eager
01.12.05, 17:05
Moje Panie,
Mój problem wyglada następująco:
Mam dość dużą skoliozę i w wieku dojrzewania wykryto u mnie Shojeramana(nie
znam poprawnej pisowni). $ lata temu siłami natury urodziłam córkę, przez 4
miesiące nie mogłam się do niej schylać i miałam raz atak bólu do tego
stopnia, że nie byłam w stanie wstać z łóżka...teraz było raz lepiej raz
gorzej ale do zniesienia...
W tej chwili jestem w 15tc i wczoraj podczas kichania
najprawdopodobniej,wypadł mi dysk...nie moge za bardzo się ruszać...
Kiedy powiedziałam swojemu ginekologowi o tym że mam kłopty z kręgosłupem to
dosłownie to zignorował...
Czy możecie mi poradzić co mam zrobić, czy iśc do innego ginekologa, który
cos zleci, czy do ortopedy??Ale prześwietlenia mi nie zrobią?/co się robi w
takich sytuacjach??Może którac z Was miała podobny problem??
Pozdrawiam