Dodaj do ulubionych

wstydliwy problem - lewatywa..

22.06.06, 23:58
proszę dziewczyny, które już rodziły (albo nie rodziły a wiedzą co i jak) o
szczerą odpowiedź. jak dobrze wiecie, czasem się tu pojawiam, i nie jestem
starym zboczeńcem, który zaraz będzie się ślinił. Dziś dostałam wykaz tego, co
powinnam zabrać do szpitala (trmin za 6 tygodni) no i wiadomo na miejscu
wymieniona lewatywa (obok było napisane "Enema", ale to "Enema" jest
skreślone. Coś z dzieciństwa majaczył mi widok lewatywy jako takiej gumowej
gruszki w pomarańczowym kolorze, z ciekawości weszłam na allegro i zobaczyłam
tylko coś takiego

www.allegro.pl/item111621827_wlewnik_gumowy_irygacja_lewatywa_2_litry.html
wiem, że to temat wstydliwy, ale proszę napiszcie, bo strasznie mnie to teraz
denerwujesad((
1.dziewczyny, czy to jest ta lewatywa którą należy z sobą zabrać?
2.czy ktoś wie, co to jest ta "Enema"? (znalazłam tylko stronki ... porno -
serio!)
3.gdzie miałyście wykonywaną - wyczytałam, że najlepiej na łóżku na leżąco
albo w klęku (z wystawioną za przeproszeniem... pupą) Gdzie są takie warunki?
No chyba nie robi się tego na łóżku w pokojusad( To gdzie? Na kozetce?
4.Jak długo trzeba czekać na "efekty"sad(( Czy zdążę dobiec do łazienki? czy
czeka mnie efekt biegunki? czy można wtedy zapanować nad zwieraczami czy też
samo no wiecie.... Czy wystarczy potem tylko raz się załatwić?
5.Co jest wlewane? No i gdzie się ma zmieścić te... 2 - 3 litry? Chciałam
zrobić sobie sama w domu, nie wyobrażam sobie że ktoś mi "tam" coś wkładasad( a
teraz wiem, że nie będę potrafiła. "Przećwiczyć" też nie mam jak, bo jestem
już w 34 tc i boję się, że zaszkodzę sobie tym. Wystarczy mi że raz byłam
badana "per rectum" przez ginekologa i do tej pory mam traumę - na samą myśl o
lewatywie wykonywanej mi przez kogokolwiek chce mi się ryczeć a z drugiej
strony nie chce niemiłych niespodzianeksad(((

Przepraszam, że tak szczerze, ale już chyba jestem w stanie znieść nawet
cięcie niż "lewatywę"sad((( Nie chcę pytac położnej, bo kiedy miałam mieć
robione USG (jeszcze zanim zaszłam w ciążę) to zapytałam lekarki i efekt był
taki, że o mało co nie zsiusiałam się na kozetcesad(( Bardzo się boję tej
lewatywy teraz....
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 00:03
      to z allegro, to wielokrotnego uzytku wlewnik, enema, to jednorazowy zestaw do
      lewatywy i podobno on ma o wiele mniejsza pojemnosc niz te 2 litry
      po wlaniu, zaraz idziesz do toalety i sie wypróżnisz
      wiecej nie wiem, jestem przed porodemsmile
      • joa28 No właśnie tylko że ta "enema" jest przekreślona 23.06.06, 00:08
        w spisie widnieje tylko "lewatywa". Podejrzewam, że panie z apteki będą
        wiedziały, ale ja się boję całego tego procesu - po prostu to mnie mnie
        strasznie... krępuje W przeciwieństwie do badania ginekologicznego, które nie
        kojarzę z żadnymi emocjami.
        • phantomka Re: No właśnie tylko że ta "enema" jest przekreśl 23.06.06, 00:13
          No tak zaraz to nie, trzeba trzymac jak najdluzejsmile), ale najlepiej byc blisko
          toalety - baaardzo blisko. Lewatywa ma jeszcze dzialanie przyspieszajace
          skurcze, dlatego mi polozna kazala wytrzymac do 10 min. (to chyba tylko
          mistrzynie potrafia).
          Temat zaden wstydliwy, chyba bardziej wstydliwe jest zalatwic sie podczas
          porodu, mi lewatywe robila polozna i nie bylo to krepujace, moze dlatego, ze
          ona robi to codziennie, a poza tym w perspektywie masz zagladanie ci do krocza
          przez conajmniej 2, 3 osoby.
          Mozesz tez zrobic sama w domu.
    • phi.phi zestawy są różne 23.06.06, 00:09
      takie jak na Twoim linku, jak i takie
      images.google.pl/images?hl=pl&q=zestaw%20do%20lewatywy&btnG=Szukaj+w+Google&lr=&sa=N&tab=wi
      zazwyczaj wykonuje się ją na łóżku, a co do efektów to trudno powiedzieć, bo
      każdy reaguje indywidualnie - lepiej jednak, żeby w pobliżu była toaleta. samemu
      nie powinno się wykonywać lewatywy, bo można sobie narobić problemów np. z
      jelitami. jeśli chodzi o płyn, który jest wprowadzany to najczęściej woda +
      substancje pomocnicze (czasami).
      • joa28 dzięki za odp 23.06.06, 00:16
        ale mam jeszcze pyt. - jaką pojemność najlepiej wybrać?? I na jakim łóżku miałaś
        robioną? Na sali?????
        P.S. Czyli te pomarańczowe gruszki już nie istnieją? O ja naiwna, taką gruszkę
        to jeszcze jakoś potrafiłam sobie wyobrazić w akcji, ale to "coś" to już niesad((
        • aarabeskaa Re: dzięki za odp 23.06.06, 00:29
          ja juz rodzilam i Pani położna zaleciła mi zakupic lewatywe ENEMA...w aptece
          poprosilam o takowa i nic nie pytali o pojemnosc, a co do samej lewatywy to
          musze przyznac ze nie czuje sie po niej zadnego dyskomfortusmile nic nie boli
          nic nie piecze, takze ENEME polecam
          • joa28 Re: dzięki za odp 23.06.06, 00:32
            a mogłabyś mi napisać, jak to u Ciebie wyglądało "technicznie"? czyli GDZIE (to
            najbardziej mnie męczy i kiedy
        • anulaaa Re: dzięki za odp 23.06.06, 00:33
          mi nie kazali zabierać swojej
          lewatywę robiła pielęgniarka na łóżku-inne pacjentki w tym czasie byly w pokojuuncertain
          dostałam sporo płynu i już w trakcie miałam wrażenie parcia-błagałam pigułę żeby
          skończyła bo nie dam rady;P
          udało mi się potem dolecieć do łazienki na szczęście ale jest dokładie jak
          piszesz-trochę to przypomina biegunkę niestetywink ale po 10minutach u mnie się
          wszystko skończyło i nie czułam już nic-no może troszkę lżejsza się czułam;P hehe
          po cesarce dziękowałam Bogu za tą lewatywę bo nie moglam się ruszać i wizyta w
          wc by mnie chyba zabiławink

          a tak w ogóle to naprawdę nie ma się czego bać! głowa do góry!
          pozdrawiam
          • joa28 Re: dzięki za odp 23.06.06, 00:37
            Czyli w pokoju PRZY WSZYSTKICH? Wrrr tam, gdzie będę zmuszona rodzić (no cóż 1
            szpital w mieście) nie ma żadnych parawaników a łóżek ładuje się tyle ile
            wejdzie (reszta.. na korytarzu)sad

            Jeśli lewatywę ktoś miałby mi robić właśnie w pokoju to ja się pytam, gdzie
            poszanowanie intymności? To już nacięcie chyba jest bardziej ludzkie niż
            wystawianie tyłka na widok publicznysad(((
            • anulaaa Re: dzięki za odp 23.06.06, 00:41
              u mnie w pokoju było oprócz mnie 5 osóbuncertain

              powiem tak-babka wpadła,kazała się odwrócić i wypiąc tyłek(na leżąco)-zanim się
              zorientowałam było po fakcie-i co ja jej miałam powiedzieć jak przed cc jest
              obowiażkowa lewatywa??
              niestety-takie warunki sąuncertain
              chociaż popytaj-możę będziesz mogla zrobić to w innym pomieszczeniu

              z jednej strony to wstydliwe ale....po porodzie lekarze na dyżurze zaglądają ci
              między nogi przy wszystkich itp itd
              ja podchodzę tak-na oddziale ginekologicznym nie ma się czego wstydzić...
              • joa28 :((( Trauma 23.06.06, 00:47
                sad Naprawdę wolę, żeby mi zaglądali między nogi niż majstrowali "tam". Może jest
                to związane z 1 wizytą u ginelologa, kiedy jeszcze nie współżyłam i lekarka
                (starsza wiekiem) miała do mnie pretensje, że w ogóle to po co przychodzę....
                bez uprzedzenia zbadała mnie "per rectum" przy czym narzekała strasznie, że
                robię jej taki kłopot... Chyba z tej złości serio badał mnie dość brutalnie, bo
                przez 2 dni miałam problem z siadaniemsad Po "1 razie" wizyty u lekarza są dla
                mnie bezproblemowe. Jak sobie pomyślę, że ktoś znów ma mnie "tam" dotykać to...
                robi mi się niedobrzesad((
                • joa28 Re: :((( Trauma 23.06.06, 00:50
                  oczywiście "badała" - wredna babasad
                  • amneris Re: :((( Trauma 23.06.06, 13:00
                    joa28- masz zawsze prawo odmówić zabiegu wykonywanego w warunkach, ubliżających
                    intymności (odsyłam do Karty Praw Pacjenta); masz prawo zastrzec sobie, że
                    zgadzasz się, ale a)z użyciem parawanu (a takowe są w szpitalach, a cała
                    trudność polega na ich przyniesieniu do sali...); b)w gabinecie zabiegowym; nikt
                    nie ma prawa zrobić czegokolwiek wbrew Tobie;
            • margonik Re: dzięki za odp 23.06.06, 11:27
              Joa, nie musisz panikować. Myślę, że sytuacja dziewczyny, która pisała przed
              Tobą nie jest jednak szpitalną normą. Nie miałam co prawda jeszcze lewatywy,
              ale dwa razy leżałam na ginekologii, w dwóch różnych szpitalach. Za każdym
              razem pielęgniarki prosiły pacjentki do pokoju zabiegowego i tak to robiły sam
              na sam.
        • bejsi Re: dzięki za odp 23.06.06, 11:09
          Enema teraz nazywa sie Rectanal. Mozna dostac w aptece bez recepty. Dziala
          fantastycznie i mozna wykonac w domu.
    • olka_krakow Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 00:45
      W niektorych szpitalach nie robia rutynowo lewatywy, wiec sie dowiedz jak jest w
      szpitalu, w ktorym zamierzasz rodzic.

      A Enema ma pojemnosc chyba 300 ml.
      • joa28 Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 00:50
        Ale ja CHCĘ - sama chyba nie dam rady, więc zdam się na położną. Chciałabym
        tylko by to odbyło się z należytym poszanowaniem godności ludzkiej. A dla mnie
        publiczne wystawianie 4 liter jest bardziej krępujące od publicznego rozkładania
        nóg...
      • anulaaa Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 00:51
        dokładnie! dowiedz się czy musisz mieć jeśli to dla ciebie ma byćproblem....
        chociaż-powiem tak-po cc miałam takie opory,żeby skorzystać z wc ze sie
        cieszyłam z tej lewatywyuncertain
        • anulaaa Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 00:52
          no to pogadaj z lekarzem i dowiedz sie czy mogą to zrobić na osobności!smile
          • phantomka Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 07:12
            u mnie robila na osobnosci, w pomieszczenie z lazienka, lezalam na lozku.
            • korneliap Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 07:53
              mi robila lewatywe w ubikacji Zbyt długo tego nie wstrzymalam
    • gochach Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 08:11
      ja miałam lewatywe w oddzielnym pokoju z łazienką. Nawet były dwie
      łazienki.Lewatywy nie musiałam kupować. Leżałam na łóżku przodem do ściany a
      ona trzymała w ręku wielki wór z wodą (coś jak kroplówka, a może i większe).
      wiem że to może głupio zabrzmi ale ta lewatywa to przyniosła mi dużo ulgi przed
      porodem. To była chyba jedna z lepszych chwil w czasie porodu. Jak mi wlewała
      płyn to mówiłam że już mi sie chce do ubikacji ale ona kazała jeszcze trzymać
      chociaż pare minut.
    • ggosiek Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 08:58
      Szczerze lewatywa to pikuś w porównaniu z zakładaniem i wyjmowaniem cewnika
      • peggy1 Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 09:07
        Nie martw sie na zapas. Ja przed samym porodem mialam cos w rodzaju lekkiej
        biegunki. Podobno tak sie zdarza bardzo czesto ze sie organizm sam oczyszcza smile)


        A ja zakladania cewnika jako traumy nie wspominam smile Synek byl tak ulozony ze
        nie mogalam oddac sama moczu wiec mnie cewnikowali. Troszke szczypalo.
      • margonik Cewnik 23.06.06, 11:31
        A czy cewnik musza zakładać? Ja nie chcę! sad
        Mnie tez lewatywa nie przraża, ale cewnik... brrryyy... Po co mi on w czasie
        porodu?
        • ggosiek Re: Cewnik 23.06.06, 11:51
          cewnik zakładają do CC. Tak tylko podałam przykład
    • papuga_5 Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 09:06
      Z tego co slyszalam to chyba lewatywe robia pielegniarki bo nie jest ona bezpieczna zeby robic sobie
      samej. Jak bedziesz u lekarza to sie zapytaj kto to robi.
      • eps Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 09:39
        1.dziewczyny, czy to jest ta lewatywa którą należy z sobą zabrać?
        to zalezy jeśli jest w spisie to musisz wziąc, ja dostałam gratis w szpitalu wink

        2.czy ktoś wie, co to jest ta "Enema"? (znalazłam tylko stronki ... porno -
        serio!)

        to co znalazłaś to to

        3.gdzie miałyście wykonywaną - wyczytałam, że najlepiej na łóżku na leżąco
        albo w klęku (z wystawioną za przeproszeniem... pupą) Gdzie są takie warunki?
        No chyba nie robi się tego na łóżku w pokojusad( To gdzie? Na kozetce?
        Ja miałam już w sali porodowej. kładziesz się na boczku z lekko wypięta pupa
        połózna tą plastikową końcówkę wkłada tam gdzie trzeba i czujesz tylko takie
        ciepło (przynajmniej u mnie to ten płyn był podgrzany).trwa ok. 2-3 minut i
        wcale nie jest straszna. Ja gdybym teraz rodziła to sama bym poprosiła, tym
        bardziej że przez to nasilają się skurcze porodowe.

        4.Jak długo trzeba czekać na "efekty"sad(( Czy zdążę dobiec do łazienki? czy
        czeka mnie efekt biegunki? czy można wtedy zapanować nad zwieraczami czy też
        samo no wiecie.... Czy wystarczy potem tylko raz się załatwić?
        do łazienki na pewno zdażysz wink Naljepiej to chodzić koło WC i próbowac
        wytrzymać jak najdłużej jak już wiesz ze dłuzej nie wytrzymasz to po porstu
        korzystasz z WC i tyle. Ja załatwiłam sie tylk oraz ale dziewczyny na sali
        czasami 2 razy szły (ale to w niewielkim odstepie czasu np. 3 minuty).

        5.Co jest wlewane? No i gdzie się ma zmieścić te... 2 - 3 litry? Chciałam
        zrobić sobie sama w domu, nie wyobrażam sobie że ktoś mi "tam" coś wkładasad( a
        teraz wiem, że nie będę potrafiła. "Przećwiczyć" też nie mam jak, bo jestem
        już w 34 tc i boję się, że zaszkodzę sobie tym. Wystarczy mi że raz byłam
        badana "per rectum" przez ginekologa i do tej pory mam traumę - na samą myśl o
        lewatywie wykonywanej mi przez kogokolwiek chce mi się ryczeć a z drugiej
        strony nie chce niemiłych niespodzianeksad(((

        No ćwiczen to nie polecam bo lewatywa powoduje skurcze i może się zaczać akcja
        porodowa (jest to bardzo wysoce prawdopodobne).
        To nie jest nic strasznego i lepiej jak w szpitalu połóżna Ci zrobi.
        Nie ma się co stresowac.
        • agab72 Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 09:54
          A ja nie miałam lewatywy - nikt w ogóle po tym nie wspominał ani na "wycieczce
          po szpitalu" przed porodem, ani już gdy do szpitala przyjechałam. W "wykazie"
          też nie było mowy o lewatywie. Choć wcześniej na forum czytałam, że lepiej
          zrobić lewatywę niż wypróżnić się podczas porodu. U mnie wszystko odbyło się
          naturalnie i organizm sam dał mi sygnał, że akcja porodowa się zaczyna. Oprócz
          delikatnych skurczy ( co ok. 15 - 20 min.) pojawiło się rozwolnienie -
          porganizm sam pięknie się oczyścił smile

          Pozdrawiam.
          Aga.
          • misspigy Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 10:03
            ja też przed porodem miałam lekkie rozwolnienie - ale mimo to miałam zrobioną
            lewatywę i całe szczęście, bo potem 2 dni po porodzie miałam spokój...

            Ja rodziłam w szpitalu w Kaliszu - tam są pojedyńcze sale porodowe z łazienkami
            (za darmo!!) i lewatywę robi położna - wkłada w d... wężyk i wlewa wodę... każe
            wytrzymać jak najdłużej i potem lecę do wc i po sprawie.

            Mąż natomiast kiedyś robił mi lewatywę z ENEMY (mąż jest lekarzem) i stanowczo
            lepsza jest taka "wodna" bo po Enemie miałąm kilka wycieczek do wc... tzn.
            lewatywa ta zawiera sole, ktore drażnią jelita i może nastąpić kilka
            wypróżnień...natomiast po wodzie u mnie było raz a dobrze.
            wink)
            • moni_011 Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 10:20
              przeciez teraz nie robia lewatywy, tzn nie jest to jakis wymog, mnie nikt nie
              robil ani nawet sie nie zapytal, kompletnie zapomnialam przed porodem ze cos
              takiego sie wykonuje..........
              • bejsi Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 11:14
                W wielu szpitalach wykonuje sie lewatywe tylko w izbie przyjec i trzeba sie o
                nia upomniec!
    • gika_gkc Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 11:18
      ja mialam eneme
      polozna zrobila mi ja w lazience gdzie bylo dodatkowe lozko, no i oczywiscie
      toaleta
      kazal mi po prostu oprzec sie o lozko i wypiac pupe
      wszystko poszlo blyskawizcnie i bezbolesnie
      musialam odczekac 5 min
      pozniej zaliczylam ok 5 min wizyte w toalecie i po sprawie
      nie wyobrazam sobie porodu bez lewatywy - perspektywa wyprozniania podczas
      porodu byla dla mnie niezbyt mila i pociagajaca
    • lolinka2 Re: wstydliwy problem - lewatywa.. 23.06.06, 11:37
      na lewatywę, golenie możesz się nie zgodzić i masz do tego pełne prawo a nawet
      jeśli oddasz stolec w czasie porodu za złe słowo pod twoim adresem z tego tytułu
      personel może 'beknąc' i to zdrowo.

      NIe dziwię się ze nie chcesz lewatywy, czyszczono mnie tak przed operacjami
      kilkakrotnie- nic miłego rzeczywiście - osobiście wolę robienie kupy przy
      porodzie (miałam tak oba razy).
      • joa28 Ale ja chcę 23.06.06, 12:12
        źle mnie zrozumiałaś, tylko chciałabym, żeby to było wykonywane w ludzkich
        warunkach. Poza tym chodzę do szkoły rodzenia przy naszym szpitalu - dla
        położnej, która prowadzi te zajęcia 3 rzeczy "okołoporodowe" są nieodzowne:
        golenie
        lewatywa (nie wiem w jakiej kolejności)
        nacięcie i szycie
        • luna333 Re: Ale ja chcę 23.06.06, 12:19
          mnie przed porodem zklinowało i 3 dni zero spraw kibelkowych - położna zresztą wynajęta zrobiła mi lewatywę w odosobnionym pokoiku - szybko, bezboleśnie i bez skrępowania - lewatywa podziałała i w czasie porodu urodziłam dziecko bez dodatków. nic strasznego choć myślałam bedąc w ciąży że to takie wielkie halo ta pupo-wlewka - a to nic wielkiego - kilka sekund i po sprawie.
          • marmalada a jak jest w narutowiczu w krakowie? 23.06.06, 13:28
            a jak jest w narutowiczu w krakowie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka