Dzisiaj parokrotnie probowalam zasnac, bo w nocy sie nie wyspalam. Ledwo mi
sie oczka zaczely zamykac uslyszalam dzwonek do drzwi. Przekonana, ze to
listonosz, otwieram, a tu dwie panie jehowe (nie mam nic przeciwko tylko
dlaczego z takimi newsami???), cos mi o diable zaczely gadac, a na koniec
wreczyly mi ta ich "super" gazetke z headlinem "smierc dziecka", no normalnie
jestem strzepkiem nerwow. Juz pomijam fakt, ze ostatnio snil mi sie diabel o
imieniu Wiktor, ktory powiedzial, ze ostatnie dwa tygodnie mojej ciazy naleza
do niego i on zadecyduje czy Marysia przezyje...
Wiecie, ze mam schizy, a tu jeszcze takie historie. Nakazalam sasiadce
wyrzucic na smietnik! Po prostu: precz z moich oczu!