Dodaj do ulubionych

Rodziłam naturalnie

02.02.06, 22:25
co to jest za pozycja "w klęku"
jak wygląda obsługa takiego porodu
Obserwuj wątek
    • samwieszkimjestem Gratuluję!!! 15.03.06, 08:29
      To musiał być wspaniały poród, prawda? Marzę o dokładnie takim samym, ew. do
      wody. Też ćwiczę jogę. Jak będę w ciąży, to obowiązkowo herbatka z liści malin,
      masaże, ćwiczenia. Da się! Dziękuję Ci za tą relację.
      • madzia_dell Re: Gratuluję!!! 15.03.06, 09:43
        Jakie ćwiczenia, jakie masaże, do czego ta herbatka? Też chcę rodzić naturalnie
        - gdzie szukać informacji o tym, jak się przygotować do takiego porodu, co pomaga?
        • samwieszkimjestem Re: Gratuluję!!! 15.03.06, 14:12
          smile Witaj.

          Jest fajne forum forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=24731296 - tam
          możesz przeczytać o herbatce z liści malin, baloniku i ćwiczeniach Kegla. Te
          trzy rzeczy służą do zwiększenia elastyczności krocza (ELASTYCZNOŚCI, a nie
          rozciągnięcia), co owocuje brakiem nacięć i pęknięć podczas porodu (relacje
          typu "po dwóch godzinach od porodu karmiłam dziecko siedząc na łóżku po
          turecku, na drugi dzień siedziałam normalnie na twardym krześle").Zwłaszcza
          balonik mi się spodobał - jako sposób na 100% uniknięcie nacięć i pęknięć,
          najlepiej działa w połączeniu z tą herbatką. Poczytaj sama.

          Pozatym joga - to są specjalne zajęcia dla przyszłych mam, nie trzeba wcześniej
          ćwiczyć, żeby na nie chodzić. Wzmacniają mieśnie brzucha, miednicy,
          uelastyczniają krocze (nie rozciągają, tylko uelastyczniają, tzn. może się
          rozciągnąć na chwilę bez szwanku, a potem wraca do punktu wyjścia), potem są
          ćwiczenia połogowe, które ujędrniają brzuch i ogólnie działają na poprawę
          samopoczucia.

          Masaże - to też znajdziesz na w/w forum. Chodzi o masaż krocza z użyciem olejku
          z kiełków pszczenicy + wit. E w płynie na kilka tygodni przed porodem,
          codziennie.

          A, i taki mały szczegól odnośnie podawania oscytoksyny. Często się zdarza, że
          kobietom rodzącym nie pozwala się jeść w obawie przed ewentualną cesarką
          (bzdura, a co jak ktoś trafi z wyrostkiem robaczkowym z ulicy - zaputają go,
          czy pościł ostatnie 12h?!). Niektóre same nie mają ochoty, a niektóre są
          głodne. Pisała gdzieś położna, że w pierwszym okresie porodu, kiedy kobieta
          jest już zmęczona, trzeba jej po prostu dać kanapkę! Jeśli nie będzie miała
          energii, tempo porodu zmniejszy się - i wtedy właśnie podają oscytoksynę. Czy
          to nie chore? POtem rzeczywiście mogą być ŚMIERTELNIE zmęczone i trzeba
          pilnować, żeby nie zasnęły. A nieraz wystarczyłaby kanapka...

          Informacji szukaj na przepastnej stronie Fundacji Rodzić po ludzku (
          www.rodzicpoludzku.pl ), jest tam całe mnóstwo rzeczy. Wertykalne pozycje
          porodowe i ich przewaga nad poziomymi, naturalne sposoby zmniejszania bólu,
          ochrona krocza i wiele innych.
    • imbirka Re: Rodziłam naturalnie 15.03.06, 10:39
      Tutaj znajdziesz zdjecia pozycji porodowych:
      www.rodzicpoludzku.pl/porod/pozycje.html
      A obsługa wygląda zupełnie normalnie, po prostu położna musi sama uklęknąć, aby
      podtrzymać rodzące sie dziecko.
      • patylda Re: Rodziłam naturalnie 15.03.06, 12:36
        Jeżu! Dziewuszki, tylko pamiętajcie, że lekarze to nie są ludzie, którzy chcą
        na siłę zrobić wam krzywdę.

        • madzia_dell Re: Rodziłam naturalnie 15.03.06, 13:41
          Patylda - a czy któraś z nas coś takiego napisała o lekarzach? Ja generalnie
          ufam lekarzom i czuję się bezpiecznie, kiedy mogę być pod ich opieką. Chodzi
          jednak o przegięcie w drugą stronę - żeby lekarze/położne nie zapominali, że to
          kobieta rodzi, a nie oni, to jest jej przeżycie i jej ma być w miarę jak
          najwygodniej/najlepiej, a nie im. A w naszych szpitalach niestety jest duże
          przegięcie w stronę zrobienia z porodu operacji, w czasie której rodząca kobieta
          jest tylko przedmiotem działań personelu. I tego chciałabym uniknąć przy swoim
          porodzie, dlatego szukam informacji, żeby sama mieć jakąś wiedzę, która pozwoli
          mi przeciwstawić się _ewentualnym_ i _nadmiernym_ oraz _nieuzasadnionym_
          interwencjom medycznym.
          • patylda Re: Rodziłam naturalnie 15.03.06, 13:49
            Ok, nie chciałam nikogo urazić, tylko czasem się boję, że takie artykuły
            wzbudzają w przyszłych położnicach lęk przed personelem. CZego szczerze nikomu
            nie zazdroszczę. Słyszałam o takiej babveczce, któa w szkole rodzenia pyta
            nieustająco jakie ma prawa, jak przeforsować swoje życzenia, co będzie jeśli
            coś się powikła, czy lekarze zareagują odpowiednio i tak dalej... W TV coraz
            więcej programów o tym jak to lekarze zaszkodzili pacjentkom... I tak sobie
            myślę, że co wrażliwsze jednostki nabiorą przekonania, że oddają się na pastwę
            bezdusznych rzeźników. A że jestem dopiero co po rozmowie z cudownym
            człowiekiem, który się mną zaopiekuje w okresie okołoporodowym i chętnie
            dałabym mu wielkiego buziaka, taki jest kochany, więc pomyślałam, że może
            lepiej zamieścić też jakieś słowo w obronie lekarzy. Czasem trafiają się
            naprawdę fajni ludzie.
            • sja75 Re: Rodziłam naturalnie 15.03.06, 17:21
              a rodziłas już kiedyś?czy ten człowiek to Twój mąż?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka