06.04.06, 13:34
POMOCY!!! Jestem w 11 tyg. ciązy i od 3 tygodni mecza mnie wymioty. Nie sa to
tzw. poranne nudności ale czuje kiedy cos zjem, ze wszystko podchodzi mi do
gardła i sie wtedy zaczyna.Obrzydliwe! Odchodzi wszelka radośc zycia i bycia
w ciąży. Czy wy tez tak macie? Jak sobie pomagacie?
Obserwuj wątek
    • e-wunia Re: wymioty 06.04.06, 13:41
      moze sprobuj jesc czesciej, ale mniejsze porcje.
      ja w pierwszym trymestrze w ogole nie moglam patrzec na jedzenie. na szczescie
      nie wymiotowalam, ale juz na sama mysl o jedzeniu robilo mi sie niedobrze.
      zwykle takie dolegliwosci przechodza wraz z nadejsciem drugiego trymestru, a
      Tobie niewiele juz do niego zostalo, wiec glowa do gory! smile
      ewa 23 tc
      • 19roan75 Re: wymioty 06.04.06, 14:04
        DZiękuje ci e-wuniu za słowa otuchy no miejmy nadzieje ze to minie!smile
    • korlewna Re: wymioty 06.04.06, 14:07
      U mnie zaczęly się wymioty od 12 tc....
      Podobno małe porcje , a czesto sa pomocne; podobno dobrze jest nie popijać
      zaraz po jedzeniu; nie kłaść sie bezpośrednio po spozywaniu plyynych
      pokarmow....
      A w praktyce u mnie to nie dzialasad jeśli znajdziesz jakąś metodę to czekam na
      wiescismile
      pozdrawiam
    • margonik Re: wymioty 06.04.06, 14:12
      U mnie mdłości zwiększał głód. Nie mogłam do niego dopuścić, wówczas jak coś
      zjadłam to już było za późno. Może Tobie także pomogą częste przekąski.
      Ponadto miałam mniejsze mdłości, gdy jadłam więcej węglowodanów - ziemniaków,
      pieczywa, makaronu, na ulicy czasami jakiś batonik z ziarnami, byle tylko nie
      zgłodnieć. Zupy mi tez dobrze robiły.
      • aska_ou Re: wymioty 06.04.06, 15:20
        Niestety obawiam sie ze na kazdego dziala co innego. Jestem w 31 tyg ciazy i mam
        to juz za soba ale pamietam ze to byl koszmar. Prawie 4 miesiace na paluszkach i
        plynach, bananach i ryzu nic wiecej. Wymiotowalam ciagle szlam spac nudnosci,
        wstawalam nudnosci. Trzeba miec nadzieje ze na poczatku 4 miesiaca sytuacja
        powinna sie zmienic. Mnie teraz znow zaczynaja jakies nudnosci brac ale to juz
        nic w porownaniu z tym co bylo. Zycze zeby czas lecial dla ciebie szybciej smile)
        • kikaaaa Re: wymioty 06.04.06, 15:33
          Mi pomagał sen, jak tylko wracałam z pracy to do łóżka i spać , spać i jeszcze
          raz spać, bo tylko jak spałam nie było mi niedobrze, wszystko minęło z
          nadejściem 14 tygodnia, że aż się dziwnie czułam bez tych mdłości itp.
          A niedogodności trwały 9 tygodni,
          pamiętam jak mówiłam że nie będzimy mieć więcej dzieci.
          Teraz kończymy 27 tydzień i już planujemy następne.
          Powodzenia :o)))
          • miyoki Re: wymioty 06.04.06, 15:54
            Oj ja teraz też tak mówię. Jestem w 12tc i nadal nie mijają. Nudności cały
            dzień i wymioty jak tylko poczuję zapach z lodówki. Do sklepów spożywczych nie
            wchodzę nawet bo to się źle kończy wszystkie zapachy wywołują mdłości i takie
            dziwne rzeczy jak np. wejście na forum ciąża. Naprawdę od razu mi niedobrze
            wiec wchodzę tylko na chwilę. Dlaczego nie wiem. Mam nadzieję, że już nedługo
            trochę odpuszczą mecze się od 6 tc. brrrr.... Do dziewczyn, którym mineły.
            Mineły wam tak całkiem i wróciła ochota do jedzenia i życia...A do autorki
            postu, ja też się nie mogę cieszyć ciążą i spać też już nie mogę bo śpię cały
            dzień aby nie czuć mdłości już sie wyspałamsmile!!!
            • kgbx2 Re: wymioty 06.04.06, 16:11
              oj mam to samo i nic nie pomaga. Teraz jest trochę lepiej i zdarza się nawet
              raz na jakiś czas dzień bez wymiotów ale jeszcze niedawno to był koszmar.
              Mdłości niestety odczuwam przez cały dzień. Czekam z niecierpliwością aż miną
              następne 4 tygodnie. Musimy to przetrwać !!!!
              • margonik Re: wymioty 06.04.06, 16:33
                Ja odczuwałam nawet calą dobę, bo potrafiłam się obudzić przez mdłości smile)
                Stwierdzenie "poranne mdłości" przyprawiało mnie o śmiech.
                Ale wszystko minęło po I trymestrze smile Teraz (5 miesiąc) też się zdarzają, ale
                bardzo rzadko, chwilowo i właściwie zupełnie nie uciążliwie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka