Dodaj do ulubionych

Czy się boicie?

15.03.06, 10:16
Czy boicie się porodu? Ja jestem przerażona. Nie wiem czy sobie poradzę, czy
wytrzymam taki ból, a najbardziej to chyba przeraża mnie nacinanie, to jest
okropne, wolałabym żeby mi tego nie robili jeżeli nie będzie konieczne, a tu
słyszę że to rutyna.
Obserwuj wątek
    • aaniac Re: Czy się boicie? 15.03.06, 10:43
      To zupełnie normalne, ze masz tyle obaw(tym bardziej jeśłi jest to Twój pierwszy
      poród). Ale wierz mi to jedna z najpiękniejszych chwil w życiu kobiety niech
      faceci nam zazdroszcząsmile! ),choć bolesna. Ale każda z nas inaczej to znosi.Na
      szczęście matka natura jakoś tak nas skonstruowała, że doskonale sobie radzimysmile
      (zawsze mońżersz teżpoprosić o znieczulenie). A jeśli idzie o nacinanie krocza
      to fakt...w Polsce to RUTYNA...niestety...i nikt mnie nie przerkona,że tak
      trzeba (czasem jest to konieczne), bo prawidłowo przeprowadzony poród obędzie
      się bz nacinania. Ale jeśli Ci się to zdarzy, to nacinanie jest robione w
      momencie skurczu i nie powinnaś nawet tego poczuć. A czytałam niedawno tu na
      forum,że jedna z Dziewczyn nie wyraziła zgody na nacinanie i to na piśmie. Może
      to jest jakieś wyjście? Pomyśl,że już niedługo będziesz trzymać swojego
      Szkrabika w objęciach!!!TO CUDOWNE UCZUCIE!!!Pozdrawiam i trzymam kciuki!!!
      • milena96 Re: Czy się boicie? 15.03.06, 12:48
        Ja nie tyle boję się porodu co tego czy z maleństwem wszystko będzie wporządku!
        nie mogę się już doczekać mojego bobaska
      • gosia4567 Re: Czy się boicie? 15.03.06, 14:12
        Moj bedzie trzecim a boje sie jakby to pierwszy to chyba normalne,nie wiem
        tylko dlaczego tak sie boicie tego nacinania, przeciez wcale nie musza cie
        naciac to po pierwsze,z reguly nacinaja przy pierwszym porodzie,i wcale tego
        nie poczujesz bo to trwa sekunde...Pozdrawiam!
    • bastet7 Re: Czy się boicie? 15.03.06, 10:46
      Każdy się boiwink) Ja np. strasznie, ale na razie wolę o tym za dużo nie myśleć;-
      ) A co do nacinania, to lepsze niż rozerwaniewink) Moje koleżanki (rodzące już
      jakiś czas temu) były nacinane, ale nie wspominają tego jakoś źle - ot po
      prostu część całego porodu. Chyba zresztą już wtedy jest Ci wszystko jedno, czy
      tną czy niewink)
      • robin81 Re: Czy się boicie? 15.03.06, 11:01
        witam. termin mam na koniec sierpnia i bedzie to moj pierwszy porod.moze
        dlatego ja sie nie boje(choc z natury straszna ze mnie panikara).postanowilam
        rodzic bez znieczulenia i bez oxy jak sie da.co do nacinania to wolalabym nie
        byc nacieta i mam nikla nadzieje ze moze tak bedzie.nie boje sie bo wiem ze
        TRZEBA przez to przejsc a efekt bedzie cudowny.pozdrawiam i glowa do gory
        • pati261 Re: Czy się boicie? 15.03.06, 11:12
          Ja jestem przerażona perspektywą porodu, szczególnie że to mój drugi poród i
          już wiem co mnie czeka. Mam tylko nadzieję że będzie troszkę krótszy niż
          pierwszy. Poza tym perspektywa że po kilku godzinach będzie się już miało swoje
          maleństwo w objęciach jakos pomoże to przetrwać.
      • demarta Re: Czy się boicie? 15.03.06, 11:20
        gdyby poród był naprawdę niewiadomo jak ogromnym bólem, cierpieniem, pękaniem i
        rozrywaniem, to conajmniej połowa kobiet umierałaby w trakcie. a gdyby to
        trwało kilkadziesiąt pokoleń, to w ogóle gatunek ludzki by wyginął. dziewczyny
        przestańcie nakręcać jedna drugą!!! to właśnie fakt, że naczytacie się tych
        strasznych opowieści wzmaga w was strach i panikę i przez to ze strachu nie
        jesteście w stanie zapanowac nad sobą i tracicie świadomość przekraczając próg
        szpitala przy jednym z pierwszych skurczy. potem jedyne na co was stać to krzyk
        na potęgę i żadnej z was nie stać z wrażenia na opanowanie i współpracę z
        położną, żeby wszystko poszło jak najbardziej sprawnie. nie ma sensu
        wyolbrzymiać u siebie i innych poczucia strachu inicjowaniem takich postów.
        zastanówcie się w jaki sposób zminimalizować w sobie ten strach, jeśli sobie z
        tym nie radzicie to poproście o pomoc psychologa, nauczcie się technik
        łagodzenia bólu i popracujcie nad swoim nastawieniem psychicznym do samego
        porodu. a jeśli przeżyjecie go traumatycznie ze strachem w oczach to znów tu
        wrócicie i będziecie powielać historie o tragicznym porodzie jaki przeżyłyście,
        a tak naprawdę to same sobie jesteście winne, że macie takie a nie inne
        przeżycia.
        • patylda Re: Czy się boicie? 15.03.06, 11:51
          Ta wypowiedź Demarty brzmi trochę zbyt surowo, ale faktycznie lepiej poświęcić
          czas na ćwiczenie technik relaksacyjnych i przygotowanie się doświadaomego
          porodu, niż czytać co tam strasznego wydarzyło się przy innych porodach.
          Można myśleć o tym, że "potną mnie !!! Zmasakrują !!! Umrę z bólu !!!" itd. ale
          chyba lepiej skupić się na wyćwiczeniu "na blachę" oddechu kontrolowanego,
          odprężania na życzenie. Można popróbować np. obrazowania - takie wyobrażanie
          sobie realistycznej sytuacji - np. porównując to do sytuacji którą przeżyło się
          wcześniej (u dentysty czy w związku z jakąś chorobą albo urazem) - co mogłabym
          zrobić inaczej ?; jak mogę się uspokoić, wiedząc że nic złego się nie dzieje?;
          jakie słowa lub działania innych ludzi mogą mnie uspokoić?;
          Trzeba zawsze pomyśleć o tym, że tak naprawdę przeżyło się wcześniej bardzo
          dużo sytuacji stresowych, niektóre były niespodziewane (np. złamanie ręki),
          niektóre wyczekiwane długo wcześniej (np. matura) i za każdym razem dało się to
          przeżyć. Po chwili grozy na początku, człowiek szybko przystosowuje się do
          nowej sytuacji, nawet trudnej do zaakceptowania, o ile tylko "pozwoli sobie" na
          to przystosowanie. Nakręcanie lęku, wmawianie sobie, że coś jest nie do
          zniesienia, nie do przeżycia, na pewno pozostawi traumę - powoduje, że to
          przystosowanie się opóźnia się bardzo.
          Pamiętaj odwiedzić szpital w których chcesz rodzić (w dużym mieście kilka - bo
          nie wiadomo czy akurat w tym konkretnym będziesz ostatecznie rodzić).
          Przygotuj się dobrze do porodu - wszystkie dokumenty mają być gotowe wcześniej,
          żebyś potem nie zastanawiała się, gdzie do cholery jest legitymacja
          ubezpieczeniowa itp., spróbuj dowiedzieć się jaka jest droga ciężarnej
          począwszy od zgłoszenia się do IP - jakie badania będą zrobione w izbie, gdzie
          pójdziesz potem, jak wygląda sala, gdzie jest toaleta. Zabierz coś swojego,
          dużo pań lubi założyć koszulkę męża (i to niekoniecznie wypraną - taką pachnącą
          jego perfumami). Wyobraź sobie siebie na sali porodowej. Pomyśl, że siedzisz
          tam i wszystko Cię boli - nie po to żeby się straqszyć tylko żeby uzmysłowić
          sobie, że to Cię najprawdopodobniej czeka i że przejdziesz przez to, tak jak
          przez wszystko inne.
          A cięcie krocza? - w 90% nie czuje się tego, bo jesteś tak wymęczona, że już
          nie rejestrujesz wszystkiego co się dzieje. I to niestety smutna prawda - ból
          porodowy bije na głowę takie drobiazgi jak przecięcie tkanek. I WŁAŚNIE NA TO
          TRZEBA SIĘ PRZYGOTOWAĆ>
          • sabiptysia Re: Czy się boicie? 15.03.06, 12:08
            Nie zgadzam sie z wypowiedzia Demarty ze same jestesmy odpowiedzialne za nasz
            porod i to w jaki sposob bedzie on przebiegac.... w czasie mojego porodu
            wszystko bylo nie tak!! Od poczatku na mnie krzyczano zebym byla cicho a to juz
            powodowalo u mnie stres bo nie umialam tego opanowac. Na naciecie nastawilam
            sie, ze nie bede tego czula a gdy przyszlo juz co do czego to myslalam ze
            wyskocze przez okno z bolu!!! Szycie tez pamietam doskonale i bylo to dla mnie
            bardziej bolesne od samego porodu-zalozyli mi 15 szfow!!! Nikt nie mowil co mam
            robic i jak sie zachowywac ale za to slyszalam stek obrazliwych uwag... ogolnie
            moj pierwszy porod zapamietalam jako traumatyczne przezycie, teraz jestem po raz
            drugi w ciazy i na placz mi sie zbiera jak pomysle ze bede przechodzic to
            jeszcze raz... BUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • kasia19765 Re: Czy się boicie? 15.03.06, 13:25
              sabiptysia napisała:

              > Nie zgadzam sie z wypowiedzia Demarty ze same jestesmy odpowiedzialne za nasz
              > porod i to w jaki sposob bedzie on przebiegac.... w czasie mojego porodu
              > wszystko bylo nie tak!! Od poczatku na mnie krzyczano zebym byla cicho a to
              juz
              > powodowalo u mnie stres bo nie umialam tego opanowac. Na naciecie nastawilam
              > sie, ze nie bede tego czula a gdy przyszlo juz co do czego to myslalam ze
              > wyskocze przez okno z bolu!!! Szycie tez pamietam doskonale i bylo to dla mnie
              > bardziej bolesne od samego porodu-zalozyli mi 15 szfow!!! Nikt nie mowil co
              mam
              > robic i jak sie zachowywac ale za to slyszalam stek obrazliwych uwag...

              No widzisz kochana.
              A w innym watku naskoczylas na dziewczyny, ze sie pytaja na forum, zamiast
              czytac fachowe pisma.
              Ty sie naczytlas, i co z tego??? jak wszystko bylo nie tak, jak pieknie pisano
              w ksiazkach i gazetkach.
              Sama widzisz, ze najlepszym zrodlem wiedzy sa doswiadczenia innych.

              I zycze Ci, aby tym razem wszystko bylo jak najlepiej, bo musi byc. wink
    • iza.gch Re: Czy się boicie? 15.03.06, 12:56
      Nie rozpoczęłam wątku po to, aby kogokolwiek nakręcać i straszyć. Po prostu
      wydaje mie się, że jak się z siebie coś wyrzuci to jest lżej na duszy.
      • invicta1 Re: Czy się boicie? 15.03.06, 13:00
        ja w sierpniu mam rodzic pierwszy raz
        rozmawiałamz Mama jak to było u niej-powiedziała, że wcale nienajgorzej i porody
        miała łatwe i szybkie
        wierze, ze dam sobie rade
        żeby nie "zapeszyć"smile ale ja sie specjalnie nie boje rodzić i nie bede chciała
        znieczulenia-chce kontrolować sytuacje
        licze na to, ze urodze jak moja Mama-jestesmy niemal identycznie zbudowane
        jedynie bałabym sie, ze ktoś z personelu zaniedba lub przeoczy jakieś, nie daj
        Boże, komplikacje
    • demarta do iza 15.03.06, 13:04
      ale spójrz droga izo jaki piękny opis wystosowała w odpowiedzi na Twój post
      sabiptys. czy naprawdę dobrą kontrreakcją na Twój strach jest przeczytanie
      takiego opisu? ja myślę, że nie. ale ona też chciała zrzuci swój lęk z krzyża i
      w ten sposób właśnie nakręca inne wystrachane, które po przeczytaniu jej
      wypowiedzi będą jeszcze bardziej wystrachane. ona ma niemiłe wspomnienia bo
      poród miała nieprzepisowy i obsługa była nie taka, ale swoim opisem nakręca
      negatywnie te dziewczyny, które są w stanie przejśc przez poród bez większych
      problemów, ale sparaliżowane takimi opowieściami jak jej zblokują się i ich
      psychika zaszkodzi im w porodzie i w ten sposób upodobni go bardziej do porodu
      sabiptys. to miałam na myśli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka