Dodaj do ulubionych

Poród to przyjemność!

14.06.06, 13:33
Urodziłam w piątek śliczną córeczkę. W ciąży ciąży ciągle siedziałam na tym
forum i czytałam jaki to poród jest straszny. Dziewczyny nie ma się czego bać
sam poród nie boli trzeba tylko wytrzymać skurcze jak się macica przygotowuje
do porodu. u mnie trwały te bolesne niecałą godzinkę. A miedzy jednym a
drugim parciem przy porodzie żartowałam z lekarzami. Nacięcie krocza wogóle
nie boli szycie też.
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:35
      no moj byl nieco inny.mialam bolesne skurcze przez 8 h.ale i tak podpisuje sie
      pod tym stwierdzeniem!!!!!!!!

      a jak sie teraz czujesz?
      • anrenata Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:37
        Dobrze,że piszecie takie pozytywne opinie,bo jak sie człowiek naczyta tych
        koszmarnych opowieści to na serio można się bać,zwłaszcza jak się ma rodzic
        pierwszy raz.
      • anytbg Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:40
        Wspaniale, na razie nic nie robię, bo czekam na jutro na zdjęcie szwów.
        Dzidziuś grzeczny, nie płacze ani przy przewijaniu ani podczas kąpieli, jak
        jest głodna to otwiera buzię , a leżę cały czas przy niej. W nocy też śpi ze
        mnąś. Jest cudownie.
    • femme-marie Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:36
      znieczulenie miałyście czy jak?u nas nie daja zzo, bo lekarzy brakujesad(( im
      bliżej tym bardziej sie boję
      • femme-marie Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:37
        matko zapomniałam z tego wszystkiego pogratulować smile)))więc GRATULACJE
        • anytbg Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:45
          Nie miałam żadnego znieczulenia, dopiero po porodzie na szycie. Mnie bolał
          trochę masaż szyjki macicy, ale miałam go robionego bo szyjkę miałam twardą, bo
          rodziłam w 38 tyg, a ona nie była przygotowana do porodi. 2 godziny po porodzie
          wyszłam sama z sali porodowej.
    • gloria2 Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:37
      Poród jest indywidualną sprawą i każdy przeżywa i odczuwa go inaczej. Jedne
      cierpią a dla innych to jak splunąć.
      Mnie skurcze nie bolały bo miałam zzo, ale II faza - godzina i 20 minut
      naprawdę była mecząca i bolesna i nie miałam ochoty na żadne żarty.
      Nie mniej jednak jest do przeżycia.
      • roksanaa22 Re:bez znieczulenia! 14.06.06, 13:40
        nie chcialam zadnego medycznego wspomagania porodu.zgodzilam sie tylko na
        lewatywe i w ostatnim momencie na naciecie krocza.bole byly b.silne ale dalam
        rade i czuje ze urodzilam moja corke!!!!
      • sloneczko_02 Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:43
        GRATULUJE !!! i zazdroszcze!!!...a dziewczynom które czekaja z rosnącym
        brzuszkiem na ten dzien- zyczę takiego porodu jak twoj!!!
    • karolisia26 Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:43
      no to fajnie że jeszcze znalazła sie jajaś osoba która potrafi nas (te które
      czekają) pocieszyć, ja musze czekac do października...
      • roksanaa22 Re chodzicie do szkoly rodzenia? 14.06.06, 13:48
        ciekawa jestem czy nastawiaja was na NATURALNY porod czy raczej radza
        oksytocyne lub znieczulenie?
    • wronka30 Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:49
      Gratulacje coruni i dzieki za pocieszenie..Ja czekam wlasnie, termin na
      24.06..Bede rodzila w domu przy znajomej poloznej i mezy i jednej pielegniarce
      (jestem w holandii)..Tlumacze sobie caly czas ze musze wytrzymac i ze w koncu
      zobacze swoja coreczke..Z jednej strony nie moge sie doczekac a z drugiej ten
      stereutyp porodu - najwiekszego ludzkiego cierpienia - mnie przeraza...Ale po
      twoim poscie zrobilo mi sie blogo...Dzieki
      • roksanaa22 Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:51
        strasznie bym chciala urodzic w domu.jesli kiedys bede jeszcze w ciazy(mam 2)
        tak bedzie!
    • atlantis75 Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:57
      Uielbiam takie posty wink Tchną optymizmem, szkoda tylko, że do tego skrajnym
      subiektywizmem. Ja rozumiem, że poród to intymne przeżycie i o subiektywne
      oceny łatwo, ale... nie dla wszystkich poród to bułka z masłem, hop-siup
      tralala i dowcipy o blondynkach między kolejnymi skurczami.
      Pewnie, że straszyć nie należy, bo opowieści z piekła rodem niepotrzebnie
      stresują.
      No w każdym bądź razie ja wole inne przyjemności wink
      • aska_ou Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 14:02
        Oczywiscie ze tak, kazdy porod to indywidualna sprawa. Przeciez inaczej bedzie
        rodzic mamusia dzieciaczka o wadze 2800 a inaczej tego ktory wazy 4kg. Moj syn
        ma miec kolo 4kg a ja jestem bardzo waska ( wymiary wew. miednicy ) wiec nie
        wierze zeby moj porod trwal tak krotko jak szczesliwej mamusi ktora
        zapoczatkowala tego posta. Gratuluje oczywiscie, ciesze sie ze takie posty sa
        ale to naprawde indywidualna sprawa i nie mozna komus powiedziec ' nie boj sie
        bo porod nie boli tak bardzo" gdy sie cierpialo skurcze rozwierajace tylko 1h smile))

