Dodaj do ulubionych

wilczy apetyt

10.04.06, 17:01
jem jem i jem czy to normalne? jestem non stop głogna jestem w 7 tygodniu a
przytyłam z 5 kilo to zwiastuny sporej nadwagi po ciąży czy faktyczne
potrzeby dzidziusia? macie tak samo jak ja? ograniczać się czy jeść jak
dotychczas?
Obserwuj wątek
    • 8888p Re: wilczy apetyt 10.04.06, 17:28
      Witam! Nareszcie ktos poruszyl ten temat , balam sie ze jestem zupelnie
      sama.Dziewczyny tu zwykle martwia sie ze nie jedza ze brzuch maly a ja tu juz
      prawie poleglam na froncie walki z glodem...Jeszcze nie mialam pojecia o tym
      ze "zaszlam "a nagle pojawil sie GLOD mdlacy niemilosierny okrutny gloood! W
      pierwszych 2 miesiacach sie mu poddalam i utylam 6 kg. Teraz jestem w polowie i
      doszedl 1 kg ale za cene mak piekielnych i codziennego czolgania sie na basen.
      Juz czasami nie mam sily sie bronic przed atakami wscieklicy w sklepach, raz w
      desperacji to sie prawie poplakalam przed wystawa w cukiernismile).Dodam ze jem
      wzorowo i sporo (weglug zalecen dietetykow , bez cukru bez wielu weglowodanow
      bez tluszczu itp) , wyniki mam idealne i jestem calkiem zdrowa , nic mnie nie
      boli a Zaba super sie rozwija. Czy ktos tak mial? co robic . Walczyc? Poddac
      sie i utyc 30 kg? A jak nie schudne ?(mnie jest ciezko schudnac , to juz wiem z
      wczesniejszych doswiadczen) A moze to jest jakis inny rodzaj tluszcu? i po
      porodzie on sie szybciej spala? Moze ktos wie jak stlumic glod ktory zrywa z
      lozka o 5 rano . plizzzz heeelllp.Pozdrowienia dla zalozycielki watku ..moja
      rada..jedz dobrze ale bez zbednych kaloriii a zeby w scianesad
    • m24 Re: wilczy apetyt 10.04.06, 17:48
      mam to samo ale u mnie to jest tak ze jestem bardzo chuda i wysoka i ciesze sie
      bardzo ze mam taki wilczy apetyt smile jestem w 13 tyg a przytylam prawie 4 kg.
      najbardziej ciesze sie z tego ze przeszla mi zupelnie ochota na slodycze,
      czekoladki itp tuczace rzeczy. Bardzo duzo jem owocow i warzyw. Polecam pic
      wode mineralna niegazowana do kazdego posilku i w ogole zamiast herbaty i
      kawy... woda oczyszcza organizm. Uważam ze nie ma co sie glodzic w ciazy,
      najlepiej podpytac lekarza, kazdy organizm jest inny, Ja jestem pewna ze szybko
      po porodzie strace zbedne kg wiec sie nie przejmuje
      • margonik Re: wilczy apetyt 10.04.06, 18:45
        Niby dobrze pić wodę, ale ja od kiedy jestem w ciąży "nie trawię" wody.
        Wcześniej piłam jej sporo, a w ciąży zaczęła mi powodować nudności i właśnie
        napędzać głód. Inne napoje, ok, nawet woda z cytryną, ale nie sama woda! Teraz,
        jak sie jej napiję, to mam później takie ssanie w żołądku, że na wszystko sie
        rzucam.

        A co do wilczego apetytu, to ja w okolicy 2 miesiąca też tak miałam. Później
        przyszły mdłości i co przybrałam w 2 miesiącu, zgubiłam w trzecim. Później sie
        unormowało. Teraz w 19 tc znowu obserwuję trochę większy apetyt, ale to nie to,
        co wcześniej.

        Dziewczyny, jeśli męczy Was głód, a boicie sie przytyć, to proponuję Wam:

        1) przede wszystkim odstawić słodycze, cukier, białe pieczywo, ziemniaki - w I
        trymestrze mocno ciągnie do węglowodanów, ale zamiast tych powyżej, lepiej
        ugotować sobie np. makaron z pszenicy durum (Malma, wszystkie włoskie), tak jak
        robią to Włosi, czy "al dente". Oprócz makaronu także kaszę pęczak, brązowy
        ryż, soję, soczewicę, fasole, a na śniadanie, czy kolację chleb pełnoziarnisty
        (nie tyle ciemny, bo ciemne często są barwione karmelem, ale właśnie
        PEŁNOZIARNISTY), płatki owsiane lub jęczmienne - te węglowodany tak nie tuczą,

        2) a druga zasada - starać sie nie łączyć węglowodanów z tłuszczami - tzn.
        koniecznie jeść i jedne i drugie, ale np. na śniadanie i kolację węglowodany z
        czymś chudym (np. z chudym twarożkiem, polędwicą, rybą), a na obiad mięso z
        dowolnymi warzywami, ale bez kaszy, ryżu etc.

        To są zasady z diety Michela Montignaca, którą stosowałam (i w ograniczonym
        zakresie stosuję nadal) i która naprawdę sie sprawdza! Ja przed ciążą straciłam
        dzięki niej całkiem sporo kg - bez większych wyrzeczeń, liczenia kcal i
        głodzenia się. Ciąża nie jest oczywiście okresem na odchudzanie, ale te zasady,
        co wyżej sprawdzają się, a wcale nie wymagają ograniczenia porcji, ani
        zrezygnowania z jakichś wartościowych produktów.

        Ponadto uważajcie na napoje - wszelkie soki w kartonach itd. Soki są świetne,
        ale świeżo wyciskane. Te z kartonów nie mają większej wartości, a maja mnóstwo
        cukru.

        Jogurty jedzcie przede wszystkim naturalne (ewentualnie można samemu wymieszać
        z jakimś owocem), bo słodzone też zawierają dużo cukru.

        Tak poza tym nie wychodzcie z domu bez jedzenia w torebce. Ten wilczy głód jest
        zdradliwy, bo jak dopadnie, to nie sposób się powstrzymać i kupuje się wówczas
        i zjada byle co. Dlatego nie wychodzcie bez kanapki w torebce, jabłka albo
        paczki orzeszków, migdałów, moreli suszonych lub śliwek suszonych. Samo jabłko
        jest ok, ale nie ma co za bardzo na nim polegać, bo przy takim głodzie nie
        wiele pomaga. Strzeżcie się w każdym razie sytuacji, gdy nie macie przy sobie
        nic do jedzenia, bo wówczas łatwo sięgnąć po wafelki lub czekoladki!

        Życze powodzenia i jak najmniej dodatkowych kg!
    • julia246 Re: wilczy apetyt 10.04.06, 17:51
      Ja miałam mały apetyt, i ciągle wymiotowałamsad(
    • hodos Re: wilczy apetyt 10.04.06, 18:54
      Mi też się wydawało że jestem ciągle głodna. Trwało to ponad miesiąc aż do
      ubiegłego tygodnia kiedy powiedziałam sobie STOP, cholera tak nie można bo ja
      dosłownie wpieprzałam!! Teraz jem zdrowiej i odeszła mi ochota na słodycze. I
      chyba waga przystanełasmile Nie moge przytyc za dużo, bo mam problemy ze stawami
      kolanowymi i to byłaby udręka ponad miarę.
      • iwonkam15 Re: wilczy apetyt 10.04.06, 21:57
        Buuuuuuuuu.Gdybym mogła cofnąć czas.Też tak startowałam z kilogramkami. Apetyt
        ooogromny(całe szczęście nie na słodycze, chłopak w końcusmile, cały czas byłam
        głodna, w nocy wstawałam na kanapeczki, bo z głodu na łóżku robiło mi się
        normalnie słabo. Próbowałam oszukiwać się jabłkami, płatkami z mlekiem, nic.
        Przytyłam duuuużo do tego opuchlizna w 34tc, no i mega rozstępy na nogach, na
        brzuchu o dziwo nie choć ooogromny był, o czym mnie wszyscy w szpitalu
        zapewniali. No i klapa, bo schudnąć schudłam bez żadnych problemów czy wysiłków
        ot tak poprostu, ale to cholerstwo zostało i wygląda obrzydliwie. Jak wszystkim
        wiadomo kremu cud na to już nie ma, no chyba że operacja. A do stroju
        kąpielowego się nie rozbiorę za nic na świecie.
        Także jeszcze masz szansę, pilnuj wagi bo różnie może być, też sobie
        tłumaczyłam że odchudzać się będę po fakcie, nie przewidziałam TYLKO tych
        rozstępów, chociaż regularnie dzień w dzień się smarowałam. Ehh, życiesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka