Dodaj do ulubionych

Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ!

10.03.06, 17:47
W 37 tygodniu ciąży USG wykazało nierównomierny rozwój płodu. Główka 37
tydzień, a brzuch 28-29!! i małą ilość płynu. Dotąd wszystko było w porządku.
USG róbił b. dobry specjalista więć nie ma mowy o pomyłce. Czy ktoś może miał
podobną sytuację? Do lekarza jesteśmy umówieni dopiero na wtorek, a przedtem
można umrzeć ze strachu.
Obserwuj wątek
    • mooonia2 Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 10.03.06, 20:36
      z tego co slyszalam to malowodzie jest wowczas jesli dziecko wypija zbyt duzo
      wod ale dokladnie nie wiem..
      • aga55jaga Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 10.03.06, 21:10
        mooonia matko - przepraszam ale kto ci takich głupot naopowiadał - małowodzie
        jest stanem kiedy łożysko wytwarza mało wód płodowych - najkrócej mówiąc.
        Szerzej o tym zjawisku możesz poczytać np wrzucając hasło "małowodzie" w
        wyszukiwarkę google. Pozdrawiam
        • mooonia2 Re:AGA 11.03.06, 21:42
          NIEPRAWDA Z TEGO CO WIEM JESLI PLOD POLYKA PLYN A NIE WYDALA GO WSKUTEK CZEGO
          ILOSC ILOSC TEGO PLYNU ZMNIEJSZA SIE TO WLASNIE POWSTAJE MALOWODZIE DZIECKO SIE
          SLABIEJ ROZWIJA JEST MNIEJSZE ITP
          • monika_irl Re: 11.03.06, 22:16
            www.dziecko-info.com/pytania_xpert/odp_2001_04_kat38_odp.shtml
            • aga55jaga Re: 11.03.06, 23:50
              właśnie jest tak jak powyżej - wszystko zawarte w jednym zdaniu smile

              Dziecko owszem połyka wody, ale także je wydala, dodatkowo pracuje łożysko
              odpowiedzialne za wytwarzanie tegoż płynu. Mało płynu - łożysko może być w
              jakimś stopniu niewydolne. Podobnie sprawa wygląda po odejściu wód płodowych na
              skutek uszkodzenia pęcherza płodowego (częśto też pierwszy zwiastun porodu).
              Dopóki łożysko jest przyklejone do ściany macicy, dopóty pracuje i nadal
              wytwarza płyn.
    • s79 Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 10.03.06, 22:33
      Słuchaj, najlepiej powtórz badanie mimo wszystko u kogoś innego. Różnice w
      pomiarach mogą być do 4-5 tyg. i to jest w granicach błędu pomiaru, więc zawsze
      warto sprawdzić. Nie denerwuj sie na zapas.
    • marysiaur Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 10.03.06, 23:44
      Wiesz co - 2 tyg różnicy to nie tak dużo. Ale czy tych wód jest bardzo malo czy
      tylko po prostu "mało"- nic ci nie powiedzial ten gin który robił? Bo to moze
      oznaczac różne rzeczy- np ze nereczki produkują za mało moczu- ale to by coś
      powiedzial o tych nerkach- że zarys prawidłowy czy nie. Może ci też się sączyć
      płyn (przy zakażeniu np)- czy stwierdzilas, ze jest ci "mokrzej" ostatnio? Tak
      czy siak nie czekalabym na twoim miejscu do poniedzialku, tylko coś bym zrobila-
      albo bym poszla do jakiegos prywatnego gina, albo do jakiegos dobrego
      specjalisty na powtorne usg albo chociazby na izbe przyjec, zeby mnie uspokoili.
      • nati1011 Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 11.03.06, 22:13
        różnica jest nie 2 - a 11 tygodni! główka ma 37/38 tyg a brzuch 27/28.

        Ten poniedziałek to już superexpres. W weekend lekarze też mają wolne -
        niestety.
        Wszystko pozostałe jest w normi. Tylko to małowodzie i duża dysproporcja w
        wymiarach - tak jakby brzuch się zatrzymał w rozwoju
        • marysiaur Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 11.03.06, 23:25
          Przepraszam, coś mi się w oczach pomieszało z tymi 2 tyg.
          Współczuję ci tego, że musisz te kilka dni czekać na konsulyację- taka
          niepewność to okropieństwo. Daj koniecznie znać, jak coś się wyjaśni!
          Szkoda, że ten lekarz na usg przynajmniej czegoś bliżej nie naświetlił.
        • beatak15 Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 12.03.06, 06:49
          cześć,

          Nie martw się za wczasu. Moim zdaniem na pewno musisz powtórzyć USG. Najlepiej
          u innego lekarza.
          Z mojego doświadczenia wiem, że mogą być duże dysproborcje w badaniach w
          zależności od tego kto je robi (nawet ta sama osoba robiąc 2*badanie poda Tobie
          inne wyniki - w zależności jak zdejmie pomiary), jak jest ułołóżone dzieciątko,
          czy poprostu z jakiego sprzetu korzysta.
          Ja wczasie ciąży miałam robioną nieskończoną liczbę usg i np. w najprostrzej
          sprawie który to tydzień ciąży jeden lekarz mówił, że 26, a tydzień później
          inny lekarz, że 33tydz., to samo dotyczyło wagi i całej masy innych parametrów.
          W szpitalu lekarz powiedział mi, że są to pomiary orientacyjne (kiedy zaczęłam
          panikować, że oprócz wady jaką ma moje maleństwo jest jescze jest za mała
          główka)i nie można wszystkie przyjmować na 100%.
          Dlatego postaraj się zachować spokój dopóki nie powtórzysz badań. Wiem, że to
          trudne, bo sama przez, to przeszłam.
          Trzymam za Was kciuki i ufam,że wszystko będzie dobrze.
          Pzdr,
          Beata
          • beatak15 Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 12.03.06, 07:00
            I jeszcze jedno w 22 tygodniu na usg lekarz widział u mojego maleństwa 2 mózgi
            i rozszczep twarzy (na szczęście się to nie potwierdziłó), a nie widział tego
            co faktycznie było dzidzi. Więc jak widzisz wszytko zależy od fachowca. Szkoda
            tylko, że nie biorą pod uwagę naszych uczuć.
    • chiseida Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 12.03.06, 09:11
      a poprzednie usg kiedy robiłaś?
    • azja811 Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 12.03.06, 09:35
      Kiedy jest mało wód zarys brzuszka (i nie tylko) dziecka się rozmywa i trudno
      dokladnie go określić,tzn.istnieje duża możliwość pomyłki nawet u dobrego
      specjalisty.Dlkatego wiem ze dobrze sie mówi ale najlepiej zachowaj spokój i
      powtórz badanie u innego lekarza.Głowa do góry!
    • maja2081 Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 12.03.06, 16:22
      Mam ten sam problem, różnica jest jednak 5 tyg. ale i tak bardzo się denerwuję.
      Jutro idę na kolejne USG do innego lekarza. Mam nadzieję ze wszysko będzie ok.
      pozdrawiam
    • maja2081 Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 12.03.06, 16:25
      zapomniałam dodać, że też mam za mało wód.Obecnie jestem w 32 tc a dzidzi waży
      1500 g. Czy to nie za mało?
      • azja811 Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 12.03.06, 17:36
        Powtarzam,jak jest malo wód to jest duze prawdopodobieństwo pomyłki,szczególnie
        przy pomiarach bo brzegi najczęściej brzuszka nie są tak mocno zarysowane jak
        wtedy gdy wód jest więcej,Rozumiem że się denberwujecie.Na pewno należy to
        psrawdzic i byc pod kontrolą ale bądfźcie dobrej mysli.Pozdrawiam
    • agrareoliga Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 12.03.06, 18:27
      Miałam robione usg w 37 tyg które wykazało cztero i trzytygodniowe rozbieżności
      w wymiarach dziecka.Do tego szacunkowa waga wynosiła 2600g. przeżyłam koszmar
      obawą o dystrofię .11 dni później poród i waga córci 3430g i długość 56cm.Z
      różnicami w usg spotkałam się wiele razy.Nie martw się ,bo to dodatkowo stresuje
      malucha. Głowa do góry ,będzie napewno b. dobrze.
    • latouche Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 12.03.06, 23:56
      u mojego Dzidka byla ponoć dysproporcja jakieś 4 tygodnie rozwoju między obwodem
      głowy a brzuszka (badanie wykonane mniej więcej wtedy kiedy Twoje, jakiś 36-37
      tc, i dysproporcja też polegała na tym, że duża była głowka, a chudziutki
      brzuszek). Ponadto bardzo niska waga - tylko 2200 g. Dzidek urodził się ponad
      dwa tygodnie później, ważył 3200, i nijakiej dysproporcji nie było widać,
      modelowy Dzidek nam się udał.
      Trzymam kciuki, żeby i u Was wszystko okazało się OK. Na pewno powtorzyłabym
      badanie u innego lekarza. Mój ginekolog twiedzi, że usg czesto przekłamuje
      wymiary dziecka

      • maja2081 Re: Fatalne USG czy ktoś wie o co chodzi? PROSZĘ! 13.03.06, 09:16
        Właśnie chyba dlatego mój gin skierował mnie na USG do innego lekarza i na
        innym aparacie, bo to też ma znaczenie. Mam nadzieję że dzisiaj o 19 juz bedę
        spokojniejsza.
        • aga55jaga nati 13.03.06, 11:35
          czekamy na wynik dzisiejszego badania smile) trzymam kciuki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka