Dodaj do ulubionych

Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam?

10.01.06, 13:05
Nie znalazlam odpowiedniej dla siebie formy znieczulenia. ZZO w moim szpitalu nie podaja, a na
Dolarganie nie chce rodzic (na studiach popalalam trawke i mialam po niej koszmarnego dola, a to
jest soft w porownaniu z narkotykiem jakim jest dolargan...tak mysle). Zastanawiam sie tylko czy
dam rade urodzic bez wspomagaczy? w koncu kiedys kobiety tylko tak rodzily! moja babcia to nawet
w lesie urodzila, co prawda podobno blagala zeby ja zastrzelili, ale jakos jej sie udalosmile.

Co myslicie? moze ktoras z Was nie korzystala ze srodkow znieczulajacych?

Pozdrowienia!
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 13:10
      > Co myslicie? moze ktoras z Was nie korzystala ze srodkow znieczulajacych?
      Ja, przy pierwszym porodzie. No pewnie, że wytrzymasz i przeżyjesz i będzie
      wszystko ok. U mnie też było. A że drugi raz zdecydowałam się nazzo? A co, nie
      wolno porodzić w luksusach? smile
    • lisiczka24 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 13:11
      Ja rodziłam bez znieczulenia.Nie jest tak źle!!Ja wytrzymałam to i ty
      wytrzymasz smilePS przez cały poród podtrzymywała mnie na duchu jedna myśl...że
      moze sie zlituja i zrobią mi cesarkęsmile
    • kubas2001 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 13:15
      Ja też urodziłam bez znieczulenia, było ok. Ale zawsze lepiej mieć świadomość,
      że w razie czegoś mozna liczyć na znieczulenie albo cesarkę, ale naprawdę
      spokojnie można przeżyć. pozdrawiam.
    • mika_007 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 13:22
      2 razy rodziłam i 2 razy bez znieczulenia,za to na dopalaczu z oxy wink
      przeżyłam jak widać wink
      podobno całkowicie naturalny poród bez przyspieszaczy jest dużo mniej bolesny
      jakz oksytocyną

      teraz też nie zamierzam brać żadnego znieczulenia-bo po co? wink
      • eps Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 13:33
        ja do porodu jeszcze mam troche, ale raczej "pojadę" na adrenalinie wink
        Moze masochistka jestem, ale zawsze chciałam urodzić naturalnie bez dopalaczy,
        to czy mi sie uda to inna historia (mam nadzieje że mnie nie pokroją)
      • falka32 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 13:33
        naprawdę mnóstwo kobiet rodzi bez znieczulenia i nie mdleją z bólu, nie sa potem
        w długim szoku i nic się nie dzieje.
        To tak samo jak pytanie: idę wstawiać sobie plombę, jak myslicie, czy wytrzymam
        borowanie bez znieczulenia?
        Poród sn to nie operacja, można wziąć znieczulenie a można nie brać. Ja nie
        brałam dwa razy, bo szkoda mi było kasy.
        • guderianka Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 13:40
          jasne ze dasz radesmileadrenalina porodowa to najlepszy narkotyk-rodziłam bez
          znieczulenia, długo (pierwsze skurcze 5rano a mała przyszła na świat o 22.50) z
          oksytocyną,tlenem, wymiotami, nacieciem, przebijaniem pecherza płodowego i
          cholera wie czym jeszcze. Przezyłam a dzieki adrenalinie urosły mi paznokcie i
          włosy (paznkokcie pomalowałam i stop dzien przed porodem bo chciałam ładnie
          wyglądac:p- na pomalowanych widac było ze urosły ok2mm). teraz jestem w ciazy
          ponownie i lekarza chce cesarke a ja chce psn zeby jeszcze raz ten cud
          przezycsmile wbijac w bólwink
        • ledzeppelin3 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 12.01.06, 11:19
          Co do plomby, to ja nawet do przeglądu zębów wołam znieczulenia, ale drugi
          poród spróbuję tak jak pierwszy- bezsmile
    • agu76 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 13:38
      Rodziłam bez znieczulenia choć długo o nim myślałam i grunt to się nie bać.
      Wiem że napewno pomogła mi szkoła rodzenia do krórej chodziłam.
      Tak naprawdę to po porodzie byłam pod wrażeniem że to właściwie
      natura wykonuje za nas całą pracę. Trzeba sie poddać instynktowi.
      W końcu jesteśmy ssakami.
      Podobno najgorszy jest 7cm rozwarcia, ale my na porodówkę
      dojechaliśmy jak było 8cm więc trudno mi powiedziać.
      Starałam się być jak najdłużej w domu. W domu człowiek czuje się bezpieczniej.
      Dla mnie to nie był ból tylko właśnie straszny skurcz.
      Takie silne ściskanie paskiem że trudno sobie wyobrazić.
      Ale właśnie ściskanie nie ból.
      Poza tym to organizm wydziela naturalny "znieczulacz": endorfiny
      i myśle że są rówmie skuteczne.
    • ajk10 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 13:41
      Ja nie miałam znieczulenia, chociaż nie był to świadomy wybór. Po prostu rodziłam szybko i znieczulenie nie miało sensu. W trakcie byłam pewna, że nie przeżyję, ale teraz bardzo dobrze wspominam poród i jeżeli następny też bedzie szedł sprawnie raczej nie wezmę znieczulenia.
      • leni_wa Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 14:32
        Moze i mnie sie uda! Dziekuje Wam za odpowiedzi! Myslalam, ze niewiele kobiet rodzi bez
        znieczulenia. Moje kolezanki stukaja sie w czolo i uwazaja, ze to jakies moje dziwadztwo.
        Pozdrawiam Was serdecznie i zycze udanych porodow bez znieczuleniasmile lub ze znieczuleniem.
        Wszystko jedno! Szczescia!
        • invicta1 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 14:35
          ja bardziej sie boje tej igły w kręgosłup i mozliwych powikłań niż bólu
    • marcysia801 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 14:44
      Ja też nie chcę żadnego znieczulenia,wierzę że urodzę bez tych wspomagaczysmile
      • olkaaaa Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 15:31
        jak bedziesz sie nastawiać żenie dasz rady bez znieczulenia to nie dasz ja
        rodziłam bez znieczulena 18 godzin i jakoś wytrzymałam mimo okropnego bólu
        miałam ciężki poród ale sie nie zdecydowałam nie chodzi o finanse poprostu sie
        bałam wkłucia i jakiś komplikacji takie miałam jakieś głupie myśli
    • karolcia86 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 15:46
      Ja rodziłam bez, wytrzymałam i nie było tak źle, bardziej doskwierało mi
      zmęczenie niż ból, ale każda kobiety odczuwa to inaczej. Poza tym te
      znieczulenia nie są bez znaczenia dla dziecka, wiadomo nie umrze od tego, ale
      jednak to na pewno zdrowe nie jest.
    • agsc77 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 15:56
      dodam cos od siebie na temat Dolarganu. po laparoskopii podano mi ten lek zeby
      profilaktycznie lepiej znieść ból po. niestety okazało się ze jestem na niego
      uczulona - dostałam zapaści oddechowej i musieli mnie reanimować, fajnie, nie?
      potwierdzam tez działanie dołujące - mimo ze miałam wszystko za sobą przez 2
      doby po podaniu chciało mi się nono stop ryczec.
      Jestem dopiero w 19 tc ale już się zastanawiam nad formą porodu i wiecie co?
      mimo wszystko boję się cesarki i mam nadzieję ze dam radę na żywca
      pozdrowionka dla wszystkich mamuś!!
    • kaja2071 wytrzymasz:) n/t 10.01.06, 16:01


      • ledzeppelin3 Re: wytrzymasz:) n/t 10.01.06, 18:38
        Rodziłam bez znieczulenia, bynajmniej nie dla idei lub z wrodzonej potrzeby
        bycia bohaterką roku, ale dlatego, że najpierw nie było wystarczającego
        rozwarcia, żeby można było podać zewnątrzoponowe, a potem nagle poleciało 10cm.
        Darłam się cały czas o znieczulenie, a dolargan kazałam sobie podać bardzo
        szybko (lek narkotyczny przeciwbólowy, pochodna morfiny, ale w przeciwieństwie
        do niej nie powodujący skurczu mięśni gładkich), dolargan podaje się u mnie na
        oddziale chorym po operacjach, ale żadnego odlotu po nim nie zaobserwowałamsmile)
        rzyga się za to dalej, niż widzi, a ulgi w bólu nie stwierdziłam (oczywiście
        bez niego mogłoby być teoretycznie gorzej). Ogólnie to ból prawie nie do
        wytrzymania, ale jednak do wytrzymaniasmile. Njagorsze dla mnie były skurcze
        rozwierające, wypchnięcie dzieciaka na partych to już było małe miki.
    • an_ni Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 18:39
      ja nie zdazylam wziac znieczulenia - za szybko poszlo rozwarcie
      zarzekalam sie ze wezme a wytrzymalam tyle ze porod byl szybki, dziecko ladnie
      sie wstawilo i w miare szybko sie urodzilo
    • kayah73 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 18:44
      Ja rodzilam w domu, bez znieczulenia, do przezycia. Za drugim razem optowalabym
      tak samo.
    • triss_merigold6 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 18:52
      Mozna ale po co? Ja bym wolała jechac do innego szpitala. Miałam zzo -
      najlepsza inwestycja w życiu.
    • lolinka2 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 19:31
      Ja miałam fortral przy pierwszym porodzie- pomógł w tym sensie ze wprawił mnie w
      lekki stan wszystkojednyzmu a poza tym pospałam między skurczami przez godzinę i
      to dało mi siły na kolejne 6 godzin (6 ze skurczami krzyżowymi miałam juz za
      sobą). Teraz planuję bez znieczulenia, ogólnie mniej interwencji medycznych,
      więcej natury, mam zamiar posłuchać instynktu, wczuć się w siebie i naturę-
      wiedziona doświadczeniem i zewem natury zakładam że urodzę szybciej, spokojniej
      przede wszystkim, a jeśli spokój to sztucznego znieczulanie nie trzeba.

      Wydaje mi się ze wytrzymamy- i ty i ja.
    • atlantis75 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 20:35
      Wybacz szczerość, ale pytanie wydaje mi się głupie. Każdy organizm jest inny,
      każdy poród jest inny - skąd możemy wiedzieć, jak przez to przejdziesz?
      Wytrzymasz, nawet największy koszmarny ból, bo takie porody też są. To jest ból
      do wytrzymania - ale dla niektórych kobiet okupiony wielkim cierpieniem,
      którego nie da się zapomnieć. W moim szpitalu podawali ZZO. I dzieki Bogu, bo
      naprawdę nie wyobrażam sobie jak mogłabym wytrzymać większy ból... i tak do
      przepisowych 3 cm musiałam się namęczyć. Błogosławię postęp medycyny, który
      umożliwa przejść przez trudny poród prawie bezboleśnie.
      • leedsana Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 12.01.06, 16:47
        wybacz atlantis za to co powiem, ale ie ma glupich pytan moga byc tylko glupie
        odpowiedzi...

        to normalne ze dziewczyna chce sie poradzic... i nie o to chodzi abysmy mowily
        jej ze MA ZROBIC TO ALBO TAMTO ... tylko podzielic sie swoimi doswiadczeniami,
        a ona juz sama zdecyduje jak postapic

        ja osobiescie rodzilam ze znieczuleniem i wcale tego
        • leedsana Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 12.01.06, 16:48
          leedsana napisała:

          > wybacz atlantis za to co powiem, ale ie ma glupich pytan moga byc tylko
          glupie
          >
          > odpowiedzi...
          >
          > to normalne ze dziewczyna chce sie poradzic... i nie o to chodzi abysmy
          mowily
          > jej ze MA ZROBIC TO ALBO TAMTO ... tylko podzielic sie swoimi
          doswiadczeniami,
          > a ona juz sama zdecyduje jak postapic
          >
          > ja osobiescie rodzilam ze znieczuleniem i wcale tego nie zaluje !!!!!!
        • atlantis75 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 12.01.06, 17:46
          leedsana napisała:
          > wybacz atlantis za to co powiem, ale ie ma glupich pytan moga byc tylko
          glupie odpowiedzi...

          Masz rację. Poniosło mnie smile
    • mizinke Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 20:42
      Ja miałam cały wywiad anastezjologiczny do zzo w torebce, jakby co. Okazało
      się, że nie było takiej potrzeby, czego i Tobie życzę.
      • leni_wa Re: do atlantis75 10.01.06, 21:26
        glupie pytanie? glupio sformulowane? Ale przeciez nie chodzi mi o to zeby ktoras napisala: tak,
        swietnie dasz sobie rade, bo masz do tego predyspozycje. Chcialam wiedziec jak poszlo innym
        kobietom, ktore juz maja to za soba, albo co mysla o tym te, ktore sa przed porodem. Pytanie zadalam
        troche..."przewrotnie"?
        Nastepnym razem postaram sie leiej formulowac wypowiedzi.
        • atlantis75 Re: do atlantis75 12.01.06, 17:47
          leni_wa napisała:

          > glupie pytanie? glupio sformulowane? Ale przeciez nie chodzi mi o to zeby
          ktora
          > s napisala: tak,
          > swietnie dasz sobie rade, bo masz do tego predyspozycje. Chcialam wiedziec
          jak
          > poszlo innym
          > kobietom, ktore juz maja to za soba, albo co mysla o tym te, ktore sa przed
          por
          > odem. Pytanie zadalam
          > troche..."przewrotnie"?
          > Nastepnym razem postaram sie leiej formulowac wypowiedzi.

          Pax smile
    • gemmavera Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 21:43
      To ja Cię jeszcze trochę, mam nadzieję, podniosę na duchu. smile
      Pierwszy raz rodziłam ze znieczuleniem, a drugi - świadomie - bez.
      O dziwo, wspomnienia z drugiego porodu są o wiele bardziej pozytywne, niż z
      pierwszego. big_grin
      Dasz radę.
      Powodzenia smile
      gem.
    • kika53 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 22:09
      ja bym chyba bez zzo nie dala rady,polecam
      • mamamarti Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 10.01.06, 22:31
        Ja myślę, że spokojnie dasz radę, choć rzeczywiście nie znam Twojej odporności na ból. Ja pierwsze dziecko urodziłam bez znieczulenia, drugie tez tak planuję,ale muszę dodać, że rodziłam w wodzie, a to tez pewien rodzaj znieczulenia.Ja przed swoim pierwszym porodem naczytałam się o znieczuleniu, miałam wrażenie, że bez tego po prostu nie da się urodzić dziecka!Dopiero moja starsza siostra, matka dwójki dzieci trochę mnie "obudziła" i przekonała, że to jest możliwe, że to nie jest nie do wytrzymania - i tak było - czego i Tobie życzęsmile
        Pozdrawiam. Aga.
    • halszkabronstein Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 11.01.06, 00:26
      Dla mnie ta cała ,ciągle juz wałkowana akcja z porodami bez znieczulenia jest
      bez sensu i jest już nudna . Amputować noge sobie też można bez znieczulenia
      ale co z tego ? Osoba chcąca to zrobić potraktowana by była jak masochista badz
      człowiek chory psychicznie...

      Dla mnie to , że moja babka rodziła naturalnie nie jest żadnym argumentem -
      nasze pra pra babki za to miały sporą szanse by umrzeć przy porodzie bo rodziły
      w domach z wiejskimi akuszerkami itp i to też nie znaczy , że mamy robić tak
      samo . Jeśli ktoś chce być taki naturalny to niech sam rodzi na polu -
      powodzenia...

      Na wykładzie z antropologii kobieta mówiła nam , ze statystyczna babcia była
      szersza w biodrach i niższa od swojej wnuczki , z wielu jednak względów kobiety
      były coraz szczuplejsze ( chociażby obowiązujacy preferowany typ kobiety przez
      mezczyzn itd.. ) . To może tłumaczyć jednak ,że poród był troche łatwiejszy
      jeśli i miednica była szersza itp ( dodam , ze kobiety o 'nieprawidłowych
      proporcjach' uniemożliwiajacych im naturalny poród oraz ich dzieci byli skazani
      na śmierć więc były ' rzadsze ' wink teraz na szczescie kazda z nas moze liczyc
      na cc nawet jak ma waska miednice czy coś ) .

      Proponuje jeszcze rodzic bez oksytocyny itp jakies 20 godzin albo dłużej - nie
      wiem w imie czego , ale dla niektórych ból jest przyjemny . Aż się chyba potne
      żyletką dla zabawy zaraz... hehe..
      • guderianka do halszki 11.01.06, 11:17
        jak nam zasypało wejście do ogródka wziełam się za odśnieżanie-bo tak
        przyjemnie na dworze byłowink-mąż zobaczył i myslałam że go krew zaleje. na jego
        marudzenie że nie powinnam bo w moim stanie itp etc...odpowiedziałam zdaniem
        które równiez zawarłas w swojej wypowiedzie "kiedys kobiety to na polu
        rodziły"winkodpowiedział że jego nie interesują tamte tylko mój konkretny
        przypadek.
        I tak samo jest z bólem porodowym. Zawarłas w swej wypowiedzi aluzje że kobieta
        rodząca bez znieczulenia to masochistka lub chora psychicznie ale przeciez
        kazda z nas ma inną odpornośc na ból. to co mnie boli i jest do wytrzymania
        może dla innej kobiety byc "gwoździem do trumny". Poród siłami natury i bez
        znieczulenia jest zgodny z instynktem kobiety. Ewolucja nie poszła przeciez tak
        daleko iż mimo zmiany w szerokosci miednicy i proporcjach ciała zmieniła tez
        sposób rodzenia. Moim zdaniem nie powinno sie propagowac cc,zzo bo-idąc tokiem
        twojego myslenia-ewolucja sprawi że kobiety staną sie w ogóle nie odporne na
        ból, bo będzie on uśmierzany. I jeszcze jedna sprawa-dla wielu mamuś wazne jest
        samopoczucie psychiczne-i wolą one troche pomeczyc sie bez znieczulenia niż
        zdecydowac się na zzo i obawiac sie wkłucia,lub ze zaszkodzi to dziekcu. A
        przeciez we wszystkim co robimy najważniejsza jest własnie psychikawink
        Pozdrawiamsmile
        • halszkabronstein Re: do halszki 11.01.06, 14:54
          Hehe ja jestem nawet bardzo odporna na ból akurat - od wielu lat uprawiam full
          contactowe sporty walki typu box , krav maga .. ( oczywiście w ciąży nie
          moge ) . Jak sie spedza w tygodniu ok 8 h na macie to sie dobrze wie co to
          znaczy krew , siniaki heh ...

