Dodaj do ulubionych

szok!! naciecia krocza na zywca!!!

25.05.06, 10:25
wczoraj z mezem bylismy w szpitalu w ktorym chcemy rodzic,i doznalam szoku!!
szpital niby dobry 25 miejsce w ubieglorocznym rankingu, w internecie
sprawdzalismy wszystko bajka, wanna do rodzenia w wodzie itd. itd., dlatego
tez zdecydowalismy sie przyjechac na porod 300km i pomieszkamy po porodzie
jakis czas u tesciow,ale podczas indywidualnych zajec szybkiej szkoly
rodzenia z polozna, dowiedzialam sie ku mojemu przerazeniu ze to wszystko
tylko tak pieknie wyglada zeby przyciagnac pacjenta a w rzecywistosci...

o porodzie w wodzie mozna tylko pomarzyc albo dla ukojenia bolu popatrzec
sobie na ta wanna bo niemaja personelu i skoro jedna polozna obsluguje 3
rodzace to sobie porod w wannie mam wybic z glowy, i sie cieszyc jak jakas
polozna znajdzie chwile by w czasie porodu zajrzec do mnie co 15minut

znieczulenie zzo na zyczenie i odplatne tez jest tylko w reklamie tego
szpitala a w rzeczywiastosci tu znow niemaja personelu i ze nieraz niema
nawet wolnego gina by zjarzal do rodzacej wiec co tu marzyc o wolnym
anestezlogu do znieczulenia...

a janbardziej przerazilo mnie to ze nacinaja krocze u pierworodek w 85% czyli
standardowo, i w dodoatku bez znieczulenia miejscowego, poprostu polozna
wytlumaczyla mi to tak ze cytuje "w chwili gdy glowka dziecka naciaga krocze
to ona bierze nozyczki i ciach i ze wtedy krocze jest tak naciagniete ze ja i
tak nic niepoczuje" ale cos mi sie w to niechce wierzyc.

TOZ TO OBLED!!! I DODAM JESZCZE ZE TEN SZPITAK STARA SIE O MIANO SZPITALA
PRZYJAZNEGO DZIECKU!!
ale jesli w takich warunkach jak wam opisalam ma wygladac rodzenie po ludzku
to chyba bede rodzic 1 i ostatni raz.

3dni do terminu a ja jak cala ciaze sie trzymalam tak teraz jestem kompletnie
przerazona.

AHA JESZCZE JEDNE; W KTOREJ DOBIE W WASZYCH SZPITALACH JAK JEST WSZYSTKO OK
PO PORODZIE TO WYPISUJA DO DOMU BO W TYM SZPITALU W 2 DOBIE
Obserwuj wątek
    • panna.sarabella Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 10:34
      ależ nacięcie naprawde nic nei boli jeśli jest robione w odp. momencie. Wiem
      coi mówie, bo miałam nacinane krocze na żywca i naprawdę nic nie czułam. inna
      sprawa ze byłam nawet szyta na żywca - i to juz bolało, ale byłam tak
      zaaferowana dzieckiem ze nie pomyślałam o tym zeby walczyć o znieczulenie.
      • majka995 Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 14:22
        A powiedz mi kto znieczula do naciecia. Powiem szczerze ze nie słyszałam o
        czyms takim. Naciecie robi sie podczas skurczu i to ci przynosi ulge. Nic nie
        czujesz. Urodziłam dwoje dzieci z nacieciem bez znieczulenia miejscowego wiec
        wiem co mówie
        Pozdrawiam
    • lankal84 Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 10:34

      z tym nacinaniem krocza to ma racje w chwili nacianania jets ono tak napiete ze nic nei czujeszznieczulaja pozniej do szyciasmile nacinanie to nic strasznego
      • elag3 Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 12:50
        Nie boli potwierdzam ale szycie powinno być w znieczuleniu miejscowym. Inna
        sprawa że nacięcie wykonywane jest czesto niepotrzebnie - zapytaj połozną czy
        nie mogłaby go ocalić jeśli to możliwe.
    • iw77 Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 10:36
      U mie wypis ze szpitala standardowo w 3 dobie. Znieczulenie zzo jest za darmo,
      ale w trakcie dyzuru anestezjologa.Jesli rodzi sie np w nocy to trzeba za nie
      zaplacic, a wlasciwie za ekstra przyjazd lekarza. Porodu w wodzie nie ma, ale
      jest wanna z jaccuzzi dla ulzenia w bolach. Natomiast krocze nacinane jest na
      cale szczescie tylko w koniecznosci. Nie jest to taki standardowy zabieg u
      kazdej rodzacej. Stad wiele pierwiastek na drugi dzien po porodzie juz biegalo
      po szpitalu i normalnie siedzialo. Co do samego nacinania, to najczesciej jest
      ono robione bez znieczulenia - tu akurat polozna miala racje, bo wykonuja je w
      trakcie skurczu, wiec i tak male szanse, ze akurat poczujesz bol nacinania -
      inny bol go zagluszywink. Niestety wiem to tylko z opowiadan kolezanek. Co do
      reszty - z obserwacji, bo sporo czasu spedzilam w moim szpitalu. Acha - podobno
      i tak bardziej boli szycie niz samo naciecie, ale tu juz daja nospe w tylek,
      zeby nam troche ulzycsmile.
    • marbas Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 10:41
      Ja też miałam nacięcie krocza na żywca i to nie żaden szok bo to nic nie boli,
      ja nwet nie wiedziałam kiedy mi to zrobionosmile
      • patipomoz Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 10:46
        nacięcie krocza NAPRAWDĘ nic nie boli, to mniej więcej taki ból jakby cie ktoś
        tam drapnął. zadbaj lepiej o to, by cię na żywca nie szyli, ja miałam zzo,
        dostrzyknęli mi na końcu i nie czułam nic, ale słyszałam, że potrafi boleć
        bardzo!
        • eps Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 10:58
          moze to zabrzmi niewyobrazalnie ale rzy bólu porodowym naciecie krocza to brtka smile
          ja byłam nacinana i to bardzo duzo bo dziecko było duze i nic ni czułam, ba
          nawet nie wiedziałam kiedy to zrobili. nie przejmuj sie nacieciem to naprawde
          nic strasznego wg mnie. u mnie wypisuja w 3 dobie.
          • magdalenas10 anmarie 25.05.06, 11:10
            nie wiem skąd jestes, ale na śląsku są 2 szpitale gdzie nie nacinaja
            standardowo, mozna rodzic aktywnie, np na krzesełku czy na worku sako.w jednym
            z nich zzo nie robia wcale, w drugim robia nieodplatnie.w jednym wanny nie ma,
            w drugim jest i mozna w niej urodzic.ja rodzew tym bez zzo i bez wanny, bo
            nastawiam sie na porod aktywny.jesli Cie ineresuje gdzie to daj znac i
            odpisze.tez czekam na dzidzie, to juz na dniachsmile