        Pozdrawiam
    • haaga2 Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 13:58
      Szczere Gratulacje!!!!
      ja też mogę przyłączyc się do stwierdzenia, że poród to przyjemność-sama
      przeżyłam już dwa. pierwszy w marcu 2004 a drugi w listopadzie 2005 i oba
      wspominam bardzo dobrze, choć ten drugi jeszcze lepiej a to ze względu na
      super położne pani Jola - CUD KOBIETA i pani Ela MIŁA I SPOKOJNA i mój mąż
      KOCHANY, w ogóle po drugim porodzie to czułam się REWELACYJNIE!!!! nie mówię,
      że nie boli, bo bolało nawet czasem bardzo, ale super atmosfera na sali to 90%
      sukcesu. dodam,że położna nie była opłacona,tylko akurat miała dyżur!!!!
      dodam, że za pierwszym razem na sali porodowej byliśmy 5 godzin a za drugim 90
      minut!!!
      pozdrawiam Aga
      mama Amelki i Michasi.
    • magdalenas10 gratulacje 14.06.06, 14:03
      gratulacje!!! ja tez uwazam że porod to piekne przezycie, choc mnie jednak te
      bole wczensiejsze troszke dłuzej męczyły, bo jakies 7 godzin, a parte ok
      godziny.
    • pollys dzięki za taki post! :) 14.06.06, 14:08
      oczywiście gratulacje! super, że tak przyjemnie wspominasz poród- mam nadzieję,
      że ja również będę mogła napisać tak o swoim smile pozdrawiam
    • edyta.23 Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 18:16

      Mogę powiedzieć dokładnie to samosmile
      Urodziłam synka 06.06.06 i mogę rodzić codzienniesmile
      Trochę namęczyłam się jedynie przy parciu, było długie, bo zależało mi na
      ochronie krocza, ale było wartosmile

