madzialenasi
21.05.06, 08:28
Normalnie nie mam juz siły. termin porodu mam na 29.05. Cała jestem obolała,
niewyspana. Mysle ze dzisiejszej nocy pobiłam rekord wstawania na siku.
Skurcze przepowiadające mam od jakiegos tygoodnia, jedne delikatne inne
bolesne ciut bardziej, ale generalnie wszystko jest nieregularne i mija.
Dzidzia rusza sie coraz mniej, a brzuch boli jak po duzym wysiłku. Juz nawet
porodu sie nie boje(drugiego) tylko juz chce miec to za sobą. Ten ostatni
okres to jedno wielkie wsłuchiwanie sie w ciało " czy to juz" a irytacja sie
udziela. Mąz tez juz nie moze sie doczekać. AHHHHHHHHHHHhh tak chciałam sie
pożalić i czekam dalej ;-(