            • jasminar Re: anmarie 25.05.06, 11:17
              przy 1ym porodzie byłam nacinana i fakt nie czujesz tego bo inne bole sa tak
              "przyjemne" ze ten akurat zagłuszajawink)
            • rogusia2 Do magdalenas 25.05.06, 12:44
              Magdaleno, czy mogłabys podać namiary na te 2 szpitale na śląsku? Napisałam ci
              równiez na mail gazetowy.
    • mea.ww Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 11:22
      Hej!
      Powtórzę jeszcze raz -nacięcie nie boli
      Naprawdę, robią to w czasie skurczu i bardziej czułam szycie niż cięcie.
    • cinnamon213 Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 11:32
      moglabys zdradzic co to za szpital??
    • karolina10000 Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 12:23
      Hmmm, to ja chyba miałam pecha.Skurcze bolały mnie baaardzo, prawie nie do
      wytrzymania,ale nacięcie krocza choć trwało króciutko wspominam
      najgorzej.Koszmar po prostu.
      • magdalenas10 do rogosik 25.05.06, 13:03
        ja będę rodzic w Jastrzębiu Zdroju,w szpitalu wojewódzkim na aleji Jana Pawła
        II.nie ma tam wanny.zzo tez nie ma, nawet jakby sie chciało opłacic to nie ma
        takiej mzliwosci.ale sa krzesełka, piłki, worki sako.nowe łozka
        porodowe.wszytskie połozne sa przeszkolone do odbierania porodow aktywnych
        (pozycje wertykalne).lekarze ogolnie ok.tylko jeden ma nieciekawa reputacje.ale
        oddziałowa i połozne sa fajne.wiadomo że kazdej moze zdarzyc sie gorszy dzien,
        ale sa pozytywnie nastawione na rodzące.oddział jest nowy wyremontowany, choc
        szpital z zewnątrz wręcz odstrasza wyglądem.oddział połozniczy tez po remoncie,
        ale prysznice jeszcze przed remontem niestety. sale 2/3 osobowe, dzieci z
        mamami.odwiedziny w osobnej sali, nie w pokojach.no i dzidzia zajmuje sie mama,
        nie połozna, chyba że ktos jest po cc.połozna pokazuje raz jak przewinąc, a
        potem to juz samemu do dzieła.kąpią połozne.i dla dziecka trzeba miec swoje
        ubranka, pieluszki i najlepiej kosmetyki.
        • magdalenas10 do rogusia 25.05.06, 13:04
          przepraszam że wczesniejsze przekręcenie nicka.smile
          • rogusia2 Re: do rogusia 25.05.06, 13:11
            A ten drugi szpital? Do Jastrzębia ma daleko... A nigdy nie wiadomo czy i tak
            nie natną. Zastanawiam się nad nie wyrażeniem na piśmie zgody na ten zabieg ale
            boje się nie uprzejmości personelu /trudna pacjentka/ i że nie beda chcieli
            naciąć nawet jak będzie taka potrzeba. W Bielsku tną rutynowo we wszystkich 3
            szpitalach..
        • magdalenas10 Re: do rogusia2 25.05.06, 13:08
          o drugim szpitalu słyszałam od kilku połoznych, jednak sama tam nie
          byłam.podobno maja świetne warunki, i wanne w ktorej mozna urodzic.
          Nazwa placówki: ZZOZ, Szpital Śląski, Bielska 4, tel. 852 05 11, 852 12 24
          Typ placówki: Szpital
          Województwo: śląskie
          Adres: Cieszyn
          e-mail: ciesz@promarcoscon.pl

