eliza.mordal 20.12.05, 12:25 Dziewczyny czytajcie,wyciągajcie wnioski! www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=249&news_id=4048&layout=6&forum_id=856&page=text Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agam26 Re: krew pepowinowa 20.12.05, 15:03 ja pobrałam krew pępowinową i mam nadzieję że w ten sposób "oddaliłam" zły los dla mojej niuni. Kontrowersji wiele jak zawsze przy nowosciach. Moze za 10 lat okaze sie że nie ma to sensu- wtedy to będą tylko wyrzucone pieniądze , jednakże jeśli okaże sie ze pobranie miało sens to będzie ono bezcenne. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: krew pepowinowa 20.12.05, 15:22 I co zamierzasz przez 10 lat przechowywania płacić? Dla mnie od początku to było naciąganie i jest nadal na pieniądze i sumienie rodziców. Nie zamierzam komuś nabijać kasy jak nie jest do końca sprwadzone i potwierdzone,a i jeszcze wykorzystane. Dla mnie szkoda kasy 3000 na poczatek,a potem płacic co miesiąc lub rocznie. Pzdr.Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
agam26 Re: krew pepowinowa 20.12.05, 15:31 zamierzam bo mnie na to stać. traktuję to jako iwestycję. wystarczy że ktoś puści negatywną opinię i lata badań okazują się daremne? nie jestem prof medycyny, uczonym,któremu o tym decydować. ktos przedstawił mi produkt,a ja ofertę przyjęłam.jedna zachcianka mniej w roku a w razie czego"odpukać".... każdy ma wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: krew pepowinowa 20.12.05, 15:35 Akurat nie opieram się na tej jednej opinii tylko na wielu. Jestem związana z medycyną i dla mnie to jest sceptyczne. A,że Ciebie stać to fajnie,ale większość raczej nie. Ja natoniast wolałabym wykupić jakąś polisę ubezpieczeniową lub zainwestować w bezpieczeństwo dziecka np.bezpieczny i dobry fotelik do auta,nie za 3000 oczywiście. Pzdr.Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
malgolkab Re: krew pepowinowa 20.12.05, 15:46 u nas jest tak, ze pieniadze problemem nie sa, ale moj ojciec wspolpracuje zawodowo z instytutem onkologii i rozmawial z tamtejszymi profesorami na ten temat i sa raczej nastawieni sceptycznie, podobnie jak wiekszosc osob zwiazanych z medycyna,z ktorymi rozmawiam prywatnie Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: krew pepowinowa 20.12.05, 17:29 popieram "Jak informuje prof. Zygmunt Pojda z Centrum Onkologii w Warszawie, na świecie odnotowano dotychczas tylko 17 przypadków wykorzystania krwi pępowinowej na własne potrzeby." przy takich szansach to już większe są w totka- nie oddałam, moje środowisko jest jednoznacznie przeciw- naciąganie kobiet w ciąży, które chcą jak najlepiej dla swoich dzieci.. Odpowiedz Link Zgłoś
anulla1 Re: krew pepowinowa 20.12.05, 16:01 Przyjmujesz dosyć agresywny ton. Uszanuj decyzję innych, bo czytająć twoja wypowiedź czuje sie tak jak bym wydała kilka tysiecy nie na krew, która może być metodą leczenia, tylko na kosmetyczkę, fryzjerkę i na inne zachcianki a moje dziecko było totalnie zaniedbane, nie miało ani ubranek, zabawek, leków itp Ania Odpowiedz Link Zgłoś
california89 co????? 20.12.05, 19:36 przepraszam co? ty porownujesz fotelik czy ubezpieczenie do tego zabiegu????? zupelnie chyba sie nie zastanowilas nad tym bo to glupota. jak sie nie zgadzasz z zabiegiem, czy Polskie centrum co to robia nie sa takie jak powinny czy nawet ze to jest strasznie kontrowersyjne to jest Twoja sprawa. o co mnie chodzi to wlasnie o to twoje porownanie .......to ze powinno sie kupowac ten naj bezpieczniejszy fotelik to jest chyba jasne. nastepnym razem zastanow sie zanim napiszesz cos co tworzy o tobie opinie taka jak bys nie miala naj mniejszego pojecia o czym mowisz. trudno powiedziec ze sie wyrzuca pieniadze na cos co moze dziecku ocalic zycie w przyslosci......wtedy kiedy ten twoj fotelik czy naj lepsze ubezpieczenie nic nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
anulla1 Re: krew pepowinowa 20.12.05, 15:55 Zacznijmy od tego że na począrek płaci sie 2tyś nie trzy( wieć widać że przeciwnicy krwi pępowinowej też mnipulują faktami). A po drugie wolę żałowac wyrzuconych w błoto pieniedzy, niż zmarnowanej ewentualnej szansy laczenia dziecka- gdyby nie daj Boże zaszła taka potrzeba. A jeśli chodzi o roczne opłaty też nie są powalające- wypada mniejwiecej złotówka na dzień- powiedzmy sobie szczerze nie jest to wielkie obiążenie. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
malgolkab Re: krew pepowinowa 20.12.05, 16:13 tu nie ma co sie klocic. wiadomo, ze zdania sa podzielone, a decyzje i tak podejmuja rodzice. na szczescie mamy wolny wybor pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anulka-2 Re: krew pepowinowa 20.12.05, 16:37 Ja też pobrałam krew pępowinową i nie uważam, że wyrzuciłam pieniądze w błoto. Wolę to niż polisy ubezpieczeniowe z których jest wielkie G. Przekonałąm się o tym na własnej skórze. Dla mnie to inwestycja w moje dziecko. Mam nadzieję, że nigdy mu się to nie przyda, ale nigdy nie można przwidzieć przyszłości. Kiedy się okaże, że może mu to uratować życie nie będę sobie pluła w brodę, że posłuchałam ludzi którzy w to nie wierzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
rysia_mama_wiktorka Re: krew pepowinowa 20.12.05, 18:25 Ostatnio dość sporo się naczytałam na ten temat i rozsiałam pytania po znajomych lekarzach z rodziny. Po pierwsze to tekst prof. Jędzrzejczaka, że krwi jest za mało dla dorosłego jest mocno nie na czasie, bo już w tej chwili udało się te komórki namnożyć. Może jeszcze nie na taką skalę jaką by się chciało więc teraz to kwestia czasu, żeby mozna było robić to w większych ilościach. Po drugie czytając wszystko co wpadło mi w ręce to tylko prof. Jędzrzejczak jest przeciwnikiem pobierania krwi pepowinowej. Czyli teraz mam pytanie czy tylko on się dał przekupić, czy za mało mu zaproponowali i robi teraz robi złą reklamę. Sama nie wiem, bo zupełnie tej osoby nie znam. Pytając się dwoch lekarzy ginekologów oraz mojego lekrza rodzinnego wszyscy powiedzili, zeby pobrać ale najtańszym kosztem. A jaki jest najtańszy koszt na chwilę obecną sprawdziłam, czyli 1100 zł. A to nie to samo co 3000 zł. Promocje mają teraz wszystkie najbardziej liczące się banki krwi więc wystarczy poszukać. Sama jeszcze nie podjęlam decyzji, bo czekam na odpowiedź ze strony mojego brata ciotecznego, który z niezależnych źródeł ma się dowiedzieć czy szpitale państwowe gdyby zaszła taka potrzeba wezmą krew z banku komercyjnego czy będą się bały, że warunki przetrzymywania nie były w porządku. A może któraś z was to wie?? Odpowiedz Link Zgłoś
basia122 Re: krew pepowinowa 20.12.05, 19:42 Ja jestem przekonana do leczenia własną krwią, bo doswiadczyłam tej terapii na własnej skórze. Przekonał się do tego również mój sceptycznie do tego podchodzący mąż. Metoda ta polega na pobraniu krwi z żyły i podaniu jej domięśniowo jest to tzw. autoszczepionka jest znana już od dawna i nie jest to metoda znachorska, a stosowana przez lekarzy i naukowo udowodniona. Problem polega na tym, że rynek farmaceutyczny rozwinął się ogromnie, poza tym łatwiej jest zażyć tabletkę niż przejść leczenie "zastrzykowe". Basia Nie mogę, co prawda powiedzieć, żebym wyleczyła ciężką chorobę, ale od ponad trzech lat nie przejmuję się grypą, zatokami ani opryszczką (którą miewałam średnio co miesiąc i zajmowała ok. połowy moich ust), mój mąż "grypować" zaczynał w październiku, a kończył w kwietniu, od dwóch lat o tym zapomniał. I nie wiemy, co to apteka. Tak wiec wierze też w możliwość wykorzystania krwi pępowinoiwej, skoro zwykła krew ma taki wpły na organim ludzki. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_007 Re: krew pepowinowa 20.12.05, 20:21 kopiuję swojego posta ze styczniówek z sympozjum (nie sponsorowanego przez żaden BKP)na temat bankowania krwi pępowinowej: Bankować krew należy w bankach niekomercyjnych, ponieważ tylko one podlegają odpowiedniej kontroli i zapewniają wszystkie niezbędne badania i standardy. Przeszczepienie krwi bankowanej w inny sposób stanowi zagrożenie dla życia pacjenta, większość lekarzy nie podejmie takiego ryzyka, a w różnych krajach korzystanie z krwi bankowanej w bankach komercyjnych jest nielegalne (Polska, Francja, Włochy). W Polsce nie ma banku niekomercyjnego. Krew do przeszczepów (do tej pory w Polsce wykonano ich 8) zdobywana jest worldwide, ponieważ dane dotyczące wszelkich parametrów są dostępne dla wszystkich instytucji mających prawo zajmować się przeszczepianiem. w Polsce ŻADEN szpital mający prawo wykonywania transplantacji, nie użyje krwi pępowinowej bankowanej komercyjnie. Nie uzyje jej także żaden akredytowany ośrodek zagraniczny. w jednym zdaniu : wszystkie kobiety które zbankowany sobie krew nie beda mialy prawa jej uzyc Wady przeszczepiania krwi pępowinowej: 1. jest jej mało – jedna porcja, ok. 100 ml, wystarcza na 30 kg. To oznacza, że dla dorosłego chorego jego własnej zbankowanej krwi pępowinowej i tak będzie za mało! Najwięcej wskazań do przeszczepiania z KP jest w szpiczakach i chłoniakach, czyli u ludzi między 50 a 60 rokiem życia – ważą oni z reguły ponad 60 kg. 2. W wielu chorobach dziec (które mają odpowiednio małą masę) przeszczepianie z krwi pępowinowej jest nieskuteczne – na przykład w ostrej białaczce limfoblastycznej, która jest najczęstszym nowotworem krwi. Właściwie w tej chwili chyba tylko w neuroblastomie są wyraźne wskazania do przeszczepiania z KP – tzn tam przeszczepy z komórek krwiotwórczych KP są bardziej skuteczne niż sama chemioterapia. 3. Przy przeszczepianiu autologicznym zachodzi obawa, że klon chorobotwórczy jest już obecny w krwi pępowinowej, w związku z czym krew może się nie nadawać do przeszczepienia. Poza tym przy każdym przeszczepianiu z krwi istnieje ryzyko nie tylko odrzucenia przeszczepu przez organizm biorcy, ale także negatywnej reakcji przeszczepu przeciwko organizmowi biorcy (ponieważ przeszczepiane są właśnie komórki odpowiedzialne za reakcję odpornościową). Tak się składa, że w przypadku białaczki taka reakcja jest nawet pożądana, bo przeszczep może zareagować przeciwko komórkom nowotworowym biorcy, co daje dodatkowy efekt terapeutyczny. Wszystko to, co powyżej, oznacza, że generalnie BARDZIEJ KORZYSTNE JEST PRZESZCZEPIANIE KRWI ALLOGENICZNEJ, CUDZEJ! Odpowiedz Link Zgłoś