Dodaj do ulubionych

Błędna diagnoza płci

30.03.06, 13:47
Hej! Właśnie wracam z badania połówkowego, na którym jednogłośnie lekarze
orzekli, że moje dziecko nie nosi żadnych śladów posiadania siusiaka. Sęk w
tym, że w 12-tym tygodniu jakiś lekarz-konował pokusił się o diagnozę płci i
oznajmnił z wielką pewnością, że będziemy mieli synka... Powinnam oczywiście
wiedzieć, że to palcem po wodzie pisane, ale fakty są takie, że od ponad
dwóch miesięcy oswajamy się z myślą o synku - to strasznie trudne pożegnać
się z tym i przyjąć nową sytuację. Czuję sie jak wyrodna matka, ale to dla
mnie naprawdę straszne, że nie ma Kajtusia.
Obserwuj wątek
    • mrowka75 Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 13:52
      evix76 napisała:


      Czuję sie jak wyrodna matka, ale to dla
      > mnie naprawdę straszne, że nie ma Kajtusia.

      Dziewczyno, straszne to stracić dziecko, rozumiem twoje rozczarowanie, ale jak
      sama piszesz sama powinnas wiedzieć,z e w 12 tc trudno o wskazanie płci z całą
      pewnością. Tylko, ze sposób w jaki to napisałas tchnie straszna tragedią. Mam
      nadzieję,że nikt kto stracił naprawde sowoje dziecko tego nie przeczyta.

      A poza tym zapewniam Cię, że dziewczynki też sa fajne.
      • coliander Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 14:11
        "Mam
        nadzieję,że nikt kto stracił naprawde sowoje dziecko tego nie przeczyta."

        Przeczytał.

        No cóż moja droga, przyznam że kompletnie nie rozumiem problemu! I to nie
        dlatego, ze musialam naprawde pozegnac sie z moim aniolkiem a nie z jakas
        iluzja. I nie dlatego, ze nie chce znac plci malenstwa, ktore teraz nosze w
        sobie, bo cieszy mnie samo Jej/Jego istnienie.
        Uwazam, ze powinnas byc zla jedynie na siebie. Wybacz, ale cala afera wynika
        jedynie z Twojego braku wiedzy. Moze trzeba bylo doczytac, ze 12 tydzien to
        jeszcze nie czas na rozmowy o plci (a i pozniej zdarzaja sie pomylki!). Grunt
        to nie nastawiac sie na 100% i martwic raczej zdrowiem dziecka.

        Pozdrawiam i zycze wiecej zdrowgo rozsadku,

        Coli
        • kaasma Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 17:42
          a ja jestem w 26 t.c. i nie znam płci mojego maluszka.nie dlatego że jej nie
          widac tylko dlatego, że jest nam z mężem obojętne co będzie. tak samo
          spodziewamy sie dziewczynki jak i chłopca.ma to swoje wady bo nie wiem jakie
          ubranka kupić. ale zaletą jest to że unikniemy zbędnych rozczarowan po
          urodzeniu się dzidziusia.zresztą nie wszystkie diagnozy z badania usg sie
          potwierdzaja i pewnie niejedna z was sie o tym sama przekonała.przeciez tak
          naprawde liczy sie tylko żeby było zdrowe (przynajmniej ja tak uważam).
          pozdrawiam
    • monami77 Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 13:54
      Witaj.Za bardzo przyjęłaś wiadomość o płci dziecka z usg w 12 tc.U mnie też
      lekarz pokusił się o wydanie werdyktu co do płci ale za bardzo w to nie
      wierzyłam.Co on tam mógł zobaczyć? Kiedy narządy się formują dopiero i są
      bardzo opuchnięte a sam dzidziuś ma nie więcej jak 7 cm długości.No i u
      dziewczynek wargi sromowe bardzo są wysunięte na zewnątrz,więc można pomylić z
      sisiakiem.Jeżeli chodzi o mnie to będę miała synka i tak czułam od poczatku
      nawet wtedy kiedy powiwdział,że to będzie dziewczynka smile tak więc sama
      widzisz,nie on pierwszy i nie ostatni.Pozdrawiamy
      • margonik Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 17:09
        Prawdę mówiąc na wczesnym etapie, nie poznaje się płci po siusiaku, ale po
        jądrach.
    • fiszak Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 13:54
      To niestety się zdarza, że lekarz błędnie zdiagnozuje płeć dziecka, szczególnie
      jeżeli diagnoza ma miejsce w tak wczesnym stadium ciąży; niekoniecznie musi to
      świadczyć o jego konowalstwie. Dziewczynki też są kochane i napewno szybko
      oswoisz się z myślą o posiadaniu córeczki.
      Czy naprawdę chciałaś synkowi dać na imię Kajtek?? Moja ciotka miała psa, który
      wabił się kajtek. Sorki za szczerość
    • jdylag75 Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 14:30
      U mnie było na odwrót-w 12tc dziewczynka, w 20 tc-chłopiec, jest chłopec. Mam
      wydruk z USG z 12 tyg, który oprawiłam w ramkę, całą rodzina wie, ze na nim
      jest Ewelina, jakoś nie mogę się odzwyczaić od mówienia, ze odkurzam ramkę z
      Eweliną bo przez 8 tygodni wszystkim pokazywałam wydruk i chwaliłam sie
      dziewczynką. Późniejsza "zmiana" płci trochę mnie zaskoczyła, ale raczej miło
      bo jednak chcieliśmy chłopca... nie martw sie, przecież nikt nie podmienił Ci
      dziecka
      • aska_ou Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 14:37
        Pomyłka jest możliwa , ponieważ w 20tc chłopczykom a przynajmniej większości
        jądra schodzą do moszny, jednak nie każdemu , niektórym dopiero przy porodzie i
        lekarz wtedy może być przeświadczony do końca ze to dziewczynka.
        • arras-k Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 14:41
          aska_ou napisała:

          > Pomyłka jest możliwa , ponieważ w 20tc chłopczykom a przynajmniej większości
          > jądra schodzą do moszny, jednak nie każdemu , niektórym dopiero przy porodzie
          i
          > lekarz wtedy może być przeświadczony do końca ze to dziewczynka.
          ____
          Jądra schodzą dopiero w 36tc., a nie w 20!!!
          Troche na ten temat wiem, bo mojemu synkowi jedno zeszło dopiero jak miał 6
          tyg., to zdąrzyłam przez ten czas sobie poczytać trochena temat jąderek i tego
          kiedy powinny byc już w mosznie.W 20tc żadnemu chłopcu nie schodzą!Lekarz
          sugeruje sie tylko widokiem siusiaka.
          • linn3 Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 20:36
            Mam pytanie; nawet jeśli jądra jeszcze nie zeszły to na USG powinny byc widoczne
            w jamie brzusznej - jak żołądek, nerki itp. Czy nie?? Pytam, bo mam raczej
            "chłopakowe" przeczucia a lekarz mówi, że na 100% dziewczynka bo jąderek nie
            masmile)) Oczywiście z dziewczynki ciesze się bardzo a nawet bardziejsmile)
            • arras-k Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 23:42
              Wydaje mi sie, ze powinny być widoczne w brzuszku bo często chłopcom którym
              jaderka nie zeszły po urodzeniu robi sie usg brzuszka by zobaczyc czy jąderka
              są.
              aha i jąderka nie muszą być koniecznie w brzuszku pod koniec ciąży, ok. 36 tyg.
              gdy zaczynaja schodzic to czasami zatrzymują sie w pachwinie i nie docierają do
              moszny.Takzę jak jaderek nie ma w moszni to trzeba ich szukac albo w brzuszku
              albo w pachwinach.
      • asiakal Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 14:38
        Jejku! Kobieto! Ciesz się tylko tym że dziecko jest zdrowe! Nie pojmuję tych
        rozczarowań związanych z płcią! Czy inaczej będziesz kochała chłopca a inaczej
        dziewczynkę? Może kogoś obrażę ale denerwują mnie ciągle posty na temat metod
        poczęcia chłopca i dziewczynki. Dziecko to dziecko a nie szczeniaczek, żeby
        sobie wybierać. Słusznie ktoś tu na forum napisał, że najpewniejszą metodą jest
        adopcja! Pozdrawiam!
        Joanna
    • agata2000 wez ty sie puknij w glowe 30.03.06, 14:37
      i to tak porzadnie! i nie wypisuj tu wiecej takich bzdur!
    • arras-k Re: troche mnie pocieszyłaś ;) 30.03.06, 14:38
      Mi lekarz w 14 tez podał płeć - chłopak, ale dodał, że to nie jest tego
      pewien.Raczej tak na 60%. Mam już chłopca w domu i chciałabym teraz córeczke to
      może i u mnie lekarz sie pomylił wink)
      Ale masz racje że człowiek zaczyna sie przyzwyczajać do tego że będzie miał
      synka. Ja już zaczynam mówić do brzuszka jak do mężczyzny smile)
      No ale z niecierpliwością czekam na usg połówkowe...Na nim płec już jest
      wiarygodna.
      • malinka255 re 30.03.06, 14:45
        12 tc to znacznie za wczesnie, ja bym nie wierzyął; ok.16-20 tc widac
        porządnie, o ile dzidzia się pupą nie odwróci;
        pa
    • ade1 oj grzeszysz, grzeszysz 30.03.06, 14:47
      zeby ludzie mieli tylko takie problemy...
      • przeciwcialo Re: oj grzeszysz, grzeszysz 30.03.06, 16:55
        Podaj lekarza do sadu. Jak smiał sie tak pomylić!!!
    • iga1916 Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 14:54
      Do końca nie należy sie nastawiac. Znam przypadki gdzie lekarz (nie konowl
      dodam)na kazdym usg widzial chlopca a rodzila sie dziewczynka, odwrotna sytuacje
      tez zam. Bez sensu jest nastawianie sie na konkretna plec. Pewnie ze milo
      wiedziec, ale zeby rozczarowac sie? A co bys zrobila gdyby po porodzie podali Ci
      dziewczynke? Oskarzylabys o podmane?
    • jdylag75 Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 15:01
      Nalezy się cieszyć, ze są tylko 2 możliwości: chłopiec lub dziewczynka,
      zmniejsza to prawdopodobieństwo ewentualnego rozczarowania.
      Oczywiście to żart... ja śmiałam sie z pomyłki lekarki, a mój mąż mnie
      zachwycił, na wieść, ze będzie dziwczynka ryknął-hurra, córeczka!!! a później,
      ze chłopiec-hurraaaa, synek!!! dodam, ze takim samym tonem.
    • skubaniutka Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 15:33
      hehe u mnie podobno też ma być dziewczynka, ale sęk w tym, że ja czuję że
      będzie chłopak...okaże się w lipcu wink
    • maja2 do autorki wątku,do skubaniutkiej i do mrówki 30.03.06, 15:57
      hej!
      1) do Skubaniutkiej-jak wpadka to dziewczynka, pogudź się z tym i ciesz z
      dziecka.
      2)do autorki wątku. Ja bardzo chciałam dziewczyke, ale postaraliśmy się
      (swiadmie) o chłopca i co? Jest największym moim skarbem na świecie i naprawdę
      nie ważne jaką dziecko ma płeć.Wiem co mówie!Chciaz wtedy nie wioerzyłam , ze
      moge mieć chłopca.
      3)mróweczko kochan, nie dawaj rad nikomu, jak sama o drugie dziecko starałaś
      się z testami, żeby miało odmienną płec od pierwszego.
      Pozdrawiam
      • jamile Re: do autorki wątku,do skubaniutkiej i do mrówk 30.03.06, 16:42
        tak, tak skóbaniutka, pogudz się, taki pechbig_grinDD

        maja2, skoro nieważne jaką płec ma dziecko, to [jeśli możesz], rozwiń ten
        fragment...?
        > bardzo chciałam dziewczyke, ale postaraliśmy się (swiadmie) o chłopca<

        <><><><><>
        Kuka
        mam Cięsmile
      • mrowka75 Re: do autorki wątku,do skubaniutkiej i do mrówk 30.03.06, 17:02
        Dziewczyno droga. Testy były tylko i wyłacznie po to by zajść w ciążę, starania
        na dziewczynkę potraktowane były z żartem. z takim samym żartem napisałam,że
        się udało. Tak samo cieszyliśmy się z chłopca który był zdiagnozowany w 17 t.c.
        Więc nie wiem po co ta złośliwość. Robienie jednak strasznej tragedii z tego,
        ze lekarz (konował !!!) się pmylił to jest dla mnie co najmniej dziecinne, nie
        tylko głupie.
      • skubaniutka do mai2 30.03.06, 20:04
        ???
        czy pisałam że nie godzę się z tym, że to ma być dziewczynka?
        mam inne przeczucie, może się mylę, a może nie...
        i cieszę się z dziecka.
        O co Ci chodzi?
    • mfka Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 16:02
      Nie rozumiem jak można uwierzyć lekarzowi,który w 12 tyg. podaje płeć dziecka.
      No chyba,że jest wróżbitą. No ale jak widac i wróżba mu się nie spełniła. Mi
      płeć potwierdziło 4 lekarzy a i tak z pewną nutą niepewności czekam na tego
      zapowiedzianego synka. Grunt to się nie nastawiać, ja dopiero w miare
      uwierzyłam lekarzowi w 29 tyg, jak kolejny raz dojrzał chłopca. A gdyby lekarz
      powiedział mi płeć w 12 czy nawet 14 tyg. - to z pewnoscią zmieniłabym lekarza.
      • gosia4567 Re: a ja znam taki przypadek!!! 30.03.06, 16:56
        Kiedy rodzilam swoje pierwsze dziecko,przyjechala kobieta do porodu-porod
        rodzinny,urodzil sie chlopiec(zdrowiutki)i co?Kobieta zwiala ze szpitala,po
        czym za jakis czas wrocila i zrzekla sie praw do niego!Straszne.Tak zal bylo
        patrzec na tego maluszka lezacego samotnie w dyzurce pielegniarskiej az sie
        serce sciskalo!I co bylo tego powodem?
        • niutka_78 Re: a ja znam taki przypadek!!! 30.03.06, 17:11
          gosia4567 -to straszne sad

          Nie naskakujcie tak na autorkę wątku smile Dziewczyna może wcale nie jest tak
          załamana jak się wydaje, ale po prostu potrzebowała wsparcia smile Źle się
          wyraziła i tyle...?
          My nie mieliśmy takiej sytuacji, ale mój mąż "celował na chłopaka" i wciąż był
          przekonany, że będzie chłopak. Ja też sie tak podświadomie nastawiłam i mówiłam
          do brzucha "on" a tu się okazała dziewczynka smile Jestem bardzo szczęśliwa, za
          to mój mąż jest jeszcze w szoku wink

          Mam nadzieję, że autorka nie nakupowała zbyt wielu chłopięcych ubranek wink
          • r.kruger Re: a ja znam taki przypadek!!! 30.03.06, 17:36
            ale jak nie naskoczyć?
            ostatnio zawzięcie kłociłyście sie ze mną ak pisałam że 12/14 a nawet często
            17tc to zbyt wcześnie by oceniać płeć
            nie wiem jak usg genetyczne ale sory, poczytajcie sobie kiedy wykształcają się
            narządy i kiedy może je być widać
            szkoda że można sprawdzić płeć bo jak widzę połowa z was nie dorosła do tematu
            • aska_ou Re: a ja znam taki przypadek!!! 30.03.06, 17:42
              Jak tak przeglądam niektóre wpisy to utwierdzam się w przekonaniu, że Polacy są
              jednak strasznie agresywni, widocznie permanentny brak słonca nam nie służy . To
              nasza wada narodowa a wiele wychodzi na forach własnie.

              Lekarz powiedział mi że jąderka u chłopca mogą zejść już w 20 tygodniu ciąży,
              napisałam co wiedziałam, a zaraz po mnie odpowiedz oburzonej forumowiczki z 3
              wykrzyknikami, podkreślająca że jestem w błedzie. No cóz ...czasem trzeba trochę
              właczyc na luz a emocje wyładować na przykład idąc na spacer, wiosna tuż tuż smile))
    • pannamargolcia Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 17:59
      Moja droga, tak naprawde nigdy do konca lekarze nie sa w stanie Z CALA PEWNOSCIA
      okreslic plci dziecka. kazdy lekarz powie Ci, ze plec dziecka na 100% okreslic
      mozna dopiero po tym, jak sie narodzi.
      • podyanty Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 01:07
        A tu akurat sie mylisz. CVS daje 100% odpowiedz.
        • mrowka75 Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 01:15
          chodzi o testy genetyczne ?
          Bo jesli chodzi o testy genetyczne, to może nastapic pomyłkowe pobranie z
          płynu owodniowego komórek matki do zbadania, i moze dac wynik fałszywy jeśłi
          siedzi chłopczyk. Rzadko to się zdarza ale jednak.
          • podyanty Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 02:22
            CVS to pobranie komorek kosmowki macicy a nie plynu owodniowego.
            • mrowka75 Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 21:23
              A tu nie może zdażyć się błedna hodowla komórek matki? NIe pytam by się
              kłocic, ale jesteś chyba dość głęboko w temacie
    • simonkapl Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 18:50
      Rozumiem twoje "zagubienie", bo teraz po prostu potzreba czasu zeby sie
      przestawic na dziewczynke i mysle,ze zareagowalabym tak samo jak ty.Tyle, ze
      zupelnie nie rozumiem, jak lekarz moze wydac opinie o plci w 12 tc ciazy,
      paranoja.Pozdrawiam
    • calandra Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 19:27
      Hmm, z tego co czytałam, to w 12 tygodniu płeć jeszcze chyba nie jest
      określona.. Dziecko ma niezróznicowany narząd płciowy, coś co faktycznie może
      wyglądac jak siusiak, ale potem dopiero przekształca się w narządy chłopca lub
      dziewczynki... Jesli lekarz tego nie wiedział, to straszny z niego konował, że
      się od razu chłopaka w USG dopatrzył @_@
    • ama79 U mnie identycznie, a jednak mamy SYNKA! 30.03.06, 22:11
      U mnie było identycznie: w 13 tygodniu - chłopak, połówkowe: jednak
      dziewczynka... a potem za miesiąc mój lekarz "zajrzał" tylko na chwilę podczas
      wizyty - takie krótkie usg, czy wszystko w porządku i powiedział, że widać
      wyraźnie, że to facet. Na połówkowym po prostu się zasłonił. Także różnie
      jeszcze może być - lepiej się nie nastawiajcie...No i mamy synka.
    • evix76 Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 22:44
      Rozpoczęłam ten wątek zupełnie na świeżo, więc stąd taki katastroficzny
      klimat, bo i emocje żywe. Nie straciłam nigdy dziecka; to jest moim pierwszym
      i - tak jak piszecie - jest na szczęście zdrowe. W przypadku błędnej diagnozy
      pokutuje oczywiscie brak doświadczenia, a i - jak widac - wiedzy. Jak widać
      błędnie mam zaufanie do lekarzy (bo jak wyjaśnić, że lekarz jednak STAWIA taką
      diagnozę w 12-tym tygodniu...?)Wkurza mnie tylko strasznie, że trzeba teraz
      będzie zmieniać wersję i każdemu mówić na nowo o płci. Po prostu czuję się,
      jakbym od nowa była w ciąży. Myślę, że tym razem nie przywiążę się już tak do
      wersji "sex: female"...
      Poza tym nie chodzi tylko o błędną diagnozę - inna sprawa to sam fakt zostania
      mamą DZIEWCZYNKI. Przestraszyłam się wizji, że będę dla niej wzorem KOBIECOŚCI
      i że mam ją tego nauczyć. Z chłopcem wydawało mi sie to dużo łatwiejsze... Nie
      uważacie, że trudniej jest wychowywać dziecko tej samej płci?
      • zoska7777 Re: Błędna diagnoza płci 30.03.06, 23:51
        NIgdy nie nastawiajscie sie na 100 %
        Nawet jak lekarz tak mowi.
        wink

        Ja w 25 tygodniu na USG 3 D z mezem zobaczylam wspaniale jaderka, ktore wskazal
        nam lekarz. I cala rodzinka czekala na Dawidka.
        A przy porodzie polozna jakos za chiny nie mogla tych jajeczek znalezc wink I
        mamy sliczna Sandre...
        Ciesze sie, ze to dziewczynka, ale nastepnym razem z pewnoscia nie bede wierzyc
        lekarzowi i bede czekac na porod z poznaniem plci dzieciaczka wink

        Pozdrawiam
        Zoska
    • dorianne.gray Evix, ale będziesz ją kochać jak swoje dziecko? ;) 31.03.06, 01:17

    • zebra12 Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 06:21
      No to masz szczęście kobieto! Ja poroniłam dwie ciąże w 11 tygodniu i nie
      poznałam płci, bo płody już były...nie będę tu opisywać! Moja koleżanka też
      robiła USG. Wyszedł chłopiec, cieszyła się bardzo. Urodził się z zespołem
      Downa...
      Nie wiesz co mówisz!
      • k.wita Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 08:41
        W pierwszej cizay 4 lata temu, jak sie mnie ktos zapytal "co chce miec"
        odpowiadalam: zdrowe dzieciatko, obojetnie czy dziewczynka czy chlopak.
        Przyszedl czas na USG i gdy lekarz oznajmil, ze to dziewczynka tez poczulam
        rozczarowanie. Jednak gdzies w glebi myslalam o chlopcu, nie zdajac sobie z
        tego sprawy. Nie traktowalam tego jak tragedii, no tak musialo bycsmile Mam teraz
        super Alunie!!!smile
        Teraz jestem w 2 ciazy w 7 mc. Ok 21 tyg bylam na bad polowkowym, i lekarz
        powiedzial, ze bedzie dziewczynka . Tym razem bardzo sie ucieszylamsmile Miala byc
        Ola, ale juz 27 tyg lekarz na USG powiedzial, nie ma mowy o
        dziewczynce. "Kulki" Chlopak!!! Nooo przyznac trzeba, ze bylismy w szoku. Teraz
        mialam robione 2 USG, przez innego lekarza i na poczatku pierwsze slowa-
        dziewczynka. ale potem, ze chwila, bo cos tu jeszcze jest. Pokazal worek
        mosznowy.
        Do czego zmierzzam....?
        Ze bad. dot plci sa orientacyjne i tak jak dziewczyny pisza-zdarzaja sie
        pomylki.
        Do tego, ze musimy sie cieszyc, ze nasze dzieci rosna zdrowo w naszych
        brzuszkach i wierzyc w to, ze bedzie dobrze.

        Moze teraz za drugim razem zareagowalam normalnie tzn. nie lamentowalam, ze 2
        cora skoro u nas w domu sam babiniec, bo jak zaszlam w ciaze zmarl moj kochany
        Tata, nawet sie nie zdazyl dowiedziec, ze bedzie po raz 2 dziadkiem. Do dzis to
        przezywam, a bylo ze mna naprawde zle...
        Problemy emocjonalne, komplikacje ciazy z tego problemu, plamienia, skurcze. Do
        16 tyg luteina, potem od 22 fenoterol.....
        dzidzius urodzi sie w czerwcu - tak jak moj Tata, moze nawet 9-gosmile
        Jesli w koncowym etapie okaze sie, ze to dziewczynka to bedzie Olunia, a jesli
        chlopaczek- to Oleczek. Tak jak moj Tata...

        I mowie Ci olej to, co lekarze mowia, najwazniejsze, ze dziecko zdrowe i ze
        zyje. Trzeba sie cieszyc z samego faktu posiadania juz takiego cudu.
        Pamietaj zycie za zycie.....moze u nas tak mialo byc...ze zajde w ciaze bez
        problemu(jestem osoba po przejsciach ginekologicznych), kosztem tego, ze
        odejdzie Tata.......tego nie wiem, ale jesli tak- to wysoka cene zaplacilam.
        Ciesze sie bardzo, ze jestem w ciazy, ze dzidzius sie zdrowo rozwija. I ty tez
        powinnas, na plci swiat sie nie konczy!!!!
        ps. przepraszam za dygresje o moim Tacie, wiem, ze bardzzo ciezko kogos stracic
        bliskiego.....
        pozdr
      • monikaaleksandra Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 08:45
        Włosy mi się na głowie jeżą jak czytam w kółko o płci. Najważniejsze jest
        zdrowie naszych dzieci, a nie za przeproszeniem, co mają między nogami! Jeśli
        ktoś nastawia się na konkretną płeć, przepraszam, ale nie dorósł jeszcze do
        rodzicielstwa. Dzieci po prostu się ma i się je kocha, niezależnie od tego,
        jakiej są płci. Wypowiedź autorki wątku - że obawia się, czy sprosta w byciu dla
        córki wzorem kobiecości jest tego najlepszym dowodem. Na jej miejscu nie
        przejmowałabym się tak własną kobiecością, bo dla córki wzorem takiej kobiecości
        będzie prawdopodobnie jakaś top-modelka albo inna "gwiazda".
        A co do ubranek - to jest w ogóle jakiś problem z kosmosu - nawet gdybym
        urodziła naraz 7 dziewczynek, nigdy nie będę ich ubierała w różowe ciuchy, bo
        szczerze nie cierpię tego koloru i uważam go za infantylny. Kupiłam ubranka w
        zieleni, czerwieni, głębokim błękicie, pomarańczowe, białe, śpioszki Wisły
        Kraków smile - i guzik mnie obchodzi, dla jakiej płci są przeznaczone.
        Nie mam ochoty robić z dziecka lalki barbie, zresztą i tak nie wiem, jakiej płci
        jest moje dziecko. Dowiem się przy porodzie, na razie noszę pod sercem moje
        Maleństwo.
        • evix76 Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 11:40
          Nie podoba mi się agresywny ton, w którym piszesz. To, o co mi chodzi, to
          NASTAWIENIE po wstępnej, bardzo wczesnej diagnozie. Kiedy zaszłam w ciążę,
          byłam tak samo otwarta na chłopca, jak i na dziewczynkę. Chodzi mi o
          przywiązanie do pewnej wizji i o utratę tej wizji. Czy to naprawdę tak godne
          potęnienia, że potrzebuję teraz czasu, aby stworzyć sobie w głowie inną wizje,
          nadać córeczce jakąś tożsamość (choćby imię)...?
          Co do kobiecości, to oczywiście nie mam na myśli top modelek i Twój komentarz
          mnie obraża. Ja byłam sama wychowywana jak chłopak i będzie to dla mnie
          zupełnie nowe i dość obce, wychowanie swojej córeczki na dziewczynę i kobietę,
          a nie majsterkowicza. Zastanawiam się, jakie mam w sobie zasoby poczucia
          wartości jako kobieta, żebym mogła jej przekazać.
          Proszę licz się z szafowaniem ocen.
          • monikaaleksandra Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 12:09
            Odpisuję szybko i dość skrótowo, bo właśnie wychodzę.
            Nie chciałam Cię, dziewczyno, obrażać, niemniej utwierdzaszmnie w przekonaniu,
            że raczej nie powinno się rodzicom mówić o przewidowanej płci dziecka - bo jak
            widać na załączonym obrazku - może to przynieśc więcej szkody niż pożytku.
            Gadanie o tożsamości i jej braku jest dla nie tak celowe jak debatowanie o
            wyższości teatru Warlikowskiego nad teatrem Jarzyny. Nie wiem, jak można
            maleńkiemu Dziecku ściśle przypisywać tożsamość i trzymać się tego jak
            świętości. Wiadomo, że pomyłki się zdarzają, a rozczarowanie rodziców pojawia
            się z ich własnej winy, bo zamiast się skupić na zdrowiu dziecka mają przed
            oczami jedynie ich siusiaki albo wargi sromowe.
            Większośc dziewczyn, którym lekarz pomylił się co do diagnozy płci przyjmuje to
            z humorem i przechodzi nad tym do porządku dziennego - na tym polega ich
            dojrzałośc jako przyszłych matek.
            Jeśli nie jesteś w stanie wychować zdiewczynki, to po co Ty wogóle zachodziłaś w
            ciążę, skoro, jak sama przyznajesz, nie masz żadnych wzorców wychowawczych
            dziewczynki i jest Ci to całkowicie obce. Na co Ty liczyłaś? Na cudowne
            poczęcie, w wyniku którego na świat zawsze przychodzą chłopcy?
            Jeśli nie jesteś w stanie wychować dziewczynki, to również nie jesteś w stanie
            wychować chłopca, bardzo mi przykro. Matka przygotowana do macierzyństwa
            wychowuje po prostu DZIECKO a płeć nie ma dla niej najmniejszego znaczenia.
            Szczerze współczuję twojej Córce, gdyż ciągle będzie żyła z piętnem płci, które
            jej zafundowałaś.
            A tak a propos majsterkowania - dlaczego ciągle się uważa, ż dziewczynka ma
            niańczyć lalki a chłopiec majsterkować? Ja robiłam na drutach, kleiłam samoloty,
            robiłam karmniki dla ptaków i bardzo dziękuję moim rodzicom, bo teraz sama
            jestem w stanie naprawić kolanko w umywalce, posługiwać się młotkiem ale też
            zrobić na szydełku serwetkę. I nie uważam się przez to za mniej kobiecą.
            Przepraszam za mój ostry język, ale jestem z zawodu prokuratorem, co jak wiesz,
            wiele tłumaczy.
            Obecnie prokuratorem na L4 smile
            Pozdrawiam i życzę normalności.
            • patylda Re: Błędna diagnoza płci 02.04.06, 09:41
              Ależ nawiedzona kobieta !
              > Nie wiem, jak można
              > maleńkiemu Dziecku ściśle przypisywać tożsamość i trzymać się tego jak
              > świętości.
              Ja też wielu rzeczy nie wiem, ale to nie powód, żeby się wściekać na innych
              ludzi, za to tylko, że ośmielili się otwarcie mówić o swoich uczuciach.

              > Większośc dziewczyn, którym lekarz pomylił się co do diagnozy płci przyjmuje
              to
              > z humorem i przechodzi nad tym do porządku dziennego - na tym polega ich
              > dojrzałośc jako przyszłych matek.
              Robiłaś ankietę ? Pokaż wyniki. Mogą być bardzo interesujące.


              > Jeśli nie jesteś w stanie wychować zdiewczynki, to po co Ty wogóle
              zachodziłaś w ciążę, skoro, jak sama przyznajesz, nie masz żadnych wzorców
              wychowawczych dziewczynki i jest Ci to całkowicie obce.

              A ty jesteś w stanie wychować jakiejkolwiek płci dziecko przy takim poziomie
              agresji ???? I w dodatku będąc megalomanką, której wydaje się, że ma prawo
              mówić komuś, że może lub nie może zachodzić w ciążę?

              > Jeśli nie jesteś w stanie wychować dziewczynki, to również nie jesteś w stanie
              > wychować chłopca, bardzo mi przykro.

              Mi też, że takie istoty jak ty chodzą po bożym świecie.

              > Przepraszam za mój ostry język, ale jestem z zawodu prokuratorem, co jak
              wiesz,
              > wiele tłumaczy.

              Bycie prokuratorem tłumaczy totalną głupotę, graniczącą ze śmiesznością ???
              Dziewczyno, masz wyższe wykształcenie, a świadomość na poziomie robotnika
              niewykwalifikowanego. Nie potrafisz nawet pojąć, że ktoś może mieć uczucia inne
              niż Twoje, a tolerancji uczyłaś się chyba z "Mein Kampf".
    • gogo2 Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 08:37
      Moja bratowa do końca 30tc wiedziała,że bedzie miec dziewczynkę. A w 31tc
      pokazał się siusiaczek i dzis ten chłopczyk ma 5 m-cy. Dodam tylko, że lekarz
      to dobry specjalista
    • maga202 Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 08:49
      A ja się dziwie że sa lekarze, którzy myslą że w tak wczesnej ciąży można zdiagnozować płeć. Moja gin jak zapytałam w 17 tc to powiedziałą mi że nic mi nie powie bo nie jest pewna a nie chciałaby stawiać błędnych rozpoznań.
      A jeszcze bardziej mnie dziwi że Ty tak wzięłaś to sobie do serca.
      • malgos.ty Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 09:32
        Ty dziewczyno nic, jeszcze nie straciłaś czy ty wiesz o czym piszesz ,
        przecież masz w sobie dziecko a co za róznica jaka to płeć . Z twoich
        wypowiedzi wywnioskowałam że ty przyszła matko przyjmiesz pod swoje skrzydła
        tylko syna i jego zaakceptujesz. A jak będzie dziewczynka to co - wyrzucisz ja.
        Moja droga ty nie wiesz jak boli strata.( w zeszłym robu pochowałam bliźniaki)
        W tej chwili jestem w ciąży i nawet do głowy mi nie przyszło pytać się lekarza
        o płeć dziecka. Ja się modle żeby go niestracić. ( A mam USG robione co 3
        tygodzie) Zastanów się przyszła mamo.?!
        • aska_ou Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 12:35
          Dziewczyny, ja rozumiem ze przezywacie wasze osobiste tragedie i jako oczekujaca
          na dzieciatko matka bardzo wam wspolczuje ale potraktujcie wypowiedz kolezanki
          jako jej osobistga opinie, wrazenia i emocje , nie odpowiadajcie z agresja, to
          uczucie powinno byc obce mamusiom oczekujacym na dziecko. Poprzegladajcie te
          posty , tyle w nich agresji... dziwie sie ze matka oczekujaca na dziecko moze
          byc tak pelna złosci.
    • kasiek5 Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 14:12
      Większosc z odpowiedzi to jakaś paranoja! Czemu stawia sie na przeciwległych
      biegunach preferencje co do płci dziecka i jego zdrowie??? "Nie wazne jaka płeć
      byleby zdrowe było". To jeśli ja wolałabym drugie dziecko o takie a nie innej
      płci to znaczy ze jest mi obojetne czy bedzie zdrowe??? To absurd! I niestety
      uważam za śmieszne osądy ze mamy które maja jakies preferencje co do płci nie
      dorosły do macierzyństwa.....
      • tucik Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 14:15
        dokładnie popieram poprzedniczkę, też jestem nastawiona na chłopca bo lekarz
        już 3 razy powiedział, że to bedzie chłopiec, normalnie że ja i mąż
        umiejscowilism,y go juz w naszyhc umysłach i przyzwyczailismy sie juz do mysli
        ze bedzie chłopak, gdyby była dziewczynka takż ebedziemy sie ciezyc TAK SAMO
        • zebra12 Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 15:42
          I o to chodzi, o " TAK SAMO"!
      • maga202 Re: Błędna diagnoza płci 02.04.06, 09:25
        Ja chociaż pochowałam mojego synka (zmarł w 20 miesiącu życia na skutek niedotlenienia okołoporodowego) bardzo chciałam znać płeć mojego drugiego dziecka i chciałam dziewczynkę. No i się udałao na 100% za 45 dni będę miała moja Igusię.
        A w tym poscie dziwi mnie co innego, a mianowicie to jak można wziąć sobie aż tak do serca rozpoznanie płci z 12 tygodnia i jak lekarz może w tak wczesnym stadium pokusić się o diagnozę płci.
    • dziewuszysko Re: Błędna diagnoza płci 31.03.06, 16:09
      dokladam swoje 3 grosze do opinii ze chyba troche za duzo tu emocji. Przeciez
      nikt nie napisal ze odda dziecko bo mu sie plec nie podoba tylko ze to dziwne
      przyzwyczaic sie do chlopca a okazuje sie dziewczynka... bo nie trzeba przezyc
      tragedii zeby sie wtedy puknac w glowe.

      Ja chce znac plec ze wzgledow czysto praktycznych. Moj maz nie bedzie mial glowy
      a ja sil do dokupywania rzeczy dla dziecka po porodzie. Zawsze jest szansa na
      pomylke wtedy bedzie miala chlopiece ciuszki ..mysle ze jakos to zniesie ;p

      I tez mam pewne preferencje smile

      Wszystko to nie przekresla faktu ze ZDROWIE bobasa jest dla mnie najwazniejsze!
    • jonewa Re: Błędna diagnoza płci 01.04.06, 23:02
      ...jestem w podobnej sytuacji i mogę powiedziec że wiem co czujesz. Teraz już
      powoli oswajam się z myślą że będzie Hania a nie Franiu sad(, ale ciężko mi to
      przychodzi. W życiu mnie tak nie zawiodła intuicja. Byłam zbita z nóg nie
      mogłam uwierzyć i pogodzić się z faktem że będzie dziewczynka. Przez pierwsze
      dni ryczałam w poduszkę na myśl że to nie chłopiec. Mam straszne wyrzuty
      sumienia i przepraszam Małą Hanię ,że- jak śpiewa Kayah- "wolałabym żeby była
      chłopcem". Do rozwiązania zostały dwa mies. i mam nadzieję że wszystko w głowie
      mi sie poukłada. serdecznie pozdrawiam!! Ewa
      • patylda Miał być piłkarz... 02.04.06, 09:47
        ... ale po paru tygodniach przyzwyczailiśmy się do myśli, że raczej pójdzie do
        szkoły tańca, albo może będzie grała w siatkę ???
        To chyba zupełnie normalne, że wyobrażam sobie jak będę z nią robić różne
        rzeczy, jak będzie się ubierać, malować itd. Gdyby to był chłopiec to
        wyobrażałabym sobie inne sytuacje. A tu nagle się okazuje coś zupełnie innego -
        no, to chyba można się troszkę stropić...

        Myślałam, że mi wszystko jedno, ale jak usłyszałam, że to dziewczynka, to
        jednak było mi przykro.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka