proszę dziewczyny, które już rodziły (albo nie rodziły a wiedzą co i jak) o
szczerą odpowiedź. jak dobrze wiecie, czasem się tu pojawiam, i nie jestem
starym zboczeńcem, który zaraz będzie się ślinił. Dziś dostałam wykaz tego, co
powinnam zabrać do szpitala (trmin za 6 tygodni) no i wiadomo na miejscu
wymieniona lewatywa (obok było napisane "Enema", ale to "Enema" jest
skreślone. Coś z dzieciństwa majaczył mi widok lewatywy jako takiej gumowej
gruszki w pomarańczowym kolorze, z ciekawości weszłam na allegro i zobaczyłam
tylko coś takiego
www.allegro.pl/item111621827_wlewnik_gumowy_irygacja_lewatywa_2_litry.html
wiem, że to temat wstydliwy, ale proszę napiszcie, bo strasznie mnie to teraz
denerwuje

((
1.dziewczyny, czy to jest ta lewatywa którą należy z sobą zabrać?
2.czy ktoś wie, co to jest ta "Enema"? (znalazłam tylko stronki ... porno -
serio!)
3.gdzie miałyście wykonywaną - wyczytałam, że najlepiej na łóżku na leżąco
albo w klęku (z wystawioną za przeproszeniem... pupą) Gdzie są takie warunki?
No chyba nie robi się tego na łóżku w pokoju

( To gdzie? Na kozetce?
4.Jak długo trzeba czekać na "efekty"

(( Czy zdążę dobiec do łazienki? czy
czeka mnie efekt biegunki? czy można wtedy zapanować nad zwieraczami czy też
samo no wiecie.... Czy wystarczy potem tylko raz się załatwić?
5.Co jest wlewane? No i gdzie się ma zmieścić te... 2 - 3 litry? Chciałam
zrobić sobie sama w domu, nie wyobrażam sobie że ktoś mi "tam" coś wkłada

( a
teraz wiem, że nie będę potrafiła. "Przećwiczyć" też nie mam jak, bo jestem
już w 34 tc i boję się, że zaszkodzę sobie tym. Wystarczy mi że raz byłam
badana "per rectum" przez ginekologa i do tej pory mam traumę - na samą myśl o
lewatywie wykonywanej mi przez kogokolwiek chce mi się ryczeć a z drugiej
strony nie chce niemiłych niespodzianek

(((
Przepraszam, że tak szczerze, ale już chyba jestem w stanie znieść nawet
cięcie niż "lewatywę"

((( Nie chcę pytac położnej, bo kiedy miałam mieć
robione USG (jeszcze zanim zaszłam w ciążę) to zapytałam lekarki i efekt był
taki, że o mało co nie zsiusiałam się na kozetce

(( Bardzo się boję tej
lewatywy teraz....