          I stopień referencyjności.

          Szpital Przyjazny Dziecku.

          Nie odesłano ankiety z informacjami o oddziale położniczym.

          Ordynator neonatologii - Inez Scherle (od 2002 r.).

          Od 2003 r. pomalowano 2 sale.

          Po porodzie (dane z grudnia 2004 r.):
          11 sal z 2, 3 łóżkami dla mam z dziećmi.
          Łóżeczka dziecięce przy łóżkach mam.
          1 w.c. przypada na 2, 5, 6 łóżek.
          1 prysznic przypada na 2, 5, 6 łóżek.
          Pobyt matki z dzieckiem po porodzie trwa przeciętnie 4 doby.
          Odwiedziny codziennie bez ograniczeń w sali, w której leży matka.
          Po poradę laktacyjną można zgłosić się do personelu oddziału położniczego i
          noworodkowego.
          Opłaty związane z pobytem na oddziale:
          Oddział liczy na drobne datki lub prezenty (np. komplet pieluch, środki
          czystości itp.)

          • rogusia2 Re: do magdalenas 25.05.06, 13:13
            Dzięki. Ja o Cieszynie słyszałam nie najlepsze rzeczy.
            • magdalenas10 cieszyn 25.05.06, 13:25
              ja roznie czytałam na forum.niektore osoby zachwycone, inne wprost
              przeciwnie.to jest swietny szpital jak ktos chce rodzic aktywnie lub w wodzie.a
              w jastrzebiu z nacinaniem jest roznie.ja dlatego nastawiłam sie na porod
              aktywny, bo wtedy jest w zasadzie nikła szansa ze natną.szczegolnie jak sie
              rodzi na krzesełu, bądź na łozku, ale w pozycji kolankowo łokciowej.a że ten
              szpital(jastrzebie) i cieszyn przyjmuja porody aktywne, to i wtedy naciec jest
              mniej przy takim porodzie.a jesli chodzi ci tylko o nienacinanie, to polecam
              izbe porodową w Lędzinach.to jest miedzy tychami a katowicami.tam nie nacinaja,
              porod jest jak najbardziej aktywny.I stopień referencyjności.

              Szpital Przyjazny Dziecku, Wyróżnienie "Rodzić po Ludzku" (w 2000 r.).

              Ordynator położnictwa - Alojzy Hudy (od 1983 r.).

              Jest szkoła rodzenia.

              Do porodu (dane z 2003 r.):
              2 sale pojedyncze, do dyspozycji rodzącej: worek sako, gumowa piłka, materac.
              Łóżko nowoczesne.

              Poród rodzinny we wszystkich salach.

              Opłaty związane z porodem:
              Izba liczy na dobrowolne datki lub prezenty dla oddziału (np. komplet pieluch,
              środki czystości itp.).

              Statystyka 2002 r.
              1 poród na 2 doby
              Cesarskie cięcia (w szpitalu w Tychach) - 3%
              Porody rodzinne - 70%
              Porody wywoływane (indukowane) - 20%
              Nacięcie krocza: u pierwiastek - 50%, u wieloródek - 30%
              Znieczulenie w porodach drogami natury: dolargan - 0,5%, z. zewnątrzoponowe -
              brak danych.to dane z fundacji rodzic po ludzku.dowiadywałam sie od znajomych
              połoznych, i faktycznie badzo plecaja ta izbe porodowa.a jesli chodzi o
              naciecie, to faktycznie robi sie to na szczycie skurczu, wiec tego nie czuc.a
              do szycia podają znieczulenie, choc zdarza sie że szyja zanim zacznie ono
              działac..ja nie chce naciecia nie ze względu na bol szycia czy cos, a raczej ze
              względów wygody po samym porodzie.lepiej jak krocze toche samo peknie, i załozy
              sie 2 szewki, nic po nacieciu np 8/9, ktore goja sie miesiac.i same nici ciągną
              i sa nieprzyjemne.a jesli chodzi o oswiadczenie to mozna napisac, ale jesli
              połozna uzna, że porod trwa za długo, lub dziecko traci puls to i tak natna,
              ale w tej sytuacji jest to lepsze, niz podduszenie dzidzi.jesli dzidzia jest
              duza(ponad 4 kg) to tez na ogoł nacinaja, dla łatwiejszego przejscia dziecka.
              • rogusia2 Re: cieszyn 25.05.06, 13:36
                Ja też nie chce cięcia ze względu na wygodę po. Nie bede miała pomocy matki ani
                teściowej więc musze byc od razu sprawna a ze szwem to różnie bywa. Czasem jest
                bolesny i sie paprze. Moja mama 2 razy była cięta i za każdym razem miała z tym
                problem. A szwgierka urodziła bez nacięcia syna 4600 i biegała na drugi dzień
                jak sarenka. Miała 2 szwy "kosmetyczne: jak stwierdziła połozna. Tyle, że to
                był 3 poród i dlatego nie nacięto rutynowo. A synuś był spory smile
                • magdalenas10 nadzieja 25.05.06, 15:04
                  tak wiec pozostaje nm miec nadzieje że nas nie potną.licze na to że porod
                  aktywny mi w tym pomoze.tym czasem czekam na pierwsze skurcze.uz sie doczekac
                  nie mogesmile 39tcsmile
    • 5_monika Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 12:55
      zgadza się nie czuje się tego, ja też miałam bez znieczulenia.Dopiero do szycia
      dostałam.
    • lenka30a Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 13:19
      moja droga, jeszcze nie słyszalam, żeby komuś nacinali krocze w znieczuleniu
      miejscowym, przecież na to nie ma po prostu czasu

      co do reszty się nie wypowiem,
      generalnie uwazam , że panikujesz i tylesmile
      • magdalenas10 do Lenka 25.05.06, 13:28
        moze i niektore kobiety panikuja.jednak moją tesciową połozna nacieła w złym
        momencie, nie na szczycie skurczu,po prostu źle wyczuła moment, i dla niej był
        to najgorszy moment porodu, cboc rodziła juz 3 dziecko.jesli chodzi o szycie,
        nie poczekali aż znieczulenie zacznie działac, i szyli na zywca.stwierdziła, ze
        cały porod(16 godzin) to była pestka w porownaniu do tych dwu momentów.dobrze
        jest miec znajoma połozna, bądź porozmawiac wczesniej z nia o tym, by ta
        chroniła krocze podczas porodu.
    • sea80 Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 13:44
      Mnie tez nacieli moze w nie calkiem odpowiednim momencie (ale i tak bole
      porodowe wspominam gorzej) na szczescie do szycia bylam uspiona ale tez
      slyszalam ze lekarze lubia szyc na zywca gdzie jedynym "znieczuleniem" sa
      przywiazane nogi
      • lenka30a Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 13:55
        Zgadzam się z Wami,
        chodzi mi tylko o to, że nacięcie bez znieczulenie to nie żaden szok i koszmar,
        tylko tak po prostu jest, a że jedna czy druga położna źle wyczuje momen to jej
        wina, paprają sprawę
        większość nacięć jest bezbolesnych, więc nie ma co panikować, a jak się ktoś
        boi to niech powie wczesniej połoznej, żeby zwróciła na to szczególną uwage,
        lub wynajmie sobie połozną i wszystko z nią ustali
        uff
      • zara11 Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 25.05.06, 14:06
        wiem o ktorym szpitalu mowi autorka watku, sama zamierzam tam rodzic. ale w
        odroznieniu od niej uczestniczylam we wszystkich lekcjach tamtejszej szkoly
        rodzenia, mialam okazje lezec nawet na oddziale przez 4 dni (pobyt oceniam na
        5), rozmawialam z mamami, kolezankami, z ktorymi spotykalam sie podczas zajec w
        szkole, one rowniez szczerze zadowolone sa z przebiegu porodu. jezeli chodzi o
        "tytulowy" zarzut, ktory stawiasz, to jak widzisz z powyzszych odpowiedzi, nie
        masz racji: naciecie wykonuje sie przy max. naciagnietej skorze krocza i wtedy
        zupelnie tego nie czuc. z tego co wiem, polozne naprawde staraja sie uniknac
        naciecia, pamietajac jednak jak powaznym powiklaniem poporodowym jest pekniete
        krocze. szyja w znieczuleniu, ktore trzyma jeszcze kilka godzin.

        podczas szkoly rodzenia polozne powtarzaly nam jak mantre - niezwykle wazne jest
        POZYTYWNE NASTAWIENIE, to ogromna czesc dobrego porodu. widze, ze u Ciebie jest
        go nie za wiele, strasznie spanikowalas, teraz, to juz w zadnym z polskich
        szpitali nie byloby Ci dobrze.
        pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia.
    • sarna73 Re: szok!! naciecia krocza na zywca!!! 27.05.06, 10:10
      co do naciecia to potwierdzam, nic nie czułam !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka