kamyszkasia 20.04.06, 18:40 Przyznam, że przeczytałam ten artykuł z pewnym zaskoczeniem, bo przecież pisze go lekarz o lekarzach. A tekst wydaje się byc niezwykle trafny. A co Wy sądzicie? www.mediweb.pl/womens/wyswietl.php?id=707 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katrint Re: o lekarzach na prodówkach 20.04.06, 23:09 Bardzo trafny tekst.Piszący jest bardzo szczery i ma świętą rację.Co z tego skoro wiekszość naszego społeczeństwa póki nie zapewni sobie takiej pseudo opieki za ciężkie pieniądze to nie poczuje się bezpiecznie i nie pozwoli tknąć nikomu innemu jak tylko opłaconemu lekarzowi. Odpowiedz Link Zgłoś
azzure1 Re: o lekarzach na prodówkach 21.04.06, 01:55 Albo co gorsza jeden z drugim pan doktor będzie w taki czy inny sposób wymuszał od pacjentek "obecność sponsorowaną" przy porodzie, najzupełniej świadomie stosując opisane w artykule sztuczki. Ale prawdę powiedziawszy, czy z położnymi jest inaczej? Wystarczy przejrzeć to forum, ile jest wpisów o namiary na dobrą położną, a przecież takie "zaklepanie" sobie wiąże się automatycznie z opłatą. ale czego nie zrobi się dla poczucia bezpieczeństwa, choćby i fałszywego... Odpowiedz Link Zgłoś
roksanaa22 Re: o lekarzach na prodówkach 21.04.06, 07:40 moim zdaniem rodzącą powinna opiekować się położna a nie lekarz.ja chcąc zapewnić sobie najlepszą opiekę podczas porodu w czasie ciąży chodziłam prywatnie do ordynatora oddziału położniczego.deklarował swoją obecność przy porodzie. i naprawdę przyszedł. już miałam parte <po 9-ciu godz>.doktor poklepał mnie po ramieniu i powiedział boli co???i poszedł.zostałam z położną i salową Odpowiedz Link Zgłoś
aborka Re: o lekarzach na prodówkach 22.04.06, 06:59 no bo tak naprawde co lekarz facet moze wiedziec o porodzie??. Ale nawet kobitki tez tak sie nie przejmują bo po tylu latach to dla nich rutyna. Odpowiedz Link Zgłoś
haganna Re: o lekarzach na prodówkach 21.04.06, 10:27 Z położną jest o tyle inaczej, że "zaklepanie" jej zagwarantuje mi to, że przy moim porodzie od początku do końca będzie tylko ona, a nie trzy kolejne panie (bo im się czas pracy kończy i idą do domu). To po pierwsze. Po drugie - mogę ustalić sobie z taką panią scenariusz porodu (nacinamy, czy nie, rodzimy na łóżku porodowym, czy nie, golimy owłosienie, czy nie, itd., itp.). Nie lubię niespodzianek, więc ze swoją położną ustaliłam każdy szczegół i każdą opcję w przypadku, gdyby coś poszło nie tak, jak powinno. Każdy wiedział co ma robić, niespodzianek nie było, a ja nie mam traumy poporodowej. Obecność lekarza przy porodzie sn rzeczywiście jest zbędna. Poród spokojnie może przyjąć dobra położna. Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: o lekarzach na prodówkach 21.04.06, 08:23 Kurczę, jak czytam tego typu wątki, to normalnie jakbym w innej Polsce mieszkała. Rodziłam na dzikiej prowincji i u nas jest pełna cywilizacja w porównaniu z tym, co tu się na forum pisze. Już pomijam bezpłatne porody rodzinne i jednoosobowe sale porodowe we WSZYSTKICH szpitalach w mieście, ale poza tym normalna opieka w czasie porodu BEZ dodatkowych opłat. Ja w ramach NFZ byłam zaopiekowana od izby przyjęć do wypisu z dzieckiem i niczego nie musiałam się specjalnie domagać. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaw10 Re: o lekarzach na prodówkach 22.04.06, 00:44 A ja mam fajnego lekarza. Powiedział prosto z mostu - "Ja mogę przyjechać jeśli nie masz na co pieniędzy wydawać, ale otwarcie mówię, że to pieniądze wyrzucone w błoto". I dodał, że w przypadku porodu siłami natury ważniejsza będzie obecność położnej. Odpowiedz Link Zgłoś