      Znacznie gorszy był dla mnie ból piersi przy nawale pokarmu, który dostałam w
      kilka dni po porodzie. Po prostu koszmar!
    • agathos3 Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 21:06
      Przyłączam się do gratulacji.
      Mój poród był bardzo bolesny, traciłam przytomność i kontakt z otoczeniem,
      rwałam pazurami tapicerkę, a masaż szyjki był torturą. Na szczęście dostałam
      znieczulenie po 6 h męczarni i w ciągu godziny urodziłam. Przy znieczuleniu
      miałam siłę żartować z mężem...
      Każdy odczuwa poród na swój sposób. Gdybym nie mogła skorzystać ze znieczulenia,
      na pewno bym wytrzymała, bo w ogóle jestem raczej odporna na ból i umiem go
      sobie uracjonalnić. Znam gorsze rodzaje bólu (np. zęba), widziałam w szpitalach
      dużo cierpienia innego rodzaju i nie dam sobie wmówić, że poród to największy
      ból znany w przyrodzie. Niemniej nie wyobrażam sobie kolejnego porodu bez
      znieczulenia. Ból - jeśli jest źle znoszony przez kobietę, bo ją przerasta -
      powinien być łagodzony, bo odczłowiecza. Ja czułam się odczłowieczona przez ten
      porodowy ból. Dodam tylko, że dostałam oksytocynę dożylnie i nie pozwalano mi
      chodzić, bo maluchowi skakało tętno i lekarze w każdej chwili gotowi byli do
      cesarki. Może te ograniczenia zadecydowały o potworności mojego doświadczenia z
      porodem?
      Zawsze jednak warto dodać - DZIECKO WYNAGRADZA KAżDY BóL.
      • searena Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 22:03
        Bo to podobno własnie oksytocyna i wywołane przez nią nienaturalne skórcze tak
        bolą. To powinna byc ostateczność.
        Ja tam nie zamierzam cierpieć, chjce miec znieczulenie od razu. Jestem zupełnie
        nieodporna na ból i mdleję.
        • aczka Re: Poród to przyjemność! 14.06.06, 23:30
          Gdyby mój poród trwał jedną godzinę, to też bym pewnie mówiła, ze był pięknym
          przeżyciem. Trwał niestety o 22 h dłużej, był bolesny i trudno mi stwierdzić, że
          to była przyjemność, ale zazdroszczę i gratulujęwink Osobiście nie potrafię sobie
          nawet wyobrazić, że moze to trwać tak krótko...
          Pozdrawiam,
          Aga, mama trzytygodniowego Stasia
    • kora266 Re: Poród to przyjemność! 15.06.06, 06:54
      Super, ze dla niektorych porod to przyjemnosc!smile) Ja bym mojego porodu tak nie
      nazwala! 24 godziny silnych skurczy co pare minut, w tym 3 godziny parcia!!
      Niezle mi to dalo w kosc, wiec na pare lat mi starczy... Krocza wprawdzie mi
      nie nacieto, poniewaz samo peklo i wygoilo sie dosyc szybko, ale to jedyne
      pozytywne doswiadczenie poporodowe. Znam w kazdym razie inny rodzaj przyjemnoci
      jak porod!
    • agni71 Re: Poród to przyjemność! 15.06.06, 14:42
      U ciebie tak to wyglądało, ale wierz mi, byłaś wyjątkiem.

      aga (matka dwóch córek, więc wiem co mówię)
    • wiola_wd Re: Poród to przyjemność! 15.06.06, 22:00
      Ja też wspominam swój poród cudownie (23.03.2006). Bolało może z godzinkę,
      wszystko poszło szybko i sprawnie, bóle parte niecałe 10 minut (pierwsza ciąża)
      chociaż mnie szycie krocza trochę bolało i to chyba jest jedyny ból, który
      naprawdę dał się odczuć. Rodziłam bez znieczulenia
      • madzik19811 Re: Poród to przyjemność! 15.06.06, 22:35
        No to ja zazdroszcze lekkiego porodu przy pierwszym 10 godzin miałam bole
        krzyzowe, a przy drugim miało byc szubko i lekko 8 godzin męczarni jedynie
        pocieszający i najpiekniejszy i koniec wtedy zapomina sie o wszystkim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka