Dodaj do ulubionych

powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku

30.01.06, 11:39
Powtórzę wątek założony na "W oczekiwaniu"
Dużo można przeczytać o produktach,sytuacjach,chorobach itd. które szkodzą
ciąży. Nie neguję tego ale chciałam zapytać czy zdarzyło Wam się w
ciąży "coś" co było dla niej potencjalnie poważnym zagrożeniem a wszystko
skończyło się dobrze.
Ja-po długich staraniach w miesiacu kiedy sie udało piłam alkohol, odpuściłam
Folik, wspinałam się po górach, w czasie ciąży zdarzało mi sie wypić trochę
piwa lub kieliszek wina kiedy strasznie mi sie chciało, piłam kawę-jedną ale
piłam - ale to względne zagrożenia. Ciąże znosiłam bardzo dobrze, dziecko
jest zdrowe.
Ze "spraw chorobowych" miałam grzybice ale dopiero ostatnio wyczytałam, że
może być niebezpieczna w ciąży. Natomiast moja znajoma w 2-3 miesiacu
zaraziła sie różyczką.Dziecko jest zdrowe!!!

Obserwuj wątek
    • joanna9920 Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 12:05
      nie stresuj się ale tu same idealne
      • 100ania Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 13:20
        Potencjalnym zagrożeniem mojej ciąży było:
        1) odwarstwianie się kosmówki w pierwszych tygodniach
        2) zbyt szybkie skracanie szyjki macicy w III trymestrze
        3) jakaś infekcja pochwy pod koniec II trymestru.
        Dbanie o siebie było bardzo wskazane (głównie dużo leżenia).
        Ale w żadne paranoje żywieniowe nie wpadłam; jadłam cytrusy, miód, orzechy, pizzę, hamburgery z Mc Donald's, czasami popijałam piwko i winko.
        Nie zastanawiałam się również czy mogę suszyć włosy suszarką, kąpać się, wychodzić na spacery w deszcz, śnieg, po zmroku itd.
        Dziecko jest zdrowe.
        Mama też smile
    • ggosiek Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 14:24
      Jak moja mama z mną była w ciązy moja siostra przechodziła różyczkę. Lekarz w
      prost powiedział, aby usunęła ciążę. Mama tego nie zrobiła i oto jestem zdrowa,
      normalna (trochę zbzikowana). Ja w czasie ciąży upiłam się (jak oczywiście nie
      wiedziałam że jestem jeszcze przed terminem spodziewanej miesiaćzki), jadłam
      kanapki z tuńczykiem, piłam trochę piwa, czasami wino, a moja niunia jest
      śliczna i zdrowa
      • invicta1 Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 14:28
        dobrze, żeś nie pochłonęła makrelismile tuńczyk to pikuś
        • mala300 Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 14:47
          czyli co?wedzone ryby won w ciazy? dlaczego?mi lekarz powiedział ze moge jesc w
          normalnych ilosciach. a co z tunczykiem?
      • arras-k Re: 100ania, gosiek 30.01.06, 20:24
        A co dizwnego jest w jedzeniu cytrusów i kanapek z tuńczykiem - nie można?to
        jakies potencjalne zagrożenie?
        • 100ania Re: 100ania, gosiek 31.01.06, 09:27
          Spotkałam się z opiniami, że cytrusy jedzone w czasie ciąży mogą wywoływać alergię u dziecka.
          Nawet nie miałam pojęcia o tym, kiedy byłam w ciąży, a nawet gdybym wiedziała, to i tak bym jadła, bo uwielbiam i nie mogę bez nich żyć smile
    • indra2 Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 15:02
      W ciążę zaszłam w pierwszy dzień naszej podróży po usa więc nic o niej nie
      wiedziałam, gdy piłam litrami coca colę, żywiłam się tylko w fast foodach, od
      czasu do czasu jadłam zupki chińskie, zeszłam i weszłam z powrotem na dno
      Wielkiego Kanionu i nie łykałam folika. Z synkiem wszystko ok.
      aga
      • indra2 Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 15:45
        No i jeszcze leciałam samolotem co też podobno szkodzi a w domu mam 2 koty więc
        zagrożenie toksoplazmoząwink
        aga
        • edyta9936 Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 18:26
          Hej dziewczyny jesteście wspaniałe......czytając wasze posty uśmiech mi się
          ciśnie na usta......jestem w 4 miesiącu, druga ciąża......TAK JAK KAŻDA MAM TEŻ
          CHWILE PRZYGNĘBIEBIA,problemy, ale nie ma się co zamartwiać ...musi być
          dobrze!!!! Proszę nie chuchajmy tak na siebie a od razu będzie nam
          lepiej......idzmy PRZEBOJEM PRZEZ TE 9 MIESIĘCY!!!pA
          • oljot Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 18:40
            Zaszlam w pierwsza ciaze w podrozy poslubnej.Bylismy latem na Slowacji.Pilam
            litrami piwo (na sniad,obiad,kolacjesmile) Drinki tez sie zdarzaly, palilam
            papierosy.Lazilam po gorach z jęzorem na brodzie,bo moj szanowny malżonek
            uwazal,że skoro w przewodmiku piszą,że wejscie zajmuje 3 godz,to musimy wejsc w
            1,5... Niedlugo potem bralam antybiotyki.To bylo do 9 tyg ciazy.Wtedy
            odstawilam moment wszystko i do konca ciazy nie wzielam kropli alkoholu,że o
            papierosach nie wspomne.W ciazy doszla jescze cukrzyca.Kubuś urodzil sie
            zdrowiutenki,waga 4400,58dł. Teraz ma 6 lat a wyglada na 7. Nie rozumiem co z
            ta makrela,teraz nie mam ochoty ale w pierwzsej ciazy jadlam ja co 2 dzien,do
            tego niezliczone ilosci śledzi marynowanych.Slyszalam cos przeciwnego o
            rybach,maja jakies pierwiastki,ktore dobrze wplywaja na rozwoj kośćca dziecka.
    • simonkapl Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 18:34
      Zanim sie dowiedzialam,ze jestem w ciazy pilam wodke i piwo (kuzyn z dziewcyzna
      przyjechali na wakacje, opalalam sie godzinami na plazy (dom mam nad samym
      oceanem), nie mowiac juz o farbowaniu wlosow smile)))).W 25 i 30 tc jechalam 700km
      mlaym samochodem a potem lecialam samolotem.Jem wedliny,na makrele sie
      skusilam, czasem troche wina lub piwa.Utylam niecale 8 kg (33tc), z powodu
      zcego kolezanki mi probowlay wmowic ze mam zla diete i dziecko krzywdze
      itp.Wymieniac by mozna dlugo.
      • oljot Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 18:45
        O simonka,jak milo...To może jescze jest nadzieja i utyjesz od tej makrelismile
        Nie boisz sie?
        • simonkapl Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 18:51
          E tam, nie mam sie czego bac, bo nie zjadlam jej kilogram, a zreszta to bylo
          juz tak dawno, kiedy bylam w Polsce na swieta.¨Pozdrawiam
          • ineze Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 19:06
            Ja też jadłam wędzone ryby, nawet ser pleśniowy(chyba zdażyło mi się też
            niestety niepasteryzowany), w ciąży objeździłam pół Polski, w 8 miesiącu
            jechałam 700km i nic się nie stało, dojeżadzałam raz w tygodniu 100 km
            pociągiem. Oczywiście wiem, że jeden przypadek na np. 1000 okaże sie
            nieszczęsliwy ale to co piszecie potwierdza że w zdrowej ciąży można robić
            prawie wwszystko
            • simonkapl Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 19:08
              No,mi tez sie zdarzylo jesc ser plesniowy i owoce morza tez.I nawet krwisty
              befsztyk u tesciowej.Na razie zyje!
    • ineze Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 19:45
      A odnośnie chorób w ciąży.Przeczytałam też że kobieta z toksoplazmozą urodziła
      zdrowe dziecko.Wiem że w przypadku różyczki i toxo- to szczęście ale dla mnie
      np. różyczka w ciąży równała się wyrokowi. Moja teściowa w 7 miesiacu
      przechodziłą żółtaczkę i urodziła zdrowego syna.
      • meli5 Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 30.01.06, 22:04
        U mnie natomiast bylo tak ze bedac w drugim mies.(niewiedzac ze jestem w ciazy)
        mialam przeswietlenie miednicy,nastepnie bralam silne leki przeciwbolowe i cala
        ciaze niemoglam rzucic palenia i palilam jak smok.(Dopiero w dzien porodu udalo
        mi sie rzucic to swinstwo,poniewaz chcialam karmic i balam sie zeby niebylo
        zatrucia nikotynowego)Cale szczescie chlopak urodzl sie zdrowysmile
    • aga_sama Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 31.01.06, 00:26
      Moja przyjaciółka zaszła w ciążę mając 20 lat. Jej idiotyczne zachowania
      tłumaczą tylko młodzieńcza głupota i bardzo nieregularne cykle. O dziecku
      dowiedziała się w 3 m-cu. Do tego czasu zdążyła: pojechać autostopem i bez kasy
      do chorwacji i z powrotem (niedługo po rozpadzie Jugosławii), upić się
      wielokrotnie, również 70% rakija, wciągnąć kwasa, zjeść trochę halugrzybków, o
      owocach morza i serach prosto od krowy nie wspominając. Paliła jak smok
      jugosłowiańskie fajki, gorsze od popularnych, no i trawę. Uspokoiła się
      momentalnie w dniu, kiedy się dowiedziała.
      Urodziła zdrową, dobrze chowającą się córę.
      Ale nie polecam
    • czajkax2 Re: powinno (mogło) ale nie zaszkodziło dziecku 31.01.06, 09:59
      Nie wiem czy się orientujesz że zakąłdanie takich samych wątków na kilku
      forachj est spamowaniem.A spamowanie jest łamaniem Netykiety.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka