Dodaj do ulubionych

Kurczaki na hormonach

21.05.06, 11:48
Tylko mnie nie zlinczujcie, że znowu ktoś dorzuca kolejny produkt z
listy "niewskazanych"... Chcę tylko podzielić sie tym, co przeczytałam
wczoraj w "Twoim Stylu" w wywiadzie z dietetyczką.

Otóż podobno lepiej nie przesadzać w ciąży z kurczakami - takimi z wielkich
przemysłowych ferm, bo są tuczone na hormonach przyspieszających wzrost. Te
hormony mogą mieć taki wpływ na dziecko, że będzie bardziej w brzuchu rosło.
Zdrowotnie mu sie raczej nie zaszkodzi, ale można urodzić koloska.

Dodam, że sama jem kurczaki - planuję nawet dzisiaj na obiad smile Kiedyś
jadłam znacznie częściej, bo prawie w ogóle nie jadłam czerwonego mięsa. Na
szczęście mój gin, jakieś dwa miesiące temu, opieprzył mnie za te kurczaczki
i teraz dużo cześciej jadam wołowinę.

Nie mam zamiaru nikogo nawracać na czerwone mięso, ale niech każdy zrobi
sobie z tą informacją, co mu sie podoba smile

Ja sama boję się troszkę dużego dziecka, bo już na połówkowym przekroczyła
normę, a z estymacji wynika, że czeka mnie 4300g szczęścia smile

Obserwuj wątek
    • alinkamarcinek Re: Kurczaki na hormonach 21.05.06, 13:07
      Ja wcale nie jadam kurczaków i nie dlatego że jestem w ciąży ale również dla
      własnego zdrowia. To prawda że są hodowane na sporych dawkach hormonów wzrostu.
      Przecież kurczak nigdy w życiu nie urośnie w kilka zaledwie tygodni poruszając
      się na powierzchni 30x30 cm. Coś na ten temat wiem, bo skończyłam akademię
      rolniczą.
      Mój kuzyn w pewnym momencie swego życia odkrył, że zaczynają mu rosnąć piersi.
      Lekarz natychmiast kazał mu odstawić drób. Niestety piersi nie zniknęły ale też
      więcej nie rosły.
      Więc radzę zamienić kurczaki na wołowinę a nawet chudą wieprzowinę. A jak
      będziesz mieć dzidziusia to odżałuj mu na mięsko z królika - jest relatywnie
      drogie ale bardzo zdrowe, smaczne i chude (już można je podawać od 6 miesięcy)
      Pozdrawiam!
    • irish_sun Re: Kurczaki na hormonach 21.05.06, 13:12
      Niestety też już słyszałam o tym jak bardzo niezdrowe są kurczaki, pełne
      hormonów! Staram się jeść je najwyżej raz w tygodniu.
    • nati_28 Re: Kurczaki na hormonach 21.05.06, 13:55
      Położna w szkole rodzenia również odradzała kurczaki, podobnie jak większość
      wędlin. Ja nie jadam ich również z tego powodu, iż zatraciły swój prawdziwy
      smak, stały się zwyczajnie niezjadliwe. Czasami jadam natomiast indyka, wiem że
      to drób, ale z tego co się orientuję indyk jest dużo bardziej wymagający w
      hodowli aniżeli kurczak, dlatego chyba nie jest aż tak bardzo faszerowany.
      Wędliny jem, ale mało. Czasem staram się za radą położnej upiec w piekarniku
      kawałek mięsa, a po ostudzeniu traktować jak szynkę na kanapki. Dużo
      smaczniejsze i o wiele zdrowsze.
    • demarta Re: Kurczaki na hormonach 21.05.06, 15:58
      niestety negatywnych skutków zmian cywilizacyjnych nie da się uniknąć. no bo co
      z tego, że nie zjemy kurczaka, jak do króliczka czy indyczka zrobimy surówkę z
      warzyw pasionych cholera wie jakimi pestycydami, po obiedzie wypijemy kawkę
      rozpuszczalną, któej konsystencja to efekt samej chemii, wszystkie konserwy,
      puszeczki wędlinki, serki to też większość sztuczności, a zero natury.... nie
      da się przed tym uciec niestety.
      • mmalicka21 Re: Kurczaki na hormonach 21.05.06, 16:00
        kurczak z fermy przynajmniej jest pozbawiony ptasiej grypy
        niech każdy sobie je co chcę
        ja tam z niczego poza tatarem nie zrezygnowałam i nie mam zamiaru rezygnować
        • megan44 Re: Kurczaki na hormonach 21.05.06, 20:46
          Każda z nas jak byłysmy w wieku dojrzewania jadła równiez kurczaki( wtedy to
          był prawdziwy rarytas)-tez były faszerowane hormonami-ja akurat w wieku
          dojrzewania dostałam okropnych rozstępów które podobno równiez są wynikiem
          jedzenia tych kurczaków-natomiast dzisiaj z tego co wiem to każde mięso jest
          pełne hormonów-ale co tu jeść????????????????
    • aborka Re: Kurczaki na hormonach 21.05.06, 21:38
      ja słuszałam ze kurczak to najmniej zdrowe mięso (jeśli chodzi o sztuczne dodatki). Mozna programowac ich wzrost poprzez rózne hormony. Jakby ich nie ubito to i tak zaraz by zdechły na wątrobe. najmniej sie faszeruje chemią wołowine - bo taki cielak jest wrazliwy no i troche trwa zanim urośnie do ubicia. nie daje sie tak truć. świnie są pomiędzy.
      • geospiza Re: Kurczaki na hormonach 21.05.06, 22:27
        Ja tam jem kurczaki i wszystko inne i się wcale tym nie przejmuję... I tak
        więcej jak jednej piersi tygodniowo nie zjadam.. Zresztą co dzisiaj nie jest
        "pędzone" ? Warzywa, zboża pryskane herbicydami, owoce pestycydami i środkami
        przeciw psuciu się, zwierzęta na hormonach i antybiotykach.. To co tu jeść ??

        Aha, co do kurczaków, to własnie lepiej uważać na wątrobę (ich). Raz, że mają
        cholersterolu więcej niż wątroba takiej świni, dwa, że kumulują się w niej te
        wszystkie końskie dawki środków używanych w chowie i tuczu... Wątroba to filtr
        organizmu, a nie kulinarny rarytas wink Plus jeszcze te nadmierne dawki wit. A...

        tak więc we wszystkim umiar i w niczym nie przesadzajmy smile
    • b.bujak Re: Kurczaki na hormonach 21.05.06, 22:40
      kiedyś pytałam o kurczaki weterynarza na forum eksperckim, zwróćcie uwage, ze
      pani ekspert napisala, ze nie wolno stosowac hormonow u zwierzat rzeźnych...
      ja juz mam mętlik w głowie

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=36289238&a=36306425
      • alinkamarcinek Re: Kurczaki na hormonach 22.05.06, 09:06
        Owszem, nie wolno stosować hormonów, ale powyżej określonej normy. To tak jak z
        chlebkiem na naturalnym zakwasie - niby zdrowy bo naturalny ale określona dawka
        polepszacza jest niestety dodanasad bo kto by chciał jeść chlebek z zakalcemsad
        A co do kurczaków, to oglądałam kiedyś program na niemieckiej stacji, gdzie
        ktoś wkradł się z ukrytą kamierą do fermy kurczaków i niestety cała prawda
        wyszła na jaw: odrobinka jedzenia dozowana prosto do dziuba, po której kurczaki
        wręcz puchną i do tego dochodzi hodowla w miejscu - kurczaki tylki stoją i
        nawet ich nogi nie nadanżają z rozwojem za całą resztą.Okropne!!!
        • miyoki Re: Kurczaki na hormonach 22.05.06, 10:47
          Mój mąż ma ze względu na swoją pracę doczyniena z hodowlami zwierząt i
          rzeźniami. Więc w kurczaki pakuje się najwiecej, to prawda, że jeśli ktoś je
          dużo drobiu z fermy może sie w ciąży roztyć a dziecko może być większe zresztą
          nie tylko w ciąży normalnie też. Coraz wiecej ludzi w polsce ma problemy z
          otyłościa właśnie przez żywność modyfikowaną, z tego pwoodu amerykanie są
          monstualnych rozmiarów bo wszystko jest faszerwoane świństwem jakimś. Jeśli
          chodzi o inne mięsa to są dużo bardziej zdrowe. Najlepiej kupić kawał mięsa i
          samemu upiec tak jak ktoś już napisał. Całe wędliniarstwo i przeroby mają
          bardzo dużo chemii wejście do Uni zawyżyło normy 3 krotnie w używaniu
          ulepszaczy i chemii w mięsach. Najgorsza jest szynka w nią można pakować dużo z
          kilograma szynki robi się co najmniej 3. Jasne, że można wszystko jeść ale
          kurczaki bym odradzała w nadmiarze, niewiele w nich zdrowego już zostało. To
          samo jest z kukurydzą, soją i niby zdrową żywnoścą dla wegeterianów, nagminnie
          modyfikowana genetycznie znowu gorżące otyłością. To akurat wiem ja bo na
          studiach robiliśmy tego badania. I to nie prawda że nie mozna uniknąć chemi w
          żywności. Wystarczy wybierać te brzydkie marchwki które są brzydkie i małe bo
          nie miały tyle oprysków wiec zdrowsze od tych pięknych i równych dużych, małe
          truskawki itd.
          • miyoki Re: Kurczaki na hormonach 22.05.06, 10:50
            a jeszcze jedno nie wiem czy pamiętacie aferę z dziewczynką, która w wieku 10
            lat zaczeła dojrzewać jakieś 3 lata temu było o tym głośnio bo badania wykazały
            że rodzice ją karmili "zdrowymi" kurczaczkami a hormony w tychże kurczakach
            spowodowały wcześniejsze dojrzewanie dziecka. Głośna sprawa pewnie wam sie
            obiła o uszy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka