Bez szkoły rodzenia

28.04.06, 11:15
Nie chodzilismy do szkoly rodzenia i teraz zastanawiam sie czy oby dobrze
zrobilismy.Wszyscy naookolo mowia, ze to pomaga dziecku, ze wiecej sie wie.
Kurde teraz to juz za pozno, a ja chyba nie bede umiala oddychac i boje sie,
ze bedzie to wielkie utrudnienie dla mnie i dla dzieckasad
    • jashka80dm Re: Bez szkoły rodzenia 28.04.06, 11:18
      W szkole rodzenie sie uczy wielu przydatnych rzeczy jak- oddychanie, opieka nad dzidzia, to jak rozpoznawac czy dzidzia jest chora i inne takie rzeczy. przy oddychaniu najwazniejsze jest oddychanie przeponowe- my kobiety oiddychamy piersiami, a trzeba sie nauczyc oddychac brzuchem, zeby podczas porodu, skurczy dotlenic dziecko, gdyz nasz piersiowy oddech jest za slaby. dziecko tez czuje skurcze i dlatego tak trzeba oddychac. Jesli nie chodzilas do szkoly rodznie a masz jeszcze troszke czasu, przejc sie do jakiejs szkoly i popros o zestaw cwiczen- u mnie w szkole na kartkach xero takie rozdawali, mozesz cwiczyc zwykle oddychanie w domu z partnerem- faceci przeciez oddychaja brzuchem-przepona. mysle ze jesli poszlabyc nawet do przychodni porozmawiac z polozna lub lekarzem to by ci pokazali jak sie to robi. tak mysle. Pozatym glowa do gory- nasze mamy nie chodzily do szkol rodzenia i nas rodzily smile))) pozdrawiam
      • nocek1 Re: Bez szkoły rodzenia 28.04.06, 11:33
        Spokojnie - ja jestem w 3 ciąży, do szkoły rodzenia nigdy nie chodziłam, bo
        wszystkie ciąże zagrożone porodem przedwczesnym i musiałam leżeć - jakoś
        urodziłam 2 dzieci i trzecie też mam zamiar wink - przecież w szpitalu są
        położne - wszystko Ci powiedzą wrazie potrzeby -nie ma się co stresować smile
    • saskiaplus1 Re: Bez szkoły rodzenia 28.04.06, 11:29
      Na mnie szkoła rodzenia podziałała uspokajająco, uzupełniłam wiedzę i
      obejrzałam szpital, w którym miałam rodzić, więc potem czułam się pewniej i
      spokojniej. Ale urodziłabym i bez szkoły, da się na pewno smile
    • mwlodarc Re: Bez szkoły rodzenia 28.04.06, 17:19
      z kolei moja szkola rodzenia byla bardziej czymś na kształt grupy wsparcia
      psychologicznego - takimi pogadankami z moderatorem na tematy takie jak
      przewijają się na tym forum- a ćwiczeń praktycznych było bardzo mało- np.
      szkoła ta wyznaje zasadę, że oddychania przy rodzeniu nie da się nauczyć-
      trzeba po prostu robić to, co mówi Ci twoje ciało ( i położna), więc zajęć o
      oddychaniu w ogóle nie było...też trochę mnie to martwiło, ale przez przypadek,
      przy zwiedzaniu bloku porodowego jednego ze szpitali, usłyszałam zza ściany
      ostatni etap porodu i rzeczywiście położna cały czas daje polecenia co do
      oddychania i parcia...
      jeśli bardzo przeszkadza ci to, że nie uczestniczyłaś w szkole rodzenia to przy
      niektórych szkolach rodzenia o ile wiem możliwe jest umówienie się na np. 1-
      godzinne indywidualne spotkanie/ szkolenie z położną (oczywiście nie za darmo,
      niestety).
    • nikasob Re: Bez szkoły rodzenia 28.04.06, 17:33
      Ja do szkoły po prostu miałam za daleko - pierwsze dziecko urodziłam bez
      problemu, teraz też nie chodziłam.
      Jak już miałam przeć to tylko położne się spytały czy umiem oddychać -
      powiedziałam że nie i po chwili wszystko już wiedziałam.
      Ale czytałam dużo poradników itp, żeby wiedzieć co i jak.
    • lolinka2 Re: Bez szkoły rodzenia 28.04.06, 17:45
      nie rozumiem?? czy jesteś mężczyzną????
      bo jeśli kobietą, to jesteś zaprogramowana niejako na rodzenie i naprawdę się
      nie bój, tylko powsłuchuj w siebie dokładnie - strach to z zasady utrudnia.
      Jeśli wsłuchasz się w siebie, zrelaksujesz i nie będziesz panikować, potęzne
      siły natury przeprowadzą cię przez poród i będziesz go dobrze wspominać.
      • zu2ka Re: Bez szkoły rodzenia 28.04.06, 20:51
        Ja chodziłam do szkoły rodzenia, i muszę powiedziec, że nie dowiedziałam się
        nic ponad to, co wyczytałam w literaturze i na forum... chyba straciłam 250
        zł...
    • atlantis75 Re: Bez szkoły rodzenia 28.04.06, 21:47
      Spokojnie smile Ja nie chodziłam do szkoly rodzenia, a bardzo dobrze poradziłam
      sobie z porodem. Sposób oddychania pokazała mi położna w trakcie porodu i
      doprawdy to nic trudnego smile Chociaż ja oddychałam w swoim rytmie, bez
      narzuconych schematów i to mi bardziej pomagało niż jakas tam instrukcja
      oddechu.
      Także nie stresuj się tym zupełnie, poczytaj fachowej literatury, żeby wiedzieć
      jak wygląda poród i czego się spodziewać... nie wątpię, że już to teoretycznie
      wiesz smile)) W końcu internet to kopalnia wiedzy smile

      Powodzenia!
    • azzure1 Re: Bez szkoły rodzenia 01.05.06, 01:09
      A ja chodziłam do szoły przy szpitalu, gdzie potem rodziłam i gdy przyszłam na
      porodówkę, położna tylko się uśmiechnęła na pytanie o oddychanie. Przy skurczach
      poleciła ćwiczenia na piłce. W rezultacie wcale nie oddychałam według zaleceń ze
      szkoły rodzenia i synek jakoś się urodził. Zresztą kobieta jakoś sama
      instynktownie wie, jak się zachować podczas porodu (no, inaczej rasa ludzka
      wyginęłaby jakiś czas temu wink)
      • gosika78 Re: Bez szkoły rodzenia 01.05.06, 12:10
        Ja co prawda nie rodziłam jeszcze (38 tc), w szkole rodzenia byłam na 4 spotkaniach bo potem musiałam leżeć, pomogło mi to tylko z tego względu, że spotkałam się z dziewczynami w takiej samej sytuacji, tak samo wystraszonymi no i kilka ćwiczeń na doskwierający kręgosłup poznałam. To tyle. A do szpitala można zawsze zadzwonić się zapytać, czy można przyjść pozwiedzać. Także chyba nie masz co się martwić. Pozdrowienia
Pełna wersja