m_olka
22.12.05, 21:58
Witam,
Kilka dni temu zrobiłam test, były dwie kreski, wczoraj powtórzyłam były dwie
kreski. Bardz się cieszę. mamy juz córeczkę (2,8) więc myślę, ze to czas
najwyższy, sek w tym, że przed corką mileiśmy nieudaną ciąże (puste jajo
płodowe) To ciągle siedzi w głowie i dlatego się boję. Wizyte mam dopiero
jutro, ale najchętniej bym zaraz poszła do ginekologa. Boli mnie krzyż i
pojawiły się delikatne plamienia. Wzięłam nospę na wszelki wypadek. Poza tym
boli mnie miednica i mam bardzo duże parcie na pęcherz. To wszystko chyba
trochę za wcześnie nie sądzicie. Przy Weronice tez co prawda miałam
plamienia, pomógł Duphaston i Nospa, ale wszystko jedno boje się. Obawiam
się, że nie będziemy mieli tego dziecka. Na dodatek siedze samam bo mąż wróci
dopiero jutro i chce mi się wyć ze strachu. Może któraś z was tez miała tego
typu problemy i ma już to za sobą i wszystko dobrze się skończyło. Błagam
potrzebuję wsparcia.
Olka