zumaminka
14.11.05, 10:46
Mój gin ma tendencje do kierowania mnie na wszystkie możliwe badania,o których
później nie pamięta i często nawet nie sprawdza wyników.Teraz jestem na
końcówce 36/37 tydzi dostałam skierowanie na;wymaz z pochwy,wymaz z kanału
szyjki macicy,badanie na mycoplasma,ureaplsma,chlamydia.
zastanawiam się czy jest sens je wykonywać biorąc pod uwagę ze na wyniki muszę
czekać 10dni a do tego czasumogę już urodzić.Naprawdę sie zastanawiam czy te
badania wykonują wszystkie ciężarówki na mecie,czy też mój lekarz znowu chce
dac zarobić diagnostyce.
Napiszcie co o tym myślicie.