evix76
30.03.06, 13:47
Hej! Właśnie wracam z badania połówkowego, na którym jednogłośnie lekarze
orzekli, że moje dziecko nie nosi żadnych śladów posiadania siusiaka. Sęk w
tym, że w 12-tym tygodniu jakiś lekarz-konował pokusił się o diagnozę płci i
oznajmnił z wielką pewnością, że będziemy mieli synka... Powinnam oczywiście
wiedzieć, że to palcem po wodzie pisane, ale fakty są takie, że od ponad
dwóch miesięcy oswajamy się z myślą o synku - to strasznie trudne pożegnać
się z tym i przyjąć nową sytuację. Czuję sie jak wyrodna matka, ale to dla
mnie naprawdę straszne, że nie ma Kajtusia.