gaszka83 03.02.06, 12:22 Dziewczyny co to takiego jest jak wyglada jego zalozenie i w ogole cche sie dowiedziec wszytkeigo na ten temat ...moze ktoras z Was moze mi pomoc!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
indra2 Re: krążek podtrzymujący macice... 03.02.06, 13:22 Pessar zakłada się na szyjkę macicy, gdy ta się skraca i rozwiera. Miałam taki założony w 1 ciąży. Zakłada i zdejmuje go ginekolog. Miałam go zdjęty chyba w 38tc. Krążek kosztuje nie pamiętam dokładnie ile ale chyba ok. 150zł. Przy krążku występuje większe ryzyko jakichś bakterii w pochwie dlatego co drugi dzień brałam zapobiegawczo globulki dopochwowe, które przepisał mi mój lekarz. aga Odpowiedz Link Zgłoś
basiami Re: krążek podtrzymujący macice... 03.02.06, 14:38 Witam! Ja mialam zalozony pessar w 25t. Teraz jestem w 33t i moj lekarz mi go zdjął bo twierdzi że bardzo mi sie poprawiło. Mialam bardzo krotka szyjke i zaczela mi sie rozwierac bo maly byl ulozony glowa w dol. Teraz jest juz w porzadku i lekarz mi zdjal pessar ale za tydzien mam znowu wizyte i zobaczymy co dalej. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vuvu2 Re: krążek podtrzymujący macice... 03.02.06, 14:31 Dzięki temu krążkowi moja koleżanka donosiła ciążę i właśnie dziś urodziła zdrową córkę ))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mia79 Re: krążek podtrzymujący macice... 03.02.06, 14:37 Ja miałam zakładany wczoraj (koniec 33t), nie jest to przyjemne, ale trwało chyba z 3 minutki, też dostałam globulki do zakładania co drugi dzień.Kosztował dokładnie 150 zł.Pozdrawiam.Mia. P.S. a ty w którym tc jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia801 Re: krążek podtrzymujący macice... 03.02.06, 19:36 A mnie założenie bolało straszliwie,no i potem plamiłam przez prawie tydzień,lekarz najwidoczniej niezle mnie tam obtarł w środku(podczas zakładania).Miałam założony w 28tc na skracającą się szyjkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mikander Re: krążek podtrzymujący macice... 04.02.06, 19:20 Nosiłam od 29 tc do 38 tc. Zakładanie u ginekologa, prawie bezbolesne, trwało może z 5 senund. To samo ściąganie. Przed założeniem konieczny jest posiew z pochwy i musi być jałowy. Ja miałam jakieś świństwo i musiałam je najpierw wyleczyć. Potem zakładałam 2 x tyg. clotrimazol. Urodziłam 3 dni po ściągnięciu pessara, miałam juz wtedy 4 cm rozwarcia. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: krążek podtrzymujący macice... 04.02.06, 20:05 Wygląda jak kołnierzyk zakładany psu/ kotu na szyję zeby sobie opartunku nie ściagnął, jest z silikonu, rozmiar średni (najpopularniejszy) ma kolor niebieski. Zakłada się go dość boleśnie, bez znieczulenia, najpierw badanie z wzierniekiem, potem (juz bez wziernika) lekarz musi go ścisnąć, włożyć do pochwy i po rozłożeniu do własciwych kształtów założyć dość ciasno na szyjkę, więc nie jest to najprzyjemniejsze co szyjkę w życiu spotyka ) i troszkę trwa ale do przezycia. Po założeniu pessaru (bo to jest właściwa nazwa) potrafią wystąpić wynikające z psychicznego zblokowania problemy w oddawaniu moczu i stolca. Poza tym należy b. pilnować zeby w szyjce, czy cewce moczowej/ pęcherzu nie zalęgły się bakterie bo to potrafi zaindukować czynność skurczową. A tak w ogóle z pessarem się funkcjonuje naprawdę nieźle, ja pracuję b. dużo i nie czuje juz nic w tym momencie (2 tygodnie po założeniu). Odpowiedz Link Zgłoś
mia79 Do lolinki. 04.02.06, 20:33 Pessar może powodować więkaszą podatność na infekcje i dlatego co drugi dzień muszę zakładać dopochwowo gyno-femidazol.Tobie tego nie zalecił? Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Do lolinki. 05.02.06, 11:51 no właśnie qrna nie, i tu jest problem bo chyba coś złapałam, sądząc po tym ze mi się skurcze ostatnio pojawiły znowu... czekam na wyniki posiewu i się okaże. Odpowiedz Link Zgłoś
renata1c Re: krążek podtrzymujący macice... 05.02.06, 10:31 czesc, krazek to bardzo dobra sprawa, ja mialam krotka szyjke od pocatku drugiej ciazy, pierwszy lekarz nie robil nic, wiec go zmienilam i drugi zalozyl mi krazek (albo lezenie w domu- co nie wchodzilo w gre bo mam 2-letniego synka), dzieki temu donosilam ciaze do 38 tyg. i teraz jestem juz po sciagnieciu i czekam na porodszyjka rozwarla sie na 2 palce, wiec gdyby nie krazek to lekarz jasno powiedzial, ze dzidzius bylby duzo wczesniej. bardzo wazna sprawa, o ktorej zadna z pan tutaj nie napisala: podczas noszenia krazka wystepuja dosyc obfite-wodniste uplawy co mozna pomylic z wodami plodowymi, ja w pewna niedziele sie tego wystraszylam i wyladowalam w szpitalu na 9 dni, bo sadzilam ze sacza mi sie wody plodowe, na szczescie to byl skutek noszenia krazka a nie wody, ale lepiej sprawdzic to w szpitalu niz odwlekac i zamartwiac w domu. krazek kosztuje 150zl, zaklada sie go bardzo szybko i tak samo zdejmuje, mi lekarz powiedzial ze nalezy zdjac ze 2 tyg, przed porodem zeby pochwa doszla do siebie, pobniewaz noszenie kraza do konca moze grozic wiekszym krwotokiem i gorzej szyje sie rany, ale to wszystko pewnie powie ci twoj lekarz pozdrawiam renata Odpowiedz Link Zgłoś
gunda24 Re: krążek podtrzymujący macice... 05.02.06, 11:31 Tu masz wszystko na ten temat: www.twojlekarz.pl/html/artykuly.php?dbi_id=123 pozdrawiam. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
azajda Re: krążek podtrzymujący macice... 05.02.06, 13:41 no ale jak to zawsze trzeba płacić a jak sie chodzi do lekarza na NFZ to też? pytam z ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
indra2 Re: krążek podtrzymujący macice... 05.02.06, 16:06 Też, ja miałam zakładany w szpitalu. Krążek nie jest refundowany przez nfz tylko szew na szyjkę jest na nfz. aga Odpowiedz Link Zgłoś
gaszka83 Re: krążek podtrzymujący macice... 05.02.06, 19:34 Jestem w 25 tyg ciazy. Jutro ide na wuzyte do mojej gin i zobacyzmy co powie! Dziewczyny w szpitalu mialyscie to zakladane czy normanie w gabinecieu swojego gin?? Jesli w szpitalu to czy dlugo lezalyscie jeszcze potem w nim i czy z zalozeniem krazka wiaze sie jedzenie jakis tabletek?? ps.jestem tu nowa i za cholere niepotrafie utawic opcji zeby przychodizly mi na @ potwierdzenia odpowiedzi na moje posty ...pomozecie ? Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia801 Re: krążek podtrzymujący macice... 05.02.06, 21:30 Niektórzy lekarze zakładają w gabinecie,ale ja np byłam skierowana do szpitala i tam mi zakładali.Leżałam tydzień.Przy okazji robili mi mnóstwo badań włącznie z ktg.Twardniał mi brzuch więc dostałam też fenoterol i isoptin,biorę cały czas.Poza tym by zapobiegać infekcjom dopochwowo metronidazol na zmianę z nystatyną.Czuję się dobrze,wprawdzie brzuch mi twardnieje, ale na tym etapie ciąży(35tc)to normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
gaszka83 Re: krążek podtrzymujący macice... 06.02.06, 11:07 Tydzien w szpitalu jak mozna zrobic to w kilkaminut w gabinecie ...no nie ...a moge wiedziec gdzie lezalas w tym szpitalu.... w kolejowym w katowicach ? Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia801 Re: krążek podtrzymujący macice... 06.02.06, 14:16 Nie,woj. opolskie Odpowiedz Link Zgłoś
indra2 Re: krążek podtrzymujący macice... 06.02.06, 12:32 Ja miałam w szpitalu ale nie byłam tam specjalnie skierowana. Pojechałam do szpitala, bo miałam skurcze, leżałam 2 tyg, dostawałam kroplówki z fenoterolu i isoptinu a przed wypuszczeniem mój gin, który jest tam ordynatorem założył mi krążek. Ściągany miałam już u niego w gabinecie podczas normalnej wizyty. aga Odpowiedz Link Zgłoś
ka-ja Re: krążek podtrzymujący macice... 05.02.06, 19:40 Dziewczyny,i bierzcie krążki po wyjęciu do domu!!!Lekarze zabierają je i sprzedają kolejnej pacjentce.Po sterylizacji nadają się do ponownego użycia.A może w przyszłości być potrzebny wam lub komuś bliskiemu.Może dziwnie to brzmi,ale one są jak narzędzia chirurgiczne-wielokrotnego użytku. Odpowiedz Link Zgłoś
mamuskap A jakie rozwarcie? 05.02.06, 20:48 No właśnie, ja od miesiąca mam szyjkę na 1 cm i rozwarcie na opuszek palca. Jakie trzeba mieć rozwarcie, żeby założyć pessar. Dodam, że jestem w 29 tc. pozdrawiam mamuskap Odpowiedz Link Zgłoś
mia79 Re: A jakie rozwarcie? 06.02.06, 09:50 U mnie szyjka skróciła się tylko do 2,5 cm i rozwarcie jest na 1 cm, ale ja jestem w 34 tc a mimo to lekarz postanowił mi ją zabezpieczyć na jakiś miesiąc, a potem może wcześniejszy poród Troche mnie to dziwi,że u ciebie lekarz nic z tym nie robi.Pozdrawiam.Mia Odpowiedz Link Zgłoś
mia79 Re: A jakie rozwarcie? 06.02.06, 09:51 Dodam,że stało się to (to skrócenie i rozwarcie) w przeciągu 10 dni!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamuskap Re: A jakie rozwarcie? 06.02.06, 10:42 Ja dzisiaj idę do lekarza. Może w koncu cos postanowi. Trochę mnie to wykancza psychicznie, bo ta sytuacja ze skracającą się szyjką trwa już od początku grudnia. mamuskap Odpowiedz Link Zgłoś
gaszka83 Re: A jakie rozwarcie? 06.02.06, 11:05 Tydzien w szpitalu jak mozna zrobic to w kilkaminut w gabinecie ...no nie ...a moge wiedziec gdzie lezalas w tym szpitalu.... w kolejowym w katowicach ? Odpowiedz Link Zgłoś
mikander Re: A jakie rozwarcie? 06.02.06, 11:11 Wystarczy mieć min. rozwarcie,zeby założyć pessar. A czasami nawet lekarz nie czeka aż się zrobi, tylko zakłada profilaktycznie. A twoja szyjka jest b. krótka. Co innego gdyby była taka od samego początku, ale piszesz,że się skraca,więc jest to proces postępujący. A to niepokojące. Pod wpływem rosnącej macicy może się dalej skracać. Lekarz nie uprzedził cię o ryzyku przedwczesnego porodu? Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia801 Re: A jakie rozwarcie? 06.02.06, 14:23 Dokładnie,ja nie miałam rozwarcia,tylko szyjka zaczęła się skracać.Lekarz powiedział,że nie będziemy czekać aż zacznie się rozwierać tylko zakładamy krążek.No i też za niego nie płaciłam,gin powiedział,że ma ,da tylko w szpitalu do sterylizacji i mi założą.Dostalam go w szpitalu szczelnie zapakowany w specjalny woreczek.No i założyli. Odpowiedz Link Zgłoś
indra2 Re: krążek podtrzymujący macice... 06.02.06, 12:31 Ja swojego nie wzięłam, lekarz wyrzucił go do kosza przy mnie a ten który mi zakładał na pewno nie był po innej pacjentce, bo był zapakowany i gin przy mnie go rozrywał z tego woreczka. aga Odpowiedz Link Zgłoś
mikander Re: krążek podtrzymujący macice... 06.02.06, 12:59 Mój też był zafoliowany mimo że gin zamawiał go sam i pessar przyszedł prosto do gabinetu. A po wyjęciu wzięłam go po prostu na pamiątkę bo wiecej dzieci nie planuję. Pierwsze słyszę,zeby wykorzystać wielorazowo pessar. Przecież musi być jałowy. Chyba że w szpitalu praktykują, o w gabinecie wyciągają z folii. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-ja Re: krążek podtrzymujący macice... 06.02.06, 13:14 Wszpitalu są wyjałowione i zapakowane w woreczek,dlatego nie możesz mieć pewności czy ktoś go wcześniej nie uzywał...Wiem bo szwagierka pracuje w szpitalu i z moim tak zrobiono,a też go lekarz wrzucił do kosza a potem sie znalazł w sterylizacji.Dostałam go z powrotem ładnie zapakowany ,jak nowy. Odpowiedz Link Zgłoś
karolina_g_k Re: krążek podtrzymujący macice... 06.02.06, 13:22 Ja mialam zalożony krażek ok 10 dni temu. Piszecie ze krażek zawsze zaklada sie odplatnie. Bardzo mnie to dziwi. Trafiłam do szpitala ze skaracającą sie i rozwierająca od srodka szyjką w poniedzialek w nocy. W czwartek założyli mi pessar, a w piątek puścili do domu. I oczywiście za nic nie zapłaciłam. Może kiedy zakłada sie krążek w prywatnym gabinecie to trzeba płacić ale w szpitalu napewno nie. Samo zakladanie nie jest niczym milym i mi kazali przeleżeć ok doby zeby wszystko tam dobrze złapało. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
liszi Re: krążek podtrzymujący macice... 06.02.06, 15:21 no to na jakiś "hojny" szpital trafilaś . Mnie też zakladano w szpitalu, ale kazano go wcześniej zamówić, na mój koszt oczywiście. Szpital dal mi tylko namiary gdzie należy dzwonić, przesylka dociera w ciągu 2 dni. pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: krążek podtrzymujący macice... 06.02.06, 16:20 miałam to samo chociaż poóźniej się dowiedziałam ze np w Lublinie na Lubartowskiej się nie płaci za tę przyjemność i chociaż koniec końców zakładał mi go właśnie lekarz stamtąd, to miałam już swój kupiony... Odpowiedz Link Zgłoś
mamuskap rozwarcie i... 07.02.06, 10:40 No właśnie, lekarz stwierdził, ze szyjka stanęła w miejscu, rozwarcie się nie powiększa, a więc póki co jest dobrze i nie ma co panikowac. Wizytę mam za trzy tygodnie. To dobry lekarz i mam do niego zaufanie. Czytałam też, ze nie zawsze rozwarcie jest wskazaniem do zakładania szwu czy też pessarium. Moja koleżanka miała rozwarcie na 1,5 cm od 22 tc i urodziła w 39 tc. Dodam, ze moje rozwarcie jest zewnętrzne, a po badaniu USG (waginalnym) ponoć wszystko wygląda nie tak strasznie. Dzięki za rady i pozdrawiam mamuskaP Odpowiedz Link Zgłoś
gaszka83 Re: rozwarcie i... 07.02.06, 12:12 Jestem po wizycie u gin narazie nie podjela decyzji o zalozenikrazka bo macica poszla do gory,niema rozwarcia! Nastepna wizyta za 3 tyg i sie zobaczy czy jest ok czy tez moze zaczynaja sie jakies anomalia! Poza tym nie mam skurczy ani twardnienia macicy wiec.. to kolejny argument za tym aby narazie sie powstrzymac przed zakladaniem tego ! Odpowiedz Link Zgłoś
korneliap Re: rozwarcie i... 07.02.06, 12:18 a ja mialam zalozny szew w 1 ciazy i w szpitalu moim chyba sie w ogole nie praktykuje pesarow Tez dziwne Nie ma sie wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
chiseida Re: rozwarcie i... 07.02.06, 17:27 a co z aktywnością, na ile lekarz Wam pozwolił? Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: rozwarcie i... 07.02.06, 17:42 Po szwie L4 do końca ciąży miałam, teraz po pessarze pracuję po 12 godzin i nikt się specjalnie nie krzywi. Odpowiedz Link Zgłoś
mia79 Re: rozwarcie i... 08.02.06, 19:09 Mnie lekarz powiedział,że w zasadzie żadnych ograniczeń nie ma, ale bez szaleństw... Odpowiedz Link Zgłoś
renata1c Re: krążek podtrzymujący macice... 08.02.06, 18:22 witam ponownie, ja mialam zakladany krazek w gabinecie, trwalo to jakies 30sekund? naprawde krotko, moj pierwszy lekarz tez nic nie robil ze skrocona szyjka, zmienilam lekarza i dzieki temu mam juz 38 tyg. od tygodnia chodze bez krazka z rozwarciem na 2 palce i czekam na dzidzie lekarz okazal sie naprawde w porzadku, po zdjeciu krazka (tez w gabinecie - bezbolesnie i tez ok 30 sek.) oddal mi go instruujac, ze moze przydac sie w kolejnej ciazy mi lub komus bliskiemu, a nawet babci, ktora ma np problemy z nietrzymaniem moczu! wszystkim zycze takich lekarzy. Jak ktos jest z Gliwic to polecam dr. Arabskiego pozdrawiam renata Odpowiedz Link Zgłoś