          Jednak na samą myśl , że ma mnie boleć TAM i ma mnie TAM rozrywać to sorry , to
          trauma i koszmar , dla mnie to obleśne - niech każdy sobie robi co chce
          oczywiście . Ja jednak zdania nie zmienie . Jakoś całe społeczeństwo może być
          nastawione na amputacje nogi ze znieczuleniem i nikt nie mysli ze to obniży
          próg bólu podczas amputacji nogii u przyszłych pokoleń . Każda kobieta powinna
          mieć prawo do cc i znieczulenia za darmo .

          ZZO jest akurat całkowicie bezpieczne dla matki i dla dziecka . O cc to wole
          nawet już nie pisać bo jakoś zazwyczaj to dzieci są uszkodzone i niedotlenione
          przez naturalny wiec jeśli mamusia rzekomo tak dba o dziecko to nie powinna sie
          na naturalnydecydować przy nawet minimalnym wskazaniu do cc typu duże dziecko
          itp. wiekszosc jednak woli dla swojego zdrowia psychicznego urodzic
          naturalnie....

          Ja dla swojego zdrowia jak i wiele matek wole urodzic przez cc bo dla mnie to
          oznaka cywilizacji a nie powrót na pole .

          Pozdrawiam .

          Oczywiscie ja nikogo nie zmuszam do znieczulenia - w moich oczach to jednak
          nadal masochizm itp ...
          • kayah73 Re: do halszki 11.01.06, 17:30
            halszkabronstein napisała:

            > ZZO jest akurat całkowicie bezpieczne dla matki i dla dziecka .

            Akurat nie calkiem. Sa przypadki, gdzie np. znieczulenie poszlo w gore nie w
            dol i kobieta, owszem, czula bole, natomiast nie mogla oddychac.
            Nie wspominam juz o tym, ze zoo z reguly przedluza porod i zwyczajnie jest
            chemiczna ingerencja w organizm, ktory z ta chemia musi sie dodatkowo uporac,
            zamiast skupic sie na zadaniu.

            Amputowanej nodze rzeczywiscie wszystko jedno czy robisz to przy znieczuleniu
            czy nie, rodzacemu sie dziecku mniej wszystko jedno czy rodzisz szybciej czy
            wolniej i przy okazji szpikowane jest chemia.

            > Ja dla swojego zdrowia jak i wiele matek wole urodzic przez cc bo dla mnie to
            > oznaka cywilizacji a nie powrót na pole .

            Tego to ja nigdy nie zrozumiem - zamawiania cc dla wygody. Ale to ja...

            > Oczywiscie ja nikogo nie zmuszam do znieczulenia - w moich oczach to jednak
            > nadal masochizm itp ...

            A dla mnie znieczulenie (i w ogole szpital) to sprawa zbedna, wolalam sobie
            rodzic w domu na swoim lozku (tak, istnieje cos pomiedzy rodzeniem z zoo a
            rodzeniem na polu!), chociaz rozumiem, ze nie dla kazdego takie rozwiazanie.
            • halszkabronstein Re: do halszki 12.01.06, 02:09
              Wiesz faktycznie w standardach o jakich mówisz to się rodzi w ZOO , mi
              natomiast chodzi o ZZO czyli standardy Europejskie smile. Radze wiecej poczytać na
              ten temat www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?
              Cat=&Board=opis&Number=2015&page=0&view=collapsed&sb=5

              Tu jest troche przydatnych linków ...

              Nie wiem też kto Ci naopowiadał tych śmiesznych historii ,że zzo spowalnia
              poród - jasne jesli masz dennego anestezjologa i zle Cie znieczuli to jasna
              sprawa . Jednak często dzieki zzo kobieta moze skoncentrować sie na rodzeniu a
              nie na bólu , rozluznić i urodzić .

              Na dowód podam jeden z postów :

              www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?
              Cat=&Board=opis&Number=25&page=0&view=collapsed&sb=5

              Oczywiście nadal uważam , ze kazdy może rodzic jak chce i sobie amputować noge
              jak chce ( choc to nadal substancje chamiczne hehehe ) , zapewne oksytocyny też
              byś odmówiła bo to takie nienaturalne i chemiczne.

              Zamawiania cc nie musisz rozumiec , po prostu nie kazdy jest masochistą wink.
              Choc skoro Ci tak zależy by poród był szybszy bo zzo podobno tak spowalnia to
              cc za to bardzo go przyspiesza wink)). Ja nigdy nie zrozumiem np zwolenniczek
              porodu fizjologicznego , ale jestem zdania , ze kazdy powinien mieć wolny
              wybór - nie bede nikogo przekonywać na siłe i licze by mnie nikt nie zmuszał .
              Ale o cc juz dyskutuje w tematach o cc wiec wole juz tego tematu nie podejmować
              i tutaj uncertain.
          • guderianka Re: do halszki 11.01.06, 22:05
            a dla mnie masochizmem jest sport który uprawiaszwink
            • halszkabronstein Re: do halszki 12.01.06, 02:21
              Adrenalina i chec zwyciestwa akurat niezle znieczulaja , poważnie podczas walki
              nawet jeśli masz pecha i ktoś Ci zada cios to nic praktycznie nie czujesz .
              Trzeba jednak byc troche zaprawionym i skoncentrowanym na tym co sie robi . Mi
              daje to satysfakcje ,wiem ,ze jesli mnie napadnie jakis zboczeniec albo dresik
              to on bedzie miał problem hehehe... ( oczywiscie na ulicy trzeba unikac tego
              typu konfrontacji ). Nie ma co jednak porównywać zabiegów medycznych ( które
              wykonuje w znieczuleniu ) do sportów . Tu byc moze nawet puszcze na macie
              jakieś ciosy ( zazwyczaj majac oczywiscie ochraniacze wiec to czesto dziala jak
              znieczulenie hehe ) ale litosci to nie 20 godzinne rozrywanie krocze kojarzące
              mi sie ze średniowiecznymi torturami !!! <szok>
              • angelangel Re: do halszki 12.01.06, 11:15
                Halszka, przybij piatke -
                pozdrawiam
          • moofka Re: do halszki 12.01.06, 08:28
            halszkabronstein napisała:

            > Jednak na samą myśl , że ma mnie boleć TAM i ma mnie TAM rozrywać to sorry ,
            to
            >
            > trauma i koszmar , dla mnie to obleśne - niech każdy sobie robi co chce
            > oczywiście . Ja jednak zdania nie zmienie .
            ____________________________
            nie zmienisz, bo opierasz swoje przekonania na jakichś chorych domysłach
            a nie faktach, ani nawet doswiadczeniach dziewczyn, które mają to za sobą
            "takie widzi świata koło, jakie tepymi zakreśla oczy" aż się chce wieszcza
            zacytować tongue_out
            ty swoje wiesz lepiej
            do tego stopnia, że wolisz się na własne życzenie dać pokroić za ciężkie
            pieniądze
            chcesz, wolna europa
            ale nie wmawiaj innym, którzy rodzą jak natura chciała, że są masochistakami i
            wariatkami, bo to bzdura
            i troszkę poczytaj o fizjologii porodu,
            jakie rozrywanie TAM?
            wiesz jak działa gumka recepturka?
            to podobny mechanizm smile
            a absolutnie bezpieczne nie jest ZZO
            tak jak absolutnie bezpieczne nie jest CC ani PSN
            tu nie ma pewników
            • halszkabronstein Re: do halszki 12.01.06, 21:38
              Prosze nie podniecaj się tak do znajomości literatury na poziomie licealnym wink.
              Tak się składa , ze opieram swoje opinie na doświadczeniach kobiet oraz na
              fizjologii porodu ... Gratuluje pękającej gumki recepturki - a może
              zaprzeczysz , że krocze zazwyczaj pęka albo się je nacina ? oczywiście możesz
              je sobie rozciągać , np epi-no albo sie zabawiać w fisting czy wkładanie stopy
              butelki itp w pochwe - niektórzy lubią takie zabawy . A może to nie prawda , że
              pierwszy poród jest trudniejszy bo pochwa jest mniej rozepchana niz przy
              nastepnych porodahc ? Moze nie prawda jest też to , że część kobiet poddaje się
              plastyce pochwy bo ich mężowie odczuwaja luz a one nie odczuwaja juz z sexu
              przyjemności . Przykro mi , ale to wszystko + wieksze ryzyko dla mojego dziecka
              są dla mnie wystarczającym argumentem za cc .

              Moja siostra miała 2 cc , bardzo sobie chwali , nie wie praktycznie co to ból
              przy porodzie , po porodzie czuła sie swietnie , szybko doszła do siebie i nie
              musiała sie popisywać , ze jest matką polką.. I ona mnie przekonała do cc
              ostatecznie . Koleżanki po porodach fizjologicznych maja wiecej komplikacji i
              niezbyt sobie chwalą.
    • wieczna-gosia nie korzystalam 11.01.06, 03:34
      i tak 5 razy.

      Dlaczego?
      nigdy nie bolalo mnie az tak, po prostu.

      Kwestia nie jest- czy wytrzymasz. Jak nie podaja no to wytrzymasz, nie masz
      innej alternatywy.

      Ja jednak za pierwszym razem bralam opcje ZZO pod rozwage, mielismy odlozona
      kase. Po prostu tak sie stalo ze nie zabolalo mie na tyle mocno- ot taka
      silniejsza miesiaczka. Pozniej juz nie bralam, bo wiedzialam jak wyglada porod.

      Oksy mialam podana tylko przy pierwszym porodzie, ale malo i przy ostatnim, bo
      byl wywolywany na miesiac przed terminem z powodu mojego nadcisinienia. Ale tez
      malo, ot zeby podkrecic akcje.

      Na twoim miejscu wybralabym szpital, ktory ZZO wykonuje. I najwyzej nie
      skorzystala z tej opcji.

      Bo wytrzymac wytrzymasz, pytanie tylko:
      w jakiej kondycji wytrzymasz?
      jesli bol bedzie zbyt silny- co ze wspomnieniami, planami o dalszym potomstwie
      (jesli je posiadasz)?
      • szept_ciszy Re: nie korzystalam 11.01.06, 08:30
        może Cię przestraszę, ale ja rodziłam 17 i pół godziny! Nie chcę nawet tego
        wspominać...
        Nie miałam możliwości zastosować zzo i bardzo żałuję.
        Ale nie sugeruj sie moja wypowiedzią, nie każdą tak boli i żadko która rodzi
        tak długo.
    • dorota.oz Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 11.01.06, 11:00
      Ja rodziłam pierwsze dziecko ze znieczuleniem, ale zanim mi je podano
      namęczyłam się strasznie. Przed porodem nie byłam w 100% pewna, że wezmę zzo,
      ale w trakcie nie miałam żadnych wątpliwości. W drugiej ciąży od początku
      wiedziałam,że chcę znieczulenie, ale akcja potoczyła się tak szybko, że
      anestezjolog nie zdążył dotrzeć. A więc mam porównianie. Oczywiście poród bez
      znieczulenia przeżyjesz. Ja też przeżyłam, ale w trakcie miałam wrażenie, że to
      moje ostatnie chwile. Każdy ma, rzecz jasna, inny próg odczuwania bólu i każdy
      poród jest inny. Ale na Twoim miejscu wybrałabym taki szpital, gdzie jest
      możliwość podania zzo. Sama zadecydujesz, czy będzie potrzebne. Ja uważam, że
      jeśli ból jest nie do wytrzymania to po co się męczyć. Przy wizycie u dentysty
      zawszę biorę znieczulenie, a ból jest przecież nieporównywalny.
      Pozdrawiam,
      Dorota
      • falka32 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 11.01.06, 11:05
        no widzisz, ja u dentysty tez zawsze biore a przy porodzie dwa razy nie brałam,
        bo nie widziałam sensu i uznałam, ze drogo. a dentyscie nie dam sie dotknac bez
        znieczulenia
        • jollka2 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 11.01.06, 12:04
          Z panicznego, zwierzęcego wręcz lęku przed porodem nie mam na razie potomstwa.
          Argument, że nasze babki coś tam kiedyś, nie jest chyba najlepszy. Dawniej
          nawet amputacje kończyn wykonywano bez znieczulenia i ludzie to przezywali, czy
          to jednak oznacza, że teraz też mamy tak robić? Jeśli we wszystkim powinniśmy
          liczyć na siły natury, to wczesniaki czy osoby mocno chore tez powinnismy
          zostawic siłom natury i nie ingerować. Wydaje się, że postęp jest po to, by z
          niego korzystać.
          Rzecz najważniejsza, to indywidualny próg bólu. Zapominając o tym zachowujemy
          się jak te wredne nieraz położne krytykujące błagania o znieczulenie.
          Pamiętajmy, że każda kobieta ma inną wrazliwość na ból, stres itp. Kobiety
          powinny się wspierać i wykazać zrozumienie dla innych kobiet, nie negując tych
          bardziej bojących.
          pozdrawiam gorąco wszyskie "ciężarówki" smile)
    • sylwe Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 11.01.06, 13:10
      Hi!
      Rodziłam bez wspomagaczy dwa razy. Sam poród to pestka - najbardziej boli ze
      dwie godziny przed. Bolało mnie bardzo, ale mówili, że to prawidłowo no i
      pogodziłam się z tym, a potem od razu urodziłam. Za drugim razem bóle miałam
      krótko i do wytrzymania - urodziłam też dość szybko. Nos do góry -
      najważniejsze są życzliwe twarze wokół. Dasz radę.
    • simonkapl Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 11.01.06, 14:40
      Tez zamierzam rodzic bez znieczulenia.A czy wytrzymamy? A jak wytrzymywaly ansze
      babki i mamy? Pozdrawiam
      • halszkabronstein Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 11.01.06, 14:59
        A jak naszym pra-dziadom amputowali nogi i ręce ? Albo jak wyrywamo zęby
        obcęgami ? Albo jak na żywca na wojnach wyjmowano kule? Ojej to może w ogóle
        zrezygnujmy ze znieczulenia w związku z tym - przecież to wszystko można
        wytrzymać ! LOL....
        • simonkapl Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 11.01.06, 15:03
          Nie, no pewnie ze skoro mozna , to czemu nie skorzystac, nie w tym sensie to
          mowilam.
          Ja sobie zalozylam ze nie wezme i wiem ze przy porodzie nie umre.A decyzje taka
          podjelam po obejrzeniu kilku porodow ze znieczuleniem, gdzie kobiety byly jak
          kukly i nie czuly nawet skurczy i po rozmowie z przyaciolka, ktora 15 miesiecy
          po porodzie, miewa potworne migreny i bole kregoslupa w wyniku znieczulenia
          wlasnie, jak stwierdzilo juz kilku specjalistow.Pozdrawiam
          • celinka5 Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 11.01.06, 18:21
            Ja od poczatku zakladalam ze chce rodzic bez znieczulenia mimo ze slyszalam ze
            ze znieczuleniem to "pikus"...jednak gdy doszlo do porodu przy wsparciu meza
            nawet mi do glowy nie przyszlo zeby prosic o znieczulenie ( byc moze dlatego ze
            panicznie boje sie strzykawek a co dopiero takiej wielkiej igly- ciary mnie
            przechodza jeszcze dzis jak o tym pomysle). Na szczescie nie mialam boli
            krzyzowych, ale dojscie do samego porodu nie bylo krotkie...na koniec to miedzy
            skurczami zasypialam na 1 minute ze zmeczenia no i gdy myslalam ze "umieram" to
            nagle wszystko minelo i poczulam parcie a skurcze byly malo wyczowalne wiec
            mysle ze przy znieczuleniu moglabym ich nie czuc...co mogloby sie skonczyc
            wyciagnieciem dziecka na "przyssawke". Zycze powodzenia i wytrwalosci no i
            zdrowego, szybkiego rozwiazania.
          • halszkabronstein Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 12.01.06, 01:54
            Bo widać to były porody w standardzie Białorusko-polskim a nie europejskim . W
            europie miła położna patrzy kiedy masz skurcze i mówi kiedy masz przeć ...
            wcale nie trzeba tego czuć hehe poważnie . Ponadto zazwyczaj znieczulenie
            podaje sie na samym początku w pl kiedy ból jest jeszcze do wytrzymania akurat
            jednak gdy masz skurcze to je czujesz tylko o wiele słabiej . Cóż wszystko
            zależy od dobrej opieki lekarzy, anstezjologów i położnych . Samo w sobie
            znieczulenie świadczy o rozwoju cywilizacji , powinno być darmowe i jest
            całkowicie bezpieczne dla kobiety i dziecka .

            www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=opis&Number=2015&page=0&view=collapsed&sb=5

            • simonkapl Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 12.01.06, 10:51
              Tak sie sklada ze byly to porody we Francji, w znanej paryskiej klinice i
              pokazywano je w specjalnym programie przez kilka tygodni.Pozdrawiam
            • wieczna-gosia Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 12.01.06, 14:01
              halszko akurat bole glowy to dosyc powszechny skutek uboczny do zzo, wystarczy
              forum poczytac.....

              tak wiec, jesli liczysz na to ze dzielki zzo/ cc nie bedzie cie bolec W OGOLE
              to radze sie obudzic wink++++++
              • amwaw Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 12.01.06, 16:19
                No nie- wcale nie powszechny-zdarza się i owszem, ale zdecydowanie nie jest to
                powszechne-wynika z błędnie podanego zzo i przebicia niechcący opony twardej. Aż
                tak często pomyłki lekarskie się nie zdarzająsmile
                • halszkabronstein Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 12.01.06, 21:41
                  Zgadza się , ale to jeszcze trzeba mieć minimum wiedzy medycznej . Wiecie jak
                  ktoś Wam zaszyje podczas cc rękawiczke w brzuchu to też nie bedzie wina cc
                  tylko lekarzy hehe.. nie mylmy pojęc big_grin.

                  Pozdrawiam .
    • lipula Re: Porod bez znieczulenia,co myslicie?Wytrzymam? 11.01.06, 15:00
      Ja myślałam że wytrzymam i zwlekałam z decyzją o znieczuleniu ale jak zaczełam
      się słaniać z bólu to szybko zmieniłam zdanie. Nie żałuję. Nie mogę powiedziec
      że nic nie bolało ale masz nad tym jakąś kontrolę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka