loolamoon
12.01.06, 16:11
Hej dziewczyny! Tydzien temu pisalam o uporczywej grzybicy w 8 tc, ktora to
zlapala mnie po zazywaniu antybiotykow (zapalenie pecherza). W miedzyczasie
bylam u gina, stwierdzil, ze grzybicy praktycznie nie ma w szyjce macicy, a
swedzi na zewnatrz bo rozdrapalam..... Zapisam mi globulki na trzy dni + krem
dla mnie i meza. To juz druga noc jak pomimo globulek budze sie w srodku nocy
i rycze na glos, bo mnie tak swedzi..... Nie chce zawracac glowy mojeje
ginekolozce, nie wiem kiedy powinnam do niej sie ponownie zwrocic. Moze to
przejdzie. Prosze, jesli ktoras z was przechodzila podobne kartorgi
(pieczenie, swedzenie i otwarte rozdrapania) napiszcie jak sie z tym
uporalyscie.... Czy powinnam wrocic do gabinetu, jesli tak to kiedy? czy moze
sa jakies 'babcine sposoby' na zminimalizowanie tych uporczywych objawow? PO
jakim czasie przy kremie i globulkach powinno 'odpuscic'?
Dziekuje za wszystkie odpowiedzi i informacje,
Milego dnia wszystkim Paniom,
Lula