wynik pozytywny

09.05.06, 10:51
Hej dziewczynki,
Zwracam się do was jako dobrze poinformowanych. Mam 28 lat, meza i od
jakiegos czasu zaczelam sie oswajac z mysla, ze mogloby byc nas wiecej. Nigdy
za dziecmi nie przepadalam,, zreszta u mnie w rodzinie nie bylo juz dawno
zadnych szkrabow. Nawet moj luby mowil, zeby chcial. Ale jemu to ciezko
wierzyc. Cale dnie pracuje, a to ja bede siedziala z juniorem. Nawet sie
specjalnie nie staralismy, a tu bach i stracilam smak. Zrobilam test i wynik
wyszedl pozytywny. Poszlam do gina, zrobili mi wszystkie badania, a na USG
widzialam bicie serca (ech) . Troche mna trzepnelo... Troche sie boje bo
wszyscy mnie strasza (lacznie z ginem), ze taka mloda ciaza to jeszcze nie ma
sie co chwalic, bo 50/50 ze mozna poronic.... Caly moj swiat sie przewrocil.
nie wiem co myslec, a jak bede zla matka, bo nie przepadam za dziecmi...., a
jak to moje male cudo mi sie nie spodoba... napiszcie czy tez bylyscie w
takiej sytuacji smile
    • bastet7 Re: wynik pozytywny 09.05.06, 10:56
      Ja również za dziećmi nie przepadam. Nawet ich nie lubię. Ale na nasze się
      zdecydowaliśmy, i mam nadzieję, że do niego będziemy miec oboje inne podejście;-
      ))) Na razie faktycznie jeszcze się nie chwal ciążą (my zaczęłiśmy mówić głośno
      o niej dopiero jak skończyłam pierwszytrymestr, chociaż rodzice dowiedzieli się
      już w 8-mym tygodniu). Będzie dobrze, dasz (dacie!!smile ) sobie radę (tak jak i
      my - mam nadzieję). Mój mąż całymi dniami pracuje, więc już się pogodziłam, że
      to ja się będę zajmować dzieckiem, że wezmę wychowawczy (bo i babcie niechętne
      do opieki). No ale tyle kobiet daje sobie radę, więc wierzę że my też. A że
      czasami dopadnie nas czarny nastrój, ze nie damy sobie rady??? To chyba
      normalne w ciązy.
      pozdrawiamwink
    • dakota123 Re: wynik pozytywny 09.05.06, 11:01
      hej!przede wszystkim gratuluję poytywnego wyniki testu!jasne że masz pełno
      obaw,w końcu wasze życie nie będzie już takie jak do tej pory,ale czy to oznacza
      że będzie gorsze?na pewno setki razy będziesz się zastanawiać jak dasz sobie
      radę ale kiedy po raz pierwszy będziesz trzymała dzidzię na rękach wszystkie
      twoje obawy miną.zawsze w chwilach zwątpieniach myślałam o tym,że jest na
      świecie osóbka dla której jestem najważniejsza,przynajmniej w tym pierwszym
      okresie.teraz moja córcia ma już 7 lat i wspaniale się rozumiemy!będzie
      dobrze,głowa do górysmile
    • anrenata Re: wynik pozytywny 09.05.06, 11:01
      Niczym się nie martw,moja siostra też nie lubiła specjalnie dzieci a jak zaszła
      w ciąże to nie mogłam jej poznać.Natura już zadba o to,żebyś prędzej czy
      półżniej zakochała się do nieprzytomnopści w maluszku.Akurat u mnie było trochę
      inaczej bo my mieliśmy problem i ja byłam przekonana,że nie będziemy mogli mieć
      dzieci.Kiedy okazało się ,że jestem w ciąży nie posiadałam się ze
      szczęścia.Teraz to 30 tydzień a ja poprostu nie mogę już się lipca doczekać.A
      jak się pierwszy raz poruszy,albo potem zacznie już mocniejsze harce urządzać
      to sama zobaczysz.Zaczniesz chodzić na kolejne usg,zobaczysz maleństwo i
      wszystko samo przyjdzie.Pozdrawiam i gratuluję.
    • kontrix Re: wynik pozytywny 09.05.06, 11:23
      gadanie!!!!!!!!!! śmiech mnie ogarnia jak czytam te pocieszające wypowiedzi.
      Nie chozi mi lorenia żeby się jakoś wyśmiewać z postu, bo ja całkiem niedawno
      sama założyłam podobny. Od 3 tygodni wiem że jestem w ciąży, nie skacze z
      radości a nawiedzone mamuśki z fasolkami i dzidziami w brzuszku (te zmiękczenia
      doprowadzają mnie do szału!!!!!!!!) biore przez palce.
      nie wierze, że w 15, 20, czy 30 tygodniu nagle zaleją mnie uczucia
      macierzyńskie. Trudno, jestem w ciąży, oby dziecko było tylko zdrowe i oby było
      już po wszystkim, i miało tak przynajmniej ze 2 lata żeby można je było oddać
      do przedszkola.
      Kobiety, dla niektórych objawiona miłość do dziecka kojarzy się jeszcze z
      cholernymi obowiązkami!!! (a niektóre póki co tereaz tego w ogóle nie
      dostrzegają).
      Pozdrawiam
      • anrenata Re: wynik pozytywny 09.05.06, 11:31
        Okropne rzeczy piszesz.Ale myślę ,że Ci to przejdzie.A w wieku dwóch lat to nie
        oddasz dziecka do przedszkola,bo do przedszkola biorą dzieci które na nocnik
        sikają,a mało znam takich dzieci,które już na drugie urodziny siedzą pewnie na
        nocniku.
      • reniatoja Re: wynik pozytywny 09.05.06, 11:36
        Mam 11 letnią córkę i z każdym dniem coraz bardziej ją kocham. Nie wierzę, że
        nie zaleje Cię miłość do dziecka, gdy przyjdzie na swiat. Wiadomo, zę są
        obowiazki, że bywa cieżko psychicznie, fizycznie i finansowo, ale gdy tak sobie
        usiadziesz pewnego dnia i zrobisz bilans, to okaze sie, ze było warto. A
        fasolki pod sercem tez mnie odrzucają i denerwują. Pozdrawiam.
      • lorenia Re: wynik pozytywny 09.05.06, 18:24
        dzieki, juz myslalam, ze jak nie skacze z radosci to mnie zlinczuja. to nie
        jest tak ze sie ie ciesze, ale chyba jestem bardziej tym wszystkim
        przerazona.....
Pełna wersja