hillary23
30.12.05, 13:58
Właśnie przeczytałam na stronie Rodzić po ludzku o tym jakie nacięcie krocza
może mieć negatywne konsekwencje i tak podejżewałam, że to nie miła sprawa
mieć tam szwy i rany ale teraz już wiem więcej; poza tym ponoć położnym nie
chce się starać podczas pracy i rutynowo tną to krocze żeby było...nie wiem,
łatwiej, szybciej? tragedia, jak w żeźni; ponoć sa ćwiczenia przygotowuja
krocze do porodu, ale nawet w szkoła rodzenie ich nie uczą; a was pytał ktoś
o to czy się zgadzacie na cięcie? zrobili wam to rutynowo czy były wskazania
medyczne?