzie stanowic pelna rodzine, pomysl o
      dziecku, ono jest teraz najwazniejsze. Ja staram sie o dziecko ponad 2 lata i
      wiele bym dala, zeby mi sie udalo. Jestes bardzo mloda, pomysl bedziesz mloda
      mama, na pewno swietnie sie zorganizujesz, po macierzynskim wrocisz do pracy,
      bedziesz robic kariere, a kiedy bedziesz wracac do domu z pracy, bedzie na
      ciebie czekac Twoje dziecko. Ciesz sie.... zycze ci powodzenia, wszystko sie
      ulozy, zobaczysz.
      • aska80 Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 21:32
        Dziękuję Wam wszystkim serdecznie, jesteście kochani. Bardzo mnie podnieśliscie
        na duchu, aż się popłakałam. Teraz dzwoniła moja mama i też mnie pocieszyła, ona
        się bardzo cieszy i mój mąż także. Porozmawiam z szefem szczerze. Powodzenia wam
        wszystkim!!! Pozdrawiam.
    • mmilkaa1 Re: przedwczesna ciąża :(((( 09.11.05, 22:31
      Umowa na rok to nie czas nieokreslony. i tak nie wiesz co byloby potem. a
      zakladajac, ze wszystko bedzie w najlepzym porzadku to wiekszosc z tego czasu w
      miare noralnie przepracujesz. zatem chyba nie powinnas sie tak tym gryzc. i
      zczerze mowiac, ja na twoim miejscu nie spieszylabym sie z informacja, jesli
      umowe masz podpisac lada dzien. faktycznie z szefami nie zawze bywa rozowo i
      praca moze odplynac w sina dal. a to niewskazane, prawda? po pierwsze - nie
      musisz wiedziec o ciazy jeszcze przez kilka tyodni; po drugie - nie bylas
      nielojalna, zwlaszcza jesli w swoim mniemaniu zabezpieczylas sie nalezycie. po
      trzecie - nawet jesli szef bedzie niezadowolony to podpisanie umowy da ci czas i
      szanse przekonac go ze jestes dobrym pracownikiem i ze warto cie zatrzymac nawet
      po urodzeniu dziecka i urlopie. oczywiscie moze okazac sie, ze podziekuja ci tak
      szybko jak przestanie cie chronic prawo czyli po macierzynskim, ale jesli ty
      bedziesz w porzadku jako pracownik to nie powinnas zalowac rozstania z takim
      szefem.
      i jeszcze chce napisac, ze rozumiem twoj dylemat, bo sama tez jestem z tych co
      zawsze chca byc w porzadku i pewnie na twoim miejscu mialabym podobny dylemat.
      ale patrza cz zewnatrz - naprawde nie oszukujesz szefa. to moglo sie zdazyc 2
      dni po podpisaniu umowy i co?
    • kakuba Re: przedwczesna ciąża :(((( 10.11.05, 13:04
      a ja bym Ci radziła odczekać do momentu, aż minie ryzyko ewentualnego poronienia
      powiedz w pracy dopiero ok. 4 miesiąca

      wiem co mówię, bo pierwszą ciążę poroniłam... na szczęście nie mówiłam o tym w
      pracy, wiec potem nie musiałam sie tłumaczyć, czasami tak jest lepiej

      a pracą aż tak bardzo sie nie przejmuj, ja już w kilku firmach pracowałam i
      prawda jest taka, że ile sobie wywalczysz - tyle masz... teraz nie mam żadnych
      sentymentów, przyznam się do ciąży dopiero jak będzie wyraźnie wydać brzuszek
      (a mam trochę nadwagi, więc tak szybko sie nie zorientują)
      • zuziucha Re: przedwczesna ciąża :(((( 10.11.05, 13:32
        jestem w b.podobnej sytuacji.Z ta tylko roznica ze ja bardzo pragnelam tego
        dziecka.Umowe na stale dostane dopiero w grudniu.Prace uwielbiam.Ale moje
        dziecko bardziej.I glupio mi troche bedzie przed moim pracodawca ale wazniejszy
        dla mnie jest dzidzius.I jesli trzeba bedzie to pojde na zwolnienie. Zastanow
        sie co jest dla Ciebie wazniejsze-wstyd przed pracodawca czy Twoja dzidzia. I
        faktycznie i tak zaczekaj zanim mu powiesz przynajmniej do 3 miesiaca.
    • yoana25 Re: przedwczesna ciąża :(((( 14.11.05, 10:48
      Ja miałam podobną sytuację. Otóż przyjęlam się do pracy w kwietniu, po 2
      miesiacach dowiedzialam się ze jestem w ciązy, ale nie powedzialam otym
      szefowi, czekalam na umowe... tak. Przez 3 miesiace od przyjecia pracowalam bez
      umowy, niewiedzialam co mam rozbić, czy powiedziaec otym w pracy czy nie, balam
      sie ze nie dostane umowy i nie bede miec zadnych swiadczeń, maciezynskiego itd.
      Tez mialam wyrzuty sumienia ze zawiode szefa itp, ale niepotrzebie sie tym
      przejmowalam. Po 2 tyg od dostania umowy na 1,5 roku powiedzialam jemu dając
      zaswiadczenie od lekarza o moim stanie. Byl chyba nie zabardzo zadowolony,ale
      mojej przelozonej powiedzial ze nie musialam tak dlugo zwlekac z tym
      zaswaidczeiuem, ze i tak dalby mi umowe, ale jakby to wygladalo w
      rzeczywistosci to jedynie sam Bóg wie. Obecnie jestem w 7 miesiacu i dopiero
      teraz zdecydowlam sie na L4, caly czas czulam sie zobowiazana, ze musze
      pracowac itd, przychodzilam nawet w soboty, zeby pokazac ze zalezy mi na pracy.
      Mam prace siedzaca, meczylam sie w pracy w takiej pozycji, uciskalam brzuch
      siedzac, a malenstwo kopalo po zebrach. Chce tylko powiedziec ze musimy sie
      zastanowic nad tym co jest wazniejsze,praca czy dziecko. Kobiety maja swoje
      prawa i powinnusmy odpoczywac w ciazy a nie zameczac sie praca, wstawaniem rano
      i zamartwianiem sie co powie szef jak sie dowie... najwazniejszy jest
      dzidziuś.Pozdrwaiam!
      • mija4walles Re: przedwczesna ciąża :(((( 14.11.05, 22:32
        jak to obiecalas szefowi
        co to znaczy
        nie mozna wymagac od zameznej kobiety takich obietnic
        ze nie zalowy rodziny
        posluchaj stalo sie i juz
        dziwie sie ze masz takie dylematy
        pracuj dalej i powiedz kiedy uznasz za stosowne
        jezeli cie doceniaja w firmie to nie dadza ci odczuc ze sa zawiedzeni i nie
        zwolnia pozniej
        jesli nie to nie powinnas miec watpliwosci
    • asia_asica Re: przedwczesna ciąża :(((( 14.11.05, 10:56
      Radzę Ci powiedziec szefowi o ciąży. Może zrozumie. Lepsze to niż późniejsze
      nieporozumienia



      VANILIOWE FORUM DLA KOBIET - Zapraszam
    • anecia24m Re: przedwczesna ciąża :(((( 14.11.05, 22:23
      Cześć, ja też obiecałam mojemu pracodawcy że nie zajdę w ciążę (jestem także
      młodziutką mężatką 5 m-cy), w dodatku obiecałam że jak będę to od razu mu o tym
      powiem. Jestem w 4tc, postanowiłam nie mówic nic aż do 12 tc. Oczywiście o ile
      nie będzie wcześniej widać. Też jest to firma do której raczej nie wrócę po
      macieżyńskim, ale bardziej przez złośliwość szefa. Jestem o tyle w lepszej
      sytuacji, że mam umowę na 10 lat. Przede wszystkim musisz tą umowę przedłużyć.
      Wiem że masz wątpilwości i gryzie Cię sumienie, ale myśl przede wszystkim o
      sobie i swoim dziecku w naszym kraju jest i tak wiele wyzysku.
      • efk17 Re: przedwczesna ciąża :(((( 14.11.05, 22:40
        Nic się nie przyznaj tylko czekaj aż podpiszesz umowę!
        Po pierwsze jak się przyznasz to dostaniesz umowę do dnia porodu.
        A jak się nie przyznasz to dostaniesz na rok, i potem nie bedziesz musiała
        latać dzień czy dwa po porodzie do ZUS-u w sprawie wypłaty macierzyńskiego,
        potem do urzędu pracy żeby się zarejestrować jako bezrobotna!!!
        Powiedz jak to zrobisz z niemowlakiem na ręku!!??
        Nie bądź taka dobroduszna, bo zapewniam Cię że szef też w stosunku do Ciebie
        nie będzie!!!!
        • kkasperka Re: przedwczesna ciąża :(((( 14.11.05, 23:36
          a moim skromnym zdaniem...
          warto byc uczciwym z zasady, nawet jesli inni nie byli kiedys, lub nie beda
          uczciwi wobec Ciebie. zawsze przynajmniej moglabys spojrzec w lustro, a tak ten
          czlowiek bedzie uwazal Cie za oszusta i bedzie mial do tego swiete prawo...
    • krysiax1 Re: przedwczesna ciąża :(((( 15.11.05, 09:01
      witaj aska80,
      Nie wiem czy podjelas juz decyzje (byc moze tak) bo od napisania postu minelo
      juz pare dni. Napisze jakie jest moje zdanie. Niespodziewna ciaza zawsze jest
      szokiem (wiem cos o tym) i czujemy sie wtedy strasznie zagubione i pelne obaw o
      przyszlosc. Na szczescie to minie i szybko zobaczysz jak zmienia sie "sposob
      myslenia" kobiety w ciazy. Za dwa- trzy miesiace bedziesz najszczesliwsza
      przyszla mama na swiecie i zapomnisz o łzach i obecnych dylematach. Wg. mnie
      nie powinnas juz teraz mowic szefowi o ciazy. Jesli powiesz- masz jak w banku
      ze nie podpisze umowy ( takie sa niestaty prawa rynku). powinnas teraz myslec
      przede wszystkim o sobie i swoim malenstwie- o tym co dobre dla Waszej rodziny.
      To wcale nie jest nieuczciwosc nie mowic o tak wczesnej ciazy (wg mnie zawsze
      powinno sie poczekac do konca 3 miesiaca, kiedy ryzyko ewentualnego poronienia
      jest duze) i dopiero po tym porozmawiac z szefem. Powiesz ze bardzo zalezy Ci
      na tej pracy i chcesz pracowac do samego konca ciazy i szybko wrocic po urlopie
      macierzysnkim (bo pewnie takie masz plany). Wszystko moze sie jeszcze dobrze
      ulozyc i tego Ci bardzo zyczę.Teraz najwazniejsze jest zdrowie i spokoj a
      reszta sama sie ulozy. Jesli sprawdzilas sie w pracy to szef to doceni i
      bedziesz pracowac po powrocie z urlopu. A jesli nie umie tego docenic to po co
      trzymac sie takiej firmy?? Zastanow sie tak na spokojnie co jest w zyciu
      najwazniejsze? szczesliwa rodzina? udane zdrowe dziecko? czy kariera za wszelka
      cene? pozdrawiam i zycze duzo zdrowka smile
      • krysiax1 Re: przedwczesna ciąża :(((( 15.11.05, 09:02
        PS. .i daj nam znac o swojej decyzji smile
    • agniesia82 Re: przedwczesna ciąża :(((( 15.11.05, 10:54
      Głowa do gory, wiem co czujesz, bo sama jestem w podobnej sytuacji.
      zaznaczam, ze pracuje w firmie handlowej, obsluguje przetargi - czasem[haha,
      codziennie po 100 razy] zdarza sie, ze musze zejsc na magazyn, poprzegladac co
      na polkach, zorganizowac zamowienia itp.
      najpierw pracowalam od kwietnia do pazdziernika BEZ UMOWY, potem dali mi
      czasowke do konca grudnia. zakladam, ze beda chcieli przedluzuc mi na stale -
      ale...
      no wlasnie, za zadne skarby nie przyznam sie ze jestem w ciazy [2 miesiac
      niemalze]az do nowego roku. to juz raczej postanowione, mam nadzieje, ze
      wytrwam - dziwnie tylko wciagac brzuch za kazdym razem jak przechodze kolo
      szefa smilestje sie to coraz mniej mozliwe. wiedza tylko zaprzyjaznione
      dziewczyny. ale powiem wam, ze czasem tak mnie to wszystko wkur... [szczegolnie
      np. po wczorajszym dniu, kiedy moj kolega[magazynier za 2 zlote..] stwierdzil,
      ze jestem hrabina, bo rak do gory nie moge podniesc, zeby postawic na regale
      pudeleczko, bagatela 10 kg...], ku.., jakby mi placili za dzwiganie i
      wysluchiwanie takich tekstow. i wtedy mam ochote rzucic im w twarz ta nowine,
      isc na L4 i miec wszystko w dupie!!!!!
      rany, ale wytrwam do nowego roku, Bozia pomoze.
      trzymajcie sie dzielnie i nie dajmy sie szefom i innym potworom.
      buziaki, aga
    • aymara Re: przedwczesna ciąża :(((( 15.11.05, 11:29
      Witaj,

      Cóż, ja mam 31 lat i w końcu od września wymarzoną pracę. W poprzedniej pracy(a
      raczej poprzednim zawodzie) nie mogłam już wytrzymać i w końcu udało znaleźć mi
      się to co chciałam. Na razie na umowę zlecenie; ponieważ muszę się nauczyć
      nowego zawodu, więc było powiedziane, że na razie okres próbny (zobaczymy jak
      sobie radzę), kilka-kilkanaście miesięcy potrzebujemy, żebym się nauczyła tego
      co potrzeba i potem jak będzie wszystko ok, to etat. Do tej pory prowadziłam
      działalność gosp., którą na razie zachowałam, nie wiedząc czy uda mi się na
      dłużej zagrzać miejsce w nowej firmie. I w tydzień po rozpoczęciu pracy
      dowiedziałam się, że jestem w ciąży! Ponieważ ciąża jest bliźniacza, lekarz
      zalecił pójście na zwolnienie od 20tc.
      I teraz co? W ramach umowy-zlecenia żadne świadczenia mi się nie należą, na
      szczęście ciągle opłacam ZUS od DG i tym sposobem będę mieć prawo do zasiłku
      chorobowego i macierzyńskiego. Nie liczę też specjalnie na to, że uda mi się w
      nowej firmie zostać na dłużej - zwł. że umowę-zlecenie mam do końca roku, czyli
      dokładnie tyle, ile lekarz pozwala pracować. Czy będą chcieli, żebym wróciła po
      macierzyńskim, czyli dopiero na jesieni - nie wiem. Obawiam się, że cztery
      miesiące zwolnienia plus sześć urlopu macierzyńskiego (na bliźniaki jest 26
      tygodni)to trochę za dużo, żeby czekali na nowego, jeszcze niedoświadczonego
      pracownika. Szkoda trochę, ale naprawdę jest to kwestia priorytetów - teraz
      dzieci są najważniejsze, a potem się zobaczy.
      Nigdy do tej pory nic w życiu nie robiłam na zasadzie "jakoś to będzie" -
      wszystko było zaplanowane, ale jak widać w końcu musiało coś pójść na żywioł. I
      mocno wierzę, że będzie dobrze. Do tej pory nie miałam czasu na dziecko: a to
      studia, a to podróże, a to dom, itp. i pewnie tak byłoby dalej. W końcu wyszło
      jak wyszło, i już się nie mogę doczekać gdy będzie nas czworo.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka