Dodaj do ulubionych

Pozycja podczas porodu....

10.01.06, 12:39
Cześć,
Teoretycznie już ustaliłam gdzie będe rodzić. Niestety (jak się właśnie
dowiedziałam) w tej klinice nie mam możliwości wybrania pozycji podczas
porodu. Pani poinformowała mnie, że będę rodzić na łóżku oczywiście w pozycji
leżącej. I to mnie martwi...Czytałam, że właśnie pozycja leżąca jest dla
rodzącej najgorszą z mozliwych.

Oto fragment tego artykułu:
Na szczęście coraz więcej kobiet wybiera poród aktywny, który nie ma nic
wspólnego z bezradnym cierpieniem na łóżku. Matki rodzą w pozycji kucznej,
klęczącej lub stojącej, a wcześniej starają się jak najdłużej być w ruchu -
spacerują, wchodzą pod prysznic, kręcą biodrami, siedzą na piłce, balansują
ciałem opierając się o drabinki lub osobę towarzyszącą, a nawet tańczą. Ruch
pełni bardzo ważną rolę szczególnie w początkowej fazie porodu, gdyż ułatwia
dziecku prawidłowe wejście w kanał rodny. W późniejszych fazach łagodzi ból
rodzącej.
Pozycja pionowa ma wiele zalet. Kanał rodny skierowany jest wtedy do dołu -
na przesuwające się dziecko działa dodatkowo siła grawitacji, która wzmacnia
siłę skurczy. Główka dziecka mocniej naciska na szyjkę macicy, przyspieszając
jej rozwieranie. Gdy kobieta stoi, kuca lub klęczy skurcze są bardziej
regularne, silniejsze i częstsze, a poród bardziej efektywny. Przy pionowej
pozycji łożysko jest lepiej ukrwione, a dziecko otrzymuje dzięki temu więcej
tlenu. Taka pozycja ułatwia też swobodny i głęboki oddech rodzącej, a ten z
kolei pozwala zmniejszyć ból. Zachowanie pionowej pozycji w czasie parcia
zmniejsza ryzyko pęknięć krocza i potrzeby nacinania go, gdyż tkanki wokół
krocza są naciągnięte równomiernie.

Co sądzicie? Ja grubo się zastanawiam...

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • dd Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 13:16
      witam,
      bardzo chciałabym urodzić w sposób naturalny i to w pozycji, która będzie mi
      najbardziej odpowiadać.
      W szpitalu, który wybrałam jest taka mozliwość, jednakże położna twierdzi że
      tylko w I fazie porodu. Kiedy nastąpi II część porodu kategorycznie muszę
      połóżyć się na łóżko porodowe... twierdzi że Dzięki temu uniknę przypadkowych
      pęknięć i innych powikłań, a lekarz będzie miał łatwiejszy dostęp do mnie i
      dziecka.
      Nie wyobrażam sobie że będę musiała wdrapać się na to łóżko pod czas porodu. Z
      kolei nie chciałabym żeby dzidzia urodziła się na zimnej podłodze, a położna
      wrzeszczała na mnie że to moja wina i urażona, nic nie robiła.

      w szkole rodzenia nasi instruktorzy wspierają nas i uczą że to my decydujemy i
      mamy być konsekwentni w naszej decyzji, ale przecież realia polskich szpitali i
      malutkich sal porodowych są takie, że nawet jak się uprę że chcę rodzić na
      podłodze, to nawet nie bedę miała na to miejsca.

      więc nadal jestem w kropce, choć do porodu zostało mi 6 tygodni...
      • dsz27 Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 13:39
        Właśnie o to chodzi. Trąbi się nam na okrągło, że to my decydujemy o tym jak i
        gdzie będziemy rodzić. Mamy teraz (tak mi się przynajmniej wydaje) większe
        prawa niż nasze Matki i Babki. A realiza szpitalne są nieco inne....Sama nie
        wiem co mam zrobić...
    • agu76 Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 13:58
      Ja miałam ten luksus że rodziłam "jak chciałam". Na łóżku w pozycjii zgiętej w pół i trzymałam się za kolana. Tak było mi najwygodniej.
      Mieszkam w dużym mieście i szpilali do wyboru mam przymajmniej kila, razem z duża kliniką. Ale wiem jedna do rodzenia trzaba wybrać mały szpital gdzie pędziesz traktowana godnie i OSOBOWO. Chyba ze twoja ciaża z jakiś przyczyn jest tzw. wysokiego ryzyka. Ja wybrałam najmniejszą porodówkę. Nawet nie robią tam cesarek. Ale czułam się tam jak w domu, a nie jak trybik w maszynie do rodzenia.
      A z opowieści nie jednej kobiety wiem że może tak byc.
      Poza tym to jak najdłużej siedziaam w domu. We własnej wannie, chodziłam, jadłam piłam. Robiłam wszystko to czego podobno nie wolno w szpitalach.
      A na porodówkę pojechaliśmy jak już nie dawałam rady i okazało się że mam 8cm rozwarcia.
      I jeszcze jedno. Jestem propagatorką szkół rodzenia. Wiem że gdyby nie szkoła nie byłabym tak świadomie przygotowana do porodu i napewno bałabym się dużo bardziej.
      Powodzenia
      • dsz27 Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 14:14
        Hej,

        Ja mieszkam w Warszawie ale rodzić najprawdopodobniej będę w Bielsku. Szkołę
        rodzenia na pewno niebawem wybiorę. Chcę być w pełni świadoma tego co mnie
        czekasmile Tym bardziej, że to moja pierwsza ciąża. Dzieki za radę odnośnie
        wyboru mniejszej porodówkismile
    • siula5 Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 14:33
      najgorzej jest leżeć, ale tak wymyślili lekarze bo im po prostu lepiej odebrać
      dziecko, dla nich spoko, ale my się podwójnie męczymy
      • madzikowa2 Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 15:13
        Hej, ja nie leżałam ani chwili. Albo chodizłam, albo byłam pod prysznicem albo
        siedziałam na łóżku. Oparcie można podnieść prawie do pionu, i jakoś tak tworzy
        się mini siedzonko z oparciem, tak,że stopy miałam minimalnie niżej niż pupa.
        Nogi podkurczone, czyli prawie kucałam, tylko z oparciem i zapierałam sie o te
        podpórki, które normalnie służą do położenia nóg. Tak mi było wygodnie... Mam
        nadzije, że opisałam to dosyć obrazowo i zrozumiałyście...wink
        Pozycja leżąca to najgorsza z możliwych - nie dajcie się dziewczyny..

        Jeśli łóżko się nie składa, to można sobie zrobić oparcie samemu (w tym
        szpitalu, w którym rodziłam był np. worek sako, który czasami do tego służył)
        byleby się tylko nie położyć!! Zamów sobie położną i bądź z mężem, to na pewno
        uda Ci się przeforsować przynajmniej częściowo Twoje zamiary dot. pozycji
        rodzenia. W każdym razie nie kładź się wcześniej niż będą bóle parte, czyli tak
        na ostatnie 15 min.
        Trzymam kciuki!
    • lucerka Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 15:40
      ja bym sobie znalazla inny szpital. pozycja do porodu na lezaco kloci sie prawem
      grawitacji...
      • karolcia86 Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 19:36
        Ja też bym do takiego szpitala nie poszła, za żadne skarby świata. Rodziłam już
        raz w kucki i nie wyobrażam sobie inaczej. Dziewczyny! Szukajcie szpitali
        przyjaznych kobietom z założenia, trudno jest walczyć w czasie porodu i to
        tylko nie potrzebny stres.
        Naprawdę warto jechać nawet do innego miasta, byle "urodzić po ludzku"
    • owianka Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 16:06
      No cóż, płakać się chce, jak się coś takiego słyszy...

      Co do mnie, to tylko raz, rodząc drugie dziecko, położyłam się na chwilę na
      wznak do badania (jak najbardziej z własnej woli). Te dwa skurcze, które
      musiałam przetrwać w tej pozycji, to były dwa NAJKOSZMARIEJSZE i najbardziej
      bolesne skurcze ze wszystkich moich trzech porodów... (To nie badanie było
      bolesne, tylko właśnie te skurcze.)

      Nie daj się! Wybierz inny szpital, koniecznie!!!
    • mika_p Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 17:09
      Wiesz... samo parcie to kilkadziesiat minut, I faza nawet kilkanascie godzin, a
      potem jeszcze kilka dni po porodzie. Do tego trzeba rozważyć wyposazenie w
      sprzęt, opinie o ludziach.
      A jesli chodzi o lezenie w trakcie parcia - dowiedz się dokładnie, czy ma to
      byc lezenie plackiem, czy raczej pozycja prawiesiedzaca na łożku porodowym.
      MOze sie tez okazac, ze to TY bys chciała sie polozyc do parcia, bo inne by ci
      nie odpowiadały, myslałas o tym?
      • karolcia86 Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 19:38
        "MOze sie tez okazac, ze to TY bys chciała sie polozyc do parcia, bo inne by ci
        > nie odpowiadały, myslałas o tym?"

        Tak, tylko w szpitalach bez narzuconej pozycji będzie mogła nawet się podwiesić
        pod sufit, a tak musi i już...
        • mika_p Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 20:58
          Słuchaj, różne są priorytety. Dla ciebie pozycja przy parciu jest taka wazna,
          ze pojechałabyś do innego miasta, bo uważasz, że warto. A dla mnie priorytetem
          jest bliskość domu i warunki w szpitalu, a pozycja do parcia byłaby gdzieś pod
          koniec listy czynników determinujących wybór szpitala.
          Kilkadziesiąt kilometrów to 2-3 godziny jazdy samochodem za każdym razem, gdyby
          mąż chciał świeżo upieczoną mamusię odwiedzić - przyjechałby pewnie raz w ciągu
          dnia, posiedział troche i wracał (zwłaszcza jesli by pracował), a mój maż
          wpadał po 2-3 razy na trochę. To dla mnie było cenniejsze niż wybór pozycji do
          parcia.
          • karolcia86 Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 22:43
            Zgadzam się co do priorytetów, ale z tego co widzę dla dsz27 pozycja rodzenia
            jest ważna, więc dlatego tak jej radzę.
    • mamadawidka20 Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 19:23
      nie martw sie.ja tez rodzilam w pozycji lezacej ale polozna dala sie namowic i
      czesc porodu spedzilam na stojaco,wiec mysle ze tobie rowniez pozwola zrobic to
      co uwazasz ze bedzie dobre. ale po kilku skurczach mocniejszych sama
      postanowilam sie polozyc myslalam ze w innej pozycji bedzie lepiej ale szybko
      zmienilam zdanie. Powodzeniasmile
    • haganna Re: Pozycja podczas porodu.... 10.01.06, 22:09
      Zmień klinikę na szpital, gdzie będą respektowane Twoje prawa i życzenia. Nie
      ma się nad czym zastanawiać. Pozycja w czasie porodu rzutuje na jego przebieg.
      Po co sobie (i dziecku) utrudniać? Po co narażać siebie i dziecko na powikłania?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka